Jump to content

GalaktycznyMlotChwaly

użytkownik
  • Posts

    28914
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    38

GalaktycznyMlotChwaly last won the day on July 18

GalaktycznyMlotChwaly had the most liked content!

3 Followers

Profile Information

  • Płeć
    Male
  • Zainteresowania
    Gwałty, grabieże, nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu, podpalenia.

Recent Profile Visitors

3924 profile views

GalaktycznyMlotChwaly's Achievements

rajdowiec

rajdowiec (16/19)

13.8k

Reputation

  1. Wodę mam miękką - odkłada się jedynie czyściutki węglan wapnia, który palcem można rozetrzeć na pył. Np. czajnik mogę odkamienić przecierając ręką ścianki i dno. Ma to też wady - np. zbyt gwałtowne przyłożenie się do odkamieniania zaniedbanego ekspresu powoduje zatkanie rurek tym pyłem. Ale tylko chwilowe.
  2. No to z tym światłem trzeba tak zupełnie na wyczucie, bo nawet strumienia świetlnego nie podają, ani wykresu widma Cokolwiek będziesz robił to nieprzesadnie szybko oczekuj efektów - jeśli zacznie coś być widać po roślinach to nie wcześniej niż po tygodniu. Kluczowe, żeby nie pojawiły się sinice, bo one po zabiciu (albo w dużym stężeniu) mogą zatruć ryby.
  3. Fermentacja nie musi być aromatyczna w pozytywnym sensie. W każdym razie smrody są niepożądane, ewentualnie przy resztkach kuchennych lub owocach jakieś tam oznaki fermentacji (tej ładnie pachnącej) są nieuniknione, ale ostra pleśń, albo zgnilizna zdecydowanie są nie na miejscu. Jak nie masz dżdżownic to może przerzuć to kilkoma łopatami ziemi z dźdżownicami. Byle gdzie pod płotem można wykopać. Ogólnie to żaden ze mnie ogrodnik, więc wielkich kompostowych rad udzielał nie będę.
  4. Za dużo wody sprzyja gniciu i fermentacji. Poza tym woda wymywa rozpuszczalne składniki - przy obecnych ulewach może całkiem konkretnie wymyć wszystko co da radę popłynąć.
  5. Generalnie fajnie byłoby, żeby w to deszcz nie lał. Poza tym bardzo eleganckie.
  6. U mnie jest niestety problem w drugą stronę, czyli klęska urodzaju. Muszę nawozić, bo rośliny padną, bo w tym baniaku zastosowałem prawie jałowe dno (głównie zwykły piasek/żwir), a ta drobnolistna roślinka nie ma teoretycznie prawa u mnie rosnąć. Niestety stała się chwastem nie do wytrzebienie i zagłusza wszytko inne.
  7. @bielaPL Jakie tam masz światło? To KLUCZOWA informacja. Glony generalnie zwalcza się poprawiając warunki życia roślin, więc chyba trzeba będzie zainwestować w jakiś nawóz. 2 bojowniki zdecydowanie za mało produkują. Więc zacznijmy od chemii: nawóz makroelementowy https://allegro.pl/oferta/aqua-art-planta-gainer-macro-green-500ml-nawoz-4968293998?fromVariant=4968293998 starczy Ci to na jakieś 2-3 lata, lekki problem będzie z dozowaniem ze względu na mały zbiornik (na 100 l daje się 2 psiknięcia dziennie, będziesz musiał pokombinować) alternatywnie jakieś kulki gliniane pod korzenie - pod te wszystkie liściaste żabienice zdecydowanie lepsze rozwiązanie, ale boję się, żeby się ten gliniany pył nie dostał do wody, bo możesz sobie nie poradzić Gdyby glony za diabła nie chciały ustąpić to rozwiązaniem wyjątkowo awaryjnym jest to: https://allegro.pl/oferta/femanga-algen-stoppgeneral-500-ml-op-oryginalne-9194674930 domniemany skład tego antyglona to kwas salicylowy (i ja sobie to kiedyś podrobiłem z użyciem tanich odczynników, podobnie zresztą nawóz, ale przy takich cenach chyba szkoda marnować czasu). Ta substancja pełni też funkcje fizjologiczne u roślin, ale to sobie doczytaj jeśli masz chęć. Nie dodawaj żadnego żelaza etc., "węgli w płynie" itp. Jedynie minimalna dawka makroelementów. Ewentualnie możesz napisać czym tam remineralizujesz tę swoją wodę. Z tą chemią bardzo spokojnie i niepełne dawki na początku - generalnie musisz obrać jakąś strategię walki z glonami. To co jest na szybach najlepiej zetrzeć jakąś starą kartą bankomatową i odessać wężem. Przy ścieraniu uważaj na ścianki, bo porysujesz (to akryl?). Edit te ofetry to oczywiście skopiowane z jakichś moich starych zakupów, a nie polecenie konkretnych sprzedawców.
  8. Właśnie tak ciągnie mnie serce w kierunku Termeta, ale nie mam jeszcze przekonania. Też ma wszystko plastikowe w środku? W moim kotle cały środek z czujnikami, zaworami, obudowa zaworu trójdrożnego - wszystko plastik. Pompa za to sensowna - ta sama jak w wielu drogich kotłach. Ogólnie ponoć mnóstwo części jest teraz współdzielonych i nie wiadomo do końca co kupować. Zacznę od czyszczenia, tak jak mówicie - taki zresztą miałem plan tylko muszę doczekać do weekendu. Z fanaberii to przydałaby się jakaś możliwość podłączenia do JAKIEGOŚ systemu monitoringu, bo jest szansa że chałupa będzie stała pusta przez kilka lat. Nic nie czytałem w temacie - ot, żeby monitorowało stan kotła, temperatura 14-16, plus parę kamerek, żeby mi się bezdomni nie zalęgli.
  9. Można zrobić/kupić drewniany. Może wyglądać lepiej, trwałość też może być wyższa.
  10. Ogólnie można się też zastanawiać, czy wykonywanie ćwiczeń w ten sposób ma sens. Szkoły są różne, ale ryzyko kontuzji (zwłaszcza przy samotnych ćwiczeniach warto minimalizować).
  11. Niezbyt, ale to akurat wydaje mi się, że nie jest problemem. Każda ścianka to osobny "segment" który się spina dwoma zatrzaskami. Ścianki są bez izolacji. Generalnie podobne, albo takie same można w markecie budowlanym obejrzeć, a na Allegro kupujesz o blisko połowę taniej. Tu i tu takie samo dziadostwo.
  12. Zastanawiam się, czy jest sens samodzielnie zabierać się za odkamienianie. Gościu z którego usług korzystam ma termin na początku sierpnia, a wtedy właśnie wyjeżdżam. Z drugiej strony gdzieś widziałem, żeby odkamieniacza do własnej pompy nie wlewać, bo padnie w krótkim czasie i że ponoć serwisanci podpinają się z własnymi sprzętami.
  13. Wklej zdjęcie glonów i wygląd całego baniaka. Glony na początku są raczej nieuniknione, niestety. Jak rozwiązujecie problem "żarełka" dla roślin? Ile jest światła? Generalnie można przyjąć, że glony mają przewagę wtedy gdy roślinom jest ciężko, ale start akwarium to ciężki okres dla roślin, więc prawie zawsze glony się pojawiają w ilościach masowych (bo w minimalnych są w każdym akwarium i powinny być). Bez zdjęć zasugerowałbym tylko czyszczenie akwarium z obumierających części roślin. Wodę lejesz twardą, miękką? Podejrzewam, że nadszedł czas, by delikatnie zacząć ten baniaczek nawozić - ale to po zdjęciach. Są jakieś przyrosty posadzonych roślin? Nowe liście nie są przezroczyste, albo jakieś dziwne?
  14. Pierwszy kocioł jaki miałem pod swoją pieczą to był Ariston, który przeżył kilkanaście lat bez większych awarii i pod koniec żywota był całkiem sensownie "serwisowalny". Obecnie mam 8-letniego kondensacyjnego Aristona Genus Premium, na którego namówił mnie "kolega kolegi". W sumie działał przez jakieś 6 lat bezawaryjnie, raz został naprawiony bezpłatnie w ramach gestu handlowego, ale ostatnio zawór trójdrożny, blok główny (??? - już nie pamiętam) i jakieś czujniki kosztowały mnie jakieś ~1300 (głównie dlatego, że częściowo sam to powymieniałem, bo serwisant miał godniejszych klientów i przekładał wizytę o kolejne dni/plus sytuacja pandemiczna). Dziś zaczął wywalać mi naprzemiennie różne kody serwisowe o nieprawidłowym przepływie w obiegu ogrzewania. Zrobiłem kilka cykli odpowietrzania i doraźnie sprawa naprawiona. Ale rzeczywisty powód to zapewne kamień kotłowy i tu nie wiadomo, czy uda się wyczyścić bez pojawienia się wycieków, a wtedy to już brnięcie w naprawy raczej nie będzie się opłacać. Ostatni serwisant pokazywał mi jakieś listy kompatybilności części i bronił Aristona (czyli w sumie trzeci fachowiec), jako równie beznadziejnego w serwisowaniu jak te drogie, ale przynajmniej taniego. Wodę mam raczej miękką (co niewątpliwie przedłużyło żywot mojego obecnego kotła, ale w Kraku miałem wodę koszmarnie twardą, a mimo wszystko poprzednik znosił ją dzielnie, jak również dzielnie znosił spore zaniedbania w czyszczeniu ). No więc 2 sprawy i domniemanie : - iść w tani kondensacyjny licząc, że wymienię i tak za 10 lat? - iść w droższy - który w takim razie? - taki zupełnie średni cenowo chyba nie ma większego sensu, bo łączy wady tych drogich i wykonanie tanich. Co radzicie?
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.