Jump to content

pilzner

użytkownik
  • Content Count

    2592
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

16 Normalny

About pilzner

  • Rank
    starszy kierowca

Profile Information

  • Name
    Przemek
  • Lokalizacja
    Mało Znana
  • Zainteresowania
    góry, kolej, mapy
  • Car
    stary
  • Motorcycle
    japoński

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Wykręcone a w zasadzie rozwiercone. Najpierw małym wiertłem, później coraz szerszym aż do średnicy gwintu śruby z jednoczesną kontrolą głębokości aż do osłabienia przekroju. Później wyłamanie śruby kołem i wykręcenie jej... palcami. Żadne nasadki, wykrętaki czy klucze planetarne nie działają (próbowałem samodzielnie), aluminiowa felga przy bardzo dużym momencie dokręcenia się odkształca i sprężynuje na stożek śruby tak, że całość działa jak połączenie sprężane. Spawanie wg mojego mechanika zniszczyłoby felgi, bo spaw musiałby być naprawdę solidny.
  2. Nie wiem o jaki klucz z Julii chodzi?
  3. Mam akumulatorowy klucz udarowy, ale z tego co wiem to śrub antykradzieżowych udarem nie powinno się dokręcać. Zresztą sam byłem świadkiem takiego odkręcania pneumatem i zniszczenia mi nasadki w innym aucie.
  4. Spróbuję nasadką, jak nie pójdzie to będę wiercił. Klucz z przekładnią planetarną jest ciekawym rozwiązaniem, może nie działa to tak "agresywnie" jak zwykły klucz z przedłużką i można wyeliminować jakieś dodatkowe, niekorzystne momenty.
  5. Może jak się taką nasadkę mocno nabije, to ten pierścień zaklinuje się na śrubie i da się to jakoś odkręcić.
  6. Niestety tak mi dokręcili kiedyś koła, że przy próbie odkręcenia śruby zabezpieczającej strzeliła oryginalna nasadka. Przy drugim kole strzeliła kolejna. Część nasadki została w środku. Nawet z tymi zwykłymi był problem i odkręciłem je dopiero przy użyciu dłuższej dźwigni. Szczęśliwie okazało się, że mam trzecią nasadkę z poprzedniego kompletu do innego auta o identycznym wzorze. Udało mi się odkręcić wcześniej ruszone śruby kół po lewej stronie tą trzecią nasadką i podmieniłem na zwykłe. Po prawej mam dalej zapieczone śruby antykradzieżowe i ostatnią nasadkę. Pomyślałem o zastosowaniu takiej
  7. Jak w temacie. Na biegach 2, 3 i 4 działa. Z tego co wyczytałem, potrafi upalić się kostka przy oporniku, ale na pierwszy rzut oka wszystko wygląda na takie, jak być powinno. Przepalony rezystor zwykle dawał objawy, że najwyższy bieg działał a niższe już nie. Tu tylko jeden z niższych nie działa. Zamawiać w ciemno opornik? Dla potomnych. Wymiana opornika pomogła. Ten słynny bezpiecznik termiczny był cały.
  8. Dziękuję. Rozebrałem resztki wkładu i widać 3 żyły do sterowania lusterkiem i dwie do podgrzewania (7 pinów). Mechanizm się rusza góra-dół i lewa-prawa, mata grzeje, więc wymienię tylko wkład. Lusterko (wkład) nie przeżył uderzenia wariata pędzącego z przeciwka na wąskiej drodze. Obudowa na szczęście jest cała.
  9. Niestety muszę zakupić takie lusterko do siebie. Jest podgrzewanie i regulacja (brak składania). To 5 czy 7 pinów? 1. Jak się odkręca lusterko? 2. Jak się ściąga plastikową lakierowaną obudowę? 3. Czy wkład (np. w ASO) jest od razu z matą?
  10. Dzięki. Po skasowaniu błędu przez chwilę było w porządku. Jednak po około 30-50km błąd znowu wywaliło. Nie wiem jaki, bo nie mam dostępu do auta.
  11. Cześć Ostatnio auto łapie błąd czujnika obrotów silnika P0336, powstaje przy obciążonym silniku przy prędkości obrotowej 3600-3700 obr*min(-1) i skutkuje wyświetleniem kontrolki "check engine" na desce, komunikatem "skontroluj pracę silnika" i objawami w postaci szarpania powyżej wspomnianej prędkości obrotowej. Po kilku uruchomieniach kontrolka "check engine" znika i auto pracuje normalnie do czasu osiągnięcia podczas jazdy 3600-3700 obr*min(-1). Na biegu jałowym błędu nie łapie. Co wymienić, by auto mogło cokolwiek wyprzedzić, zważywszy że to silnik 1.4 16V? Co to za cz
  12. Czyli nie jest jeszcze za późno na naprawę bezgotówkową? Trochę te majowe wolne dni mi namieszały i kocioł w pracy, dlatego odłożyłem temat na półkę.
  13. 29 kwietnia 2016r. dostałem wycenę od ubezpieczyciela - kwota to niecałe 700 zł. Dzisiaj dostałem informację z prośbą o podanie nr konta. Minęło 14 dni a ja nie zakwestionowałem tej kwoty. Czy brak odpowiedzi z mojej strony w ciągu 14 dni oznacza akceptację przedstawionej wyceny?
  14. Dzięki. Nie mam ani czasu, ani chęci brać się za to. A już samemu (wziąć pieniądze od ubezpieczyciela i szukać części i lakiernika) to w ogóle.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.