Jump to content

jimbo22

użytkownik
  • Posts

    13741
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jimbo22

  1. Ale w moim wypadku (samochody/motocykle) zawsze jest tak ze o tyle o ile od roku 0 ubezpieczenie jest w jakims fajnym dealerskim pakiecie, to w miarę upływu czasu ubezpieczenie rośnie. Wartość przedmiotu maleje, ale rośnie stawka ze wzgledu na "statystyczną szkodowość w latach 2 w górę). takze norma. I w przypadku moto - ubezpieczenie w pakiecie poniżej 5% wartości maszyny to dobra oferta.
  2. za nowego/roczniaka? mega oferta jak na motocykl.
  3. W sumie to właśnie wykupiłem z leasingu mojego KTMa. 1290 Superduke GT. Przebieg obecnie to coś ok 45-50 tys., rocznik 2016. Zwiedził ze mną Włochy i Bałkany + trochę PL. Moto to absolutny top z segmentu sportowej turystyki... Moc, półaktywny zawias, quickshifter, tryby jazdy, zmienne mapy, kontrole trakcji czy inne cornering-absy, anti-wheelie). Ma do tego podegrany soft z modelu 2019 (lepsze oprogramowanie zawieszenia z nowego modelu). Kupiłem go z aukcji firmy leasingowej (przerwany poprzedni leasing). Stan używany i dbany (łańcuch ma z 5 tys km, opony też, olej wymieniany co 6 tys (nie jak producent zaleca 12), pełny serwis zawiasu i kontrola przed sezonem itp itd.). Licznik, który typowo dla KTMa przecieka i szwankuje - naprawiony przez elektronika z 3miasta (i zabezpieczony przed wilgocią - nie będize powracał problem). Aku litowo - jonowy z tego roku. Są też nowe tarcze hamulcowe (jakieś 1400 PLN) bo ori KTMowskie słyną z tego ze się gną i pulsują. Bardzo robi robotę zmienna charakterystyka zawieszenia i mapy przepustnicy. Sport vs komfort. Moto ma na sobie ponad 8 tys PLN wartych akcesoriów (grzane kanapy z powerparts (1k), grzane manetki oryginalne, oryginalny Akrap od KTMa (3k), alu klamki, regulowane sety, crashpady, osłony dekli silnika, kufry oryginalne + wkłady (3k), rack na kufer tylny od SW-Motech, moduły obejścia sond lambda (coby nabrał kultury na niskich obrotach i mniej się grzał). Mogę dorzucić też ori KTM Rollbag Będę sprzedawał w okolicach kwietnia 2022. Jakby ktoś był zainteresowany, to już można oglądać i rezerwować (przezimuję go bez używania, musze poczekać z powodów podatkowych) Cena będzie konkurencyjna. Pewnie ok 35-37 tys PLN (zależy czy np kufry czy bez). Umowa K-S. Tu kilka fotek (osłona termiczna wydechu z łuszczącym sie lakierem jest już wymieniona na nową): https://caferacergarage.eu/ktm-1290-super-duke-gt-is-this-the-motorcycle-i-need/ Tu kanał gdzie latam na nim: https://www.youtube.com/channel/UCYEgTnfzobRjbCUhI0PtaGA Z wad które mogą dokuczać: 1. Kufry są porysowane (nie chcą stać jak są puste, kilka razy mi się wywaliły, do tego przytarłem prawy o ścianę garażu, a w lewy wjechał mi kumpel na GSie swoim alu kufrem). Także są "używane", ale w pełni sprawne. 2. Naprawa licznika pękła szybkę w rogu, nie przeszkadza ale widać 3. Plastikowe boczki baku lekko przyrysowane, moto leżał pewnie za czasów poprzedniego właściciela - ten element typowo obrywa w takim wypadku. Ja tego moto akurat nie upuściłem ani razu Polowałem na nie przez te kilka lat, ale to deficytowy towar. 4. Ogólnie ślady używania widać, przebieg odpowiedni, było latane, to tu sie kurtką przytarło, tam odprysk, tam od słończa coś itp. Sprzedaję bo ciągnie mnie tak jak w przypadku samochodów w szutry i chcę przeskoczyć na SuperAdventure
  4. wyglada sztos. skoro podoba sie jak jezdzi to jeszcze lepiej ino nie bardzo rozumiem co to za marka, gdzie sie to serwisuje, jak to sprzedawalne i... czemu nie oryginał
  5. Jakos mnie nie ruszają takie przejazdy. Fakt - był tylko 1 dzien taki. ale zasadniczo robiło sie i po 1100 km Moze poprostu musisz trafic na moto ktory nie boli Teraz latam Triumphem Scramblerem i czuje ze pomimo "zrealksowanej pozycji" - jednak wrosłem w KTMa i na dluzszy dystans jest lepszy... ale wiem to po wycieczce 520km do Doliny Biebrzy w weekend
  6. Nowy sprzęt do miasta... i na bulwary i zloty... i w sumie to trochę też w błoto... Wczoraj strzeliłem 500 km. Bardzo przyjemna i relaksująca maszyna
  7. Zmontowałem wersję 11 minutową z całości Strasznie relaksująca zabawa z tym klejeniem filmów. Dla tych którym (większości) nie wystarczy cierpliwości na 4x15 minut jazdy
  8. wjechała cz. 4... i ostatnia... w tym roku
  9. Frotka z fejsbuka jakis chinski sklep z szajsem, ale mnie urzekła kolorem austriaka :)
  10. Ku potomności. W tym roku wyszły mi już 3 filmy z wypadu (w zeszłym był 1 długi, tu w 2021 mam materiału na 4 w sumie dłuższe).
  11. przede wszystkim zanim zaczniesz analizować model do kupienia, usiądź na nim. Ja pojechałem do komisu i usiadłem na wszytkich "interesujących" i od razu odrzuciłem kilka ktore w głowie mi się podobały ,bo były mega niewygodne. a z kolei kupiłem taki który w głowie odrzuciłem, ze "za mały". wyleczyłem sie tak z Horneta i VFR, a skonczyłem na pierwszy sezon na SV650. ktora wg wszystkich "internetowych doradzaczy" miała być za mała a okazała się fajna (jak na budzetowy moto). Jak rozważasz Bandita to popatrz na Inazume GSX750. ładniejsza. a przy nudziarskich R4 to nie ma znaczenia pojemność ani moc, bo liniowość jej oddawania Cie z moto nie zrzuci, nawet jak sie boisz ze nowicjusz za bardzo jestes
  12. no ja do tej pory latam na moto. i tez z roku na rok coraz bardziej skłaniałem się do myslenia, ze za jakis czas trzeba bedzie motocykle organizować na pace... bo niby kończą się miejsca w zasięgu wygodnego transferu (tj 1 dzień = 900-1200km około - zalezy od kierunku). Ale oto nagle przyszło nowe. jakos w tym roku (zrobiwszy Bałkany na kołach - 4300km w 10 dni), uznałem, ze latanie po serpentynach i asfalcie przestaje byc interesujące. zatem skłaniam się w stronę zjechania z asfaltu i ... cyknięcia ponownie Rumunii czyli na bank nie bezie wiezione, a będzie na kołach (900km do Rumunii mam - 1 lajtowy dzień przejazdu i to przez fajne miejsca). takze na ten moment jeszcze przyczepka czeka. Ale wiem tez ze ciągnie mnie do Hiszpanii i pewnie wtedy bedzie grane... Ale to raczej wynajęty bus i przelot. Nie widze sensu wieźć moto na przyczepce, bo przeciez to tyle samo czasu i taka sama katorga w samochodzie. Niby wygodniej, ale nuda taka sama. A na miejscu potem trzeba pilnować gdzie sie zostawiło auto i "improv" spada
  13. nie. juz mi sie nie chce:) teraz topie Wranglera w wolnym czasie poza tym KTM jest tak napakowany "diwajsami" wszelakimi , komputerami, akcelerometrami, regulatorami, że mi się nie chce próbowałem raz w tym zdjąć bak - co musiałem porozpinać wtyczek i odkręcić "owiewek"... ech tyle co sobie olej wymienie co 5-6kkm (tj. 2 razy na sezon).
  14. zestaw naprawczy CIe skasowali jak za zboże powinni miec go na miejscu a nie kupować "cały" ale z drugiej strony masz tanie tarcze... I kto uzywa jeszcze kwasowych aku do napełniania Cena normalna. ja oddalem 4 letniego KTMa na serwis "roczny" i wyszło mi 2700 ale byly 2 opony i napęd w tym 4 tys za moto ktory jak widac wymagał sporo pracy to nie jest zla cena :)
  15. tak. kamerka robi 360 i potrafi "wycinać" uchwyty. takze kręci chyba 190% st kazdy obiektyw i te 20 st nakładki, cyfrowo wycina. stąd ten "glitch" z lusterkiem. A zbiorniczek, to pewnie efekt tego ze kamerka byla w tym fragmencie ustawiona na "trzymaj" poziom + stabilizacja. doskonałe to nie jest. ale jak sobie porownam z kamerkami bez stabilizacji sprzed 5 lat (mam gdzies stare go pro), to postęp jest ogromny w jakości. na prawej skroni, do szybki przyczepiona. No to prawda. to jest masakra. każdy klip najpierw obrabiasz i "kadrujesz" to co interesujące - masę czasu to zajmuje, bo czasem fajne ujęcia są z tyłu, czasem z boku, czasem klasycznie... Coś co jak masz klasyczny kadr zupełnie pomijasz i od razu przechodzisz do montażu. No i kluczowa sprawa: 1h nagrania to 35GB mam 1,25 TB na kartach SD przygotowane teraz (coby laptopa nie wozić) co powinno dać ok 35h nagrania styknie No ja w tym roku robie 10 dniowe bałkany (z naciskiem na te mniej popularne niż CRO (tam planujemy tylko 1 dzień - Hvar). Szwajcarie sobie zostawię na "krotsze" urlopy, bo tam nawet na 5 dni mozna wpaść. No i to co piszesz. tam to jednak "wielki brat". a mnie coraz bardziej z dala od ludzi ciągnie
  16. Wiem wiem. Ja zjezdzilem narazie Dolomity i Austrię. Szwajcaria czeka w zapasie (bo blisko). Wszystkie te przełęcze co pozaliczałeś, mam na Bucket list no mega temat daje możliwości z ktorych czlowiek sobie nie zdaje sprawy. ja w zeszłym roku z mototripu skręciłem filmik (https://youtu.be/7EYptm9yeEs?t=1541) - . Zobacz na ten moment z linka. Kamera stała na poboczu włączona na zaparkowanym moto, ja poszedłem kręcić telefonem na wewnętrzną część zakrętu. Kamera nagrała wszystko i w postprodukcji, mogłem panoramować ekipę Pomijam już fakt ze sobie kadrujesz i dodajesz dynamiki do ujęć dowolnie, na winklach na stokach zeby filmik nie był tylko POV. Poza tym masz opcję stabilizacji horyzontu (lub podążanie za kątami serwowanymi przez moto). Nic nie przegapiasz, masz genialną stabilizację. Następny filmik zrobię lepsiejszy
  17. Fajnie skręcone i zmontowane. Traska też sztos. Mam te rewiry narazie nieodkryte jeszcze, ale są na liście Kup GOPRO Max 360 i bedziesz robił cuda z tego.
  18. ja latam z Quadlockiem z indukcją i amortyzacją drogie bydle, ale jak juz wszedłem w system to ciężko wyjść (w samochodzie mam analogiczny). jakbym teraz decydował - poszedłbym w analogiczny system Spigena (połowę tańszy, a robi dokladnie to samo). Polecam! Taki "rowerowy" sciskany miałem. i o tyle ile działał w R4... to z V2 nie bardzo. bo zgubiłem telefon podczas pierwszych 50 km kosztowna wpadka na szczescie jechalem z BT i po 50 metrach zerwało mi muzykę. telefon znalazłem, ale ekran był do wymiany
  19. Było latane I nadal nic nie urwałem (aczkolwiek uchwyt od gniazda haka jest coraz blizszy złamania) https://www.facebook.com/100000570113162/videos/4492314737464152/
  20. Hej Andy, Czy możesz wspomóc jakimś planem wypadu i punktami orientacyjnym w Harz (tj. pensjonaty, trasy, gdzie warto zjeść). Planuję z ojcem wypad na długi weekend. Harz wydaje sie idealną destynacją na taki krótki temat (planujemy jakies 2 dni na miejscu sobie na spokojnosci polatać).
  21. Zalecenie dot. przewodów hamulcowych co 4 lata to standard widzę od 40 lat zalecany w każdej instrukcji. nikt tego nie robi (jak widać po wielu sprzętach z tymi pięknymi sparciałymi gumowymi przewodami w wieku 20+)... które BTW nadal mają się dobrze. Ale ja np. zawsze wskakuje w stalowy oplot. Bo wtedy faktycznie wiem ze mam nowe + lepiej wyglądają i dają "twardszy" feedback, co mi odpowiada. A cenowo nie zabijają (komplet 3-4 sztuk na przód i tył zaleznie od moto, to jakies 400+ brutto). Regeneracja pompy i zacisków też spoko. ale bym olał temat. Jeździj. Jak znajdzie się powód do czyszczenia zacisków to będziesz miał powód do serwisu i ew. wymiany uszczelniaczy. Pompa analogicznie. Zacznie klamka zamulać, ew. poczujesz że cos sie dzieje - zregeneruj. Nie będzie tak ze nagle stracisz hamulce do 0 z tych powodów. Olej jak lejesz syntetyk to się nie starzeje i nie degraduje jak mineral... i po 2 latach będzie piękna nówka.
  22. e no zawsze są 2 auta w domu. btw. w niedziele było jezdzone, w poniedzialek rano oddalem do warsztatu, umówiona wizyta - nie awaria, i juz w poniedzialek odebrałem koła przeważone i wymieniony napinacz ale w sumie to co miesiąc mam fakture od mechanika patrząc na księgi, z czego 2 to "serwis i obsługa", a pozostałe 4 to modyfikacje
  23. Z cyklu spostrzeżenia filozoficzno luźne. Całe motoryzacyjne życie (będzie z 18-20 samochodów w karierze), kręciło się wokół "sportowego-sedana/kombi". Bywało po 200-300 KM i... na co to komu jak na tor się człowiek wybrał od bardzo wielkiej swiecy. Teraz mam niewygodne, spartańskie i głośne bydle z zupełnie innej ligi (aczkolwiek spartańskość została zmniejszona, w niedzielę zamontowałem kamerę cofania :D). I niby "na co to komu", ale praktycznie 1 raz w tygodniu gdzieś jedzie się taplać w błocie Odkrywamy w promieniu 1h od domu coraz to nowe miejsca na grilla i upalanie Sprzęt robi robotę. Żałuję że tak późno odkryłem klimat offroadu i motocykle (inna historia). Na fotkach młody - 8 lat. Przejechał sam (u mnie na kolanach) m.in. błoto ze zdjęcia. A najlepsze ze kilka weekendów temu przed podobnymi "nieznanymi" koleinami odpuściliśmy - bo się bał. A teraz wie ze z przodu jest wyciągarka i nie było wahania I cieszył się... no... jak dziecko
  24. wchodzą ciasno ale wchodzą zblocze mam na liscie:) resztę survivalowych rzeczy w sumie tez. teraz musze skołować skrzynię mocną plastikową, ktora bedzie stala na gotowo w garazu z akcesoriami off. do wrzucenia w 30 sekund, ale zeby nie wozic tego wszystkiego w siatkach;)
  25. Hebel mam pod maską. Tak wiem, niezgodnie ze sztuką, ale nie czułem potrzeby wciągania go do wnętrza. Auto mlode, elektryka zdrowa, wyciagarka ponoć dobra - licze ze do zwarcia i zacięcia daleko. Poza tym maskę mam otwieraną na zaczepy, bez potrzeby wejscia do wnętrza. W swieta 2 dni sie wloczylismy z rodzinką i nawet ognisko bylo. = Auto pracuje i się "amortyzuje" I o to chodzi. nast okazja - lecimy robić te traski w Bałtowie Czekam jeszcze aż znajomi dokupią 4x4, zeby jezdzic w grupie. Mam pas do drzewa, saperkę (tak wiem, powinien byc szpadel), dobrego kinetyka (12m), szekle, pas dodatkowy 9t, kalosze, rękawice i scyzoryk Tablicy nie strace... bo nie bede wjezdzal w glebokie Żart. Pomysle nad przeniesieniem. Narazie widze tez ze bedzie problem z demontażem grilla -wyciagarka jest blisko a grill jest na zatrzaskach
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.