Jump to content

Manx

moderator
  • Content Count

    4554
  • Joined

  • Last visited

  • Time Online

    1d 9h 17m 37s

Community Reputation

671 Przezacny kompan

7 Followers

About Manx

  • Rank
    mistrz kierownicy
  • Birthday 05/06/1984

Profile Information

  • Płeć
    Male
  • Lokalizacja
    Varsovia
  • Zainteresowania
    Motoryzacja, rajdy, wyścigi, podróże, muzyka, kuchnia, wszytsko co związane z Japonią
  • Car
    ?

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Jeżeli możesz znaleźć w rozsądnej cenie nie spawany w kolorze, to poszukaj - szczególnie jeśli uszkodzenie masz blisko mocowań, albo na jakimś załamaniu. Jeżeli nie jest to jakiś rzadki model, albo rzadka wesja, to wyjdzie Ci to finansowo podobnie co naprawa, bo naprawy nie są tanie. Niestety nie są też solidne. Żona kiedyś puknęła w słupek, po czym zderzak był pospawany. Przy następnym puknięciu przez jakiegoś anonima na parkingu ten zderzak pękł dokładnie w tym samym miejscu (może dlatego, że wszędzie był elastyczny, a w miejscu naprawy był sztywny). Po drugiej naprawie spasowanie z lampami i błotnikami się pogorszyło (trzeba było podregulować elementy sąsiadujące), majster musiał też dać więcej szpachli. Niestety po tej drugiej naprawie to już samo z siebie popękało w lecie, bo plastik trochę się rozszerza, a szpachla okazała się sztywna.
  2. To jest chyba kwestia indywidualnego podejścia. Jest takie ryzyko, że wielu to może odmóżdżyć i wprowadzić złudne poczucie bezpieczeństwa i tego że "elektronika za mnie myśli" Ja mimo wszystko, z racji ograniczonego zaufania do elektroniki, kiedy tempomat ma ustawioną prędkość, to zerkam czy ją trzyma, kiedy widzę samochód z przodu, to prędzej zareaguję niż tempomat aktywny zacznie mnie przyhamowywać, a w mieście przez 4 lata nie zdażyło mi się by Front Assist naprawdę wykrył zagrożenie kolizją i zahamował za mnie (parę zdarzyło się, że przyhamował, ale to były reakcje nadpobudliwe - parę razy samochód skręcający przede mną, który zjechał zanim do niego dojechałem, raz kiedyś wykrył ducha przechodzącego przez ulicę).
  3. Też mi to przyszło na myśl. A ciekawe co producent tego diwajsu powie, kiedy ktoś zbytnio zaufa autopilotowi, przez błąd w oprogramowaniu dojdzie do wypadku i ktoś zostanie rannny lub co gorsza zginie. Tesla wydała ogromne pieniądze na opracowanie autopilota, a mimo wszytsko nadal w EU oficjalnie nie można jeździć w pełni autonomicznie. Co jakiś czas pojawiają się doniesienia, ża autopilot Tesli spowodował wypadek (tak wiem - niektóre po wyjaśnieniu okazaują się fałszywe), więc nie jest to takie łatwe. Zachowałbym daleko idącą nieufność i nie pozwoliłbym sobie na taką jazdę jak gość w ceedzie z filmiku Ja nie ufam tak bardzo systemom by do końca oddać im prowadzenie samochodu i nie kontrolować ich. Z takich systemów mam u siebie zaledwie tempomat adaptacyjny + Front Assist i owszem - korzystam z tego, ale z dozą nieufności. Fajnie jak za mnie trzyma odstęp od poprzedzającego samochodu na autostradzie, czy zwalnia mnie z ciągłego przyspieszania i hamowania przy przejazdach przez wioski, gdzie prędkość jazdy ruchu lokalnego przypomina sinusoidę. Ja mimo wszystko cały czas czuwam w pogotowiu, gotowy do reakcji w przypadku gdyby system się pomylił, albo nie zauważył czegoś co moze mi wtargnąć z boku. Podchodzę do tego tak, że to są tylko komputery... które mogą się mylić, zawiesić zresztą tak jak i człowiek. Fajnie, że takie nowe systemy są opracowywane, ale nadmierne zaufanie do nich i rozleniwienie do jakiego niektórych prowadzą, może być niebezpieczne. Jeżeli mamy układ, że jedzie samochód i człowiek czuwa nad komputerem, który mu pomaga, a komputer nad człowiekiem który prowadzi, to jest OK - fajnie, bo mamy podwójne "czuwanie" nad jazdą i to może zwiększać bezpieczeństwo na drodze, jeżeli elektronika jedzie od A do Z, a kierowca tylko siedzi i myśli o niebieskich migdałach, to niedobrze. Elektroniczne "stróże" jako wsparcie kierowcy - tak, jako zastępstwo dla kierowcy - nie U siebie takiego systemu jak w temacie, bym nie zamontował.
  4. Również moim zdaniem, to ono jest podpicowane, żeby było mniej szkód widać, niż w rzeczywistości było. To wcale nie jest takie rzadkie. Może inną stronę naprawili, a przód został uszkodzony - nigdy nie ma pewności. Przy tym przodzie i takim uszkodzeniu jest już dość wydatków, które widać gołym okiem, a może być jeszcze gorzej jak odkopie się uszkodzenia które naprawiono na sztukę młotem, drutem i trytytką.
  5. Niby tak... ale takie premium też po 4-6 latach (ja tak jeżdżę i tak liczę koszty samochodu) sprzedaje się za więcej niż niepremium. Generalnie większość utraty wartości masz w 1 i 2 roku. Jako że przy premium jest duży rabat na starcie, to teoretycznie tą największą utratę masz skompensowaną sowitym rabatem.... a potem premium czy nie, to już tracą procentowo tyle samo. A co do tego co bym wolał - to już kwestia gustu, co jest dla kogo ważne. Ja mam dla wielu dziwne podejście, bo ja wolę mniejsze auto, czy też niepremium , ale dobrze wyposażone aniżeli wielkie albo premium ale ze skromnym wyposażeniem. Ostatnio miałem oferty na 4 samochody w podobnej cenie: 2019 BMW G21 2.0 156 KM, 2019 A4 Avant 2.0 150 KM, 2020 Skoda Octavia IV kombi 1.5 150 KM ,2019 Leona Cupry ST 4 drive 300 KM. Audi i BMW raczej skromnie wyposażone. Octavia i Cupra miały wszystko co bym chciał i nawet więcej.
  6. Ostatnio się rozglądam i obserwacje mam takie, że na marki popularne upusty są takie sobie - trochę lepiej jest przy topowych wersjach. Ciekawie jest w przypadku premium (Audi, BMW) gdzie nietrudno dostać 40- 50k mniej od cennika. Wychodzi z tego czasem dziwna sytuacja, że premium z mega rabatami kosztuje podobnie jak niepremium z minirabacikiem. Ciekawe jest tło- na placach nadal sporo jest aut z 2019 roku, już czerwiec 2020 za pasem, podobno sprzedaż leży, ale z rabatami to w wielu salonach tak sobie
  7. No nie byłbym taki pewien czy nie z jednym wyjątkiem - we Francji, może być nieco inaczej
  8. Octavia, Leon, Golf jest to samo - używane i demówki, w cenie nowych nieużywanych z wyprzedaży rocznika. Rozmawiałem z człowiekiem, który handluje używanymi. Kiedyś ciągnął z DE do PL, a teraz ciągnie z PL do DE - odkupuje od firm leasingowych 3-4 latki i lepsze wersje wywozi do Niemiec. Po leasingu mają pełną historię serwisową, u nas podpicują je wizualnie i one idą w Niemczech parę - parenaście tysięcy zł drożej niż w PL.
  9. Dokładnie tak. Nie sprzedaje się nic, ale rabatów nie ma - widocznie lubią mieć plac pełen samochodów. Jeszcze ciekawsze - byłem ostatnio w salonach dwóch marek z czołówki polskich rankingów sprzedaży i samochody w salonach stały pozamykane, a handlowców było po jednym na salon. Jeszcze zabawniejsze, że nie ma też możliwości jazd próbnych.... czyli kup pan kota w worku, za pełną cenę. Chyba jeszcze nie jest im tak źle - może jak głód im w oczy zajrzy, to zmiękną nieco
  10. Produkcja stanęła, bo zaczęło brakować komponentów. Nawet jak wznowią, to problemem jest brak chętnych. Z pierwszej ręki mam informację, że dziś w salonach klient to rzadkość, handlowcy pracują z domu, mają tylko na zmianę dyżury w salonie, jazd próbnych nie ma.
  11. Kompletnie nieracjonalne są czasami te braki. Teraz nie rozumiem też, że wpuszczają nowy model, który już na starcie ma ograniczenia - nie ma mocnego silnika, budżetowe zawieszenie, światła led budżetowe.... konkurencja ma matrycowe LEDy, technologia w grupie jest. Klaus dał Miguelowi po łapach i nie ma matrycowych. Mówi się, że to zły wujek z niemiec ich szykanuje i zmusza do takich głupot. Może w tym być prawda... ale to takie strzelanie sobie w stopę, bo nie każdemu komu podoba się wizualnie Seat, podejdzie VW albo kura. Sąsiadowi ze 2 lata temu spodobała się Ateca, a gość w każdym samochodzie musi mieć skórzaną tapicerkę. Nie chciał czarnej, a za żadne skarby w Atece nie można było mieć jasnej tapicerki skórzanej typu beż, jasno szara. Do wyboru była tylko czarna lub sraczkowata (coś jak pomarańcz- jasny brąz). Nie był przekonany i się zastanawiał. Po kilku tygodniach uradził z żoną, że kupią Atecę z tą jasnobrązową, a tu zonk - akurat Klaus powiedział Migueowi że już jasnych nie może dalej oferować i do wyboru została tylko czarna. Klient odwrócił się plecami i pojechał do salonu Mazdy.
  12. Będzie, ale nieprędko - w produkcji planowany jest od stycznia 2021. Marketingowo strzał w stopę, bo marka "dynamiczna" ma ofertę jak "rozsądna" Skoda czy VW - max pod maską 1.5 150 KM, a tylne zawieszenie belka.
  13. W chwili obecnej chyba nie da się sprzedać używanego. Kolega od połowy marca próbuje sprzedać Hondę Civic VII i Skodę Superb mk1 1.8T. Obstawiałem że Skodę w dobrym stanie ze skórami i LPG sprzeda w tydzień. Na samym początku miał telefony, ale nikt nie oglądał, a w kwietniu mówi, że już nawet nie dzwonią. Ludzie się chyba boją kontaktów i boją wydawać większe kwoty w tak nieprzewidywalnym okresie - nie wiadomo ile lockdown potrwa.
  14. Jeździłem kiedyś takim służbowo przez parę m-cy . Bardzo możliwe że to dobra skrzynia pod kątem trwałości... - prosta jak konstrukcja cepa (to chyba miało tylko 4 biegi), ale samochód ruszał się z tym zestawem bardzo ociężale. W ogóle nie miałem wrażenia, że w tym leciutkim nadwoziu siedziało 1.5 o mocy ponad 100 KM. Jak wsiadałem po pracy do Mazdy 2 86 KM z manualem, to miałem wrażenie, że Mazda to rakieta. Jeżeli komuś brak osiągów nie przeszkadza, to faktycznie jest to bardzo wygodny samochód do turlania się po mieście.
  15. Coś czuję w kościach, ze kariera tego na rynku będzie krótka. Nissan Murano CrossCabriolet długo miejsca na rynku nie zagrzał, podobnie Range Rover Evoque Convertible. 2-3 lata na rynku i producenci, zapewne zaskoczeni mierną sprzedażą, wycięli je z oferty. Ciekawe co przyświecało decydentom w VW, że zapalili zielone światło dla tak dziwacznej kombinacji. Nawiązanie do Kubelwagena .... może to jest trop.. Wygląda fajnie... jak nieprzepadam za SUVami, a T-roca uważam za dziwny wytwór (gabarytowo jak Golf, gorzej wykonany, a mimo to dużo droższy), to ten mi się podoba... ale jest totalnie bez sensu Będzie kiedyś z tego Youngtimer.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.