Jump to content

p i p p

użytkownik
  • Posts

    2815
  • Joined

  • Last visited

4 Followers

Retained

  • stara gwardia

Profile Information

  • Płeć
    Male
  • Lokalizacja
    Kraków
  • Car
    SX4 MX5
  • Motorcycle
    Piaggio Beverly ST 350

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

p i p p's Achievements

starszy kierowca

starszy kierowca (13/19)

301

Reputation

  1. Różnicy osobiście nie widzę...przez 18-19 lat. Widzę strzał od 2018-go. Średnia cena nowej fury w latach 2006-2012 nie skoczyła nawet o 20%. Od 2013 do dziś mamy 40%. To statystyki. Ja mam subiektywne wrażenie, że ponad dekadę wykres idzie płasko, a 3 lata temu pik w górę.
  2. Zgadza się, ale trzeba koniecznie pamiętać, że w 1999 roku Corolla vs. Astra to było jak dziś...no nie wiem...Civic vs. Sandero. Można było mieć samochód kompaktowy dużo taniej niż 50, a nawet 40 tys. zł. Średnia cena nowego, nabywanego samochodu pod koniec XX wieku to 35.000 zł. Po dwóch dekadach...120.000 zł! Ale jeszcze dwa lata temu były ogłoszenia Logan/Sandero za 29.900 zł.
  3. Nie byłoby fair takie porównanie bez cen Astry z '99...a z pewnością wtedy z przodu była "3". Nie powinniśmy przechodzić między markami. W poście-matce VW, u mnie Toyota.
  4. Mój przykład: '99 Toyota Corolla hatchback 1.3 16v 86 KM Linea Terra 3 + klima montowana w ASO = 50.300 zł '18 Toyota Auris 1.33 Active hatchback 99 KM = 56.708 zł inkl. 2x darmowy przegląd (auto nowe z wyprzedaży rocznika 2017) Dziś "6" z przodu niemożliwe. Czyli dobrze to już było.
  5. To tylko właściciele Skód i Toyot potrafią zostawić swoją metal puszkę w cudzych rękach i zająć się swoimi sprawami. Tak, jak żaden ojciec i żadna matka nie zostawi swojego dziecka samego w szpitalu, tak żaden właściciel Alfy nie zostawi swojej ukochanej AR w rękach "doktorów"...nie mówiąc o wsiadaniu do czegoś, czego z miłością nie konfigurowali, co ma napis reklamowy na lakierze. To nie gwarancja typu "wymienimy ci wadliwy czujnik ciśnienia za free". To wydłużona gwarancja miłości do czegoś, co niby zabija planetę i poszerza nam tyłki...ale i tak nie da się tego nie kochać...
  6. Koszty: Oczywiście, że same auta na prąd jak i ich eksploatacja są drogie, ale drogie = ekskluzywne, fajne, modne. Ci, których stać na "elektrowóz" mają "misję" promowania elektromobilności, korzystają z przywilejów itp. Mają sprawić, żeby inni ludzie chcieli elektryki, ceny spadną, ale przywileje znikną. Wyobraźmy sobie rok 2045. Większość to elektryki, stoją sobie cichutko w korku, ale nie zabronili "dojeżdżać" benzyniaków. I teraz kogo świadomy ekolog wpuści na buspas? Tego "smroda", żeby nie stał tylko jechał w przysłowiową cholerę i czym prędzej zgasił silnik. Zasięg: Pamiętacie komórki, które można było brać na tygodniowy urlop bez ładowarki bo bateria wytrzymywała? W erze smartfonów nikogo nie boli, że trzeba mieć kabel czy powerbank. W samochodach też przestanie to ludzi uwierać. Ja x lat temu mając Audi A4 robiłem statystyki ile potrzebuję zasięgu. Jeżeli już używałem samochodu, średnio przejeżdżałem 48 km dziennie. OK, jestem mieszczuchem. Ale 48 km!!! Nawet te najgorsze elektryki robią 3x tyle na baterii. Popularyzacja: Bez modernizacji sieci przesyłowej, bez OZE, bez fotowoltaiki, której musi być więcej niż Lidlów, Biedronek i Żabek, bez gigantycznych stacji ładowania (obszarowo) elektromobilność z gniazdka to ślepy zaułek. Ekskluzywność: Zabawne będzie obserwowanie kiedy to "Seba" będzie się kojarzył z wtykającym gdzieś tam przewodem, a firmy będą wykonywać ręcznie robione kanistry na paliwo ciekłe, które piłkarze i celebryci będą wlewać do swoich spalinowych aut. Niezawodność: Jakie są najpopularniejsze przyczyny awarii aktualnych samochodów? Gruba większość to...akumulator, elektryka, elektronika........................... Wyobrażam sobie rok 2060...i karetka, która mnie wiezie do szpitala...żeby do tej setki dociągnąć...i nie wiem jaki chciałbym, żeby miała napęd........
  7. Lata 80-te to nieważne co, a jak. Lata 80-te to robotyzacja produkcji i tworzenie legendarnej niezawodności japończyków. Oczywiście masz racje co do oryginalności 323 i 626 w tej dekadzie, ale wtedy powstawała RX-7 i zrodził się pomysł MX-5. A potem przyszły lata 90-te...
  8. Kiedy w Polsce zabezpieczaliśmy Europę przed wjazdem czerwonego walca - skutecznie - w Japonii pan Matsuda, 45-letni przedsiębiorca założył firmę Toyo Cork Kogyo spółka z o.o. w Hiroshimie. W samochody zaczęli się bawić 80 lat temu, ale dzięki amerykańskiemu prezentowi w postaci "Little Boy'a", który dostał na urodziny pan Matsuda, poważna jazda z autami opóźniła się o kolejne 20 lat. Świat zobaczył Mazdę R360 i od tego czasu rozwój marki idzie pod szyldem "byle nie w tłumie". Zawsze były to auta ciekawe, oryginalne, nigdy nie szły z głównym nurtem...chyba, że były Fordem ze znaczkiem Mazdy. No i te wszystkie, okrągłe liczby "popchły" mnie do popełnienia tego: 2001 Miata NBFL 1.8 o jakże pasującej do okrągłych rocznic nazwie edycji limitowanej: Memories. Czyż nie pasuje stylem do protoplasty? Tu na 16-kach (fabrycznie 15-ki) i z czarnym dachem (fabrycznie był jasny). Tacy producenci zasługują na pamięć, szacunek i szkoda, że są w mniejszości. No i tak wygląda moja celebra 100-lecia Mazdy. Pozdrawiam.
  9. Jak wspomnę np. Passata B4 i Golfa "trójkę" to też ciężko powiedzieć, że są to radykalnie różne modele. Zawsze były podobieństwa w ramach koncernu, są i będą. Trend to taka kula, która ciągnie za sobą mnóstwo sznureczków. Każdy chce się takiego sznureczka chwycić... Nie zgodzę się. Matiz może z racji bycia o dwie klasy niżej, ale Lanos i Nubira to jedna bajka. Wg mnie taka sama...centymetry, mikro detale, cena... Tak, to smutne oblicze marketingu. A popularność sprawia, że producenci wiedzą, że nie muszą się starać i zabiegać o klienta. Masz rację w tym co mówisz, ale ja nie widzę zmiany tego przez wiele, wiele lat. Myślę, że zmiany - elektryczność i hybrydowość - dopiero przed nami...i jakiś czas nie będziemy patrzyć jak auto wygląda, a czym jest napędzane. Minie pokolenie, elektryczność się opatrzy i znów klimat wróci. Pamiętaj, że dno motoryzacja ma już za sobą. Już jest, a będzie ciekawiej. Pozdro
  10. Ale zawsze tak było. Golf w wersji 3d, 5d, kombi, Golf sedan, który miał inną tylko nazwę (Vento, Bora). Samochody klasy D, np. Mondeo miało nadwozie sedan, liftback, kombi i było to to samo z innymi detalami. Dziś to samo dotyczy samochodów typu SUV/crossover, którą są tą domyślną wersją. Małe, większe, średnie, duże, tyły a'la kombi, tyły a'la liftback, tyły a'la hatchback... To nic nowego, tak po prostu wyglądał i wygląda rynek. Najpierw był to segment premium i dzika popularność BMW X6, które jest symbolem mody na SUVo-liftbacki, ale teraz będzie to mile widziane u każdego producenta. Trzeba zaakceptować, że dziś dziwakiem nie jest właściciel Tiguana czy Dustera, dziwakiem jest właściciel Golfa. Na 100% doczekamy się Dacii Duster w wersji liftback i będzie taki szał na nią, że ludzie będą oddawać rękę swojej córki, żeby móc ją nabyć. A x lat temu jak pojawiło się Scirocco to nikt się nie dziwił po co Volkswagenowi kolejny hatchback klasy C. Mało tego. Są ludzie, którzy te auta lubią i kupują!!! Pozdrawiam.
  11. To było jak wchodziliśmy do UE...czyli era piątego Golfa.
  12. Z Golfem to jest tak: Jak baba jest wkurzona na chłopa to mówi, że wszyscy faceci są tacy sami...w sensie beznadziejni. Volkswagen jest trochę niewolnikiem swojej legendy i niewolnikiem swoich klientów. Nie chce popełnić błędu Coca-Coli ze zmianą receptury. Jednak nie są to identyczne samochody i są bohaterowie pozytywni i negatywni. Moja, subiektywna historia Golfa: Mk1: Jako dziecko, kiedy znudziło mi się jeżdżenie matchbox'ami po łóżku rodziców, na którym była narzuta imitująca (w mojej wyobraźni) ulice, drogi i parkingi to schodziłem do garażu, w którym stał żółty, 3-drzwiowy benzyniak 1300. Auto robiło wrażenie tym mitem...Volkswagen z RFNu, a nie realną wybitnością. Tak, był fajniejszy od 126p, ale ja wolałem 125p/Poloneza bo to co namacalne we wnętrzu było bardziej...ekskluzywne. Mk2: "Dwójka", którą udało się widzieć na drogach NRD w latach 80-tych była po prostu nadmuchaną "jedynka". Nie było rewolucji, ale auto było po prostu bardziej dojrzałe. Mk3: Zdecydowanie najlepszy Golf w historii. Byłem na premierze we Frankfurcie '91. Rewolucyjny wygląd, praktyczność, mnogość wersji, prostota, ale i doskonałe prowadzenie jak na ten czas. Polaków w tym czasie bawiły elektryczne szyby i inne bajery, których VW nie dawał w serii, stąd brak akceptacji stosunku wypas - cena, ale mechanicznie auto było bardzo wartościowe. Mk4: Płyta "czwórki" to baza wielu różnych, nawet dziwnych pojazdów. Pierwszy Golf, który był estetyczny, dobry jakościowo i mrugał oczkiem (np. niebieskie zegary) do łasych na świecidełka z odpustu. Miał swoje zalety, ale krótko po debiucie wszedł Focus Mk1 i to była rewolucja odnośnie prowadzenia. Jedyny Golf, którego miałem. Mk5: Koniec ery prostego Golfa. Nowe zawieszenie, nowa elektryka. Był jak Neostrada w domu krytym strzechą i trafił na okres najgorszej jakości u VW. Mk6: Naprawiona "piątka" i zdecydowanie najlepiej się prowadząca. Za krótko produkowana generacja, żeby ją docenić. Ale chyba druga, najlepsza. Mk7: Powrót do prostoty i taniości. Golf prowadzi się dużo gorzej od poprzednika, ale ma w sobie duszę auta dla wszystkich. Dostępny, popularny, przyjazny, fajny...ale trzeba go nazwać młodzieżowym...bo dojrzałość skończyła się w 2012 roku. Mk8:
  13. Ja z pewnością też to zrobię...tuż po zimie, którą obchodzę w sandałach. Trzeba powiedzieć jasno, opony całoroczne są drogie, szybko się zużywają, są w pełni bezpieczne w zimie, ale jak myślę o warunkach, w których wypadków jest najwięcej i są najgroźniejsze (sucho, słońce, dzień) to właśnie w tych warunkach + duża prędkość allseason'y będą najboleśniej upośledzone. Jak sama nazwa wskazuje, całoroczne nie są jednoznacznie dobre/lepsze czy jednoznacznie złe/gorsze. Pozdrawiam.
  14. 13%...może nie dużo, ale znacząco. Powrót do poziomu z roku 2017. Ciekawe są jednak inne dane, np. diesle vs. cała alternatywa. Wynik to 18%-13%. Czy na koniec roku zrównają się? Porównując z początkiem roku 2019, górkę mają Toyota, Mercedes, BMW, Audi, Volvo, Nissan, Seat i Mitsubishi. Reszta pikuje, a najbardziej Opel (-59%). Czyli premium będzie za każdym rogiem. Wśród modeli z TOP20 wzrosty notuje tylko sześciu pacjentów...a pięciu z nich to...Toyoty!!! A Ravka i Corolla rozwalają system. Toyota rządzi...ciekawe z jak wysokiego konia spadną za 3-4 lata? virus POZDRAWIAM
  15. Tu w królestwie koronawirusa... S-Cross to bardziej dojrzała odmiana Vitary. Z racji tego, że nie traci nic z dynamicznego charakteru, fajnych osiągów, zaskakująco dobrego prowadzenia to można śmiało powiedzieć, że S-Cross jest jednoznacznie lepszy od Vitary...chociaż "gorzej" wygląda. Zgrabne, zwarte auto do wszystkiego, którego nie trzeba się uczyć. Klasyczna, japońska ergonomia, brak dziwactw, pragmatyka, logika i skuteczność. 1.4 turbo ma fajną, benzynową, wysokoobrotową ch-kę, nie jak diesel, ale auto jest głośne. 6-biegowy Aisin ni ziębi, ni grzeje. Napęd 4x4 przy tak lekkim aucie jest doskonały. Jak doznasz kontuzji na nartach to za kółko i pojeździsz po stokach autem. Genialny system start-stop. Nie trzeba go wyłączać bo auto gaśnie tylko po mocniejszym wciśnięciu hamulca. Doskonałe LEDy, fajne lusterka. Małe auto + 4x4 powoduje, że nie ma gdzie wsadzić baku. Stąd jego zabawna pojemność 47 l. Tyle miało Punto "jedynka". Premium vs. Elegance Sun: Radarowy tempomat robi robotę, bardzo uspokaja na trasie i to jest opcja, która cieszy, ale... Kolejne ekstrasy już niekoniecznie: Szyberdach. Duży, fajny...ale brak takiej siateczki/spoilera sprawia, że jazda powyżej 60 km/h zamienia powiew w huk. Dodatkowy głośnik (siódmy) centralny: No jest, gra...ale audiofile będą mieć i tak minę Nawigacja: W premium wystarczy włożyć kartę SD. Skóra: Czyści się doskonale, ale skóra jest taka sztywna i twarda (może dlatego, że nowa), że fotele są mniej wygodne. Czujniki parkowania: Ja nie lubię "pikaczy", ale niech są. No to tyle, polecam, a to, że Vitara jest gorsza, wcale jej nie dyskwalifikuje. pzdr
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.