Jump to content

Josyp

użytkownik
  • Content Count

    1433
  • Joined

  • Last visited

  • Time Online

    1d 16h 55m 24s

1 Follower

About Josyp

  • Rank
    Tico-podróżnik
  • Birthday 09/04/1987

Profile Information

  • Lokalizacja
    Kwidzyn

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Beton pewnie joooo, ale w jakiejś najdalszej kolejności zapewne... a pracuję na 3 zmiany w systemie, więc nie znam dnia ni godziny... O odśnieżarce też myślałem, a jeszcze pytanko - czy jakiś quad z pługiem by dał radę? Ale taki z chińczyków typu 250cm3 czy za słaby będzie?
  2. Prawdopodobnie za kilka miesięcy przeprowadzam się na wygwizdowo - poboczna droga z płyt betonowych (z półtora kilometra) plus ze 200 metrów drogi polnej, która prowadzi tylko do mojego domku, więc na bank nikt mi nie odśnieży, stąd decyzja o zakupie terenówki na zimę oraz przez resztę roku jako awaryjne auto. Przebieg roczny pewnie max 1kkm, komfort, wyposażenie, rocznik itp. kompletnie bez znaczenia. Budżet parę tysia, raczej z dolnego niż górnego przedziału, fura z LPG. Chciałbym raczej popularny model niźli wydumkę, by były części, prosta budowa (bo raczej wszystko samemu ogarniam, a nie mechanik). Teraz pytania: 1. Główne założenie to przebicie się przez zaspy śniegu bez żadnego odśnieżania - teraz co prawda zimy zwykle lajtowe, ale z dzieciństwa pamiętam, że niespodziewanie z rana bywało po pół metra dowalone, czy taka terenówka normalnie przez to przejedzie bez problemów? 2. Nie będę zmieniać opon, a mając powyższe na uwadze, będę się starać wybrać już taką zaopatrzoną w stosowne. Lepiej się sprawdzą cywilne zimówki, czy taka ostra terenowa kostka? 3. Czy ewentualnie cywilne 4x4 (np. legacy mi się podoba) przejedzie bez odśnieżania przez takie zaspy? Czy musi być jednak prześwit odpowiedni? 4. Czy standardowa terenówka już da radę, czy szukać takiej podniesionej? 5 Gdyby nie udało się znaleźć podniesionej, czy dam radę ją podnieść w garażowych warunkach? Czy jakoś całą budę się podnosi podnośnikiem kolumnowym? Najbardziej podoba mi się Vitara, jest ich najwięcej, ale w co drugim ogłoszeniu korozja, a skoro już o tym piszą, to pewnie jest tragedia - teoretycznie mógłbym się pobawić w blacharkę, ale mi się nie chce za bardzo - co tam koroduje i czy zazwyczaj na tyle, żeby już nie przeszła przeglądu?
  3. Chodziło rzecz jasna o rozwiązania niefabryczne dokładane przy okazji tuningowaniado aut bez żadnych trybów sport wgranych fabrycznie. Jakieś słowo klucz, jak tego szukać na przyszłość?
  4. Istnieje coś takiego, żeby zrobić kilka map i jakiś przełącznik między nimi przy okazji chiptuningu? Chodzi o to, żeby przykładowo - jedna była do maksymalnie ekonomicznej jazdy (nawet kosztem zamulenia), druga podnosząca moc, a trzecia fabryczna, żeby na przeglądzie, gdyby przypadkiem diagnosta sprawdzał skład spalin - wszystko było po fabrycznemu? Istnieją takie rozwiązania?
  5. Bez przesady, sam od lat w niczym nie wymieniam filtra powietrza, tylko często go przedmuchuję kompresorem. Żeby się dało odczuć, że przez zapchany filtr auto gorzej jedzie to musiałby wyglądać mniej więcej jak worek po wyjęciu z odkurzacza...
  6. Nie neguję prawdziwości, ale zawsze mnie dziwi, czemu ludzie takie auta oddają na złom, skoro wystawiając na olxie dostaliby pewnie pierwszego dnia ze 2-3tysie co najmniej
  7. W zeszłym roku na spontanie kupiłem Alfę Spider za parę tysi. Doprowadzenie do stanu w miarę sensownego wcale nie pochłonęło wielkich pieniędzy, a to chyba najładniejsze auto jakie można znaleźć do 10k. Przy założeniu jazdy okazjonalnej wcale nie szedłbym w coroczną zmianę oleju, rozrząd co 4 lata itp. bo to bez sensu - ile jest aut, co stały kilkanaście/dziesiąt lat, odpala się je i dalej jeździ. Zanim przestarzały olej zniszczy silnik, przy przebiegach rzędu 1kkm/rok, właściciel już dawno będzie na lokalnym komunalnym spoczywać, a satysfakcja spora z posiadania younga 😁
  8. chodziło mi o zwrot za OC przy złomowaniu
  9. Nie wiem, czemu tu wszyscy jadą po koledze, który stracił auto. Rozbić w warunkach letnich auto jadąc na stację to nawet na łysych kapciach się nie da bez szaleństw, więc pewnie w myśl zasady - nie moje to upalam, a teraz płacz, że trzeba płacić. Z punktu widzenia właściciela - kupiłem auto za 1,5k, dałem tysiak za OC, być może coś jeszcze dołożyłem, a zostaję bez auta - straciłem 2,5k (może i więcej). Sam się dowiedziałem ostatnio, że moja padlina z klimą, skórą, abs, elektryką (wszystko sprawne i auto pewne) itp. jest warta rynkowo 1450zł. Gdyby mi ktoś rozbił, da się kupić takie za 1,5k? Można ciut znegocjować, bo dostanie zwrot za oc i na złomie pewnie też jakiś ochłap, ale same straty moralne też są coś warte, a za głupotę się płaci.
  10. Zgodnie z psychologiczną zasadą, że im większej ilości osób się o czymś powie, tym bardziej człowiek będzie zmotywowany do działania, postanowiłem podzielić się historią odbudowy Jawy TS 350. Stoi u mnie już 10 lat, w końcu ruszyły prace i mam nadzieję, będą kontynuowane. Historia w formie opowieści jutubowych. Część I Część II Część III Część IV
  11. Josyp

    Analizator spalin

    Analizator spalin z linka - mimo swej niedokładności - podłączam i w jaki sposób określa się na nim prawidłową mieszankę?
  12. Josyp

    Analizator spalin

    A mógłbyś wyjaśnić na jakiej zasadzie to działa?
  13. Zawsze mi się marzyło posiadanie takowego, te stare miały skalę - ubogo, stechiometrycznie, bogato, ale dostać taki sprawny i kompletny graniczy z cudem, jest taki nowy: https://allegro.pl/oferta/analizator-spalin-co2-gunson-g4125-g1-8208754214 ale mierzy on tylko % zawartość CO2. Jest kilka filmów na youtubie, ale żaden po polsku i na wszystkich rozmaite wartości wyświetla przy "regulacji" Jak to działa? Jakaś procentowa zawartość odpowiada mieszance stechiometrycznej i powyżej/poniżej będzie ubogo/bogato, czy chodzi o uzyskanie jak najniższej wartości CO2 po prostu przy regulacji?
  14. Padła uszczelka pod głowicą (zapewne przez olanie kwestii wycieków z układu chłodzenia), fura warta tygodniówkę czy dwie, więc w ramach czelendźu stwierdziłem, że naprawię do "stówki" - bez szlifu głowicy, bo robiłem go 45kkm temu, na starych śrubach i starym rozrządzie oraz uszczelce za 40 zeta, z uszczelniaczem wału za 4zł - no właśnie i tu pytanie - poprzednio (te 45kkm temu) go wymieniałem na jakiś super markowy za kilkadziesiąt zł - i leje się z niego nieźle, teraz kupiłem po wymiarach taki za 4zł i to tylko dlatego, że sprzedawca miał coś jeszcze, bo na innych aukcjach kosztował 1,4zł Są jakieś różnice poza kilkudziesięciokrotnością w cenie? Z wyglądu identyko, czyli kawałek gumowego kółka ze sprężynką w środku. Płacimy tylko za marketing czy uszczelniacz wału nazwany uszczelniaczem wału ma jakieś lepsze właściwości od zwykłego simmeringu?
  15. Na próbę wywaliłem dwie podkładki ze śruby, co nieco zwiększyło jej zakres, w którym jest wkręcona i przy dokręcaniu wyraźnie poczułem, że doszła do końca, póki co przejechane 150km i cisza, w tym dzidowanie po autostradzie, po którym poprzednio zawsze się odkręcało szczególnie - jak na dłuższą metę nie zadziała, zastosuję Wasze porady, dzięki
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.