Jump to content

MasarzErotyczny

użytkownik
  • Posts

    33560
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    60

MasarzErotyczny last won the day on April 2

MasarzErotyczny had the most liked content!

3 Followers

Profile Information

  • Płeć
    Male
  • Zainteresowania
    Gwałty, grabieże, nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu, podpalenia.

Recent Profile Visitors

5628 profile views

MasarzErotyczny's Achievements

rajdowiec

rajdowiec (16/20)

19.5k

Reputation

  1. Grzyba nie ma, ale podejrzewam, że to może być kwestia czasu (choć przez 10 lat się nie pojawił). W każdym razie na ten korytarz mam wyjście z jadalni (ale na szczęście jest też alternatywna droga wiec zimą nie trzeba tam wychodzić, żeby przejść do innych pomieszczeń) i jeśli ktoś zostawi otwarte drzwi (a zdarza się, bo przez korytarz wpuszczamy psa i koty) to potrafi się pojawić wilgoć na tej zewnętrznej ścianie. Nad korytarzem jest strych, strop ocieplony jest w standardach średniowiecznych, czyli deski, trociny z wapnem, cegły i chyba słoma.
  2. Dwa trochę słabo wyglądają kwotowo. U znajomej w starej kamienic widziałem, że czymś podobnym sobie podziurawiła ścianę (chyba z 5-6 sztuk na dystansie 10 metrów) i działa to nieźle. Ale ona twierdzi, że tam nie ma wentylatorów. W każdym razie wcześniej lało jej się po ścianach, obecnie jest sucho i ciepło chyba zbytnio nie ucieka - to że jest sucho to rzeczywiście sprawdziłem na własne oczy. [Znajoma z tych co to zawsze po fakcie mówią, że przepłaciłem, a fachowcy u niej pracują za 10 zł i kromkę chleba więc taka niezbyt wiarygodna. ]
  3. To jest korytarz, który przechodził niegdyś przez cały dom. Można tam było koniem z wozem przejechać itp. Później został podzielony na 3 części i problem z wentylacją mam w jednej z nich ["pi razy dzrzwi" 8 x 2.5 x 2.5 m]. W tym korytarzu trzymam zimą 14-16 stopni, zależnie od mrozów, bo bez remontu dachu szkoda to na poważnie ogrzewać. Korytarz idzie na skraju domu i z zewnątrz ma mniej więcej metrową ścianę zbudowaną głównie z piaskowca (na dole głazy o średnicy nawet 50-60 cm, jeden taki wbudowali, że na pół metra wystaje na zewnątrz ]. Nie muszę chyba pisać jaką mam z tym zgryzotę w kontekście ogrzewania i przyszłego ocieplenia.
  4. Realnie to muszę wymienić dach, a czasy niezbyt sprzyjają takim remontom. (no może krokwie będą mogły zostać, zwłaszcza jeśli porównać "mięsistość" tego co mam z drewnem obecnie sprzedawanym)
  5. Ktoś używa czegoś w tym stylu? (oferta przypadkowa) https://allegro.pl/oferta/rekuperator-kompaktowy-hrv100-wentylator-awenta-10892083201 Mam fragment korytarza w którym bardzo słabo działa wentylacja i potrzebuję wprowadzić tam jakiś ruch powietrza. Uporządkowanie wentylacji zostawiłem na bliżej nieokreśloną przyszłość bo połączę to z remontem dachu, a tymczasowo załatwiłbym sprawę dziurą przez ścianę. Jakieś opinie i porady poproszę.
  6. Na oko wygląda jak GY Vector 4seasons II gen., które u mnie się sprawdzają do 40-45 tys. przebiegu jako prawdziwie całoroczne (z wyjazdami w lekkie górki typu Krynica Zdrój czy jazda po słabo odśnieżonej Sądecczyznie). Pytanie, czy tam jest taka sama mieszanka jak w Goodyearach? W każdym razie moim zdaniem opona ciekawa i potencjalnie dużo fajniejsza od Firestone Multiseason 2, które założyłem żonie do Yarisa i które są mniej pewne na nieodśnieżonej nawierzchni od GY V4s IIgen.
  7. Swoją drogą to da się wyczuć, że te nowe łożyska mają dużo większe opory. Na poprzednich rozkręcenie bębna z niewielką siłą powodowało, że kręcił się jeszcze kilka razy. Obecne zauważalnie szybciej go zatrzymują.
  8. Naładowałem tam ogromną ilość smaru do łożysk Finish Line bo tylko to miałem w domu.
  9. A w wymienniku nie ma śladów? Bo ta woda musi iść, albo w powietrze albo do odpływu kondensatu. Jeśli oczywiście jesteś pewien, że nie idzie gdzieś w podłogę.
  10. Złożyłem już wczoraj. W sumie zmarnowałem na to niewiele czasu (3-4 h roboty + obejrzałem filmik na YT i odrobinę czytałem o tych łożyskach). Najwięcej zajęło mi odkręcenie śrub trzymających ten zgniły krzyżak (jest wątek na HP), przy okazji pogiąłem trochę bęben. Reszta w trybie "plug & play", pralka już czwarte, albo piąte pranie robi od wczorajszego wieczora. Ze szkód to ułamałem zakrętkę przy zaworku doprowadzającym wodę do pralki więc przez całą naprawę odbywał się "test elektrozaworu" w pralce. Takich zaworków mam kilka w domu więc może być niefajnie gdybym musiał z nich skorzystać (producent Ferro jeśli dobrze pamiętam).
  11. Ja się na tym nie znam. Ale ta tabelka sugeruje, że jest tak jak piszesz. Więc pozostaje kwestia oporów i prędkości - 1000 rpm to chyba nic szczególnego.
  12. Swoją drogą to mam już trochę dość tych zagadek. Samsung oba łożyska zastosował RZ (6203 i 6204). North to wewnętrzne RS sprzedaje jako wodoodporne, to zewnętrzne RSH jako kurzoodporne. Gdzie się nie wgłębisz zawsze coś dziwnego - niekompetencja, a wręcz głupota jest błogosławieństwem.
  13. Powiedzcie mi, czy kurzoodporne można zastąpić wodoodpornym? Bo north przysłał mi 2 wodoodporne, a miało być jedno takie, drugie takie. W opisie łożysko w środku bębna jest wodoodporne (przykryte dodatkowo simeringiem), zewnętrzne kurzoodporne. Oba łożyska w dobrym stanie, jedynie simmering troszkę sfatygowany, ale wybiłem już oba łożyska więc dupa zbita... Strasznie szkoda mi czasu na ewentualne użeranie się ze sklepem, więc jeśli można bez szkody wsadzić to wodoodporne to będę bardziej niż szczęśliwy. Edit W pralce jest 6203-2RZ, a w przysłali 6203-2RSH. Jutro je pomierzę, ale raczej są identyczne. Edit2 No dobra, znalazłem to: https://www.skf.com/binaries/pub12/Images/SKF Explorer deep groove ball bearings with RSL and RSH seals_6270 EN_tcm_12-179206.pdf Strona 6 - jest porównanie właśwości Wydaje mi się, że można raczej użyć zamiennie, ale nie chciałbym żeby mi się np. stopił bęben przy wirowaniu... Co sądzicie?
  14. Niczym bym nie pryskał. Zrobi się susza i znikną, spadnie deszcz i się (czasem) pojawią.
  15. No dobra, dziś rano zamiast pracować lutowałem - wymiana jednego przekaźnika od pompy i kocioł działa jak nowy. Trochę udręki z tym było, ale prawdopodobnie sumowało się kilka czynników przez co przez jakiś czas nie potrafiłem nawet jasno opisać awarii: - padnięty przekaźnik od pompy [są 3 szt. związane z pompą i kupiłem wszystkie 3, ale zacząłem wymianę od najbardziej podejrzanego i postanowiłem złożyć całość i przetestować bo pozostałe były dużo trudniejsze do wylutowania (więcej nóżek i beznadziejny dostęp)] - padające kondensatory w pompie [zmieniłem na nowe, pompa zauważalnie żwawiej startuje więc ta wymiana nie była niepotrzebna] - być może kamień w którymś wymienniku - wyczyściłem oba, co zajęło mi najwięcej czasu i prawdopodobnie było niepotrzebne. W każdym razie dziękuję wszystkim za asystowanie, bo sporo się przy okazji nauczyłem.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.