Jump to content

115750

użytkownik
  • Content Count

    641
  • Joined

  • Last visited

  • Time Online

    7m 26s

Everything posted by 115750

  1. Dziś miałem przygodę z moją Asią. Otóż po 2 dniach od ostatniej jazdy idę na parking, odpalam normalnie silnik, ruszam i po przejechaniu 1 metra silnik zgasł. Próbowałem odpalić ponownie, rozrusznik ładnie kręcił ale nic. Żadna kontrolka się nie zapaliła. Dopiero po trzecim kręceniu odpalił i normalnie już pracował. Zrobiłem krótką trasę 2 razy gasząc silnik ale wszystko było już dobrze. Jedyne co mi przychodzi to brak paliwa. Paliła mi się już rezerwa ale jeszcze nie mrugała, więc paliwa trochę jeszcze było. Wskaźnik pokazywał 2 kreski. Zasięg na kompie pokazywał się 81 KM. W Test-Mode pokazywało mi ok 4-6 litrów. Czy mimo wszystko to mogła być jakaś przerwa w dopływie paliwa?
  2. Dzisiaj zrobiłem próbę... podczas jazdy (wolnej) wyłączyłem silnik i kierownica zaczęła pracować wtedy dużo ciężej.
  3. http://astra-3.pl/vin.php Dekoder wyposażenia dla Opla
  4. Miałem stłuczkę moją Astrą - uderzenie było w prawy przedni błotnik (uszkodzony: reflektor, błotnik, felga, opona, piasta, amortyzator). Po miesiącu naprawy w ASO dostałem swój samochód. Przez ten miesiąc jeździłem całkowicie nowym zastępczym samochodem. I tu mam pytanie, bo sam już nie wiem, czy mi się wydaje czy coś tu może być na rzeczy. Otóż mam wrażenie, że od czasu tej stłuczki wspomaganie kierownicy jest bardzo słabe inaczej mówiąc muszę dość dużo siły włożyć, żeby kręcić kierownicą. Dużo więcej niż w tym nowym samochodzie i myślę, że dużo więcej niż w moim samochodzie przed tą stłuczką. Poza tym w kabinie czuje zapach jakby oleju - niezależnie czy silnik pracuje czy nie. Myślałem, że to po ozonowaniu klimatyzacji ale teraz sam już nie wiem. Czy przy takim zdarzeniu mogło dojść do uszkodzenia jakiegoś elementu, przez który teraz ciężej kręci się kierownicą?
  5. To, akurat nie problem, równo od 3 tygodni mam piękną, nową Astrę V jako samochód zastępczy. Bardziej martwi reszta sprawy, ciągle nie wiem, jak wyjdzie sprawa z tą zwrotnicą. Zastanawiam się też, czy na prawdę nie można sprawdzić jej stanu przed naprawą reszty. Właśnie dlatego się martwię tym i pytam. Oczywiście, że nowe nie były ale znałem historię swojego samochodu. Paska rozrządu też nie mam nowego, a używanego raczej się nie kupuje
  6. Jeszcze nic pewnego. Dziś lub w poniedziałek rzeczoznawca ma pojechać do ASO na kolejne oględziny (chyba już 3). Stwierdził, że jak dopatrzą się uszkodzenia tej zwrotnicy, to będzie szkoda całkowita. Stąd teraz moje starania o podniesienie wartości auta. Jakby co mają się zaopiekować moim wrakiem...
  7. Wycenił na 11 400 nie uwzględniając kilku opcji wyposażenia dodatkowego.
  8. Nie wiem, jaką wartość auta ustalił rzeczoznawca. PZU na infolinii też nie wie. Jutro mają się skontaktować. Jednak jeśli jest to wartość podobna jak na AC, to pewnie faktycznie jest ta całka. Ogólnie ASO przedstawiło sprawę tak, że obecnie jest te 11 tys na kosztorysie i na to jest zgoda PZU. Zwrotnica może być uszkodzona albo i nie. I tu są 2 opcje: albo ja dopłacę za używkę albo oni mogą zgłosić dodatkową szkodę, czy ponowne oględziny ale wtedy ponoć wyjdzie szkoda całkowita. A jak wyjdzie szkoda całkowita, to PZU pewnie wypłaci mi wartość samochodu przed szkodą, wraz wezmą na platformę aukcyjną. Niby wszystko pięknie ale pozostanie jeszcze kwestia rachunku w ASO za te części i robociznę, które już włożono w naprawę. Kto to pokryje.
  9. Problem w tym, że już na obecną chwilę kosztorys jest na ok 11 tys. Jeśli później trzeba będzie dołożyć jeszcze nową zwrotnicę, to ponoć PZU uzna wtedy szkodę całkowitą. Przynajmniej tak to przedstawia ASO. W AC mam wartość samochodu 12.700 zł, więc też mi pewnie zaproponują szkodę całkowitą + utratę zniżek. Łatwo tak mówić... ja byłem przekonany, że samochód jest w trakcie naprawy - szkoda miała miejsce 2 tyg. temu. Aż nagle dziś dostałem telefon z ASO, że PZU robi takie jaja. I co mam niby teraz zrobić? Pisać odwołanie do PZU i czekać miesiąc na odpowiedź a samochód będzie stał...
  10. Niestety stało się i moja Astra padła ofiarą stłuczki... Uszkodzony jest prawy-przód: w tym błotnik, lampa, felga, opona, amortyzator, piasta i możliwe, że zwrotnica. O ile na całość naprawy PZU (ubezpieczyciel sprawy) się zgadza, to wymianę zwrotnicy wyrzucił z kosztorysu, bo obecnie nie widać na 100% czy jest uszkodzona. Nie można tego niby sprawdzić bez wymianie innych elementów i przeprowadzenia testów. Mam zatem opcję taką, że jeśli po naprawie wyjdzie, że zwrotnicę też trzeba wymienić, to będę musiał za nią zapłacić. W ASO zaproponowali mi, że mogą zamontować jakąś używkę. Pytanie, czy używana zwrotnica jest bezpieczna? Czy tylko nową powinno się montować?
  11. Alternator ma nawet 110A. Dokładnie, moja Astra ma quickheat o mocy 1 kW (http://astra-3.pl/porada-astra-h-quickheat). Ja jednak tego nie używam na krótkich odcinkach. Gdyby jednak to włączyć na postoju, to na zimą na zimnym silniku napięcie na akumulatorze spada do ok 11 V, więc ewidentnie nie dość, że nie ma wtedy ładowania akumulatora, co jeszcze prąd jest z niego czerpany. W czasie jazdy nie jest dużo lepiej, bo ok 12.5 V.
  12. Te startery na pewno działają. Przekonałem się o tym na własnej skórze. Gościu z pomocy drogowej 2 razy odpalał mi tym samochód w zeszłym roku. Wolałbym jednak, żeby odpalał o własnych siłach, więc stąd pomysł na to doładowywanie bez odłączania akumulatora. Fajne byłoby pewnie to http://www.ctek.com/cy/en/chargers/MXS 5.0 ale niestety nie mam jak puścić kabla do prądu. Może faktycznie sprawdzę ten dodatkowy przewód masowy. U mnie obecnie maksymalne napięcie podczas ładowania wynosi 14.2V. Jakby wzrosło 14.4V może sytuacja by się poprawiła.
  13. Masz na myśli, żeby zrobić coś podobnego (tylko, że na stałe) jak na tym filmie?
  14. W samochodzie mam konkretnie 72Ah. Jednak obecnie krótkie odcinki tak go wykańczają, że chciałem mu jakoś ulżyć i chociaż trochę doładowywać.
  15. Ostatnio dużo jeżdżę na krótkich odcinkach i akumulator ciągle jest niedoładowany. Nie chce mi się go co chwilę wyciągać i zabierać do domu na ładowanie. Pomyślałem więc o urządzeniu wspomagającym rozruch z możliwością podładowania akumulatora. Znalazłem takie cudo BLACK&DECKER BDV040. Podłącza się to przez gniazdo zapaliczki, więc pełna wygoda. W instrukcji obsługi znalazłem jednak poniższe zapisy i się zastanawiam, czy nie uszkodzę tym samochodu: oraz Macie doświadczenia z takimi urządzeniami? Najbardziej chyba zależałoby mi na tym "przenośnym" doładowywaniu. Nie mam możliwości podłączenia normalnego prostownika na kablu bez wyciągania akumulatora.
  16. Ja zdecydowałem się w zeszłym roku (październik 2015) na parę opon Kleber quadraxer 205/55r16 91h. Założyłem je tylko na przednią oś. Z tyłu jeszcze mam sezonowe. Mam mieszane uczucia. Pierwsze co zauważyłem po zmianie opon, to dość głośny świst na mokrej nawierzchni już przy prędkości ok 60 km/h. Jeśli chodzi o prowadzenie, rok na nich przejeździłem (ok 10 tys km) i nigdy problemów nie było. Latem w górach, w wysokich temperaturach też dały radę. Śniegu dużo zimą nie było, więc ciężko ocenić.
  17. Wybieram się za jakiś czas z Poznania do Karpacza. Czy możecie polecić jakąś trasę? I przy okazji gdzie się zatrzymać w połowie drogi, żeby dzieci odpoczęły? Czy aktualna jest ta polecana na stronie: https://ralphocean.wordpress.com/2008/11/14/trasa-z-poznania-w-karkonosze-i-z-powrotem/ To stara stronka, z 2008 roku. Obecnie żadna nawigacja nie proponuje takiej trasy.
  18. > otwórz klapkę z prawej strony wykładziną (tą od VINu) i przez nia wsadź cos aby dzwignac wykładzinę > do góry aby był dopływ powietrza pod nią - szybciej wyschnie Dobry pomysł. Jeszcze dziś go zastosuję
  19. > spróbuj tego: > 20 parę PLN Kupiłem pochłaniacz Pingwin czy coś w tym stylu. Póki co nic to nie pomaga ale myślę, że pod wykładziną jest tyle wilgoci, że to musi potrwać.
  20. > Ja bym uważał z tym żwirkiem. Nie mam kota więc nie orientuję się w rodzajach tego specyfiku. Ale > kiedyś kupiłem go właśnie po to, by usunąć wilgoć z wykładziny w samochodzie. Niestety po > wchłonięciu wody żwirek przemienił się w gliniasty piasek i ciężko było go usunąć z > wykładziny. Dlatego proponuję najpierw położyć jakąś szmatę i dopiero na nią wysypać żwirek. Cenna porada. Dzięki.
  21. > Jeżeli auta nie trzymasz w ogrzewanym garażu to przy ujemnych temperaturach wszystkie próby > wysuszenia wykładziny spełzną na niczym... > Cieżko jest wodę wyszuszyć w 100% gdy ona zamarza To oczywiste, więc z osuszaniem się póki co nie spieszę ale już się rozglądam za sposobami. Najważniejsze teraz to usunąć źródło wody
  22. > Można użyć żwirek dla kota świetnie chłonie wodę Tylko co z tym żwirkiem? Wysypać go na wykładzinę czy pod nią?
  23. > W ogólności nie zazdroszczę usterki - miałem tak w A-G i suszenie wnętrza to była cała akcja razem > z demontażem foteli przednich, tunelu środkowego, ręcznikami papierowymi, farelkami, a > zostawianie tej wody pod dywanami nie jest wskazane z oczywistych względów, słowem tragedia Wpierw ustalę i usunę przyczynę dostawania się wody. Samo osuszanie to pewnie zostawię już do lata. Teraz jakoś się przemęczę.
  24. > Witam > chciałbym sie dopytać czy jak na załączonej fotce w czerwonym kółeczku ta wartośc nie jest za > niska? Tydzien temu miałem awarie ładowania,co gorsza na wyjeździe w górach i miejscowy > mechanior to naprawiał. Podobno coś z wirnikiem i zestawem prądotwórczym chyba to wymienił. > Ale od tamtej pory te pole róznie wskazuje,przed awarią oscylowało w granicach 13,9-14,3. > Teraz to róznie bywa,na początku po naprawie było 13,5 potem już normalnie 14,2 a dzis juz > tylko pokazywało 12,5 i miało wachania od 11,5- góra do 13. Czy to może swiadczyć że znowu cos > sie sypie. Ile tam powino byc prawidłowo? Pierwsze pytanie, to przy jakiej temperaturze silnika sprawdzasz napięcie i czy jest wtedy włączone ogrzewanie? Jeśli na zimnym silniku i masz ogrzewanie włączone to tu masz odpowiedź: Quickheat - zimowy zjadacz prądu w Astrze H
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.