Jump to content

Esol

użytkownik
  • Content Count

    5951
  • Joined

  • Last visited

  • Time Online

    1d 18h 33m 16s

Community Reputation

557 Przezacny kompan

4 Followers

About Esol

  • Rank
    F1
  • Birthday 07/10/1974

Contact Methods

  • Hangouts / GT
    czxczx
  • iMessage
    zsczczc

Profile Information

  • Name
    typowy Janusz
  • Płeć
    Male
  • Lokalizacja
    przeddzidzie
  • Car
    mk3, v40

Recent Profile Visitors

1207 profile views
  1. Nie da się nie zwracać uwagi - wszystko wg zaleceń producenta. A klocki fakt - preferuję miękkie. Albo inaczej... lubię jak mi się klocki "kleją" do tarczy.
  2. Tarcze idą z odlewu, potem są toczone do do wyglądu który znasz z pudełka. Wewnętrzna część wentylowana nie jest zbyt precyzyjna bo nie jest obrabiana frezem czy innym przyrządem zbyt dokładnie. Przyczyn zwichrowania się tarcz jest kilka od mitycznej kałuży po ostrym hamowaniu do stopionych starych grzejników wymieszanych z kotem. Ja niestety przekonałem się, że nawet spokojnie ułożony komplet tarcza -klocki potrafi się rozjechać po kilku setkach na liczniku bo materiał zapracował termicznie i się ułożył jak chciał.. Tu nie ma się co szczypać, albo wymieniasz (z ryzykiem tego samego, albo idziesz na tokarkę i masz spokój do końca zużycia. Jak to robią miliony kierowców na całym świecie nie mam pojęcia - mnie się zawsze rozjeżdżają - widać nie umiem hamować. Po prostu kup drugi komplet, jak masz kasę, a jak nie masz to daj na tokarkę - chyba taniej wyjdzie.
  3. Ehh... ja to mam zawsze nieszczęście założyć krzywe tarcze na przód. Ledwie założę a już lecę do szwagra na przetoczenie. Ale fachowo to przetacza się wszystko co się da. - zewnętrzne powierzchnie pod klocek - wewnętrzne powierzchnie pod klocek - przylgnia wewnętrzna od strony piasty - przylgnia zewnętrzna od strony felgi - rant zewnętrzny - bo się może okazać że tarcza ma kształt jajka po obwodzie. Całość operacji z demontażem i montażem - ok.4h - jedna przylgnia toczy się przez ok. 30min - wolno i z małym posuwem zbieramy mikrony Tak przetoczony przód - nowy z pudełka lub stary z rantami ale w granicach wymiarów bezpieczeństwa z miejsca likwiduje wibracje podczas jazdy, a zwłaszcza wibracje podczas hamowania i spokojnie wytrzymuje 3-4 zmiany klocków. Toczenie na samochodzie to deczko za mało. I żeby nie było że to jest jakaś wielka tunerka - tu się przetacza zwykłe osobówki i wiejskie maszyny
  4. Esol

    Nowe opony bez DOT

    Tak. Z nalewkami. Nie do rozróżnienia na oko. Jedynie nos podpowiadał że coś nie tak bo waliły ropą jak z chińskiego marketu 1001 drobiazgów.
  5. A już myślałem, że omam mam.
  6. Nienieniee... hamulec ledwie muskany (miałem napisać "pedał" ale dziwnie by to zabrzmiało) . Do świateł to pół kilometra wcześniej hamowanie silnikiem. Przemieszczam się z prędkością wozu drabiniastego.
  7. Osadza ale mniej. Coś jest w tym co napisał już r1sender. Widać po zwykłym myciu zostaje powłoka brudu i izoluje Po spraju do felg - są czarne jakbyś grafitem posypał
  8. Nie wiem. Nie powinien - zwykła szpryca na złotówki jakich wiele - powinien być proszek. Ale nie zauważyłem zbieżności sytuacji z tym czy pod koniec klikam na wosk czy kończę antymineralką.
  9. Nagadaliśmy się po pachy, a czuję że jestem nieusatysfakcjonowany. Przecież nie chodzi o to jak hamuję i jakie mam klocki - zakładamy że bez zmian Dziwi mnie że po środku do felg i spłukaniu go - felga szybciej łapie brud niż przy myciu zwykłym środkiem do karoserii
  10. Za moich czasów klocki ceramiczne to były ceramiczne czytaj sportowe co nie działały bez rozgrzania.
  11. No chyba bym musiał też i klocki wytrzeć ścierą :D
  12. Może ktoś mi to objaśni na grafie. Myjnia bezdotykowa: 1. mycie zwykłe nadwozia i felg - czystość felg taka sobie - stan do utrzymania w czystości na jakieś 2 tygodnie- później są szare od zwykłego kurzu 2. mycie ze spryskaniem felg tym siuwaksem z oddzielnej szprycy - felgi błyszczą się jak psu.... po 3-4dniach są czarne od przylepionego proszku po klockach. dodam że oczywiście po spryskaniu felg jest standardowe mycie i płukanie. O co kaman?
  13. Zgadza się. Jest to w pewien sposób okresowy podatek od luksusu jakim jest szybkie przemieszczanie się z A do B. Widać to zwłaszcza w W-wie gdzie jadący w interesach zapierdzielają ile fabryka dała od limuzyn prezesów licząc a furgonetkach piekarni kończąc. Po czym poznać warszawiaka że skończył kierat i jedzie do domu= jedzie przepisowo. Poza tym przelicznik swojej roboczogodziny do kwoty mandatu też robi swoje.
  14. Wiem. Chodziło o zasadę ogólną, że turbo psuje się ostatnie.
  15. Ponoć zabawa z turbo to tylko leczenie syfa pudrem.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.