Jump to content

volcan

moderator
  • Content Count

    10030
  • Joined

  • Last visited

  • Time Online

    1d 10h 39m 59s

Community Reputation

486 Przezacny kompan

About volcan

  • Rank
    Nafciarz
  • Birthday 12/02/1978

Profile Information

  • Płeć
    Male
  • Lokalizacja
    SJ, RZ i reszta świata...
  • Zainteresowania
    samochody, informatyka, fotografia

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Ja przekładam tylko i wyłącznie dlatego, że kupiłem samochód z dwoma kompletami kół - na obu były nowe opony - i w sumie żal się tego pozbywać Nawet oddałem do lakierowania zimowe 18-tki przed obecną zimą
  2. volcan

    serwis w aso ?

    Wiesz - przyjeżdżała do ASO Pani 50+, która pojęcia zielonego nie miała o tym, co się powinno zrobić a co faktycznie zostało zrobione, płaciła, jeździła, za rok znowu wracała itd. Potem od tej Pani już 60+ kupiła kolejna Pani 55+ oczywiście zachwycona niskim przebiegiem, pękatą książką serwisową itp. itd. i tak jeszcze chwilę pojeździła a potem auto trafiło do mnie, chwilę później do serwisu już nie ASO i wyszły kwiatki. Plus taki, że auto miało nakręcone ledwie 60 tysięcy km, więc choćby raz olej w nim zmienili, to wiele nie odbiega od obecnych standardów
  3. volcan

    serwis w aso ?

    Mam w domu Forda, który ma imponującą książkę serwisową - auto serio serwisowane w ASO, praktycznie od pierwszego właściciela - wszystkie żarówki, pierdoły - wszystko w ASO. Problem polega na tym, że np. NIGDY - przez 14 lat - w tym samochodzie nie został wymieniony filtr kabinowy - a mam w teczce 14 faktur, na których jest ta pozycja wymieniona (dostęp jest upierdoliwy, przebieg rok do roku był znikomy - zapewne mechanik stwierdzał, że nie chce mu się rąk brudzić - a przecież dopiero co był filtr wymieniony). Rozrząd został wymieniony (za 1600 złotych ponad...) przy pomocy młota i majzla - dosłownie - tak została "dokręcona" śruba mocująca - i ustalająca jednocześnie - koło pasowe. Z silnika zlany został gęsty żur - obstawiam, że olej nie był wymieniany przez co najmniej kilka lat - bo przebieg rok do roku był minimalny, więc kolejne wymiany były na 100% bagatelizowane.
  4. Ja takowego nie posiadam
  5. Nie u wszystkich to tak zadziała.
  6. Tył mi się nie podoba na zdjęciach, aczkolwiek sądzę, że pewnie na żywo będzie super I z własnego doświadczenia - jeżeli diesel, to 2.2 - dwulitrówka na papierze jest podobna, na żywo zupełnie inne auto.
  7. volcan

    serwis w aso ?

    W przypadku ASO sytuacja jest dość skomplikowana. Każdy pracownik, który dotyka np. Jeepa, czy Alfę musi mieć przeszkolenie do obsługi danego modelu samochodu. Bez tego certyfikatu - w razie problemów - typu zatarł się silnik a olej w nim wymieniał (swoją drogą świetny specjalista i tego nie da się źle zrobić) pan Janek, który akurat nie miał papierów na obsługę np. Jeepa Renegade - importer powie - szanowny panie właścicielu warsztatu ASO - bujaj się pan - trzeba było do tego oddelegować przeszkolonego przez nas pracownika - a teraz naprawiaj pan samochód na własny koszt. Dlatego właściciel warsztatu, który chce mieć i utrzymać autoryzację - musi po pierwsze na bieżąco szkolić pracowników, po drugie kupować (naprawdę...) narzędzia specjalne, soft do skanerów itp. itd. Udział w rynku - np. Fiata jest o wiele większy, niż Alfy, czy Jeepa - i teraz żeby jakoś zbilansować koszty związane z przygotowaniem warsztatu do obsługi tych aut musi się koszty jakoś podzielić między serwisowane samochody konkretnych marek. Nie można wyższego jednostkowego kosztu serwisu Alfy, czy Jeepa przerzucić "po równo" na Fiaty, bo wtedy klienci, którzy przyjeżdżają Fiatami pojadą gdzie indziej (gdzie będzie taniej) - gdzie nie ma serwisu Jeepa np. - więc nie trzeba rozbijać kosztu na inną markę. Stąd biorą się różne stawki roboczogodzin. Co do różnej ilości roboczogodzin na konkretną usługę między serwisami bliźniaczych modeli różnych marek - nie mam pojęcia... Może niemiecki koncern ma "u siebie" wynegocjowane dłuższe przerwy - a Czesi niech zasuwają, aż poumierają - i stąd także w Polsce jest to inaczej liczone? Niestety - wniosek jest następujący: skoro wybiera się markę bardziej "niszową" - trzeba się liczyć z wyższym kosztem serwisowania.
  8. volcan

    serwis w aso ?

    Słyszałeś, że dzwoniło, ale nie wiesz w którym kościele Temat z dziwnymi cenami różnych artykułów w zestawach jest bardzo prostu - zróżnicowane są stawki VAT - stąd w zestawie piwo (VAT pewnie 23%) + orzeszki (strzelam - 7%?) opłaca się przekłamać proporcje cen i w ten sposób odprowadzić mniejszy podatek. Dlatego US się zainteresował tematem W przypadku usługi możesz wyceniać ją jak chcesz - poza tym, że nie wolno różnicować jej z powodów rasowych, religijnych itp. itd. - no ale to dotyczy ogólnego tematu przeciwdziałania dyskryminacji, więc różne ceny serwisu - póki samochody nie są uznawane za niezależny byty - są absolutnie dopuszczalne. Jeżeli serwis jest za drogi - można zagłosować portfelem i pójść gdzie indziej.
  9. A jakby tak z drugiej strony spojrzeć... Licząc nawet, że auto ma ponad 5 lat i BT trzeba wykonać co roku. Czy utrata 2-3 dni na każdym z badań - zakładając, że będzie się jeździło samochodami (różnymi) aktywnie przez nawet 50 lat - to taka straszna sprawa, że trzeba roztrząsać ten temat, tworzyć z tego atmosferę niesamowitego wyzysku obywateli przez państwo, nagabywać SKP o przedłużanie terminu badania itp. itd.? W skali życia kierowcy straci się maksymalnie jakieś pół roku, czyli 50 złotych - licząc według dzisiejszych cen przeglądów - to jest 5 tanich kaw w kawiarni, nie jestem pewien - ale pewnie coś koło 3 paczek papierosów (nie wiem dokładnie jaki jest rząd ceny tej używki), 10 litrów paliwa, czyli między 100 a 200 km... Argument "ale ja mam 20 samochodów" jest bez sensu - bo jeżeli ma się 20 samochodów, to w 99% przypadków one zarabiają pieniądze -> ten koszt jest zupełnie pomijalny w skali każdego z nich. Większy wpływ będzie miało jeżdżenie pod wiatr i związane z tym zwiększone spalanie, niż faktycznie pojedyncze dni "stracone" między przeglądami.
  10. Zgodzę się z Tobą w 100%. Szukam ostatnio samochodu dla syna (OK - założył sobie nierealne połączenie budżetu i modelu samochodu - ale specjalnie pojechałem obejrzeć kilka, żeby mu udowodnić, że tak się nie da) i samochodów, które według właścicieli są w całkiem normalnym stanie technicznym i można jeździć "bez wkładu" - a faktycznie nie nadają się zupełnie do jazdy jest dobre 60%. Oczywiście właściciele zarzekają się, że auto jest całkiem OK - a do przeglądu też pewnie jeździli "zaocznie", albo do jakiegoś (naprawdę odważnego) znajomego... Mistrzem był chłopak, który mówił, że diagnosta "chyba się czepić chciał" mówiąc, że coś jest nie tak z układem kierowniczym a przecież autko elegancko skręca (luz na kierownicy sięgał około 1/4 obrotu), trochę podcieka "coś", ale to jest normalne - no i w kabinie nie czuć, więc się nic nie dzieje jeszcze złego (pod autem kałuża ON, silnik cały w oleju - wyciek ze wszystkiego, z czego może wyciekać olej), po jednym hamowaniu zaczęły ocierać tylne klocki tak, że ludzie się oglądali za nami, jak jechaliśmy (to się rozrusza jak się pojeździ)... Do tego był wentylator chłodnicy, który chodził na najwyższym biegu po przekręceniu kluczyka ("chyba czujnik - ale to by trzeba sprawdzić"), urwana klamka w 1 z 2 drzwi... Takie drobnostki. Jeden też był - w stanie bardzo dobrym, doinwestowany, blacharsko OK (to opis) - natomiast bez żadnej siłowej ingerencji udało się pozyskać kawałek szpachli (grubości kilku mm) - samochód na oko nie był nawet wyklepany, tylko po prostu od zewnątrz narzucona była szpachla rozrobiona w betoniarce... Na to psik psik sprayem (nie było to na pewno lakierowane pistoletem) i na koniec taktyczne przerysowanie elementu - żeby wytłumaczyć to, że nie udało się samą szpachlą odzyskać kształtu tylnego błotnika.
  11. Całkiem sympatyczna Obecna ma trochę za bardzo "wyłupiastą" mordkę
  12. Nie mam niestety. Na profilu - chyba na insta - KIA Motors Polska widziałem niedawno info o prezentacji całkiem nowego Sorento w tym roku - ale nie widziałem tam żadnej konkretnej daty. Na tej podstawie napisałem, że to w tym roku.
  13. W tym roku jest prezentacja nowego Sorento. Przypuszczam, że Optima może pokazywać kierunek, w którym podąży stylistyka nowej generacji modeli KIA.
  14. Palce po próbie wyciągnięcia tej żarówki (tj. próbie odpięcia zabezpieczenia) miałem pocięte, jakbym z pumą w łapki grał... Da się H7 zamontować odwrotnie, ale wymaga to jakiegoś nieludzkiego samozaparcia i braku czucia bólu w opuszkach. Do dzisiaj myślę negatywnie o kimś, kto mi podrzucił taką niespodziankę
  15. Zagląda pod maskę, czy rozkręca Ci reflektor? W przypadku większości samochodów ciężko nawet spojrzeć na reflektor od tyłu - nie mówiąc nawet o zdjęciu pokrywki źródła światła. Jeżeli plama źle wychodzi, to wiadomo - ja sam kupiłem kiedyś samochód, w którym ktoś (serio... szacun!) odwrotnie (tj. do góry nogami) zamontował H7. Też jeżdżę dostawczymi samochodami i wiem, że one świecą wysoko - ale też nie ma potrzeby gapienia się w reflektory auta jadącego z przeciwka - i jest niesamowicie prosta metoda uniknięcia olśnienia światłem samochodu jadącego z przeciwka - wystarczy patrzeć na prawą skrajnię swojego pasa. Kątem oka i tak ogarnia się sytuację, natomiast oś optyczna oka jest odchylona od osi snopa światła - więc do oka dostaje się znikoma jego część i efekt olśnienia jest minimalizowany.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.