Jump to content

camel00

użytkownik
  • Posts

    19329
  • Joined

  • Last visited

Retained

  • 1%

Profile Information

  • Płeć
    Not Telling
  • Lokalizacja
    D
  • Car
    traktor i żaba

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

camel00's Achievements

młodociany rajdowiec

młodociany rajdowiec (15/19)

6k

Reputation

  1. W skrócie: Siemens Fizoloficznie: To chyba loteria Jak ktoś ma urządzenie działające od 15 lat, to nie znaczy, że dana firma nadal trzyma standardy. Inna sprawa to, że w jednym domu zmywarka będzie chodziła codziennie a w innym raz na kilka dni. Jeden będzie czyścił, inny będzie miał wodę z kamieniem. Mogę napisać, że mój Siemens z 2012 r nadal działa i dokładnie myje naczynia, ale czy to znaczy, że nowe też będą? Polecić mogę dbanie o zmywarkę w formie nie wrzucania do niej talerzy z zawartością, używania dobrych tabletek i raz na jakiś czas stosowania chemii myjącej.
  2. Z kontekstu zrozumiałem, że to nasz bohater został wezwany "650km od miejsca zamieszkania" …i pojechał 😅
  3. Jak masz wąskie szpary między drzwiami to nakładki wytrą lakier na rancie tylnych drzwi / wnęki.
  4. Umówmy się - stare Audi w cenie starej Fabii nie jest materiałem na plan emerytalny Zakładam jednak, że - w przeciwieństwie do pieniędzy na koncie - nie będzie traciło na wartości. Ot, jeden z zakupów w ramach dywersyfikacji portfela. Z racji sporego przebiegu, nie ma co się szczypać z nabijaniem kilometrów, ale zwyczajnie nie mam go gdzie trzymać w mieście, z dala od ludzi, deszczu i ptasich kup Koszty utrzymania to ubezpieczenie i przegląd. Jak stoi to nic więcej do roboty nie ma; jak się jeździ to dochodzi eksploatacja; technicznie to taki transseksualny Golf, więc nie ma co się obawiać wydatków.
  5. Jestem nieobiektywny bo generalnie nie lubię samochodów z napędem na przód , ale miliony ludzi jeździ więc najwyraźniej im wystarcza Inna sprawa, że ja ten samochód kupiłem, żeby zyskiwał (a przynajmniej nie tracił) na wartości, więc wersja quattro była jednym z warunków. Znalazłem go 4 km od domu. Pojechałem obejrzeć jak wygląda TT z bliska, ale była w takim stanie i z takich rąk, że grzechem byłoby jej nie przygarnąć.
  6. Szczerze pisząc - na wszystkie odpowiedzi - nie mam pojęcia Szukając wiedziałem jaką chcę konkretnie wersje i żadna inna mnie nie interesowała. Za cabrio rozglądałem się kiedyś (głównie Z3, przy okazji obejrzałem kilka innych), później odpuściłem; TT'kę kupiłem niedawno, trochę przypadkiem, głównie jako loteria inwestycyjna, moim zdaniem te samochody pójdą w górę (widziałem już wariatów którzy przecierają szlaki z cenami na poziomie 60-90k). Na razie siedziałem w nim (…i w TT w ogóle) dwa razy - jak kupowałem i jak jechałem zrobić przegląd, ale jest to samochód którym spokojnie można jeździć na co dzień. Jakichś super nierozwiązywalnych bolączek chyba nie ma. Silnik znany, reszta w miarę prosta, usterki z racji wieku pewnie będą. Filmów z instrukcjami na YT co i jak naprawiać jest sporo. Wyświetlacze się podobno wypalają, ale ludzie je regenerują. Swoją kupiłem w tym roku za 24k. Spory przebieg (250+), ale stan petarda (dach jak nowy, lakier ładny, mechanicznie porobiona). Jak ktoś szuka roadstera a nie gokarta, to z czystym sumieniem polecam. Jeden z tych samochodów w których jazda jest przyjemnością samą w sobie. Jeszcze sobie przypomniałem - z minusów - przy zamkniętym dachu widoczność dookoła jest w zasadzie żadna. No i wciąga paliwo 98.
  7. camel00

    Corvetta LPG

    Kalkulacja czysto dla sportu Załóżmy, że samochód za 500k pali 20 litrów i kupujesz go, żeby jeździł a nie stał. Powiedzmy 60k km / rok. Wychodzi nam, że auto na Pb spali w ciągu 2 lat / 120000 km około 12 000 litrów paliwa, licząc 5,5 / litr wychodzi 66000 zł Roboczo zakładamy, że lpg pali 25 litrów (w tym już jakieś paliwo na rozruch). Potrzebujemy zatem 15 000 litrów lpg po 2,3 zł czyli łącznie: 34 500 zł. Załóżmy, że instalacja kosztuje 10 000, jakieś filtry 500 do równego rachunku, mamy zatem na czysto 30000 zł w kieszeni. Dzieląc to na 24 miesiące wychodzi oszczędność 1250 zł / miesiąc. Załóżmy, że leasing samochodu za 500k to 5k miesięcznie (nie wiem, strzelam). Czyli zamiast stałego kosztu 5000 zł masz 3750 zł - czyli 25% zostaje w kieszeni. Im dłużej jeździsz samochodem, tym większa różnica. Obliczenia oczywiście luźno związane z rzeczywistością. Nie podejrzewam, żeby można było w ogóle zagazować samochód w leasingu oraz aby firmy/ludzie kupujący auta za pół bańki trzymali je dłużej niż 2-4 lata, co w pewnym stopniu ogranicza sens instalacji lpg. W mniejszej skali, na swoim przykładzie - osobiście wolę wydać jednorazowo kilka tyś. zł i ograniczać regularne wydatki na paliwo, nawet jeżeli zwrot kosztów instalacji nie jest pewny. Mniejsze obciążenie miesięczne, spokój ducha podczas tankowania i brak rozterek czy - z życia wzięte, sprzed kilku dni - skoczyć spontanicznie 800 km, żeby kupić sobie fotel do biurka, wyceniam wyżej niż kalkulacje co się opłaca i jak kto na mnie patrzy
  8. Filtry zespolone to po prostu filtry do oleju? Jak masz jakiś komplet kluczy to nakładka na grzechotkę załatwia sprawę. Jak nie załatwia to gwóźdź Jak nie ma dojścia na grzechotkę to klucz łańcuchowy.
  9. Nie wiem o jakim budżecie i rocznikach piszemy, ale zakładam, że ~15-25k zł. Koło Mini cabrio chyba nigdy nawet nie stałem, więc nie wiem. Ostatnio się zastanawiałem czy by sobie nie kupić Countryman jako wózek na zakupy, ale renoma marki jest raczej średnia. Beetle 1.8T oglądałem kiedyś pod kątem zakupu. Przeszło mi. Kiepsko złożone, podatne na korozje, awaryjne, nie jedzie, w środku wieje (wbrew pozorom nie powinno) Polowałem na Z3, ale ciężko o dobry egzemplarz a sama jazda to raczej masochistyczne doświadczenie. W budżecie łapią się już chyba Z4, może to jest jakaś opcja? MX5 - zupełnie do mnie nie przemówiło. Jakbym chciał małe, głośne i sztywne to wolałbym Z3 e36/e46 - jak mogą/mają być 4 miejsca to myślę, że to spoko opcja. Wygodne, tanie, naprawialne, duży wybór. SLK - wygląda średnio, jeździ tak se, ale ma twardy dach. Kupiłem Audi TT 225 km quattro. Chyba jedyny roadster w tym przedziale cenowym, sprawiający wrażenie dobrze wykonanego (materiały, spasowanie), z napędem na 4 koła, w którym człowiek siedzi jak człowiek a nie zmiętoszona wkładka mięsna, widzi coś więcej niż górną ramkę szyby i nie szoruje tyłkiem po asfalcie (spory prześwit). Poza tym - tani (jeszcze), naprawialny (1.8T - każdy kowal we wsi zna na pamięć), odporny na korozję, ma elektrycznie składany dach (większość wymienionych wyżej chyba nie ma) i brzmi jak auto a nie kosiarka. Reasumując - nie Beetle
  10. To nie Fiat W temacie szaleństw Dełu Lanos
  11. Bateria jest mi potrzebna tylko jako awaryjny napęd w zimę ew. dokręcenie koła na mokrym. W ogóle nie zakładam podróżowania na prądzie Ale z tym ogrzewaniem foteli i klimatyzacją to w sumie ciekawostka (choć zupełnie nie przeszkadzająca). Poza konkursem - który DS jest bliźniaczy z 508? Że C5 to wiem, ale DS? Czy po prostu piszesz o tym samym silniku w innej obudowie?
  12. Dla mnie samochód musi mieć: automat, awd, wyższy prześwit i trochę mocy; w drugiej kolejności: panoramiczny dach, wygodne fotele, dobre audio i dużo gumy na oponach (ostatnio stara załatwiła 3 felgi i opony na jednej studzience Nie wiem jak) Przy wyborze nowego modelu, chyba warto zwrócić uwagę na reflektory (led matrix cośtam) i ew. jakiś silnik elektryczny zmniejszający spalanie, wspomagający przyśpieszanie i wyręczający spalinowy podczas manewrowania na parkingu. Reszta to w sumie fanaberia, ale gdybym miał wymienić kilka to: asystent unikania kolizji, wentylowane fotele (+masaż), samościemniające lusterka wsteczne (chociaż to już chyba standard), niezależne fotele z tyłu, miejsce na telefon z ładowaniem i wzmacnianiem sygnału, kamera 360 (dla większych samochodów z kiepską widocznością), czujnik martwego pola, złącze do ładowania czegoś większego niż telefon i jakieś fajne oświetlenie ambientowe. Z science fiction może jakiś zaawansowany tempomat / system autonomicznego prowadzenia (lane, side, rear traffic, park, sratatata assist); chociaż np. system utrzymania pasa jest w moim odczuciu tylko po to, żeby robić mu na przekór Generalnie to chyba najlepiej zrobić tour po salonach, posadzić tyłek za kierownicą i najlepiej, się przejechać. Często coś co wygląda fajnie na papierze, w rzeczywistości fajne nie jest (i odwrotnie).
  13. Kiedyś znajoma przyjechała do firmy taką bieda-nówką. Po 15 sekundach za kierownicą dostałem depresji i zrozumiałem, że nic życiu nie osiągnę Ciężko to wytłumaczyć jak ktoś nie miał okazji. Lubię proste samochody, ale ten jest po prostu smutny.
  14. Senkju Pracuję z domu, więc krótkie odcinki to w moim przypadku 2-5 km na dojazd do sklepu lub załatwienie czegoś-tam. Z raz/dwa w tygodniu 2×15km za miasto. Aktualne Jimny, kupione przypadkiem i na chwilę, okazało się świetnie spełniać w takich warunkach, ale zaczęła mi przeszkadzać jego surowość i mam pomysł, żeby trochę pozwiedzać a do tego nie nadaje się w ogóle. Z drugiej strony, przyzwyczaiłem się do zerowych kosztów utrzymania i nie chciałbym władować się w coś co będzie regularnie wymagać uwagi. Francuzi coś chyba mają z tymi bagnetami. Tak wygląda w Jimny 1.5 ddis (czyli wykastrowany i obrócony 1.5 dci)
  15. Pytanie dla części osób zapewne trywialne, ale może jest coś czego nie wiem a powinienem Roboczo załóżmy, że piszemy o samochodach sprawnych, zdolnych do powrotu na kołach. Zakupy za Odrą (Niemcy, Holandia, Belgia), ale opcjonalnie w grę wchodzi również reszta Europy. Zakup nie zarobkowy, szukam samochodu dla siebie. Nie musi być taniej, ma być pewniej. Wariant 1: Znajduję ogłoszenie, ustalam szczegóły, termin wizyty, jadę z paczką jagodzianek w kieszeni, oglądam, podoba mi się i chcę kupić. Pytanie: Co potrzebuję, żeby samochodem wrócić na kołach, zarejestrować go i jakie dodatkowe koszty należy doliczyć. Na co ogólnie zwrócić uwagę. Wariant 2: Znajduję ogłoszenie, kontaktuję się z kimś kto zajmuje się sprowadzaniem samochodów. Przywozi mi samochód albo jadę z nim na wycieczkę i pomaga mi przy zakupie. Pytanie: Robi się tak jeszcze? Kiedyś wyjazdy po samochód to była popularna opcja, nie wiem jak teraz. Jaki jest koszt takiej operacji? Wariant 3: Nie znajduję samochodu, ale wiem co chcę. Mówię o tym komuś kto jeździ regularnie i jak coś trafi to sprawdza, dzwoni i pyta czy brać albo rezerwuje i pisze gdzie przyjechać. Pytanie: Jakie są średnie koszty takiej operacji. Znacie jakichś sensownych ludków którzy świadczą takie usługi?
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.