Jump to content

open

użytkownik
  • Posts

    5122
  • Joined

  • Last visited

About open

  • Birthday 07/04/1977

Profile Information

  • Płeć
    Male
  • Lokalizacja
    Warszawa / Marki
  • Car
    Tucson JM

Recent Profile Visitors

1148 profile views

open's Achievements

starszy kierowca

starszy kierowca (13/19)

2.2k

Reputation

  1. Nie. Pamiętam, że mi o tym pisałeś ale chyba nikt nie robił mi oferty na tych optymalizatorach. Jedynie były oferty z mikroinwerterami. Być może chcieli po prostu wcisnąć droższe rozwiązanie, czyli SolarEdge, albo ma to jakieś inne wady, nie wiem. Na razie się wstrzymałem. Poczekam co wyjdzie ostatecznie w ustawie, co będzie z "moim prądem" i być może wrócę do tematu. Nie zamierzam teraz się ścigać z ustawodawcą.
  2. To i tak dostałeś niezłe wyceny. U mnie za 4-5kWp były ceny 25-30k. Ale kiepska lokalizacja, cienie i dlatego na SolarEdge. Dokładając do tego kłótnie osłów w sejmie i Senacie nad kształtem ustawy OZE i niepewność czy prawo nie zadziała wstecz ostatecznie odpuściłem temat
  3. Mróz akumulatorom raczej nie służy.
  4. Już skończona cała robota? Ile czasu im zajęło i jakie były straty?
  5. Właśnie miałem pytać kiedy startujesz Gdybym miał jasność jak będzie to wyglądało z przepisami to pewnie bym zrobił, mimo że mam drogie wyceny, bo orientacja i warunki są kiepskie. Tak, czy inaczej - zarżną OZE, bo przecież narodowe spółki energetyczne i górnicy muszą z czegoś żyć. Oby tylko nie uderzyło to w obecnych posiadaczy
  6. Poważnie? Ile lat takie akumulatory wytrzymują? Nie wierzę, że więcej niż te 5 lat ciągłego ładowania i głębokiego rozładowywania... I o ile panele montujemy powiedzmy na 20-30 lat i się zwrócą to takie akumulatory raczej nigdy
  7. IMHO - nie ma rozsądnych magazynów dla szarych ludzi. Musi zajść jakaś rewolucja w wytwarzaniu akumulatorów, przede wszystkich ich żywotność musiałaby się bardzo poprawić.
  8. Poważnie zastanawiałem się nad instalacją ale w tym kraju nie da się nic zaplanować, czy przewidzieć. Nie ma nawet pewności, czy nie utraci się już nabytych praw, bo przecież wystarczy w nocy przepchnąć jakąś ustawę, niekoniecznie o OZE, do której doklei się odpowiednie zapisy
  9. Widzę, że już ostro wydajesz "wyprodukowaną" energię
  10. Googlając tak na szybko to widzę, że są wynalazki 2w1, czyli grzałka z anodą, tutaj przykład klik .Z tym że mocno krótka ta anoda jest.
  11. Może zamiast anody magnezowej by weszła?
  12. Stycznia, czy marca? Wszędzie czytam, że do kwietnia jak się zainstaluje to będzie po staremu...
  13. Też zacząłem się zastanawiać, czy w tym roku tego jeszcze nie ruszyć... Jestem zupełnie zielony - czy będzie to działało i się opłacało jeśli panele będą od wschodu/zachodu? Na południe raczej nie mam szans ich umieścić... Czy jeśli w tym roku zamontuję, a w przyszłym wejdzie kolejna edycja "mojego prądu" to można z tego skorzystać po?
  14. Na pewno chodzi o panele pcv? Czy MDF? Co to za mieszkanie, że ma stropy drewniane? Jeśli wszystko się rusza przy przejeździe ciężarówki to płytki pewnie popękają...
  15. Ja też jestem amatorem, może trochę mniejszym niż @tomeq77 bo trochę tych nastawów już zrobiłem U mnie "technologia" w skrócie jest taka - miażdżę tłuczkiem winogrona, dodaję pektopol, drożdże, pożywkę i wrzucam wszystko na jakieś 2 tygodnie do wiadra, które przykrywam tylko gazą/pieluchą. Mieszam to kilka razy dziennie - na początku jest mnóstwo gazu, który robi "czapę" z winogron (moszczu) i dlatego rurka na razie nie jest potrzebna, a z za mocno napełnionego balona ta czapa z pianą po prostu wylezie Zależnie od zawartości cukru w winogronach (cukromierz to groszowa sprawa) obliczam sobie potrzebną ilość cukru i albo dodaję część od razu, albo dopiero później. Po tych 2-3 tygodniach jak się sprawa uspokoi odciskam pieluchą, wywalam pulpę, resztę przelewam do balona i dodaję drugą partię cukru. Pestki, o ile nie zostały pocięte widocznym w tle mikserem, przez 2 tygodnie nie powinny zepsuć smaku P.S. IMHO - nie wiem jaka to odmiana winogron ale chyba trochę za wcześnie na zbiór - będzie dużo kwasu, szczególnie w winie wytrawnym. Można to próbować zbić np. kredą ale i tak sporo zostanie. Jak widać trochę roboty jest i przyznaję, że już mi się nie chce robić, bo efekty z polskich winogron nie są najlepsze. No chyba że ktoś pija słodkie/półsłodkie to kwasu z takiego wina specjalnie pewnie nie czuć Co do soku - miałem kiedyś dostęp do koncentratów, z których robi się "soki" w kartonach. To dopiero była bajka z robotą - dodajesz tylko wodę, cukier, drożdże i pożywkę i można jechać Odpada najgorsza część - czyli zrywanie, mycie, miażdżenie, odciskanie itd.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.