Jump to content

volcan

moderator
  • Posts

    10029
  • Joined

  • Last visited

About volcan

  • Birthday 12/02/1978

Retained

  • Nafciarz

Profile Information

  • Płeć
    Male
  • Lokalizacja
    SJ, RZ i reszta świata...
  • Zainteresowania
    samochody, informatyka, fotografia

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

volcan's Achievements

młodociany rajdowiec

młodociany rajdowiec (15/20)

568

Reputation

  1. Wręcz przeciwnie. Jedyne źródło części zamiennych, to rozbitki i...
  2. Żona może Ci ten samochód podarować w części, lub całości - i wtedy będzie w DR wpisana osoba, która jest faktycznym właścicielem. Zniżki naturalnie nie przechodzą z leasingu, tylko są prywatne - właściciela pojazdu, w przypadku współwłasności i tak są przeliczane przez TU i niekoniecznie będą to najwyższe spośród współwłaścicieli. W każdym razie polisa jest zawsze rekalkulowana (np ja dostałem kilkadziesiąt złotych zwrotu po rekalkulacji polisy - najwyraźniej mam lepszą historię indywidualnie, niż razem z leasingiem ). Wykup najprawdopodobniej będzie na podstawie FV na JDG żony - oczywiście w przypadku niewprowadzenia do ŚT, przy takim rodzaju DG, samochód pozostaje prywatną własnością Twojej żony - do momentu przeniesienia tej własności na inną osobę.
  3. Fajne jest, tylko że z takim silnikiem to chyba w 100% amerykański rynek - a potem są niemałe niespodzianki - np. innej wielkości tarcze hamulcowe i inne klocki (amerykańskie wersje mają mniejsze) i żeby w miarę rozsądnie temat ogarnąć trzeba wymienić zwrotnice i zaciski na europejskie. Jest trochę innych rozwiązań w elektryce itp. itd. Takie niuanse...
  4. Ja przypadkiem znalazłem to auto na jakimś otomoto chyba, ale nie byłem zainteresowany, bo miałem czym jeździć. Tyle, że tydzień później już nie miałem czym jeździć, bo samochód mi się spalił i pojechałem obejrzeć znalezisko. Na lusterku była klasyczna wywieszka - jak to w komisie - z napisem pogrubionym "BRAK MOŻLIWOŚCI LEASINGU". Wszedłem, powiedziałem, że jestem zainteresowany leasingiem i okazało się, że nie ma problemu
  5. Leasinguję samochód, który w trakcie trwania leasingu przekroczy 10 lat od pierwszej rejestracji, więc jakoś się pewnie da. Kwestia kto będzie leasingodawcą i jak to będziesz załatwiał - u mnie zajął się tym przysalonowy komis, więc po prostu przyjechałem, podpisałem kilka papierków i po jakimś czasie przyjechałem po samochód. Możliwe, że w przypadku "lepszych kontaktów" jakoś to załatwiają. No i nie licz na walkę leasingodawców pt. kto da mniejsze oprocentowanie.
  6. Termin wejścia w życie tego artykułu określi Minister Infrastruktury, czy coś w ten deseń. Naturalnie nie określił póki co.
  7. Pojawia się pytanie - czy ten pan wie, że ten samochód trzeba ładować, żeby korzystać z silnika elektrycznego. Całkiem serio piszę - w salonach (i nie tylko) potrafią starszym ludziom tak nagadać, że kupią g... w sreberku i będą chwalić, że to szwajcarska czekolada. Dla wyhaczenia prowizji można przecież starszą osobę naciągnąć na coś, czego nie potrzebuje, prawda?
  8. Pewnie ostatnia bramka najlepsza, bo jednak powierzyć fachowcowi po wcześniejszych samodzielnych próbach na otwartym sercu... Cóż - dobrze na cenę usługi to nie wpłynie
  9. Kosztuje tyle ze względu na pojemność i akcyzę z tym związaną. Taki lajf niestety.
  10. Ja przekładam tylko i wyłącznie dlatego, że kupiłem samochód z dwoma kompletami kół - na obu były nowe opony - i w sumie żal się tego pozbywać Nawet oddałem do lakierowania zimowe 18-tki przed obecną zimą
  11. Wiesz - przyjeżdżała do ASO Pani 50+, która pojęcia zielonego nie miała o tym, co się powinno zrobić a co faktycznie zostało zrobione, płaciła, jeździła, za rok znowu wracała itd. Potem od tej Pani już 60+ kupiła kolejna Pani 55+ oczywiście zachwycona niskim przebiegiem, pękatą książką serwisową itp. itd. i tak jeszcze chwilę pojeździła a potem auto trafiło do mnie, chwilę później do serwisu już nie ASO i wyszły kwiatki. Plus taki, że auto miało nakręcone ledwie 60 tysięcy km, więc choćby raz olej w nim zmienili, to wiele nie odbiega od obecnych standardów
  12. Mam w domu Forda, który ma imponującą książkę serwisową - auto serio serwisowane w ASO, praktycznie od pierwszego właściciela - wszystkie żarówki, pierdoły - wszystko w ASO. Problem polega na tym, że np. NIGDY - przez 14 lat - w tym samochodzie nie został wymieniony filtr kabinowy - a mam w teczce 14 faktur, na których jest ta pozycja wymieniona (dostęp jest upierdoliwy, przebieg rok do roku był znikomy - zapewne mechanik stwierdzał, że nie chce mu się rąk brudzić - a przecież dopiero co był filtr wymieniony). Rozrząd został wymieniony (za 1600 złotych ponad...) przy pomocy młota i majzla - dosłownie - tak została "dokręcona" śruba mocująca - i ustalająca jednocześnie - koło pasowe. Z silnika zlany został gęsty żur - obstawiam, że olej nie był wymieniany przez co najmniej kilka lat - bo przebieg rok do roku był minimalny, więc kolejne wymiany były na 100% bagatelizowane.
  13. Nie u wszystkich to tak zadziała.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.