Skocz do zawartości

Blogi

 

Drobne kaprysy, olxowo-szrotowe łowy

Dawno nikogo nie zanudzałem, więc pozostaje mi to nadrobić. Zaczynam od początku.   Cambery zamontowane, koła pochylone gwint przykręcony i jest nisko Jeszcze tyłek trochę pieje ale naprawimy to. W pierwsze upały Honda postanowiła mnie postraszyć, jadąc do Maka zauważyłem że kreska temperatury wędruje sobie do góry, co prawda nie na czerwone pole ale ponad swój normalny stan. Na mcdrive znowu to samo więc dawaj na dworze ciepło i duszno, szyby w dół razem z szyberdachem i odkręcam ciepło. Było już późno więc powertowałem trochę internetów (nie polecam nikomu tak na gorąco tej opcji) diagnoza internautów - uszczelka pod głowicą .... ręce załamane. No nic, idę następnego dnia, nie mogłem spać i zerwałem się o 7, otwieram korek od chłodnicy i płynu nic nie ubyło, oleju nie przybyło, nie kopci, w zbiorniczku nie ma bąbelków. Lece wzrokiem sprawdzić czujnik a tu taki zonk jak na focie niżej. Ulga jaką odczułem była nie do opisania     Niestety zdążyłem polutować kabelki i padł przekaźnik pompy paliwa. Zimne luty więc dziś do przelutowania idzie przekaźnik. Krótka historia jak to musiałem pchać Hondę jakieś 500 metrów, idzie sobie dwóch kafarów i żaden nie pomoże, idzie sobie chłopak z dziewczyną tylko patrzą jakbym papamobile pchał, idzie 13to latek i zapytał czy pomóc. "Polska to piękny kraj".   Teraz tydzień łowów, jako ze w pracy lekkie rozluźnienie mówię sobie, a poszperam na olxie może coś się trafi. To była dobra myśl, jako że wracam do oryginalnych znaczków a czerwone robią wypad bo chciałem USDMowy grill znalazłem (jak dla mnie) dość ciekawe ale również dość kontrowersyjne lampy. Sonar all clear, foty poniżej. Coś innego niż jakieś lexusy, ledy czy red white. Ja mi się spodoba to zostanie, jak nie - do żyda. Cena była na tyle zadowalająca, że bez zbędnych ceregieli je wziąłem  
  Pojechałem też na szrot w celu zakupu wtyczki od wentyla, nie chciałem drutować starej. Dostałem cynk że leży na szrocie nowy strupek. Oczywiście zrobiłem przeszper całego auta no i znowu strzał w dychę, USDMowy cupholder. Mała rzecz a cieszy, zwłaszcza że ze wtyczkami zapłaciłem 30zł :D     Dobra starczy tych głupotek, zapraszam do komentowania, a w szczególności lampy bo zdania sa strasznie podzielone

LuQ

LuQ

 

Pz.Kpfw. V "Panther" z 19.DPanc. - Warszawa 1944r (cz. IV)

Idzie powoli... ale idzie...         [biiiiiip] [biiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiip] [biiip] te [biiiip] kółeczka... tak... to ta naj...[biiiiiiip] strona modelartwa... testowanie mej cierpliowści...     ale po cierpieniu mamy taki efekt       Koła pomalowane. położony lakier i zrobiony "wash"       Na to sypnięty delikatnie pigment.
Kilka kropel rozcieńczalnika do akryli... daje taki efekt jak nizej      

Gonzo

Gonzo

 

Pz.Kpfw. V "Panther" z 19.DPanc. - Warszawa 1944r (cz. III)

Poszukiwania poszukiwaniami... a model sam sie nie sklei.   Na początku był chaos...     Elementy dobrze spasowane... nadlewek praktycznie zero... ślady po wypychaczach w mało widocznych miejscach... ogólnie Dragon ma modele bardzo dobrej jakości.
Minusem są napewno gumowe gąsienice... ale pewnie dam zamiennik w postaci ruchomych plastikowych, albo metalowych...   Prace poszły ostro do przodu... i tak to wygląda na dzien dzisiejszy...      

Gonzo

Gonzo

 

Pz.Kpfw. V "Panther" z 19.DPanc. - Warszawa 1944r (cz. II)

Poszukiwań informacji ciąg dalszy...
Przegrzebuje godzinami internet... żeby dowiedziec się czegos więcej o "201"... Niestety najwięcej jest informacji o dwóch Panterach: "WP" i "Pudel/Magda"... ale to oczywiste...
O niemieckich Panterach z Pl. Wilsona nic... no prawie nic...
To co udało mi się ustalić to "201" należała do 27 Pułku Pancernego 19 Dywizji...
Latem 1944 roku przybyły do Warszawy... miały być "odświeżone" w warsztatach remontowych na Bemowie i przygotowane do transportu na wschód... żeby wzmocnić front wschodni...   i tu pojawiają się rozbieżności w informacjach...   Jedno info jest takie ze Pantery zostały ściągnięte z frontu wschodniego i miały być wyremontowane i przygotowane na nadejście Armii Czerwonej...   Drugie info jest takie ze nowe Pantery przyjechały do Warszawy... miały zostać przegrupowane i w wysłane na front Wschodni...   Coś w tym może być bo "WP" i "Pudel/Magda" były pomalowane w kolor "piaskowy" Dunkelgelb... a ten kolor był również używany na froncie wschodnim... czyli jest opcja ze WP i Pudel były Panterami sciagnietymi na odświeżenie w warsztatach na Bemowie...   "201" ma najnowszy rodzaj kamuflażu który był używany na froncie wschodnim... czyli jest opcja że Pantery z Pl. Wilsona miały być w drodze na front wschodni... ale zostały żeby pomóc w tłumieniu Powstania...   Nie ma żadnych oficjalnych informacji czy "201" czynnie uczestniczyła tłumieniu powstania... nie ma informacji co sie z nia stało po wejściu ACZ do Warszawy...   No nic... pozostaje chyba lekka improwizacja...   A teraz szanowni Państwo... wisienka na torcie... czyli kamuflaż.... kamuflaż... kaaaaaaaaamuflaż...           Eny kłeszczyns?!!!! Fakin siet!!!

Gonzo

Gonzo

 

Pz.Kpfw. V "Panther" z 19.DPanc. - Warszawa 1944r

Czas chyba podwyższyć sobie poprzeczkę... W głowie mej zrodził się ambitny plan zrobienia Pantery.
Stanęło na jedną z czterech Panter, które w sierpniu 1944 roku odwiedziły naszą Stolicę.
Przeważnie jak pojawia się pomysł/temat czołgów użytych w Powstaniu Warszawskim... zawsze pojawiają się dwie Pantery zdobyte przez Powstańców...       Ja postanowiłem zrobić Panterę z drugiej strony barykady...   Stanęło na czołgu o numerze bocznym 201... Zdjęć jest nie wiele... właściwie to prawie nic...     Plan na tyle ambitny ze tu będzie "zabawa" z kamuflażem...     "dzwieście jedynka" była pomalowana w dwa rodzaje kamuflażu...   Wieża i kadłub pomalowane w: MAN/MNH Ambush Scheme Camouflage       Boczne fartuchy mają geometryczny kamuflaż który pojawił sie latem 1944 roku.     Chociaż tego nie jestem pewny... możliwe że tylko wieża miała MAN/MNH a reszta była w "geometrycznym"... jakość zdjęć nie wiele mi w tym pomaga...   Zobaczymy co z tego wyjdzie...

Gonzo

Gonzo

 

T-62 BDD - 1:35

Blog założony... no to trzeba od czegoś zacząć :D   Na początek wrzucam na ruszt radziecką myśl techniczną... Czyli T-62BDD. Model produkcji skośnookiej w skali 1:35 firmy Trumpeter
Oprócz plastiku w zestawie dostajemy kilka elementów fototrawionych tzw. blaszek i metalową lufę.   Ja postanowiłem dołożyć jeszcze dodatkowo metalowe gąsienice i jeszcze więcej "blaszek". Czyli będzie full opcja wypas na bogato :D   Jadziem z koksem...  
  Około 80 ogniw wchodzi w skład jednej gąski... duzo piwa, albo melisy pomaga przy składaniu tego...     Trochę szpachli na początek...     Plastikowa imitacja przewodu zastapiona miedzianym drutem... to tego zabawa w zrobienie spawów...     Uchwyty na beczki... tu z pomoca wraca piwo... lub melisa...     czas na wieże...         powoli zaczyna to wyglądać jak czołg... obowiązkowo dołożyłem przewody paliwowe... +30pkt do lansu :D       Tak wiem... osłona świateł jakaś taka duża... wywaliłem ją...     No i wreszcie... zaczynamy malowanko... skrobanko... łosz... brudzing... i takiem tam   Model psiknięty podkładem... po 24h został pomalowany różnymi rdzawymi kolorami... bez składu i ładu... ale to zamierzone.       Odczekane 24h i te rdzawe kolory zostają opsikane... uwaga... lakierem do włosów... z tego miejsca serdecznie pozdrawiam Stellę... :D   po wyschnięciu lakieru psiknięty zostaje po całości kolor zielony... taki jasny zielony wpadający lekko w zółty... ma to wyglądąć jak wypłowiały od słońca zielony lakier...
po 3 minutach biore płaski pędzelek... maczam go w wodzie... i delikatnie sobie skrobie tu i tam... dzięki temu otrzymuje efekt zdartej farby... która odkrywa podkład... dlatego wcześniej pomalowałem go na rdzawo...             kolejny krok to krok do kuchni... bierzemy gąbkę... wydzieramy jej kawałek i maczając w rudych kolorach... paciamy bardzo delikatnie w miejscach gdzie lakier się wycierał w prawdziwym czołgu... trzeba popatrzeć sobie na zdjęcia czołgów i sprawdzic w jakich miejscach ten lakier byl wytarty...       teraz pora na brudzing i kurzing          
CDN

Gonzo

Gonzo

 

iOS 9.3 Public Beta 1

Apple wypuściło dziś dość ciekawą aktualizację, dostępną dla uczestników programu publicznej bety (od kilku dni również dla deweloperów). Wprowadza m.in. nowe funkcje takie jak:
- Night shift - obok jasności, zmiana balansu bieli w zależności od pory dnia i nocy; w nocy otrzymujemy barwy bliższe kolorowi żółtemu, w przeciwieństwie do niebieskawych w dzień
- szybkie akcje dla nowych programów, m.in. ustawień, pogody, dostępne dla urządzeń wyposażonych w 3D Touch
- zabezpieczenia wbudowanego notatnika - z uzyciem kodu dostepu lub odcisku palca z użyciem Touch ID
- aplikacja zdrowie - dodano panel z danymi z zegarka Apple oraz umożliwiono aplikacjom zewnętrznym na korzystanie z tych danych
- live photos - zapisanie zdjęcia o pełnej rozdzielczości z tego trybu
- inne usprawnienia nieistotne dla Polski dot. portfela, apple pay, siri (nowe języki, m.in. hebrajski, szalom!), car play, profili edukacyjnych (to jak szkoła jest bogata i kupuje dla uczniów ajpady i ajfony)

szastan

szastan

 

Kasowniki LMA

Witam, znowu zaczynam glupoty w "moim malym pamietniczku"   Jakis czas temu dotarl inwerter do tarcz, pozostaje zamowic pasek nawiewow. Pogoda sie zezlila i narazie pasuje, bo i oskrzela daly o sobie znac.   Co wazniejsze, dotarly kasowniki Vtec. Jako ze moj silnik to stara generacja ma stare kasowniki, u mnie kasowniki sa zabudowane a zakupilem nowa generacje - sprezynkowe. Czesta przypadlosc w b seriach gdy kasowniki cykaja. Kiedys postanowilem poszalec w okolicach czerwonego pola na obrotomierzu, latalem i latalem i w koncu podjechalem do kumpli - auta nie gasilem. Wyobrazcie sobie jak uslyszalem te kasowniki ktore tlukly jak panewa, mina bezcenna i japa blada jak sciana. No dobra, milej srody zycze a na dole filmik z cykajacymi kasownikami.  

LuQ

LuQ

 

Kanały techniczne Youtube (dla geeków)

Pewnie sporo osób zna kanały typu:
Marques Brownlee
LinusTechTips
itp.   Te kanały są bardzo popularne.   Wczoraj znalazłem jeden nowy kanał, który nie jest zbyt popularny a pokazuje niesamowite rzeczy.
Techmoan   Gość ma dosyć wszechstronne zainteresowania techniczne ale jego hobby to kolekcjonowanie starego i dosyć unikatowego sprzętu audio/video. Jestem w szoku oglądając niektóre filmy o gadżetach z lat 80-tych albo 90-tych.   Na przykład:   Najmniejszy na świecie odtwarzacz CD (mniejszy niż płyta CD)
Na końcu tego filmy jest dosyć zaskakujący fragment, jak autor robi sobie jaja z osób wystawiających negatywne komentarze pod jego filmami (zaczyna się od 7:39)     Oryginalny pomysł firmy TEAC (taśma do kaset magnetofonowych nawijana na wyjmowane rolki)     Najmniejsze na świecie kasety magnetofonowe firmy Sony (z zapisem cyfrowym)     Tutaj coś starszego. Niesamowity niemiecki wynalazek z 1950 roku - urządzenie nazywające się Tefifon.
Tefifon odtwarza dźwięk ze specjalnych kartidży z taśmą. Co w tym specjalnego? Dźwięk na tej taśmie zapisany jest w ten samo sposób jak na płytach winylowych (wytłoczone rowki). Żeby było ciekawiej taśma jest zapętlona. Urządzenie ma zdalne sterowanie (na kablu). Jak na tak prymitywną konstrukcję gra całkiem przyzwoicie.     Formaty kaset magnetofonowych, które nie zdobyły popularności     Szczerze polecam filmy tej osoby. Ciekawy kawałek historii techniki   Znacie może jeszcze jakieś inne ciekawe kanały tego typu?

Pafnucy

Pafnucy

 

Short shifter

Wczoraj po roku leżakowania wziąłem się za montaż short shiftera. Zasady działania chyba nie trzeba przedstawiać. Mamy poprostu skrócony skok lewarka zmiany biegów. Pojeździłem z tym trochę i morał jest prosty ... nigdy więcej seryjnego.   Oczywiście nie obyło się bez przygód. Po montażu okazało się, że lewarek jest za długi i po zamontowaniu patyka zmiany biegów wadzi o wydech. Na szczęście w pogotowiu był spawacz i spawarka więc poprawiliśmy babola. Wszystko nasmarowane poczyszczone i śmiga.   A tak się prezentuje short shifter i oryginał.

LuQ

LuQ

 

Naprawiłem sobie spotify

Taka historyjka z życia, w końcu to blog.   Kilka dni temu na Onkyo TX8050 przestał działać mi Spotify.   Na community spotify powstał już siedmiostronnicowy wątek na ten temat (o tu - dla dociekliwych). Wyglądało więc na to że to problem globalny, po prosty ktoś coś zepsuł z API, a jako że usługa przez API jest średnio wspierana, bowiem dziś na topie jest Spotify Connect to chyba nikt tego nawet nie zauważył.   Ale skoro już o API, to czas na mały przerywnik - Baśka robi API:     No to wracamy do problemu, miął tydzień, usługa nie działa. Tickety w Spotify i Onkyo zostawione, ale tak to ja sobie mogę czekać. Przeczytałem w wątku na community, że komuś usługa ruszyła na parę godzin i przestało działać. Coś tu śmierdzi. Zobaczmy co się dzieje pod spodem. Wyłączyłem amplituner, odpaliłem sesję do domowego RB1200. Kazałem mu zesniffować do ramu wszystko co dzieje się na porcie do którego jest podłączony amplituner i wykonałem próbne odtworzenie płyty Annoyance and Disappointment Dawida Podsiadło, która czekała zakolejkowana do odtworzenia od dłuższego czasu.   Oczywiście nie udało się, ale dziś miałem już wiedzę cóż się wydarzyło pod spodem. Nie będę rzucał logami, bo po pierwsze nie robiłem screenów i musiałbym to powtarzać, a po drugie trochę za dużo jednak by zajmowało. Ale generalnie nic odkrywczego, interfejs up, arp, dhcpdiscover, dhcpoffer, dhcprequest.... jak to w życiu
Jak wszystko zakończyło się zwycięstwem po paru sekundach i mieliśmy działające połączenie z siecią Onkyo puszcza dns query do ap.gslb.spotify.com, ten rozwiązuje się dns round robinem:   Nazwa: ap.gslb.spotify.comAddresses: 194.132.162.212 194.132.162.50 194.132.162.21 194.132.162.246 194.132.162.34 193.182.7.162 194.132.162.37 193.182.7.34
Dalej Onkyo zaczyna jechać po hostach, które co chwila na tcp/80 odpowiadają error 500 - wszystkie z wyjątkiem 194.132.162.212. No to myk, rezygnujemy z rozwiązywania tej nazwy z Internetu, robimy statica:
  Od tej chwili Windows z którego to piszę śpiewa już tak: Nieautorytatywna odpowiedź:Nazwa: ap.gslb.spotify.comAddress: 194.132.162.212
Reboot amplitunera, Spotify działa. Zobaczymy jak długo   Dla humanoidów: Wygląda na to, że klaster obsługujący API Spotify coś bardzo średnio działa, lepiej używać staticów, a jako, że nie byłem w stanie amplifunerowi kazać łączyć się z czymś innym to musiałem go oszukać podsuwając mu inny wynik zapytania DNS.   BTW. Annoyance and Disappointment Dawida Podsiadło to fajna płyta - posłuchajcie

format

format

 

Google authenticator

Ku przestrodze, tokeny w ramach google authenticator są 'jednorazowe', to znaczy, że nie da się ich przenieść w prosty sposób na inne urządzenie, nie da się też ich odzyskać po wyczyszczeniu urządzenia do ustawień fabrycznych.
Tak więc jeśli korzystasz z google authenticator do logowania do serwisów to pamiętaj że: przy kradzieży telefonu, jego awarii nie odzyskasz danych logowania do nich (chyba że serwisy same z siebie oferują jakiś bypass, gmail na przykład oferuje) przy zmianie firmware telefonu, która wymaga wipe nie odzyskasz danych logowania do serwisów przy zwykłym przywróceniu słuchawki do ustawień fabrycznych nie odzyskasz danych logowania do serwisów
  Tak, przywróciłem sobie system do ustawień fabrycznych i od tego momentu nie mogę się zalogować do trzech serwisów, które tą aplikacją autoryzowałem. Stąd też sugeruję zastanowić się podwójnie czy warto w ogóle z tego korzystać.   W tym samym temacie, czy jest ktoś w stanie zaproponować jakieś alternatywne, równie popularne rozwiązanie co google authenticator posiadające jednak tą unikalną funkcjonalność, że w przypadku reinstalacji programu klucze synchronizują się z jakimś 'serwerem' i można w dalszym ciągu korzystać z aplikacji? Ja wiem, że to jest mniej bezpieczne, ale w kształcie w którym dziś działa Gauth nie ma on dla mnie najmniejszego sensu.

format

format

 

z cyklu, do czego można wykorzystać raspberry Pi

Oczywiście, do wielu rzeczy. Zazwyczaj kończy jako media player, sterownik automatyki domowej albo dysk sieciowy. Nie inaczej było w moim przypadku, przez wiele miesięcy służyła jako odtwarzacz mediów. Ostatnio jednak została zastąpiona innym rozwiązaniem i zaczęła się kurzyć, a to się nie godzi. Zacząłem kombinować co by tu wymodzić ciekawego.   1. pomysł: kamerka.   Ok, mogę zrobić monitoring, nie wiem w sumie co będę obserwował, ale zaciekawiła mnie kwestia wyciągania obrazu z tego mini komputera. Kamera zakupiona, dostarczona, zamontowana. Pierwszy lepszy tutorial i mam zrzut z kamery do pliku.   2. pomysł: timelapse   Kilkulinijkowy skrypt w bashu zautomatyzował wykonywanie zrzutów do pliku. Po 2 godzinach robienia zdjęć co minutę, enkodujemy avi. Trwa to strasznie długo, no ale w końcu malina nigdy nie była demonem prędkości, zawsze można wyrzucić pliki gdzieś na zewnątrz na maszynę x86. W każdym razie plik wideo stworzony, działa, fajnie widać jak łażę wtewte i wewte przez 2 godziny, jestę hakierę! Ale ok, raz można się tak pobawić, to może postawić malinę przy oknie? Timelapse pór dnia i nocy może być fajniejszy niż łażący ja. Ok tyle że malina na kablu sieciowym i zasilana z ładowarki USB więc...   3. pomysł: bezprzewodowość   Tu kwestia dostępu bezprzewodowego do urządzenia jest trywialna, wystarczy WiFi USB dongle. Co natentomiast z zasilaniem? ano użyjmy powerbank. No to bezprzewodowa malina jest, patrzy przez okno, robi zrzuty z kamery, w sumie nie zdążyłem nagrać zmian pór dnia, bo w międzyczasie wpadłem na inny...   4. pomysł: łazik!   Noo teraz zaczyna być klawo, zdalnie sterowany łazik, którym mogę cykać foty, czy tam nagrywać wideo Krótka nauka i umiem włączać i wyłączać diody sterując szyną GPIO 8) czyli mogę włączać i wyłączać cokolwiek elektrycznego , np. silniki Tu musiałem się chwilę zastanowić co dokładnie zamówić żeby było optimal. Pewnie i tak nie wyszło tak jak miało wyjść, ale skończyło się na zamówieniu taili:
- 2x silnik DC 5V <- to napięcie akurat okazało się dużym ułatwieniem
- tzw motorHat, czyli sterownik silników do maliny, zdejmujący ze mnie potrzebę lutowania oporników, rezystorów, mostków H i innym dupereli o których nie mam pojęcia i nie umiem obsługiwać
Hardware zamówiony, dostarczony i podłączony. Efekt: nic nie działa zabrakło wisienki na torcie, tj. zaprogramowania sterownika i ten krok zajął najwięcej roboczogodzin i momentów zrezygnowania. W każdym razie, po kilku dniach udało się ruszyć pierwszym silnikiem, to poustawianie parametrów takich jak prędkość i kierunek było formalnością. Skoro umiem robić fotki, włączać i wyłączać silnik, wypadałoby to wszystko zebrać do kupy i umożliwić sterowanie czymś, np. telefonem Trochę php, jquery, posypane prostym html'em i w efekcie otrzymujemy stronę z obrazem na żywo oraz joystickiem. Ostatnia rzecz jaka pozostała to obudowa, oczywiście na pierwszy ogień poszedł kartonik po czymś tam. Kilka ruchów noża, śrubokręta i sukces, stworzyłem działający, jeżdżący prototyp     Drugą wersją był trochę mniejszy kartonik, a obecnym jest obudowa złożona, a jakże, z LEGO Poniżej kilka fotek jak toto wygląda obecnie, jeśli będziecie chcieli, opiszę technikalia Póki co, jestem dumny że udało mi się zbudować własny zdalnie sterowany samochodzik  


  Aha, sterownik ma możliwość podłączenia 4 silników, czy to DC, czy serwomotorów, zgadnijcie do czego wykorzystam pozostałe dwa sloty

szastan

szastan

 

Plotki, ploteczki...

Plotki. Jak ja ich nie znosze, ale chyba dla niektorych maja jakis urok? Stanelismy wczoraj na kotwicy, a dzis doszlo do mnie, ze juz polowa zalogi ma swoje teorie na ten temat. George, zly na caly swiat, ze jeszcze nie pojechalismy na Ocean Indyjski, stwierdzil ze jestesmy tu przez pomylke - komus sie pomylily statki. Nie dostal dodatkowych pieniedzy za strefe wojenna i juz sie zachowuje jakby wogole mu nie placono. Przez elektryka, ktory pomylkowo, do tej pory jako jedyny, nie otrzymal przelewu wyplaty za styczen (doszla jednak kasa za luty), poszla plotka, ze armator jest bliski bankructwa. Przez Filipkow, ktorzy nie moga zjechac do domu (zmiennicy juz czekaja w hotelu w Antwerpii), bo stoimy na kotwicy zbyt daleko od ladu, poszla plotka, ze kapiatn (ja) nie dopelnil swoich obowiazkow i wkrotce zostanie zwolniony z firmy.   Chyba zaczynam lubic plotki.   Ide znowu korytarzem i stwierdzam, ze dziwna nacja te moje Filipki.
Gdy mnie widza, przemykaja pod scianami, probujac sie prawie w nie wprasowac, tak aby caly korytarz byl tylko dla mnie. Zabawnie to wyglada. Usmiechaja sie glupkowato i smieja sie cokolwiek bym nie powiedzial. Nawet najglupsza rzecz ich smieszy.   Inteligencja roju lub stada. Nastepna ciekawa rzecz u Filipinczykow.
Bardzo trudno znalezc wrod nich jednostke samodzielnie myslaca. Gdy trzeba cos zrobic to zawsze robia to w grupie. Poznalem do tej pory dwoch lub trzech, ktorych mozna bylo zostawic samych i praca zostala nalezycie wykonana – bez zbednych wskazowek i tlumaczen. Oj dziwny, bardzo dziwny narod. Ale chyba tak zostali wychowanie, taka kultura.   George znow na diecie czosnkowej. Moze trudno nazwac to dieta, ale do kazdego posilku zjada kilka zabkow. Chyba zabronie kucharzowi obierania czosnku dla niego. Potem zawsze czuje na korytarzu, ze jakies dziesiec minut temu George tedy przechodzil. A moze powinienem mu kupic, nastepnym razem, czosnek w proszku? Moze nie bedzie tak wonilo?   Ostatnio zawsze przywozilem ze soba cos dobrego na burte. A to dobra wloska oliwa z oliwek, a to pikantne sosy kupione przez internet, bo nigdzie indziej ich nie sprzedaja, a to najlepsza 15-letna single malt whiskey. Tym razem szarpnal sie George. Stary sknera przywiozl trzy sloiki rumunskiego chrzanu. Ja rozumiem, ze dobrego chrzanu od dostawcy z Dubaju nie dostaniemy, ale przywozic chrzan, ktory kosztuje u nas 3 zlote za sloiczek to lekka przesada. Niech mu bedzie. Obiecal, ze sie poprawi i nastepnym razem ma przywiesc cos ekstra. Wspomnial cos o dobrej Szkockiej, ale znajac zycie beda to najlepsze rumunskie pomidory, cwikla lub ogorki kiszone. Nie zdziwie, ze jakby przywiozl czosnek, bo ostatnio narzekal, ze ten na statku jest bez smaku i nie piecze w jezyk i gardlo. Ot kutwa z niego.    

Babinicz

Babinicz

 

Lista polskich spamerów

Każdy kto przez chwilę choćby musiał utrzymywać serwer pocztowy wie jak upierdliwy lubi być spam.
Do walki ze spamerami mamy cały wachlarz rozwiązań, od prostych (i całkiem swoją drogą funkcjonalnych) spamassassinów, przez RBLe, rozwiązania płatne, czy w końcu fizyczne pudełka all-in-one. Jest w nich jeden wspólny mianownik, wszystkie filtry produkowane są zazwyczaj dla angielskojęzycznych spamerów i dla filtrowania ich spamu działają całkiem dobrze.   A co z naszymi rodakami? Ano z naszymi rodakami jest problem. Otóż, ich bayesy domyślnie nie widzą, trzeba marnować czas by je uczyć, tworzyć dedykowane regułki itd itp.   Po dodaniu całkiem pokaźnej punktacji dla występujących w mejlach ciągów, dla przykładu: body USTAWA /18 lipca 2002/iscore USTAWA 2.0body NINEJSZY /Niniejszy mail/iscore NINEJSZY 0.8body MAILNEWS /mailnews/iscore MAILNEWS 4.0body MOBILEB2B /MobileB2B/iscore MOBILEB2B 4.0body SERIAL /serialsend/iscore SERIAL 4.0body DELIVERYSTATS /deliverystats/iscore DELIVERYSTATS 5.0body MARKETMARKS /marketmarks/iscore MARKETMARKS 5.0body RING /ringoron/iscore RING 4.0body CAMPAIGN /campaignmail/iscore CAMPAIGN 5.0body JULYSENDER /julysender/iscore JULYSENDER 5.0body DIETYA /DietaNaWiosne/iscore DIETYA 5.0
Zacząłem się irytować. Mimo, że lista rosła spam przychodził dalej. W końcu, zaglądając w nagłówki mejli dostałem olśnienia, polski spam który do mnie docierał był wysyłany z dość policzalnej liczby serwerów, słowem, najprościej było to po prostu wyciąć, przy okazji odciążając serwer pocztowy i analizę heurystyczną. Po prostu z pewną konkretną listą serwerów nie rozmawiam, koniec kropka. Realizacja jest dość toporna i da się to zrobić znacznie lepiej, niestety nie miałem czasu ani ochoty bawić się w rozwiązania piękne.  
Napisałem skrypt: #!/bin/shBLOCKDB="/etc/ip.blocklist"BLOCKDB6="/etc/ip6.blocklist"/sbin/iptables -F INPUT/sbin/iptables -F OUTPUTecho 'iptables chains flushed'/sbin/ip6tables -F INPUT/sbin/ip6tables -F OUTPUTecho 'ip6tables chains flushed'IPS=$(grep -Ev "^#" $BLOCKDB)for i in $IPSdo/sbin/iptables -A INPUT -s $i -j DROP/sbin/iptables -A OUTPUT -d $i -j DROPecho 'added' $i 'to dropping chains'doneIP6S=$(grep -Ev "^#" $BLOCKDB6)for i in $IP6Sdo/sbin/ip6tables -A INPUT -s $i -j DROP/sbin/ip6tables -A OUTPUT -d $i -j DROPecho 'added' $i 'to dropping chains'.done
Czyli na dzień dobry czyścimy tablice INPUT oraz OUTPUT, następnie grepujemy sobie ciągu nie zawierające hash'a w pliku źródłowym i podstawiamy to pod dropujące łańcuchy w iptables.  
Skrypt można odpalić ręcznie i mieć sprawę w nosie, można też edytować plik źródłowy w ciągu dnia, a w nocy dodawać wpisy do iptables. Tak robię i ja. Skrypt uruchamia się więc w crontabie o drugiej w nocy: root@nocnik /v/w/html# crontab -l |grep block0 2 * * * /root/scripts/block.spamers.sh > /dev/null
No to co interesować nas będzie najbardziej - moja lista spamerskich IP - link symboliczny do tego co mam w /etc/ip.blocklist - do ściągnięcia stąd: http://nocnik.org/blacklist.txt oraz ta sama wersja dla polskich spamerów z ipv6: http://nocnik.org/blacklist6.txt czyli to co powinno być w /etc/ip6.blocklist  
Zapraszam do skorzystania, po pół roku dodawania adresów wyeliminowałem w zasadzie do zera polski spam.
Jeśli będziecie zainteresowani mogę przekształcić mój skrypt by automagicznie pobierał wystawiony plik http://nocnik.org/blacklist.txt jakimś curlem i ładował go do Waszych łańcuchów. Proszę dać znać.   Pozdr

format

format

 

Civic B16A - duperele

Witam, jak widać za oknem sezon powoli dobiega końca. Honda pewnie za jakiś czas pójdzie pod koc na działkę, ale nie śpimy i się zbroimy.   1. Narazie wg. mnie jest koza. Mimo tego że gwint itd itp ale nadkola tragicznie ocierają, szczególnie z tyłu. Civic ma też niestety taką przypadłość, że obniżając przód koło od strony kierowcy kładzie się bardziej niż od strony pasażera co sprawia problem przy koleinach. Jak wcześniej wspominałem tył ociera mi o nadkola z racji tego że felgi są za szerokie - 9j. Musiałem rozwiązać problem regulowanymi wahaczami, narazie na przód a w następnym miesiącu na tył.
  2. Kolejny zakup to tarcze indiglo a`la SiR, jest to taka specjalna wersja Civica o oznaczeniu EM1 - wersja z silnikiem B16a2 (1.6 160KM) która wychodziła na Stany Zjednoczone. Chciałem zachować jak najbardziej oryginalne podświetlenie ale niestety okazało się że tych tarcz w żaden sposób nie przerobie - cóż, przeżyjemy ten jasny zielony kolor Moje są wyskalowane na obrotomierzu do 10tys i będą seryjnie podświetlane z góry
  Zostaje dokupić inwerter do tarcz, pasek na nawiewy, tylne cambery i chyba przez zimę wystawię felgi - może ktoś będzie się chciał zamienić.

LuQ

LuQ

 

Civic EJ6

Witam, postanowiłem opisać swoje auto z którym jestem już ponad 2 lata. W moim pamięłtniczku będe opisywał co się dzieje ze strupem.   Civic zakupiony dzień po moich urodzinach, 23 lipca Narazie jazda jest bezawaryjna i mam nadzieję że tak pozostanie do końca. Auta narazie nie planuję sprzedawać. Krótka specyfikacja:   Civic EJ6 1996r
silnik B16A SiR JDM gen II, 1.6 - 170KM
dolot parówa Simota z nadmuchem ze zderzaka
wydech kolektor 4-2-1, przelot 2,25 na końcu puszka komorowa
zawieszenie gwint D2 racing, rozpórka VTi (czeka na montaż)
zewnątrz dokładka type r, lampy przerobione na soczewkowe, naklejeczki sreczki itd itp   Zapraszam do komentowania, wspólnej zabawy i do wygrywania nagród ...  



LuQ

LuQ

 

No to zaczynamy!

Ale od czego?
"Dzień dobry" w internecie podobno nie pasuje, bo wielu czyta nocą.
"Witam" nie wypada, bo takie pozdrowienie przysługuje koronowanym głowom.
Więc od jakiego przywitania zacząć?

rwIcIk

rwIcIk

 

Rynek smartfonów w trzecim kwartale 2015

1. Najwięksi producenci smartfonów
 
Coolpad wypadł z pierwszej dziesiątki. Na ósme miejsce wskoczyła natomiast następna chińska firma - Oppo. W pierwszej dziesiątce jest siedem chińskich firm. Dalej jest jeszcze Meizu. Pierwsza firma spoza Chin poza pierwsza dziesiątka to Micromax z Indii.   Sony (daleko poza pierwszą dziesiątką) sprzedało 6.7 miliona smartfonów.
Microsoft Lumia tylko 5.8 milliona smartfonów.  
2. Systemy operacyjne
 
Android i iOS maja w sumie 97,7% rynku.
Windows Phone stracił zaskakująco dużo w ostatnim kwartale. Jest już praktycznie martwy. Tomi Ahonen szacuje ze zostało już tylko około 18 miesięcy do chwili kiedy Microsoft wycofa się z mobilnego Windows.
Z ciekawostek: Tizen (dostępny jedynie w Indiach i Bangladeszu) ma udział na poziomie Blackberry.
Blackberry z kolei przechodzi na Androida.  
3. Installed base - czyli urządzenia będące posiadaniu użytkowników
 
Źródło:
http://communities-dominate.blogs.com/brands/2015/10/smartphone-wars-q3-scorecard-all-market-shares-top-10-brands-os-platforms-installed-base.html

Pafnucy

Pafnucy

×

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.