Jump to content

Artisan

użytkownik
  • Posts

    7588
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by Artisan

  1. Doradzam obecnie przy sprzedaży pensjonatu w górach. Rozdziel trzy kwestie. Sprzedaż nieruchomości. Sprzedaż ruchomości (wyposażenie). Sprzedaż dóbr niematerialnych (nazwa, logotyp, pozycjonowanie strony w necie, kontrakt z booking.com, etc.). Wszystko to będzie miało swoją wartość. Ważne też będą kwestie podatkowe, amortyzacja, VAT, etc. Strona kupująca działa przez profesjonalnego pośrednika z Warszawy. Rozważ też sprzedaż całości w ramach sprzedaży przedsiębiorstwa. Aby uniknąć problemów, rozważ udział profesjonalnego pośrednika, np z Twojej okolicy lub Trójmiasta. Nabywca może Cię ostro zczelendżować. Funkcjonuje, u bogatych ludzi, moda na prowadzenie pensjonatu turystycznego. Kupują takie np dla żony albo własnej wygody, dla hobby, ale aby takiego nabywcę przysposobić, musisz się postarać. I musi to wszystko wyglądać profesjonalnie, bo preferują miejsca na tip-top. Na już, na teraz, na zaraz.
  2. Ten specyfik jest jeszcze w formie aplikatora i takowy posiadam. W istocie, wyczyści kompletnie, ale trzeba obficie spłukać, bo to rodzaj pasty polerskiej jest.
  3. Ja bym się poważnie zastonowił… Miałem kolegę. Pojechali z żoną na wakacje do Chorwacji. Przed wyjazdem coś mu tam stukało… W Chorwacji okazało się, że stuka, ale jego żonę jeden z tamtejszych Murzynów. Na wakacje wyjechał z żoną, wrócił bez. Ale przynajmniej przestało stukać…
  4. Średnio się znam, ale się wypowiem. Mercedes A klasy IMO to obecnie bardzo elegancki samochód. Aż nie wierzyłem, że to A klasa. Mnie podoba się jeszcze Lexus CT. I z wyglądu i z pomysłu. Zdarzało mi się nim jeździć i bardzo pozytywnie go odbierałem. Skoro więc zakładasz dość spory budżet na takie auto, ja zalecam te „elegantsze”.
  5. Kropla drąży kamień. Z tym biegłym, to może być języczek u wagi, teraz policjantów jako świadków na wykazanie, że samochodu brak, w miejscu przechowywania, więc jakakolwiek następna opinia będzie obarczona wadą. Jak widać, warto wnosić o opinię biegłego plus o zabezpieczenie samego przedmiotu dowodu w postaci odpowiedniego jego przechowywania. No, a w Rosji? Oni są bardziej agresywni, niż Polacy, znacznie bardziej nieustępliwi. I wygrali.
  6. Ja co roku jeżdżę swoim samochodem do osoby, która ma warsztat tego typu i się tym specjalizuje. Całość usługi trwa ok godzinę z ozonowaniem i zwykle wypytuję go o to, „jak to działa”, etc. I rzeczywiście, obsługa systemu „zgodnie ze sztuką” nieco odbiega od wyobrażeń. I fakt, on też nie akceptuje „dobijania” klimy. Widać też, że dobrze się zna na teorii i praktyce tego, co robi. Tematem tegorocznego spotkania był wykład , „Dlaczego nie wolno nabijać czynnika ponad miarę” (też padł przytoczony przez Ciebie argument) oraz „Funkcjonowanie i funkcje oleju dodawanego do systemu”.
  7. Sam przegląd klimatyzacji prawie 500 zł. Zakładam, że sprawnej klimatyzacji. Na uwagę zasługują (żart, proszę się nie obrażać), zgodnie z nomenklaturą serwisu: - PPŻ - podstawowy przegląd żony; - ewentualne przy tym „Utrudnienia”. Ze swoim samochodem jeżdżę ostatnio tylko do ASO, nie chce mi się użerać, ani słuchać o „zapieczonej śrubie”, bo przecież zawsze się jakaś znajdzie. Najpierw poglądowy przegląd, za który płacę, aby był rzetelny o obejmował wszelkie możliwe „problemy”, potem wycena, potem zapłata zgodna z wyceną. Czasami potem płaczę ale w takich sytuacjach popłakuję już sobie po wycenie, więc potem już jest lepiej Ergo, z moich doświadczeń, niezależnie czy ASO czy nie, najpierw dokonać wyceny, a potem zlecać naprawę, a na koniec płacić zgodnie z wyceną.
  8. Niewątpliwie, jakiś urok to ma. Państwo Islamskie lubi to!
  9. To coś, to ma chyba odpowiednika w Lexusie. Te samochody wyglądają, jak domy na kołach.
  10. Artisan

    VW Polo 2022

    Czy to jest Skoda?
  11. Panowie się wyrabiają. Kropla drąży kamień. Niemniej, IMO argument z przegubami może być nomen omen zgubny. On jest wrzucony w niewłaściwym momencie. Na miejscu Mercedesa oparłby teraz narrację na „zużytych przegubach” w trakcie eksploatacji. Nie jest istotne, czy to jest wynikiem wady tych przegubów lub wady ich montażu. Wystarczy teraz właściwie posypać głowę popiołem. „W istocie, przeguby się szybko w tym modelu zużywają”, w dodatku „Nasi technicy przeoczyli ten element w dotychczasowych badaniach pojazdu, bo nie są dobrzy i będziemy musieli ich przeszkolić”, „Przepraszamy za ich kiepską pracę”. IMO, jeżeli argumentujemy, że samochód „od początku” był wadliwy, to nie doszukujemy się latających przegubów po 30000 przejechanych „sportowym” autem km!
  12. Chociaż, kto wie? Milion elektryków obiecano... A jak obiecano, to znaczy, że będą... Może wrócić na skróty.
  13. Fakt, chciałem wywołać dyskusję Zastanawiam się, na serionanad tym, czy owe masowe przestawianie się na elektryki nie jest czasem dla producentów złotą żyłą? Samochód, hako produkt jednorazowy do czasu padu akumulatorów. Wiem, że są takie firmy, nawet dojeżdżają pod dom i regenerują na miejscu. Niemniej, w dostępnych mi opiniach, ta regeneracja nie jest pełna. Ponadto, mam wrażenie, że zostaną wprowadzone takie zabezpizabezpieczeniadzie ona utrudniona dla nieautoryzowanych podmiotów. Ciekawe, jak to jest z Teslą?
  14. Ta Wasza dyskusja jest o tyle ciekawa, że w życiu bardziej przyziemnym zaczynam dostrzegać, że szczegóły, często brane za "fanaberię lub skąpstwo" producentów, zgodnie z regułą, że "po co przepłacać", mają jednak zasadnicze znaczenie. Gwoli przykładu, popsuł mi się mechanizm przy drzwiach, taki ruchomy ogranicznik. W necie można go nabyć; w cenie całych 60 zł dostępny był "wysokiej klasy odpowiednik, przewyższający jakością oryginał", ale można też było kupić "zwykły" oryginał, ale za cenę 100 zł. Kupiłem taniej i klops. Mogę zamontować od biedy, ale przy pozbawieniu mechanizmu fajnej, solidnej gumowej podkładki, pełniącej też rolę swoistej prowadnicy. Montaż bardziej skomplikowany, taki trochę odpier9ol się. W oryginale oczywiście wszystko jest, jak ma być, montaż bardzo prosty. Oryginał raz, dwa, elegancko. Połowę drożej, ale tak, jak ma być. Niby drobna sprawa, ale daje do myślenia.
  15. To pewnie też. Przy współczesnych trendach, przeciętny klient z takiej np. Polski jest tak, czy inaczej, udupiony. Elektryki i hybrydy z drugiej ręki to marny pomysł. Ale trendy nie są tworzone pod takich klientów. Marka premium może sobie pozwolić na prawie dowolną koncepcję. Inni i tak za nią podążą.
  16. Myślę, że robią bardzo dobrze. To jest ucieczka do przodu. Myślą strategicznie i wyprzedzą tych mało zdecydowanych.
  17. Ale to też biorę pod uwagę, niemniej przyjąłem, że dla czytelności przekazu POWINIEN był raczej trzymać się rozliczeń na koniec danego roku. Jeżeli tak nie zrobił, to przyjąłem, że albo zmienił okresy rozliczeń z rocznych na miesięczne, bo tak właśnie raporty zaczęły się nagle pojawiać albo zrobił to, o czym wspomniałem na wstępie, zależało mu na efekcie końcowego wrześniowego piku. Pierwsza opcja wydała mi się mniej prawdopodobna, chociażby ze względu na powodowaną nagłą "niechlujność" wykresu i brak konsekwencji w grafice, za drugą natomiast przemawiała strzałka dorysowana do piku. Uznałem więc to tłumaczenue za najbardziej PRAWDOPIDOBNE. Jak widzisz, nie ma tu żadnych spisków, jedynie domorosła analiza.
  18. ???? Teorie spiskowe?! No, chyba, że siedzą w Twojej głowie. Zasugerowałem, że wskazana zmiana metodyki wykresu może świadczyć o tym, że jego twórca chciał szczególnie podkreślić silny wrześniowy wzrost populacji samochodów elektrycznych. Taki zabieg uznaję za bardzo uzasadniony w punktu widzenia jakości przekazu lub przesłania. Ludzie czasem myślą, co robią, więc różne intencje im przyświecają. Zresztą, bardzo mi się takie podejście podoba. Szkoda czasu na brak myślenia. "Spiski" to jednak jeszcze inna para kaloszy. Jeżeli zwykłe, codzienne kreacje są dla Ciebie "spiskami", to sobie samemu odpowiadaj na tego typu wątpliwości. Mnie się nie masz co czepiać.
  19. Może twórca wykresu, po prostu, celowo od pewnego momentu zastosował metodę uwzględniania danych w odcinkach krótszych, niż rok. IMO, mogło mu właśnie chodzić o ten spektakularny "efekt piku" na wrzesnień br. Dane z 2019 roku nie byłyby aż tak spektakularne.
  20. Jeżeli miałbym poddawać jakiś TROP, nie wnikając z braku czasu w inne odpowiedzi w wątku, to poddaję. Zapewne umowy leasingowa jest tak skontruowana, że to na leasingobiorcy będzie ciążył obowiązek dokonywania przeglądów okresowych pod rygorem m.in. "utraty gwarancji" i konieczności ponoszenia z tego tytułu kosztów ewentualnych napraw, jak też konieczności ponoszenia kosztów bez utraty tej gwarancji. To trzeba, po prostu, przeanalizować i to nie tylkopod kątem umowy, ale też zasad ogólnych udzielania przez leasingodawcę świadczenia. Praca mrówcza, ale bez tego to: NAWET LEPIEJ O NIC NIE PYTAĆ I W KIA I LEASINGODAWCY. MILCZEĆ, do czasu wyrobienia własnego stanowiska. Jak wnoszę, w sprawie uchybiono terminowi przeglądu przy 15.000 km przebiegu, jakkolwiek przy przebiegu 13.000 km w autoryzowanym serwisie i zgodnie z umową leasingową dokonywano naprawy samochodu. Przy przeglądzie przy 20.000 km KIApoinformowała o "anulowaniu gwarancji" (do sprawdzenia forma i skutecznośc tak określonej czynnosci). Firma leasingowa "nie widziała problemu" (ale była informawana i do sprawdzenia, co powinna w takim przypadku jużw tamtym czasie zrobić). Przy 30.000 i 40.000 km serwis zrobiony (zapewne, zgodnie z umową i pozostaje kwestia jak to się ma do skuteczności wcześniejszego "anulowania gwarancji"). Przy 60.000 km zgłoszenie awarii i niejako PONOWNE poinformowanie o "utracie gwarancji". "Odnowienie gwarancji" - o to lepiej nie pytać, iść w kierunku "gwarancja nigdy nie wygasła". WSZYSTKO należy czynić w oparciu o tekst umowy i zasad ogólnych usługi. WSZYSTKO przy konsulatacji z prawnikiem, bo koszty naprawy zapewne będą słone. Niestety, wątpię, czy ktoś będzie skłonny przyjąć rozwiązanie "część kosztów pokryje ASO", jak już, to będzie to symboliczna czesc tych kosztó, jakiś rabat, etc. Z leasingiem trzeba bradzo uważać, wielu niestety nie zdaje sobie z tego sprawy. Te samochody mają zwykle barzo dużą wartość i co paradoksalnie gorsze, są nowe. Koszty zaniedbań są niestety zwykle bardzo wysokie. Jezeli ktoś bierze samochód w leasing, powinien sobie zrobić kajecik z wyszczególnieniem wszystkiego, co może, a czego nie może i z wyszczególnienim konkretnych czynności serwisowych oraz ich datą. Tam czasem np. zbyt późne zgłoszenie szkody może powodować pełną odpowiedzialność odszkodowawczą. Nie róbcie scen z cyklu, "z kamerą w ASO", ani tym podobnych. To zapewne nic nie da. Szkoda czasu.
  21. Drodzy, poszukuję kogoś, kto w Warszawie lub pobliżu zbada/wyjaśni/naprawi wyświetlacz w BMW X6. Wyświetlacz działa (pewnie chodzi o cały moduł) częściowo. Usługa na normalnych, rynkowych zasadach. Pojazd kolegi. Nic więcej o przyczynach awarii, póki co, nie wiem. Fachowiec potrzebny, jak nie z forum, to polecany.
  22. Ależ Panie Szanowny! Prawo? A po co komu prawo?! Może to jest "człowiek mediów"? Uczestniczyłem w takiej oto scenie. Spór z deweloperem. Spór o 9 mln. "Człowiek mediów" wchodzi do gry. "Ja go załatwię", "Jak?", "Nagram filmik na YouTube i o nim w mojej gazecie napiszą!". "Acha". Kurtyna.
  23. Czyli to, co aplikacja monitorująca nazywa "wysprzęgleniem", odnosi się do rozłączenia kosza C1 "forward" i jest tożsame z pojęciem "neutral control"? Muszę zatem przestudiować działanie tego wszystkiego, co jest dalej za konwerterem..., bo rozumuiem, że rozłączenie kosza forward powoduje "odłączenie" momentu obrotowego silnika od skrzynii biegów. No właśnie, ale jeżeli przyjmiemy, że wysprzęglenie następuje na koszu "forward", to chyba nie ma sprzeczności? Wałek może się kręcić, ale moment obrotowy nie przechodzi dalej... Czy też się mylę?
  24. Właśnie ten filmik dziś rano obejrzałem i mnie zainspirował Rozpocząłem więc dociekania... Sprawdziłem, co program diagnostyczny mówi o pracy skrzynii, no i pojawiły się pytania, które tu wstawiłem
  25. Bardzo mi przykro, ale ze swoimi mądrościami docieram właśnie do do nowego działu na forum Aby jedna uciąć spekulacje, moje pytanie jest jak najbardziej poważne. Jak działa sprzęgło hydrokinetyczne w automatycznej skrzynii biegów? To, co wiem, to że jest zbudowane z części, pełniącej funkcję pompy (przekazującej moment obrotowy z silnika), z części pełniącej funkcję "turbiny" (odbierającej moment od sillnika i przekazujący go do skrzynii biegów), sprzęgła lock-up (o funkcji pomocniczej) oraz konwertera momentu obrotowego (z zadaniem polepszenia wydajności całego systemu). Jeżeli pobłądziłem, to piszcie. I teraz tak, zagadnienie praktyczne. Skrzynia automatyczna z możliwością zmiany biegów manualnie. Tradycyjna, stara AW 55 50 i na jej przykładzie chciałbym pewnych kwestii dociekać, tak aby owa teoria ciałem się stała, aby ją pojąć w praktycznym ujęciu. Skrzynia w programie diagnostycznym wykazuje podczas postoju: - na D pokazuje "wysprzęglenie" oraz "prędkość obrotowej wejściowej do skrzynii" 750, przy prędkości "obrotowej silnika" 850; - na P pokazuje "P/N" oraz "prędkość obrotów w." 850, przy pr. 850; - w przełączniu w tryb manualny (nadal na postoju) pokazuje "1" (pierwszy bieg) oraz prędkość obrotów w. "0" przy pr. "850". I teraz, 1. Co oznaczają w tym prazypadku pojęcia "wysprzęglenie", "P/N", "1". Ściślej, "1" to wiem chociaż może też nie do końca... Pozostałe (?), a czym się różni "wysprzęglenie" od "P/N"? 2. Czy prędkość obrotowa wejściowa do skrzynii powinna zmierzać zawsze do = z prędkością obrotową silnika? I dlaczego na postoju na D prędkość obrotowa w. jest niższa od prędkości silnika (750 do 850), a w pozycji P te prędkości się równoważą?
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.