Jump to content

PelvisResley

użytkownik
  • Content Count

    11159
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    8
  • Time Online

    6d 18h 47m 20s

2 Followers

About PelvisResley

Profile Information

  • Płeć
    Male
  • Zainteresowania
    święty spokój ;]

Recent Profile Visitors

2019 profile views
  1. A od strony korozyjnej jak takie auto wygląda?
  2. Widziałem, ale nie zwracałem uwagi. Jedynie byłem zdumiony obecnością niczego na desce. Jest to dla mnie o tyle niezrozumiałe, że właścicielka zarabia na takie auto w około 3-4 miesiące... Wątek nie na HP, więc nie będę się wgłębiał, ale to przykład jak niewłaściwe zainteresowania religijne mogą człowieka doprowadzić do niewłaściwego wydatkowania funduszy.
  3. Co do silnika to już założyłem wątek na motokąciku - generalnie sprawa do ogarnięcia. To samo powiedział mi człowiek z ASO - 1000 zestaw naprawczy, 500 robocizna, od siebie dołożyłem kolejne 500 na niespodzianki, bo za stary jestem żeby wierzyć, że wyjdzie tyle ile mechanik zapowiedział przed naprawą.
  4. OK, to to teraz mogę napisać. ASO zaproponowało wystawienie na Otomoto za 23 tys. odkup za jeszcze mniej (ale nie wiem ile). Ja po podliczeniu ryzyka i braków w stosunku do tego co mają inne auta na rynku uznałem, że mogę dać max 26 tys. a z czystym sumieniem wezmę za 25.
  5. Wersja totalny golas, 2012, ~100 tys. przejechane. Mówiąc golas - nie ma nawet radia. (nie wiem czy nie powinienem wstawić raczej ikonki ). Klima manualna, szyby elektryczne, felgi stalowe, zwykłe żarówki, napęd na przód tylko. Mechanicznie jest w porządku, ale silnik 1.4 TSI 122 KM z tym naciągającym się łańcuchem, więc pakiet startowy w okolicach 1500 (a realnie zapewne 2000 się szykuje). Auto było serwisowane w ASO, ale pani nie bardzo wie, czy w trybie "long life" czy jak należy, czyli co 15 tys (w każdym razie co roku na przegląd jeździła, a serwis coś tam robił). No i mam dylemat, bo auto dość pewne, na 100% nie tłuczone, ale dość zabawnie skonfigurowane... Nie chcę się wygłupić przy targowaniu, a śledzić rynek samochodów to ostatnia rzecz na jaką mam teraz ochotę. No więc ile takie auto wg Was jest warte? Nie chcę babki oskubać, ale też nie mam zamiaru przepłacać w imię dobrych stosunków ze znajomą teściowej (generalnie traktuję to jako okazję na spokojny zakup drugiego samochodu, ale w sumie nie muszę go kupować, bo mam w zanadrzu jeszcze inne okazje zakupowe). Edit (żeby nie było, że zupełnie na gotowe idę i sam nic nie robię) Wg tego https://www.autocentrum.pl/ceny-aut-uzywanych/skoda/yeti/ wychodzi ~35 tys. ale moim zdaniem to byłaby totalnie niepoważna cena za takiego golasa. Pani pierwotnie chciała 40 tys. więc nawet nie rozważałem zakupu, ale ASO wyceniło jej to auto gdyby chciała oddać w rozliczeniu lub zaproponowało grzecznościowe wystawienie na Otomoto - nie muszę mówić, że pierwsza cena oscylowała bliżej 20 niż 40 i była równie nieadekwatna jak te 40.
  6. Inne rzeczy też mnie dręczą - auto to "zaślepka version", w związku z czym nie ma nawet radia. Na ten moment pani próbuje to sprzedać w chorej cenie, ale jest już zmęczona i dojrzała chyba do mocnej obniżki. Natomiast co do przeszłości samochodu to raczej wątpliwości nie mam.
  7. W serwisie dowiedziałem się, że jest już zestaw naprawczy do tego silnika, który niby problem usuwa - koszt to ok. 1500 z robocizną, więc w miarę przystępnie...
  8. Może i racja, coś się impulsywny ostatnio zrobiłem...
  9. O cenie na razie nie wiem na 100%, ale pani jest już tak zirytowana sprzedawaniem, że jest skłonna zniżyć prawie o 1/3 w stosunku do pierwotnej (raczej zawyżonej ceny). Tzn. za tyle ile jej ASO proponowało - ale podejrzewam, że jak ochłonie to jeszcze to przemyśli...
  10. No dobra, a z innej nieco beczki. Sporo Imprez i Legacy jest teraz do kupienia w niezłej cenie z dieslem 2.0 150 KM. To drugie trochę za wielkie, a pierwsze za brzydkie dla żony, ale może bym kupił dla siebie i zrobił przetasowanie pojazdów... Ale słyszałem, że to już jest właśnie ten moment, kiedy tych silników należy za wszelką cenę unikać... Prawda to?
  11. Czyli podsumowując - odradzacie? To miałoby być auto dla żony, więc siłą rzeczy raczej nie za często będę tym jeździł i jakieś dziwne odgłosy mogą być przegapione. (BTW, to dalszy ciąg epickiej epopei kupna samochodów od znajomych - głównie znajomych teściowej - pierwszy był Yaris, ale okazało się, że przez pół roku jeszcze nie mogą sprzedać, a dodatkowo różni członkowie rodziny w zgodzie z cyklem księżycowym chcą bądź nie chcą go sprzedać, teraz Yeti... ). Edit Mam wrażenie, że to trochę za stare auto, żeby się tak z nim cackać, sam nie wiem...
  12. U mnie w rodzinie był przypadek z Superbem - nie wiem, czy 1.4, czy 1.8, ale zapłacili 4 tysiaki z tego co pamiętam, a Skoda zdaje się 2, albo 4 (to już ze 4-5 lat temu, więc nie proście mnie o szczegóły, w każdym razie auto niewiele po gwarancji).
  13. Wymiana mnie nie przeraża, ale kosztowna awaria już tak. Tu też auto znane od nowości, więc z pewnością nie zarzynane i ponoć regularnie serwisowane w ASO. Jakie są konsekwencje takiej awarii?
  14. No właśnie nie wiem... W międzyczasie doczytałem już, że w 2012 pojawiła się wersja z paskiem rozrządu, która jest "bezpieczna". 1398 cm3 - tyle wiem na ten moment. Edit @czachabrava Wygląda, że w Yeti silnik 1.4 na pasku był dopiero od 2015 roku... Wnioskuję na podstawie tego artykułu (ale zdaję sobie sprawę, że to AŚ) https://www.auto-swiat.pl/uzywane/co-warto-kupic/uzywana-skoda-yeti-tak-ale-po-zmianach/9c8dcgg
  15. Skoda Yeti, 1.4 TSI 122 KM, przejechał ~100 tys., rocznik 2012 - czy ten silnik jest ryzykowny?
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.