Jump to content

ghost2255

użytkownik
  • Content Count

    924
  • Joined

  • Last visited

  • Time Online

    5d 13h 11m 38s

2 Followers

About ghost2255

  • Rank
    kierowca

Profile Information

  • Płeć
    Male
  • Lokalizacja
    Miasto krasnoludków
  • Car
    hybrydowy

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Czyli taki, o jaki pyta autor wątku...
  2. Żeby pokazać bezsens twoich argumentów, że 22-letnia auto podlega w całości rękojmi na wszystkie podzespoły jak nowe auto.
  3. Czyli wracając do np. hamulców: w kupionym używanym aucie kończą się klocki. Nic nie robię, czekam, aż zniszczą się tarcze i żądam wymiany na koszt sprzedającego? Po tygodniu od zakupu pojawia się wyciek z silnika, olej kapie, ale ja czekam, aż silnik się zatrze i żądam wymiany na sprawny?
  4. Najpierw piszesz: Gdy odpowiadam: Nie. A skoro nie... to wygląda co najmniej niekonsekwentnie. Piszesz, że nawet wyeksploatowanie łapie się pod rękojmię, po czym temu zaprzeczasz. Ustal sam ze sobą jakąś wersję i się jej trzymaj.
  5. Według ciebie po sprzedaży auta używanego sprzedający ma do końca rękojmi na swój koszt wymieniać wszystko, co tego wymaga, nawet części eksploatacyjne: klocki, tarcze, oleje itd? Genialne. Po co kupować nowe auto i męczyć się z gwarancją i płacić za drogie przeglądy w ASO, lepiej kupić byle trupa i na koszt sprzedającego wymieniać sobie wszystko co się skończy lub zepsuje przez 2 lata. Po 2 latach następna używka i od nowa...
  6. Akurat byłem, chociaż wcale nie chciałem i dlatego udzielam takich rad.
  7. Nerwów będzie dużo, ale ja bym szedł do sądu. Niech kupujący udowodni, że w 22-letnim aucie silnik rozpadł się z powodu wady ukrytej, a nie z powodu wieku, przebiegu i wyeksploatowania. Rękojmia rękojmią, ale mowa o starym aucie z dużym przebiegiem. Jest coś takiego jak "doświadczenie życiowe" i sądy też takie rzeczy biorą pod uwagę i mówiąc o takim starym pojeździe ze znacznym przebiegiem ewentualne awarie są nieuniknione, ale nie wynikają ze złej woli sprzedającego, tylko ze zużycia i wieku. Tego kupujący po prostu musi się spodziewać kupując stary samochód.
  8. Jak ma dokładne zdjęcia uszkodzenia, zdjęcia całęgo samochodu z każdej strony, zdjęcie numeru VIN, tabliczki znamionowej i stanu licznika, to może zgłosić przez internet i próbować załatwić całą sprawę "online" w trybie uproszczonym bez wizyty rzeczoznawcy. Roszczenie nie przechodzi na nowego właściciela, są 3 lata na zgłoszenie szkody.
  9. Mowa była o: Napiszę jeszcze raz: ktoś w hondzie wymieniał regularnie co ok. 10 000km olej, a w oplu co 30 000 lub rzadziej(jak sobie przypomniał). Z takim efektem: Czyli miało to pokazać, że olej wymieniany regularnie co 10 000km daje czyste wnętrze bez osadów, a interwał 30 000km lub więcej powoduje odkładanie nagarów. Dlatego zgadzam się z kolegą @Ozarek:
  10. Easytronic nie dosc, ze prosty, to jeszcze jest bardzo dobrze "rozpracowany". Nawet na YT jest duzo filmow z naprawy. A psuja sie drobiazgi za pare zl. Szczotki i tranzystory.
  11. Zautomatyzowane manuale występują też bez częsci hydraulicznej, wtedy wszystkie czynności realizowane są elektrycznymi siłownikami opartymi na zwykłych silniczkach. W porównaniu z elektrohydraulicznymi mechanizmami są dużo prostsze, a co za tym idzie tańsze w naprawach. Takie rozwiązania są np. w Oplach-easytronic(tu jest dużo firm w całej PL ogłaszających się z regeneracją za ok 500-600zł, choć przeważnie też pomaga wymiana szczotek za kilkanaście PLN), Smartch(również for4), Mitsubishi COLT, VW up!, Citigo, Citroenach C1, C2, C3, Toyotach Aygo i Yaris(MMT), Ford Fiesta i Fusion z silnikiem do 1.4.
  12. Ale ja nie zadałem pytania. Opisałem jak wygląda wnętrze silnika w dwóch wariantach interwałów wymiany oleju : 10 i 30 tys.km, czyli omawiane w tym temacie. I mój komentarz do tego.
  13. W ciągu ostatnich kilku tygodni miałem okazję widzieć jak wygląda głowica pod pokrywą zaworów w dwóch autach: Honda z przebiegiem pod 200 000km, salon PL, historia znana. Olej wymieniany co 10-12 tys.km. oraz Opel, przebieg ok 130 000km, wymiany oleju co 30 000km lub jak sobie ktoś przypomniał. Honda: wnętrze silnika czyste, brak JAKICHKOLWIEK osadów, nawet nie było żółto-brązowego nalotu na metalu. Opel: wnętrze z widocznymi osadami, całość pokryta żółto-brązowym osadem, miejscami w zakamarkach ciemne, stałe osady, które można usunąć np. śrubokrętem. Nie robiłem badań jak to się przekłada na żywotność silnika, ale jakoś brak osadów wydaje się zdrowszy dla silnika.
  14. Tego ustawa też nie przewiduje. Wysokość kary jest zależna tylko od długośći przerwy w OC
  15. Silnik niezawodny, ale paliwożerny, kultura pracy niska. Skrzynia 6b hydrokinetyk przeciętna. Kupując takie auto trzeba mieć w zapasie kilka tysięcy złotych na jej ewentualny remont. Nie jestem pewien, czy w późniejszych rocznikach nawet do tego silnika nie dawali DSG, ale chyba nie.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.