Jump to content

volcan

moderator
  • Content Count

    10087
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

563 Przezacny kompan

About volcan

  • Rank
    Nafciarz
  • Birthday 12/02/1978

Profile Information

  • Płeć
    Male
  • Lokalizacja
    SJ, RZ i reszta świata...
  • Zainteresowania
    samochody, informatyka, fotografia

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Fajne jest, tylko że z takim silnikiem to chyba w 100% amerykański rynek - a potem są niemałe niespodzianki - np. innej wielkości tarcze hamulcowe i inne klocki (amerykańskie wersje mają mniejsze) i żeby w miarę rozsądnie temat ogarnąć trzeba wymienić zwrotnice i zaciski na europejskie. Jest trochę innych rozwiązań w elektryce itp. itd. Takie niuanse...
  2. Ja przypadkiem znalazłem to auto na jakimś otomoto chyba, ale nie byłem zainteresowany, bo miałem czym jeździć. Tyle, że tydzień później już nie miałem czym jeździć, bo samochód mi się spalił i pojechałem obejrzeć znalezisko. Na lusterku była klasyczna wywieszka - jak to w komisie - z napisem pogrubionym "BRAK MOŻLIWOŚCI LEASINGU". Wszedłem, powiedziałem, że jestem zainteresowany leasingiem i okazało się, że nie ma problemu
  3. Leasinguję samochód, który w trakcie trwania leasingu przekroczy 10 lat od pierwszej rejestracji, więc jakoś się pewnie da. Kwestia kto będzie leasingodawcą i jak to będziesz załatwiał - u mnie zajął się tym przysalonowy komis, więc po prostu przyjechałem, podpisałem kilka papierków i po jakimś czasie przyjechałem po samochód. Możliwe, że w przypadku "lepszych kontaktów" jakoś to załatwiają. No i nie licz na walkę leasingodawców pt. kto da mniejsze oprocentowanie.
  4. Termin wejścia w życie tego artykułu określi Minister Infrastruktury, czy coś w ten deseń. Naturalnie nie określił póki co.
  5. Pojawia się pytanie - czy ten pan wie, że ten samochód trzeba ładować, żeby korzystać z silnika elektrycznego. Całkiem serio piszę - w salonach (i nie tylko) potrafią starszym ludziom tak nagadać, że kupią g... w sreberku i będą chwalić, że to szwajcarska czekolada. Dla wyhaczenia prowizji można przecież starszą osobę naciągnąć na coś, czego nie potrzebuje, prawda?
  6. Pewnie ostatnia bramka najlepsza, bo jednak powierzyć fachowcowi po wcześniejszych samodzielnych próbach na otwartym sercu... Cóż - dobrze na cenę usługi to nie wpłynie
  7. Kosztuje tyle ze względu na pojemność i akcyzę z tym związaną. Taki lajf niestety.
  8. Ja przekładam tylko i wyłącznie dlatego, że kupiłem samochód z dwoma kompletami kół - na obu były nowe opony - i w sumie żal się tego pozbywać Nawet oddałem do lakierowania zimowe 18-tki przed obecną zimą
  9. Wiesz - przyjeżdżała do ASO Pani 50+, która pojęcia zielonego nie miała o tym, co się powinno zrobić a co faktycznie zostało zrobione, płaciła, jeździła, za rok znowu wracała itd. Potem od tej Pani już 60+ kupiła kolejna Pani 55+ oczywiście zachwycona niskim przebiegiem, pękatą książką serwisową itp. itd. i tak jeszcze chwilę pojeździła a potem auto trafiło do mnie, chwilę później do serwisu już nie ASO i wyszły kwiatki. Plus taki, że auto miało nakręcone ledwie 60 tysięcy km, więc choćby raz olej w nim zmienili, to wiele nie odbiega od obecnych standardów
  10. Mam w domu Forda, który ma imponującą książkę serwisową - auto serio serwisowane w ASO, praktycznie od pierwszego właściciela - wszystkie żarówki, pierdoły - wszystko w ASO. Problem polega na tym, że np. NIGDY - przez 14 lat - w tym samochodzie nie został wymieniony filtr kabinowy - a mam w teczce 14 faktur, na których jest ta pozycja wymieniona (dostęp jest upierdoliwy, przebieg rok do roku był znikomy - zapewne mechanik stwierdzał, że nie chce mu się rąk brudzić - a przecież dopiero co był filtr wymieniony). Rozrząd został wymieniony (za 1600 złotych ponad...) przy pomocy młota i majzla - do
  11. Nie u wszystkich to tak zadziała.
  12. Tył mi się nie podoba na zdjęciach, aczkolwiek sądzę, że pewnie na żywo będzie super I z własnego doświadczenia - jeżeli diesel, to 2.2 - dwulitrówka na papierze jest podobna, na żywo zupełnie inne auto.
  13. W przypadku ASO sytuacja jest dość skomplikowana. Każdy pracownik, który dotyka np. Jeepa, czy Alfę musi mieć przeszkolenie do obsługi danego modelu samochodu. Bez tego certyfikatu - w razie problemów - typu zatarł się silnik a olej w nim wymieniał (swoją drogą świetny specjalista i tego nie da się źle zrobić) pan Janek, który akurat nie miał papierów na obsługę np. Jeepa Renegade - importer powie - szanowny panie właścicielu warsztatu ASO - bujaj się pan - trzeba było do tego oddelegować przeszkolonego przez nas pracownika - a teraz naprawiaj pan samochód na własny koszt. Dlatego
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.