Jump to content

Artur S.

użytkownik
  • Posts

    39
  • Joined

  • Last visited

Retained

  • wiarus

Profile Information

  • Lokalizacja
    WAW
  • Zainteresowania
    lotnictwo cywilne

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

Artur S.'s Achievements

wyciszony motorowerzysta

wyciszony motorowerzysta (5/19)

7

Reputation

  1. Gdzieś czytałem, że wymienne baterie nie wejdą do powszechnego użytku głównie z powodu ograniczeń związanych z ich przechowywaniem. W szczególności chodzi tutaj o ilość miejsca którym taka "stacja bateryjna" musiałaby dysponować, żeby mieć ich sensowny zapas. Do tego dochodzą brak ustandaryzowania (jednakowe wymiary, złącza, napięcie, etc...) i technologia ich wymiany. Nie pamiętam gdzie to czytałem, ale chyba ma to sens. Pzdr - Artur S.
  2. Np. Honda na civica. A to jest dobre bo szczerze mówiąc nie przyszło mi do głowy, że można spróbować negocjacji (tudzież szantażu 👹 ) - "...kupię GAP ale pod warunkiem, że opony czy felgi dostanę za pól ceny.." Spróbować nie zawadzi Pzdr - Artur
  3. Witam, chciałbym poznać Waszą opinię na temat ubezpieczenia GAP. Dla niezorientowanych: przy wykupieniu polisy np. na 5 lat, przy szkodzie całkowitej lub kradzieży takie ubezpieczenie pokrywa różnicę pomiędzy wypłatą z polisy AC a wartością fakturową auta z dnia jego zakupu. Warunkiem koniecznym jest oczywiście posiadanie wspominanego AC. Auto nowe, kupione na użytek prywatny, przebieg roczny to jakieś 10-12kkm, koszt GAP w wariancie na trzy lata to jakieś 2100PLN, na pięć lat to ok 3200 . Warto zakładając, że te kilka tysi stanowiłoby jednak pewną wyrwę budżecie domowym...? Może ktoś wie czy są jakieś "haczyki" w takiej polisie...? Z góry THX za opinie i pzdr - Artur S.
  4. Częściowo to miałem na myśli, chociaż może "spisek" " i na złość" to zbyt dosadne określenia Raczej może zwyczajne "zniechęcenie" poprzez fakt, że coś się kończy i trzeba sobie szukać nowej roboty więc nie warto już się aż tak bardzo starać.. Pzdr - Artur
  5. Witam, ciekawy jestem Waszych opinii - najchętniej popartych osobistymi doświadczeniami - zakupu auta z salonu (nowego), ale z końcówki produkcji danego modelu lub generacji. Weźmy np. Civica X gen. produkowanego w UK. AFAIR fabryka ma działać jeszcze tylko przez kilka miesięcy, po czym zostanie zamknięta a produkcja przeniesiona do Japonii. I teraz pytanie: czy Waszym zdaniem auta które zjadą z taśmy tuż przed jej zamknięciem będą nadal tak samo wykonane jak np. te "środkowe", czy też "tumiwisizm" przeważy i takie auto może być potencjalną "miną"? Oczywiście zdaję sobie sprawę, że kontrola jakości teoretycznie powinna zawsze trzymać ten sam poziom a moje pytanie jest raczej czysto teoretyczne, i być może powinno powinno być raczej rozpatrywane "per-marka" albo "per-fabryka", ale co o tym sądzicie - jak to może wyglądać w praktyce? Z góry THX i pzdr - Artur S.
  6. Witam, z kompaktów polecam CIVIC VIII (UFO) w benzynie 1.8. Kupiony z pewnych rąk jest w zasadzie gwarancją bezawaryjnej eksploatacji. Od nowości użytkowałem takie auto przez 9 lat i miałem zero - literalnie: zero jakichkolwiek awarii. Według mnie ma obszerne wnętrze i jeden z większych bagażników w swojej klasie. Silnik 1.8 nie jest może demonem prędkości (ok 8,9 do setki), ale umożliwia sprawne a nawet bardzo sprawne przemieszczanie się, dodatkowo rewanżuje się rozsądnym zużyciem paliwa - moje może raz czy dwa przekroczyło 9 litrów jak wpadłem w mega-korek. Do wad zaliczyłbym skrzypiące plastiki - u mnie ogarnęło to ASO ale ich mocno ścignąłem na gwarancji, i niestety ale trochę słabo wyciszone wnętrze. Przy większych prędkościach silnik jest dość wyraźnie słyszalny. Nie każdemu też może przypaść do gustu charakterystyka zawieszenia, które jest nastawione raczej na doznania sportowe (rewelacyjne trzymanie się w zakrętach!), niż komfort jazdy. O wyglądzie się nie wypowiadam bo to rzecz gustu, ale dla mnie to był pełen odjazd w dobrym tego słowa znaczeniu. IMHO w czasach kiedy był produkowany, do CIVIC-a UFO nie miał startu żaden inny porównywalny cenowo kompakt. Reasumując - osobiście bardzo polecam, chociaż może być trudno wyhaczyć dobry egzemplarz w rozsądnej cenie bo na rynku jest sporo sprowadzone szrotu. Pzdr - Artur S.
  7. Chyba trochę źle postawiłem pytanie, właściwe powinno brzmieć: "...Z ciekawości: ktoś z Was odebrał ostatnio* nowy samochód od dealera a potem okazało się, że był po naprawach blacharsko lakierniczych i o tym nie wiedział?.... *ostatnio = jakieś 5-10 lat wstecz Pisząc: "Według mnie żaden autoryzowany (!!!) dealer nie sprzeda takiego auta bez informowania o tym klienta, bo mu się to po prostu na dłuższą metę nie opłaci...." chodziło mi wlaśnie m.in. o to, na co zwrócił uwagę "Iwik". Pzdr - Artur S.
  8. Z ciekawości: ktoś z Was odebrał nowy samochód od dealera a potem okazało się, że był po naprawach blacharsko lakierniczych i o tym nie wiedział? Bo ja nie. Według mnie żaden autoryzowany (!!!) dealer nie sprzeda takiego auta bez informowania o tym klienta, bo mu się to po prostu na dłuższą metę nie opłaci. Ale jeżeli ktoś z Was miał taki przypadek - chętnie posłucham, ale nie opowieści z n-tej ręki, tj. kumpel kumpla...... Pzdr - Artur S.
  9. Artur S.

    alkomat

    Witam, polecam: https://www.promil-lab.pl/pl/p/Alkomat-AlcoFind-Expert-10-lat-gwarancji-okresowe-kalibracje-gratis-PREZENT/758 Mam i jestem mega-zadowolony, i piszę to jako osoba która już od ok 10 lat używa "domowych" alkomatów. Uważam, że jest to szalenie przydatne urządzenie którego wadą jest rzeczywiście okresowa konieczność kalibracji, ale jak się dobrze trafi - można przez pierwszy rok mieć ją za darmo. Nie polecam natomiast alkomatów z serii "Alkosafe". Do stwierdzeń w stylu: radzę podchodzić ostrożnie. p.s. tutaj na szybko znaleziony jakiś ranking z 2018: https://alkomaty.net.pl/blog/46_https---alkomaty-net-pl-alkomaty-elektrochemi Pzdr - Artur S.
  10. Dokładnie o to mi chodzi. Z doświadczenia wiem, że w zasadzie nie jest możliwe idealne dobranie lakieru przy powtórnym malowaniu tak, żeby nie różnił się od oryginału. Pzdr - Artur S.
  11. Witam, podczas przeglądu w ASO (mniejsza z tym w jakim) został przytarty tylny zderzak. Na szczęście nie został mechanicznie uszkodzony i w starym aucie nie byłoby w ogóle tematu, ale problem dotyczy niespełna dwuletniego samochodu, jeszcze na gwarancji. Oczywiście dealer wziął sprawę na klatę i proponuje na swój koszt: - polakierowanie zderzaka - temat byłby załatwiony w zasadzie od ręki; - założenie nowego zderzaka - musiałbym poczekać jakiś czas na jego sprowadzenie i być może z uwagi na zbliżające się Święta, temat byłby załatwiony dopiero po Nowym Roku. Mam w związku z tym dwa pytania: - wybierając wariant z lakierowaniem zderzaka, jaka Waszym zdaniem mogłaby być "pi-razy-drzwi-ewentualna utrata wartości auta? W końcu jak kiedyś byłoby sprzedawane, już nie można by napisać że wszystkie elementy mają oryginalny lakier - czy dealer zamawiając nowy zderzak dostaje go już fabrycznie polakierowany do koloru nadwozia, czy też musi to zrobić we własnym zakresie? Z góry dzęki i pzdr - Artur S.
  12. Witam, przez blisko 10 lat jeździłem UFO z silnikiem 1.8 i zgadzam się z tym co pisali moi przedmówcy o jego zaletach: - auto z bardzo dużym bagażnikiem (jednym z większych, jeżeli nie największym w swojej klasie w latach kiedy był produkowany); - miejsca w środku spokojnie wystarcza dla 4 dorosłych osób; - magic-seats - genialna sprawa; - schowek przed pasażerem taki, że słonia w nim schowasz, w dodatku podświetlany i klimatyzowany (!); - silnik nie do zajeżdżenia, skrzynia biegów chodziła jak marzenie (o tzw "haczeniu" nie było mowy); - w zakrętach pomimo belki z tyłu, auto trzymało się drogi jak przyklejone (kiedyś nawet był test w automaniaku); - no i wygląd: dla mnie absolutna rewelacja przy wszystkich nudnych i pospolitych golfach, peugetoach czy renaultach - oczywiście bez obrazy dla właścicieli - civic ufo to był i chyba wciąż jest po prostu totalny odjazd choć oczywiście wiem, że to bardzo subiektywna opinia. Do wad zaliczyłbym: - niestety "skrzypiące" wnętrze. Na szczęście na gwarancji tak długo męczyłem ASO, aż zrobili z tym porządek; - rysujące się elementy kokpitu - mnie na gwarancji wymienili jego obudowę na poliftową która się już nie rysowała, a na szybkę obrotomierza bardzo uważałem; - miękki lakier - to chyba wada wspólna dla większości współczesnych aut. Nie znam się na tym, ale podobno ze względów ekologicznych używa się w nich więcej wody, co powoduje, że lakier jest bardziej podatny na zarysowania; - słabo wyciszone wnętrze - jak przedmówcy już wspominali, przy prędkościach już powyżej 120-130 robi się w samochodzie odczuwalnie głośno; - nie każdemu może odpowiadać charakterystyka silnika (mnie akurat pasowała, ale to dlatego, że od ponad 15 lat jeżdżę tylko hondami 😁 ) - do 3,5 tys nic się nie dzieje, ale potem ładnie ciągnie. Na dwójce rozpędzałem się spokojnie do ok 105km/h, i czasami uwielbiałem sobie zafundować taki start spod świateł do odcinki 😁 - twarde zawieszenie - rzeczywiście komfort podróżowania po nierównościach jest delikatnie mówiąc - dyskusyjny. Z drugiej strony jest to co wspominałem w zaletach - auto bardzo dobrze trzyma się drogi. - brak USB i tym samym możliwości odtwarzania plików mp3, co wymuszało wożenie ze sobą płyt CD; Podsumowując: przez ponad 9 lat nie miałem ani jednej usterki! Literalnie - ani jednej pomimo, iż auto było używane w 80% po mieście! Po prostu lałem benzynę, zmieniałem olej i jeździłem. UFO kupiłem jako nowe, w salonie i regularnie serwisowałem tylko w ASO. W mieście paliło mi średnio ok 9 litrów przy bynajmniej nie emeryckiej jeździe, ale też i bez szaleństw. Co ciekawe - sprzedałem je z przebiegiem 100kkm na wciąż oryginalnych tarczach z przodu! Za to z tyłu musiałem je wymienić, ale już nie pamiętam przy jakim przebiegu. Jak dla mnie, auto było jednym z najbardziej praktycznych i niezawodnych kompaktów w swojej klasie i przedziale cenowym w latach, kiedy było produkowane. Osobiście - gorąco polecam, ale jedynie sprawdzony egzemplarz, najlepiej bezpośrednio od właściciela. Niestety, swego czasu UFO było bardzo popularne - oprócz tego, że na tamte czasy było prawdziwą "bombą" stylistyczną, to IMHO honda genialnie skalkulowała cenę w stosunku do wyposażenia - więc w sieci jest bardzo dużo używek o wątpliwej historii. No i złodzieje też je lubią Pzdr - Artur S.
  13. Witam, jako że miałem w planach zakup szczawia 10gen, rozmawiałem dzisiaj z handlowcem jednego z dealerów w WAW. Też nie krył zaskoczenia cennikiem który otrzymali od HP i stwierdził, że szansa na zakup SPORTA z 1.5 poniżej 90tys. będzie minimalna nawet, jak już nowy civic straci miano "nowości". Wygląda jakby honda rzeczywiście celowała tym modelem i z tym silnikiem bardziej w segment premium, niż popularnych hatchbacków. Przy cenie auta 97tys, kwota zakupu przekroczy spokojnie 100kPLN (ubezpieczenie, drugi komplet opon, zabezpieczenie antykradzieżowe, dywanik etc....) a to już naprawdę sporo by nie rzec absurdalnie dużo. Dlatego nie bez kozery napisałem: "miałem w planach", bo wygląda na to że nowego civica obejrzę jedynie w salonie i nawet nie dlatego, że mnie na niego nie stać ale IMHO zwyczajnie nie jest wart tych pieniędzy. Z drugiej strony - "nigdy nie mów nigdy", więc pożyjemy-zobaczymy Pzdr - Artur
  14. IMHO: zimówki są węższe 205 vs 225 - mniejsza powierzchnia styku z podłożem=mniejsze tarcie a więc opory co przekłada się na zużycie paliwa i opory. Co do hałasu - być może letnie opony są nieco bardziej zużyte, i po prostu już "huczą" (wyząbkowanie) Pzdr - Artur
  15. Witam, jeszcze nic nie wybrałem Szczerze mówiąc, właśnie najmniej skłaniam się ku civicowi - kontrowersyjny (a dla mnie jak wspomniałem - brzydki) wygląd i słaby silnik ustawiły go na końcu stawki. Szkoda bardzo, bo jako właściciel UFO i od kilkunastu już lat użytkownik różnych hond - chciałem pozostać wierny marce, tymczasem najbardziej skłaniam się ku nissanowi (sic!). Trochę jednak obawiam się trwałości i silnika i generalnie samochodu jako całości... Ale wybór jest naprawdę niełatwy, stąd niniejszy post Do OZI: w PL nie ma "trójki" w wersji z silnikiem 2,5. Jest 2.0 o mocy 120 i 165KM. Co ciekawe - śledząc forum mazdy okazuje się, że we wszystkich "shamowanych" przez userów egzemplarzach, faktyczna moc wersji 120 konnej jest większa. Oscyluje ona w okolicach 130-140KM, w przeciwieństwie do mocniejszej wersji w której takiego "bonusu" już nie ma.. Pzdr - Artur S.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.