Jump to content

lucash

użytkownik
  • Content Count

    1711
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

331 Przezacny kompan

About lucash

  • Rank
    kierowca
  • Birthday 11/14/1978

Profile Information

  • Lokalizacja
    Ożarów

Recent Profile Visitors

1054 profile views
  1. Komfort jest nawet lepszy bo jest mniejszy hałas. Kto by na jeden raz jechał 1500 km? Ja od dawna tego nie praktykuję. Nawet jak podzielimy dystans na 2 to przynajmniej jeden dłuższy postój w trasie się robi np na obiad. Żaden problem. Tym bardziej jak się jedzie z dzieckiem w foteliku i lekarze nie zalecają zbyt długiej jazdy w jednej pozycji. Wszystko zależy od rozplanowania. Z LPG też można powiedzieć że nie jeździ się komfortowo bo co 400 km trzeb tankować jednak jakoś żaden kierowca nie narzeka bo ma na tym oszczędności. Jak się korzysta z dobrego planner'a to EV można dojechac prawie da
  2. To jeszcze i ja coś wrzucę: jest taka strona plugshare.com gdzie można sobie zaplanować trasę za darmo lub płatną. Nie wiem jak szwedzcy dziennikarze to robili ale może celowo chcieli udowodnić że EV jest słabe, co do ich podejścia do eko jakoś mi nie pasuje. Jest tylko jeden szkopuł który stanowi barierę do rozwoju EV: brak infrastruktury. Gdyby dajmy na to 5% społeczenstwa danego kraju posiadało elektryki a infrastruktura zostałaby na tym poziomie to nie widzę możliwości jazdy elektrykiem dalej niż 150 km od domu. Czyli będzie to tylko samochód do jazdy wkoło komina, na zakupy i podwiezienia
  3. w ciągu dnia to żona w pracy więc problemu nie ma W weekend jest taryfa nocna A poza tym chyba każda pralka ma opóźnienie włączenia. Do opanowania. PS. Moja żona z tego i tak by nie korzystała bo jest nietechniczna
  4. Masz rację. Jeżdżenie wokół komina to większe spalanie Umówmy się, w Europie ruszyła sprzedaż EV bo były zachęty podatkowe i dopłaty. Bez tego Norwegia czy Holandia nie miała by takiej ilości elektryków. Gdybym miał swoje PV to kupiłbym sobie do miasta taką Citigo iV, gdyby jeszcze były jakieś zachęty finansowe. Podejrzewam że na nocnej taryfie też dałoby radę zminimalizować koszty posiadania takiego autka.
  5. Jak ma się 3 firmy to wierz mi ale zawsze jest coś do zrobienia Ale ok, ten przypadek jest specyficzny.
  6. A ja bym spróbował. Nikt nie mówi że leasingobiorca ma założyć sprawę. Wystarczy jak poda kilka faktów prawnikowi i sprawdzi czy można oficjalnym pismem spróbować powalczyć o cokolwiek. Czy ma coś do stracenia? Podejrzewam że prawnik nie zażąda za pismo równowartości naprawy. Ja też byłem na przegranej pozycji a jakoś druga strona o dziwo zmieniła front po otrzymaniu pisma od kancelarii. Próbować zawsze warto!
  7. myślę że na jazdę wokól komina to za 450 kPLn kupiłbyś coś innego.
  8. obserwowałem kiedyś profil Norwega który wybrał się Teslą do RPA. Najważniejsze że dojechał i to nie lawecie
  9. Akurat mój szef w Austrii jeździ Teslą S i swoim pracownikom kupił służbowe Tesle 3. Jeżdzi akurat na dystansach max 400 km. Codziennie tyra samochodem i mówi że to kwestia zmiany przyzwyczajeń. Zamiat rano ogarnąć maile i pojechać to wstaje, jedzie, jak kończy się prąd to staje się doładować i wtedy lunch, maile, praca i jedzie dalej. Nie wiem jak teraz ale kiedyś tankowanie miał za darmo więc to zmienia postać rzeczy.
  10. Taka ciekawostka znaleziona w sieci: "Szwedzi zrobili test. Przejechali ze Sztokholmu do Nicei (ok. 2400 km) dwoma SUVami: Volvo XC60 z silnikiem diesla (235 KM) i elektrycznym Jaguarem i-Pace (122 KM), mierząc skrupulatnie zużycie i koszty paliwa i energii. Pomijając to, że Volvo tankowało na trasie tylko dwa razy (plus dotankowanie na mecie) a Jaguar zatrzymywał się w celu doładowania baterii 13 (słownie: trzynaście!) razy, to porównanie kosztów pokonania tej trasy także wypadło zdecydowanie na korzyść diesla. Volvo zużyło łącznie 156 l oleju napędowego, za który zapłacono 2034 SEK czyl
  11. @prawoimotoryzacja zdecydowanie
  12. @bizz i @ZUBERTO dobrze piszą. Też kiedyś byłem dobry i powiedziałem sobie że za ch...a wafla nie ruszę gniazda z jajkami z balkonu. Sprzątanie tego jednym z gorszych doświadczeń. Ewentualnie weź przenieś w inne miejsce jak masz sumienie.
  13. Ale dalej nie jest dla średniaków i nie zapowiada się żeby był. Kto o zdrowych zmysłach przy średnich zarobkach sprzedaje samochód po 3 latach użytkowania od nowości? Ja wiem że autokącikowicze należą do tej lepszej 5% grupy Polaków ale fakt jest faktem. Przy takim wynajmie w 3 lata jesteś w plecy 30.000 zł, czyli teoretyczna utrata wartości. Patrząc na otomoto to nie widzę tego zjazdu przy odsprzedaży aut. Teoretycznie wszyscy trąbią o jakimś 40-45% spadku wartości ale przy odkupie tego nie widać. Bardziej 30% jakieś. Jedyny plus takiego rozwiązania jak najem to brak potrzeby wys
  14. Dokładnie tak. Sam zaczynam zmieniać podejście. Mamy 2 auta i 1 youngtimer. Ponieważ żona dojeżdża do pracy obwodnicą to chyba sprzedamy 2 auta i kupimy jedno jakies kombi i będzie u niej przesiadka ze Swifta. Choć polubiłem go za chyba wszystko. Problemy parkingowe zniknęły. Ja staram sie unikać jazdy samochodem do pracy a w razie "w" zostanie mi do jazdy 940
  15. Ciekawe jak to się potoczy. Wniosek jeden - samochody coraz droższe i sprzedaż klęknie przynajmniej dla prywatnych odbiorców. Jedyne co będzie się utrzymywało to leasing dla firm bo podatkowo bardziej opłacalne. Albo używane samochody będą bardziej tracić na wartości.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.