Jump to content

r1sender

administrator
  • Posts

    54207
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    113

r1sender last won the day on August 27

r1sender had the most liked content!

Retained

  • stary zboczeniec

Profile Information

  • Name
    Rafał
  • Płeć
    Not Telling
  • Lokalizacja
    Rumia
  • Car
    warzywniak

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

r1sender's Achievements

Reliant Robin Space Shuttle

Reliant Robin Space Shuttle (19/19)

  • Addicted Rare

Recent Badges

25.7k

Reputation

  1. Ceratec zasadniczo ma na kilkadziesiąt tysięcy kilometrów starczyć, także średnio z tym laniem co wymianę.
  2. wiem, że to nie HP ale jak wchodzisz do wody to nosem wciągasz tą wodę?
  3. i nie zapomnij, że ciągnie z tego kasę, zobacz ile kosztuje aktualizacja R-Linka w Renault U mnie część jest jeszcze w panelu, a część w tablecie- głównie multimedia i dupowate zarządzanie samochodem jak kolor podświetlenia, wygląd zegarów (które też są ekranem) etc. Mam też stare graty z czasów Noki 3310 i porównując to z meganą nie odczuwam jakiegoś wzrostu komfortu czy zajebistości w obsłudze samochodu. Więcej, czuję, że w pewnym sensie mnie to wkurza, bo o ile w starym gruzie gała przeskoczy raz, to wiem, że jest na 1, jak 2 razy to na 2 i tak dalej. W nowym muszę czasem poprawiać, bo palec za daleko pojedzie albo za blisko. Pomijam jeszcze jedną istotną sprawę. Jest różnica w jeździe nocą. Niestety tablet daje więcej światła po kabinie niż pokrętła. Także ten @kravitz czy @chojny maja sporo racji w tym co piszą.
  4. Nie będę tutaj pisać w jakim to aucie ale zostałem poproszony o jego odstawienie z pkt A do B. Samochód kilkuletni europejskiego producenta i o dziwo nie na F. Po odpaleniu ekran radia i sterowania nawiewem przez kilka minut wyświetla się jak monitor przy wgrywaniu programu na starym atari, potem juz normalnie funkcjonuje. Oczywiście nic wtedy nie działa. Wg. właściciela pojawiło się to nagle, najpierw działo się to sporadycznie, a z czasem stało się to codziennością. Niestety gwarancja minęła. Sam mam takie ustrojstwo u siebie w jednym z aut i nie budzi to specjalnie mojego entuzjazmu. Czekam dnia kiedy mi się to wyjsra.
  5. Niestety ale zgodzę się z @mrBEAN, nawet kilkuletnie diesla potrafią tak capić, że aż flaki skręca. Silnik sam w sobie może i jest całkiem zdrowy ale z osprzętem to już różnie. Wystarczy rowerem jechać w korku przed Swarzewem w kierunku Półwyspu, żeby tego doświadczyć.
  6. sam jestem ciekaw. W zeszłym roku na jesieni kupiłem auto ze Szwecji, w zbiorniczku był przezroczysty płyn. Myslalem, że handlus dolał wody. Sprawdziłem glikometrem i poza skalą pokazało, sporo powyżej - 50. Później wymieniałem rozrząd z pompą wody i wlałem płyn dostępny u nas w handlu. Tester pokazał troszkę ponad - 35 stopni.
  7. nic za niego nie zapłacisz, pilnuj daty z jaką umowę sporządza z Tobą. W tym przypadku urząd interesuje ciągłość umów. Jak gdzieś terminy przekroczone to jest to problem poprzednich właścicieli.
  8. No to faktycznie jesteś doświadczony, mam obecnie 2 renówki, miałem wcześniej jeszcze 2 i żadnych problemów z samochodem ani ASO nie miałem.
  9. @Marcin79 To co który skończył nie jest istotne. Chodzi o fakt, że ludzie swoimi buziami proponują coś co jest mało transparentne. Jednego i drugiego obserwuje rzesza ludzi i przy swoich wyborach sugeruje się ich opiniami.
  10. i gwiazdach Part I https://www.youtube.com/watch?v=F2SJS-3JqZk Part II https://www.youtube.com/watch?v=7TXtEIlCEls
  11. Mam nowość od Uniroyale, Winterexperty, w porównaniu z poprzednim modelem są ciche, nie ma szumu ani efektu gwizdka.
  12. nie wiem to od Ciebie zależy, Ty sprzedaż drogo, inny sprzedający też będzie chciał dużo
  13. @bielaPL zbyt optymistycznie zakładasz. Rynek nówek jak i używek mocno oszalał i nijak przekłada się na nasze dotychczasowe wyobrażenia. Na przykładzie mojej mamy. Od dobrych dziesięcioleci ujeżdża auta klasy A, zawsze bierze nowe, trzyma 10 lat i sprzedaje, kupuje nowe 10 lat i histroia zaczyna się od poczatku. W tym roku przyszedł wg. niej czas na zmianę auta. Nie wytłumaczysz, że to bez sensu skoro tym nabiła przez 11 lat raptem 30 tyś km. Uparła się i nic nie zrobisz. W salonach nie ma nic co możesz od ręki kupić, na wszystko jest kolejka i trzeba czekać długie miesiące, niektóre modele zniknęły w ogóle z oferty. Niektóre marki po przymierzeniu się i obejrzeniu odpadły. Ceny powiedzmy sobie takie, że 40 tyś zł to mało jak ma być z sensem wyposażone, prędzej 50 tyś. zł. Niestety trzeba było szukać używek. Po jakimś czasie znalazło się kilkuletnie Citygo z przebiegiem niewiele większym, z udokumentowaną historią serwisową, na bieżąco serwisowane i ogólnie znane co do osoby ją uzytkującej i sposobu. Cena też była atrakcyjna. Szybka decyzja i mama kupiła. Gdyby informacja o aucie poszła w świat chętnych na nie byloby sporo. To co tłukła do tej pory zostało wystawione na sprzedaż. Auto sprzedało się w ciągu 2 dni i to za cenę z tych z górnych widełek na otomoto mimo, że prócz klimatyzacji i elektrycznych szyb nie miało nic ponadto co oferowało w swoim czasie w standardzie. I jakoś niespecjalnie trzeba było z ceny schodzić przy negocjacjach. Żeby było smieszniej do zeszłorocznej wyceny do polisy AC auto "zyskało" na wartości ok. 2000 zł, mówimy o aucie miejskim 11 letnim, marki już nieobecnej na rynku, z niespecjalnie bogatym wyposażeniem i podstawowym silnikiem. Dla mnie szok i niedowierzanie. W międzyczasie podliczyłem koszty eksploatacji- auto serwisowane w ASO. Wyszło tego ok. 4 tyś. zł, biorąc pod uwagę robociznę ASO i ich części. Najdroższą pozycją to kompletne hamulce które z racji słabych przebiegów umarły. Zapiekał się zacisk, korozja tarcz, rozklejająca się okładzina, linka hamulca ręcznego. I teraz najciekawsze, kupili je ludzie, których nigdy bym o to nie posądził. Facet wytłumaczył to w bardzo prosty sposób. Gdyby mógł kupić nowe to by kupił. Na nowe auto może poczekać góra miesiąc, bo tyle może przemęczyć się bez samochodu, potem staje się to upierdliwe i generowane koszty robią się zauważalne. Jak ktoś jest w takiej sytuacji jak on to nie wybrzydza tylko szuka tego co jest w najlepszym stanie, nie liczy się marka. Mieszka pod miastem, mimo kilku kilometrów do niego obowiązuje II strefa na taxi, nie ma carsharingu. Jednym autem nie jest w stanie "obsłużyć" potrzeb rodziny. Uprzedzając dalsze dywagacje, po co takiej osobie samochód skoro takie przebiegi robi. Odpowiedź jest prosta -niezależność. Wsiada i jedzie, nikogo o nic się nie prosi nawet jak to są zakupy na drugim końcu osiedla.
  14. i ma swoje udziwnienia. Myślałem, że olej leje się do przelewu, jak we większości skrzyń. I tak też zrobiłem w Vivaro. Odpowietrznikiem pluło po komorze, skrzyni i wszystkim gdzie się dało. Potem w necie doczytałem, że wchodzi 2,4-2.7 litra. Ja miałem 3.5 litra.
  15. auto i opony mam, czekam na pogodę
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.