Jump to content

Filipfm

użytkownik
  • Posts

    16386
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Filipfm last won the day on April 6

Filipfm had the most liked content!

2 Followers

About Filipfm

  • Birthday 09/07/1980

Profile Information

  • Płeć
    Male
  • Lokalizacja
    Gliwice/Warszawa
  • Zainteresowania
    różne rózniste
  • Car
    Hąda Szczawik x2

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

Filipfm's Achievements

młodociany rajdowiec

młodociany rajdowiec (15/19)

8.1k

Reputation

  1. Z kolei w mojej (do niedawna) branzy w NL samochody sluzbowe to było cos absolutnie normalnego niemal od początku pracy, podczas gdy w PL trzeba było przejsc parę szczebli (standardowo 5-7 lat stażu). Ale jak mi opowiadał kolega z biura NL na czym to polega, to odpadłem po 3cim zdaniu. Tam to ma silny związek z preferencjami podatkowymi i w niektorych przypadkach bardzo się opłaca, szczególnie jak bierzesz jakieś "eko" auto
  2. W Polsce jest inna strategia. Ograniczyc liczbe samochodow ograniczajac liczbe osob w kwitami na ich prowadzenie https://autokult.pl/42399,tak-ma-wygladac-taryfikator-mandatow-po-1-grudnia-jest-zalacznik-nr-1
  3. A jakiej się spodziewałeś od polityka
  4. to jest pewnego rodzaju paradoks. Cywilizacja się dusi (dosłownie i w przenośni) od nadmiaru pojazdów, jednocześnie branża automotive się prześciga kto wyprodukuje więcej aut, a lokalne rządy robią sporo, żeby ratować rodzime koncerny
  5. Obowiazku nie bedzie, ale zakaz sprzedazy aut spalinowych w wielu krajach już ma ustalony horyzont czasowy. Choc mam wrazenie, że będzie jeszcze wielokrotnie przesuwany
  6. A jak to wpłynęło na liczbę wypadków po % Bo to, że coś funkcjuje, nie znaczy, że jest skuteczne
  7. po co takie informacje potrzebne przedsiębiorcom klepną w nocy pod koniec listopada i od stycznia wchodzi Firmy IT już się cieszą, ze będą musieli dostosowac systemy
  8. Dokładnie. Ja na jazdy do roboty pewnie musiałbym się ładować co 3-4 dni, przy deklarowanym zasięgu miejskich EV na poziomie 200+ km. No ale już na weekendowe wypady nie chciałbym jednak planować wyjazdu jako przygody i ładować sie po drodze - ergo przydałby się drugi pojazd na paliwa tradycyjne. Więc oprócz kwestii finansowej (dwa auta, dwa ubezpieczenia itp), dochodzi logistyka gdzie to trzymać. Pomijam kwestie ładowania - zgoda na chargery w garażach podziemnych wspólnot to mrzonka - przy wymaganej zgodzie wszystkich współwłaścicieli, zawsze się znajdzie taki co będzie na nie. U mnie dodatkowo dochodzi psychoza po pożarze w sąsiedztwie - przy zwykłych kontaktach, które czasem wykorzystujemy do odkurzenia auta czy podładowania akumulatora wiszą kartki, żeby nie ładować urządzeń typu rowery czy hulajnogi. Niedaleko miejsca zamieszkania mam jedną stację pod centrum handlowym ale mając doświadczenia z wyjazdów do UK, gdzie nigdy mi się nie udało wstrzelić w wolny charger, zeby naładować rentala PHEV to taki system jest umiarkowanie wygodny w codziennym użytkowaniu. Więc na razie thanks, but no, thanks.
  9. Tia, a zatrudniając kierowcę będzie chciał weksel in blanco albo wpis do hipoteki
  10. Dobrze kombinujesz. Wprowadzajac dawno dawno temu w Warszawie strefe 50 argumentowali, ze przepustowosc skrzyowan wzrosnie bo spadna odległości miedzy autami
  11. Troche inne pułapy wartosci. To moze uzależnić wysokosc mandatow od wartosci auta? Za paska TDI max 500 zl. Wlasciciel kia proceed GT 50000 za to samo wykroczenie. Wchodzisz w temat?
  12. troche brzmisz jak ktoś z rzadu uzasadniający rozpierdziel systemu prawnego w kraju argumentem, że w innych krajach tez jest podobnie - cytując fragmentarycznie albo nie wchodząc w szczegółowe regulacje i akty powiązane
  13. Państwo jest od pobierania podatków a nie od ułatwiania życia podatnikom
  14. No wszystko super, do momentu, kiedy złapany jest właścicielem pojazdu. Ale stawiam dolary przeciwko orzechom, że spora część aut powyżej 100k jest własnością banku lub firmy leasingowej. Bo przy obecnych warunkach najmu mozna mieć za sensowną opłatę miesięczną auto, którego nie kupiłoby się za pełną kwotę - a ekstrapolując to na najmy krótkoterminowe - łapią delikwenta na bani w traficarze, którego wziął za 2,99 na start i 1,50 zł/km - konfiskują auto. Traficar jest w plecy kilkadziesiąt koła i ma je windykować z delikwenta? Nie mowie, ze bat na pijaków jest zły - ale nadal to nie kwestia dotkliwosci kary a jej nieuniknioność jest lepszym kierunkiem. Jak już nawet nie pamiętam kiedy ostatnio miałem kontrolę na drodze, nie mówiąc o alkomacie. Niestety jak to czesto bywa w PL - kowal ukradł, Cygana powiesili. Banki, leasingi, wypożyczalnie sobie wkalkulują ryzyko i potentcjalne koszty windykacji i straty w stawki i oberwie sie wszystkim.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.