Jump to content

alastair

użytkownik
  • Posts

    2961
  • Joined

  • Last visited

1 Follower

Retained

  • weteran

Profile Information

  • Płeć
    Male
  • Lokalizacja
    Łódź
  • Car
    fajny ;-)

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

alastair's Achievements

starszy kierowca

starszy kierowca (13/19)

109

Reputation

  1. ja tez calkiem dobrze wspominam jazde Golfem VII z 1.0 TSI 115KM. Charakterystyka silnika latwa do przyswojenia i równa. Dzwiek specyficzny, jak to 3 cyl, mi akurat sie nawet podobal, ale potrafie zrozumiec ze komus moze nie pasowac. Jakbym mogl zamienic obecne 1.5/130KM na 1.0/115 to ani chwili bym sie nie zastanawial
  2. aaaa, i by doprecyzowac. Jazda plynna nie rowna sie slamazarna. Ja mam generalnie dosc zmienny styl jazdy, ale zawsze staram sie zachowac plynnosc, zwlaszcza gdy jade z pasazerami. W jezdzie na torze owa plynnosc jest nawet bardziej potrzebna, gdy sie jedzie na limicie wszelkie gwaltowne zmiany przeciazen w dowolnym kierunku to w najlepszym wypadku tylko strata czasu. Dalsze mozliwosci to niebezpieczenstwo wypadniecia z toru i jego konsekwencji. 1.5TSI umiem jedynie snuc sie plynnie, a i to nie zawsze gdyz nawet gdy sie staram jego wlasne zycie mi w tym przeszkadza i co rusz zaskakuje. Wszelkiej bardziej dynamicznej jazdy tym pojazdem juz dawno mi sie odechcialo, ten silnik robi wszystko by do tego zniechecic 🤢
  3. ja zwracam duza uwage na plynnosc jazdy, m.in. dlatego wole silniki wolnossace bo maja rowniejsza charakterystyke i nawet niezbyt duza turbodziura jest dla mnie niekomfortowa. Ale 1.5TSI to jest kuriozum. Ciekawi mnie jak to mozliwe by silnik mial np. 1 bar doladowania przy np. 2000rpm i w tej chwili ledwie jechal, po chwili cos mu sie przestawia i zaczyna sie zbierac mimo ze doladowanie to samo a obroty niewiele wyzsze. ACT ... fajnie ze ktos to wymyslil ale zawsze wylaczenie powyzej 2000rpm powoduje szarpiecie. no chyba ze komus (EU?) chodzi o to by obrzydzic nam samochody, dobry kierunek!
  4. oczywiscie. prawo jazdy 25 lat, zrobione pewnie pol miliona km roznymi autami jesli nie milion i nie umiem jezdzic. Dokladnie powiedziawszy nie umiem jezdzic 1.5TSI w manualu, bo innymi autami udaje mi sie. moze jednak z 1.5TSI jest cos nie tak? albo z niektorymi egzemplarzami albo po jakims przebiegu?
  5. tak, 1.5 TSI to jest loteria. Zatankowalem jakis czas temu 98 by zobaczyc czy bedzie jakas roznica. Nie bylo. Jakis czas po kolejnym tankowaniu 95 zorientowalem sie ze dzialanie auta jakby sie poprawilo. Nie bylo dziwnych szarpniec ani oslabniec w losowych momentach, jedynie przy przejsciu z 2 na 4 cylindry powyzej 2000rpm. Pomyslalem ze moze w koncu zaakceptowalem to co jest i podswiadomie zaczalem wciskac gaz baaaaaaardzo powoli, tak mniej wiecej od zera go dechy w 5 sek albo wolniej i to jest akurat to co to auto laskawie akceptuje. A moze zmiana paliwa lub cokolwiek spowodowalo jakas adaptacje sterownika? Niewazne, da sie jakos z tym co jest zyc. Auto sluzbowe wiec trudno, trzeba zaakceptowac co jest, bo moga najwyzej je zabrac calkiem. To ze lubie dynamiczna jazde to moja prywatna sprawa, firma tego nie musi uwzgledniac, moge sobie dynamiczne jezdzic prywatnym autem a sluzbowym turlac sie ekonomicznie. Aleaaaaa .... ze 2 dni temu jednak auto zaczelo sie zachowywac jak wczesniej. Losowo dusi sie, muli itd. Wszystko co wypracowalem przestalo dzialac. Co sie stalo, zmienilo - niewiem
  6. zaczynam godzic sie z mysla ze nie umiem jezdzic. 6 rok startow w wyscigach MX5 i nadal brak specjalnych wynikow 🤔 z dyskusji z ASO zrezygnowalem, szkoda mojej energii. Maja inny punkt widzenia, ja to nawet troche rozumiem. Musialby pracowac tam jakis wariat jak ja by zainteresowac sie tematem dla sportu. Jestem realista, szansa na to niewielka. ASO nie jest od kopania sie z producentem ani EU tylko co najwyzej doprowadzania do stanu jaki producent wymyslil. ciagle nie mam czasu sciagnac i przeanalizowac logow. Podlaczylem sobie tylko na chwile ELMa na BT i podgladalem parametry w trakcie pracy na Torque. O ile dobrze widze to: - cisnienie doladowania buduje sie calkiem szybko a auto mimo to nie jedzie - zaplon jest mocno cofany w chwilach zmian obciazenia potem wraca w kierunku przyspieszenia wzgledem GMP, normalna rzecz w sterowaniu benzyniakiem ale chyba to tez nie to. Kat wyprzedzenia potrafi zmienic sie niewiele w chwili gdy auto przechodzi z niejade do jakos jade - moze chodzi o sterowanie zmiennymi fazami albo przelaczanie na tryb 2-cylindrowy. Tego w Torque nie widac. z ciekawosci wlalem verve 98 zamiast 95 jak zwykle, cud nie nastapil. W zasadzie nie widze zmian. rozwiazaniem jest prawdopodobnie pół-chiptuning (tzn. remap bez zwiekszania mocy ani momentu bo mi to niepotrzebne w sluzbowce).
  7. kolejne km za mna, bodaj 2500. Udalo mi sie dojsc do nastepujacych wnioskow: - tryb jazdy 1: glaskanie pedalu gazu, obroty max 2200. Da sie turlac, wzglednie sprawnie i przewidywalnie - tryb jazdy 2: ruszanie koniecznie z 2000rpm lub wiecej by sie nie zadlawil, obroty najlepiej >2500. Jazda wzglednie dynamiczna, natomiast nie jest cicho ani ekonomicznie niestety nie bardzo daje sie plynnie przejsc miedzy trybami, a w drugim kazda zmiana biegow to koniecznosc godzenia sie z chwila gdy musi dojsc do siebie. cale szczescie ze mam jakis wybor i czasem udaje sie jezdzic innymi autami. Ostatnio Ignis 1.2 bodaj 90KM, reakcja na gaz prawidlowa, bardzo przyjemnie mi sie jezdzilo
  8. ja to rozumiem raczej jako wybor trybu dzialania ACC (aktywny tempomat). Na dzialanie silnika nie zauwazylem by wplywalo, za to ACC bardziej agresywnie hamuje. Wole normal. po pierwsze traktowanie gazu 0-1 nie powoduje ze auto jedzie dobrze. Do 2200rpm jest dramat, wiec ciagle pilnowanie obrotow i biegow by nie spadlo ponizej jest w miescie uciazliwe graniczace z awykonalnoscią. Po drugie wole sie do tego nie przyzwyczajac, mam mocniejsze rwd bez kontroli trakcji, w nim taka jazda skonczylaby sie na pierwszym drzewie badz latarni. A po trzecie to nawet jesli paliwo nie jest moje to nie zuzywam go ponad miare. z ciekawostek - jeden z kolegow stwierdzil ze gdy auto bylo nowe (teraz ma 2 lata i 30kkm) to jezdzilo zauwazalnie lepiej, bez narowów.
  9. Tez o tym myslalem. .. chyba nie mam. Tzn nie znalazlem na konsoli zadnego przycisku Sport ani ikonki auta (w instrukcji do ustawiania "trybow jazdy"). W ustawieniach auta tez nic takiego nie rzucilo mi sie w oczy. Ktos pokaze na zywym egzemplarzu?
  10. jezdze juz kolejny tydzien, dobijam do 2 tys km i ciagle proboje sie nauczyc tego nieszczesnego pojazdu. Odkrylem np. - zalaczenie klimy powoduje pewnego rodzaju stabilizacje zachowan. Jest mniej przydlawien i wyrwan do przodu. Dobrze wcale ale choc troche mniej drazni. To juz byloby cos ... tyle ze ja jezdze bez klimy. Moze sie to komus wyda dziwne ale wytlumaczenie jest proste: mam astme i bardzo wrazliwe oskrzela i zatoki. Nie potrafie tak uzywac klimy by momentalnie nie dostac zapalenia oskrzeli czy czegos w tym rodzaju - samochod ma w zasadzie 3 sensowne polozenia pedalu gazu. 0 (zero), utrzymywanie predkosci i 100%. Wszelkie zabawy w subtelnosci i stany posrednie nie maja sensu. mamy w firmie drugiego Golfa z tym silnikiem. Zachowuje sie w zasadzie tak samo. Przejechalem sie ostatnio .... Astra H classic z 2012 z silnikiem wolnossacym 1.6 115KM. Normalna jazda miejska w typie przemieszczania sie z pkt A do B. Jezdzilem juz nia wczesniej i uwazalem za bardzo mulowaty samochod, w porownaniu np. do 1.4 TSI. Otoz Oplowskie wolnossace 1.6 jedzie lepiej od doladowanego 1.5 VW. Tak, lepiej. Wolnossak nie ma problemu z lekkim przyspieszaniem np. od 1800 rpm na 2ce, 1.5 TSI ponizej ok 2200 nie przyspiesza w zasadzie w ogole. Zreszta dalej nie jest wiele lepiej, nawet powyzej 3 tys rpm nie ma przekonania, dopiero od 4tys rpm mozna uznac ze jedzie. Powiedzialbym ze jak w wolnossaku, i to nienajlepszym Jako ze wypadal akurat przeglad a auto ma gwarancje zglosilem mulowatosc na niskich obrotach. Serwis po wykonaniu kolejnej jazdy probnej stwierdzil ze wszystko jest w normie. Moze doradcy serwisowi maja juz mnie dosc a moze opowiadaja legendy o dziwnym kliencie ktory twierdzi ze 1.5 TSI nie jedzie. Coz, nie dziwie sie, sprawa jest z gatunku kopania sie z koniem (producent, normy spalin, nie wiem co jeszcze). Coz moge wiecej. Powiedziec jak dziecko w bajce "ależ król jest nagi!". Tak, jest nagi. NIgdy w zyciu nie wydalbym wlasnych pieniedzy za taki produkt. Mam zamiar zaczac sciagac logi i je analizowac. Moze cos ciekawego znajde w kwestii np. cisnienia doladowania, kata zaplonu lub sterowania zmiennymi fazami rozrzadu.
  11. cokolwiek przyzwoitego typu Textar, ATE, Ferodo, Mintex, TRW i bedzie dzialac, pod warunkiem ze poprawnie zamontowane i uklad hamulcowy sprawny. Osobiscie preferuje Textara, Mintex i ATE, biore co tansze i dostepne
  12. alez ja nigdzie nie napisalem ze oczekuje duzej ilosci momentu od niskich obrotow! Turbodziura to zjawisko ze przy danych obrotach moment jest albo nie, zaleznie od tego co dzialo sie przed chwila. W 1.4 TSI wydaje mi sie ona dosc spora a silnik jakos specjalnie wysilony nie jest (125KM gdzie wolnossak mialby 100), zreszta najbardziej draznilo mnie to walniecie momentu - to na pewno daloby sie zlikwidowac. Tylko wtedy nie byloby tego efektu UAU u niektorych
  13. koszmarnej jak koszmarnej. Ona po prostu jest i jest to dla mnie niekomfortowe. Zwlaszcza w sytuacjach gdy mam odpuszczony gaz (hamowanie silnikiem, dojazd do skrzyzowania) a potem go dodaje, czuc ze auto potrzebuje chwili by pojawilo sie doladowanie i zaczelo ciagnac. Im szybciej dodaje gazu i im nizsze obroty - a przy spokojnej jezdzie w ruchu miejskim okolice 1500-2000 na 2ce uwazam za rzecz normalna - tym zjawisko wieksze. Czyli im bardziej potrzebuje tym bardziej nie mam. Oto klasyczna turbodziura. Po chwili niemocy jest walniecie momentu w plecy, cos niekoniecznie przeze mnie pożądane. Oczywiscie mozna bawic sie gazem plynnie i niezbyt szybko, co czynilem i wtedy auto zachowuje sie akceptowalnie. W porownaniu z 1.5 TSI ktory mam teraz - niemal ideał. mowa o 1.4 TSI 125KM z skrzynia manualna natomiast wracajac do 1.5TSI o ktorym jest watek. Nie uwazam bym byl jakims szczegolnym malkontentem, ktoremu wszystko i wszyscy przeszkadzaja. Nie, ja po prostu obserwuje rzeczy np. motoryzacje na przestrzeni lat, i uwazam ze nie wszystko co mowi sie ze jest postepem jest dobre, a jesli cos jest złe to mowie ze jest zle. Tak, przyznaje ze moja ulubioną bajką Andersena były "Nowe szaty cesarza". Jesli krol jest nagi to nie udawajmy ze ma piekne szaty. Precz z hipokryzja. 1.5 TSI obserwuje sobie dalej i coraz bardziej widze ze on ma potencjal, tylko ze zmarnowany oprogramowaniem albo usterkami ktorych serwis nie widzi. Co nie znaczy ze nie istnieja. Musialbym sie podoktoryzowac z tematu i zaczac logować i analizowac co się dzieje np. z cisnieniem doladowania, zmiennymi fazami rozrzadu, kątem wyprzedzenia zaplonu, rzeczywistym kątem otwarcia przepustnicy w porownaniu do zadanego itd. Tylko tak troche mi sie nie chce w nowym aucie sluzacym do przemieszczania sie. Choc moze powinienem zaczac i zdobyc umiejetnosc poprawiania fabrycznych niedorobek, za ktore beda chetni zaplacic?
  14. mi preparaty Xado transmission pomogly w 2 skrzyniach biegow. Obie w coupe dla mlodych gniewnych (Honda Prelude 2.2VTi i Celica VII gen 1.8 VVTL-i) i w obu przypadkach zmiana biegow 1-2 w okolicach odcinki poprawila sie zasadniczo. "Przed" zgrzytalo, "po" wchodzilo gladko. Jedno auto sprzedalem po 2 latach drugie po pol roku, w obu przypadkach przez ten czas bylo dobrze.
  15. za mala firma na takie fanaberie jak zarzadca floty i auta do wyboru 😉
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.