Jump to content

Milczar

użytkownik
  • Posts

    628
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Milczar

  1. Przepalany był przez jakiś czas gdy nim czasem jeździłem i był blisko mnie. Potem trafił do garażu kawałek dalej i niestety nie było jak palić. A jak raz go odpaliłem to zaczął dymić bo gdzieś się pojawił wyciek więc odpuściłem temat. Miałem go chwilę później robić ale pewne sytuacje życiowe zmieniły plany i tak sobie stał aż do teraz kiedy mam czas i fundusze na zabawę. Wysłane z mojego MI 9 przy użyciu Tapatalka
  2. Dwie śruby przykręcone do silnika i wchodzi do miski. Dostęp do jednej śruby jest bezproblemowy, niestety do drugiej nie ma szans ani od góry ani od dołu. To była pierwsza myśl po próbach wyciągnięcia miarki i dlatego kupiłem miarkę razem z rurką ale nic z tego. Wysłane z mojego MI 9 przy użyciu Tapatalka
  3. Leży w garażu od kilku lat. Problem jest żeby wyjąć starą bo ułamała się poniżej rurki w której siedzi i nie ma czym jej złapać. To jest okrągły metalowy pręcik oblany na końcu plastikiem, żadne kombinerki ani inne szczypce tego nie chwycą bo jest śliskie i miejsca zero. Będziemy próbować złapać elektrodą i wyciągać. Wysłane z mojego MI 9 przy użyciu Tapatalka
  4. Dzięki za pomocne podpowiedzi co zrobić. Trochę się bałem tematu ale widać, że nie mam czego. Zwykły serwis bez żadnych czarów i heja w drogę. Starczy płacenia OC za "nieruchomość". Wysłane z mojego MI 9 przy użyciu Tapatalka
  5. Kwestia tego jak było traktowane wcześniej. Brałem auto z pełną świadomością uszkodzonego silnika. Wydech i przewody niestety nie przetrwały stania w wilgotnym miejscu (nieogrzewany garaż poniżej gruntu) i po jakimś czasie trzeba je jednak było wymienić. Muszę się jednak z Tobą zgodzić, mam faktury na kosmiczne, w stosunku do wartości auta, sumy napraw w ASO przez poprzednich właścicieli. Tam się ciągle coś działo. Niestety to tylko Fiat w innej skórze i nic tego nie zmieni. Ale i tak lubię to auto za to, że jest tak koszmarnie brzydkie (Lancia Kappa Coupe) i ma fajny silnik mimo, że nie jest mocny (2.4 20v VIS). Ma u mnie dożywocie bez względu na to co się będzie działo, może kiedyś skończy na jakimś wrak race :-) Wysłane z mojego MI 9 przy użyciu Tapatalka
  6. Odpalać na tym co jest? Nie wiem ile go tam zostało bo nie mam jak sprawdzić, złamałem przypadkiem oczko od wyjmowania miarki oleju. Poza tym zastanawiam się jak wygląda olej po takim czasie stania, pewnie jak galaretka. Dlatego kupiłem teraz najtańsze co było dostępne tylko na przepalenie. Wysłane z mojego MI 9 przy użyciu Tapatalka
  7. Za mojej kadencji nic się nie działo poza wymianą silnika, końcowego tłumika i przewodów hamulcowych. Odszczurzania po 4 latach stania w garażu z obróconą panewką, bo w takim stanie zabrałem go od znajomego, nie liczę. Doprowadziłem auto do stanu gdzie wsiadałem i mogłem jechać bez żadnych obaw ale sytuacja się trochę zmieniła i nie było opcji parkowania kilku samochodów w aktualnym miejscu więc Lancia znów trafiła do garażu z dala ode mnie. Teraz pluję sobie w brodę, że znów wygląda jak wtedy gdy zabierałem ją z garażu znajomego a że pojawiło się miejsce na garażowanie kilku samochodów to najwyższa pora wrócić Lancię do żywych. Wysłane z mojego MI 9 przy użyciu Tapatalka
  8. Prawie trafiłeś. Lancia :-) Wysłane z mojego MI 9 przy użyciu Tapatalka
  9. 3 silnik w ciągu prawie 300tys przejechanych. Ja jestem 5 właścicielem i ja tym autem zrobiłem 5tys km na ostatnim 3 silniku. Poprzedni właściciele nie bardzo zwracali uwagę czy jest olej, czy jest płyn chłodniczy itp. Pierwszy silnik dociągnął do ponad 200tys i jeden z właścicieli kupił używany silnik, jak się później okazało w tragicznym stanie, który przejechał ledwo kilkadziesiąt tysięcy. Ja włożyłem ten z kilkoma tysiącami przebiegu żeby mieć spokój już do końca życia auta. Wysłane z mojego MI 9 przy użyciu Tapatalka
  10. Cześć, mam nieodpalane od ponad 3 lat auto. Gdy uruchomiłem go na chwilę właśnie 3 lata temu zaczął klepać gdzieś na górze silnika (obstawiam zawory) i dymić pod maską. Dym okazał się palonym olejem, który wyciekł na kolektor, nie wiem niestety ile go ubyło bo miarka oleju ma ułamaną końcówkę i nie da się jej wyciągnąć aby sprawdzić stan. Silnik jest bardzo wrażliwy na poziom oleju i przy najbliższej okazji przekręca panewki z tego też powodu siedzi w aucie już 3 silnik. Ten ma tylko kilka tysięcy przebiegu i nie chcę robić remontu nowego silnika. Teraz chciałbym przywrócić samochód do życia i zacząć nim regularnie jeździć bo od prawie 10 lat gdy go mam zrobiłem może 5 tys. km. Plan jest taki. Auto stoi w garażu nad kanałem więc mogę bez ruszania go odkręcić spust oleju i filtr i zlać to co tam zostało. Mam kupiony nowy olej i filtr, który mam zamiar zalać, przepalić i spuścić, następnie auto trafi do mechanika na przegląd i ewentualną wymianę części, które nie przetrwały stania w nieogrzewanym garażu (elementy gumowe). Czy taki ruch jest ok? Nie będę odpalal na starym oleju tylko na tym nowym do przepalenia, pytanie czy mogę np przejechać się kilka km czy lepiej nie ruszać i zostawić nowy olej w silniku aż auto trafi do mechanika i dopiero on go zleje i zaleje docelowym zdecydowanie lepszym jakościowo. Auto muszę odpalić bo nie ma innej opcji wyjechania z garażu i podstawienia lawety, musi przejechać o własnych siłach 50m. Na co jeszcze zwrócić uwagę poza olejem, przy takim odpaleniu po długim postoju? Chłodziwo i płyn hamulcowy jest, klima też chłodziła przez postawieniem auta. Poza tym wyciekiem oleju nie ma żadnych innych śladów na silniku że się coś rozszczelniło. Niestety nie wiem skąd wyciek oleju, pewnie czeka mnie mycie silnika aby to ustalić. Wysłane z mojego MI 9 przy użyciu Tapatalka
  11. Przekażemy pewnie do jakiejś organizacji pożytku publicznego. Wysłane z mojego MI 9 przy użyciu Tapatalka
  12. Dziś oglądałem Iveco Daily i Fiata Ducato i wybraliśmy Ducato Maxi H2L2 2,3 140KM DMC 3,5t z kilkoma dodatkami jak klima manualna, kamera cofania, radio z BT, tempomat, obudowana paka, hak, wzmocnione zawieszenie z tyłu itp. Niestety bez automatu bo trzeba by zamawiać auto do produkcji gdzie w Fiacie trzeba czekać minimum 6 a bliżej 12 miesięcy a w Iveco ok 4 i dodatkowo z budą H2L3 bo to standard i takie już mają zamówione a to już dla nas za długie auto (3100 vs 3500mm paki). Czas dostawy również był jednym z warunków, musimy się rozliczyć max do połowy grudnia więc nie ma zbyt wiele czasu i auto do produkcji odpadło. W porównaniu do naszego Forda to przepaść jeśli chodzi o parametry i wyposażenie, Transit ma obecnie niecałe 150 tyś (rocznik 2007 kupiony z przebiegiem ok 20-30 tyś) więc jeśli Ducato wytrzyma minimum te 10 lat gdzie może dobijemy do 100-150 tyś km i po drodze nie zgnije lub się nie rozleci to będzie naprawdę dobrze. Dzięki za pomoc i podrzucenie kilku propozycji.
  13. Dzięki za namiar, spojrzymy. Nie musi być 150KM, aktualne 80 w Transicie daje radę więc to nie jest must have. Musimy sprawdzić bliźniaki. Jesteś już którąś osobą, która odradza nowego Transita ze względu na słabe silniki. Muszę zgłębić temat. Proace też mi przeszedł przez myśl, chociaż wydaje się jakiś taki ciasny ale to może złudzenie bo wygląda jak by górą się zwężał / \ a nie jak nasz Transit | |, trzeba to sprawdzić bo fajnie wygląda. Z resztą to chyba jeden z czworaczków Toyota/Peugeot/Citroen/Opel jeśli dobrze pamiętam. Transit przestaje się kalkulować ekonomicznie. Poza tym, jak już wspomniał wcześniej dunkin auto ma jeździć pewnie a nie stać w serwisie.
  14. Cześć, przymierzamy się w firmie do zmiany naszego dostawczaka na coś nowego. Obecnie jest Ford Transit z 2007 L1 H1 w wersji full zaślepka i super mocnym 80 konnym dieslem. Co jest obecnie dostępne na rynku w podobnych rozmiarach, ewentualnie L2 H2 do 3,5t? Po pierwszych oględzinach zastanawiamy się nad nowym Transitem Custom ewentualnie VW Crafter. Czy są jeszcze jakieś alternatywy? Wymagania jakie mamy to przede wszystkim nie mniejsze niż obecny transit, 3 miejsca z przodu, buda ze ścianą grodziową, klima, czujniki+kamera cofania, radio z BT i android auto, skrzynia może być automat (jeśli jakiś się nadaje) a silnik tak ok 150KM. Mile widziane różne asystenty typu aktywny tempomat itp. Dodatkowo jak najdłuższa gwarancja i to raczej na czas niż kilometry bo tych rocznie będzie niewiele, max 10 000km. Ładowność ok 1 000-1 500kg byłaby wystarczająca + obowiązkowo hak. Budżet to max 150 000zl i ani złotówki więcej, dodatkowo żadnych leasingów, wynajmów itp. Ma być nówka z salonu zapłacona gotówką. Podrzucie jakieś pomysły w co warto iść bo z naszego Transita jesteśmy zadowoleni mimo jego sporych ułomności ale pora na zmianę a nie chcemy utopić kasy w czymś co się nie sprawdza. Wysłane z mojego MI 9 przy użyciu Tapatalka
  15. Dwa lata temu sprzedałem samochód Ukraińcowi, za trochę wyższą kwotę, normalnie na umowę K-S, w umowie dane z mojego DO jako sprzedającego i jego paszportu jako kupującego. Sprzedaż zgłoszona do WK oraz do ubezpieczyciela, żadnych problemów.
  16. Milczar

    E87

    @Kamil_123 zajrzyj do mojego tematu (link tutaj BMW E87 118i), silnik większy bo n46 ale buda również przedlift. Pomimo tych wad o których pisałem jednak kupiłem ten samochód. Zbyt wiele nie napisze bo zrobiłem nim dopiero niecały 1tyś km ale takie było jego przeznaczenie - wózek na zakupy. Ogólne wrażenia to jest bardzo ciasne i małe auto. Siedzisz jak w czołgu, nisko i jesteś otoczony deską. Przy moich 170cm wzrostu jest ok ale ktoś wyższy myślę, że nie czułby się zbyt komfortowo. Zawieszenie sztywne, twarde a samochód jest przyklejony do asfaltu. Wadą przedliftów jest jakość materiałów i spasowania deski, na nierównościach i przy niskich temperaturach, kiedy plastik jest twardszy, potrafi skrzypieć, zostało to znacznie poprawione w poliftach. U mnie robi jako drugie auto, które więcej stoi niż jeździ więc mogłem sobie pozwolić na egzemplarz niekoniecznie w stanie idealnym oraz cena była na odpowiednim poziomie jak za stan i wyposażenie samochodu. Jeśli miałbym brać je jako główny i jedyny dupowóz to bym szukał chyba czegoś innego, może 3er.
  17. Dzięki za wszystkie informacje, od roku nie widziałem tego auta. Jak ostatni raz miałem z nim styczność i wspomniał, że będzie go sprzedawał to poprosiłem żeby dał znać na najpierw mi, i w końcu po roku się odezwał, że sprzedaje. Podjadę sobie jeszcze w tygodniu go samemu obejrzeć. Nie mam ciśnienia na auto bo to by było jako typowy wózek na zakupy robiący 5 tysięcy km w roku żeby nie ciągać wszędzie dużego kombi. Skończy się pewnie na tym, że będziemy szukać dalej. Wysłane z mojego EVA-L09 przy użyciu Tapatalka
  18. Cześć, dostałem od znajomego propozycję kupna jego BMW E87 118i manual 6 biegowy z roku 2006 z całkiem fajnym wyposażeniem (xenon, dwustrefowa klima, czujniki deszczu, zmierzchu, parkowania, fotele sportowe itp.), ogólnie auto bardzo fajne i podoba się mi i żonie. Znajomy jednak wspomniał o kilku problemach dotyczących silnika, są to świecący check z błędem sterownika valvetronic (nie mam pojęcia co to), czasem dymienie na niebiesko po postoju i konieczność dolewek oleju max 1l co ok 4-5tyś km (tu obstawiam uszczelniacze bo przepala olej). Mimo błędu i dymienia auto jeździ normalnie, nie szarpie, nie faluje i zbiera się jak powinien. Niedawno robiony podstawowy serwis, wymienione klocki, tarcze, graty w zawieszeniu, jakieś koronki ABS (podobno coś typowego). Cena kilka tyś. $$ poniżej allegrowych perełek. Nigdy nie miałem BMW a ten model zawsze mi się podobał, jeździłaby nim głównie żona chociaż ja też bym czasem wskoczył za kółko. Czy ten model, silnik, itd. ma jakieś typowe problemy poza tymi koronkami ABS? Akurat różnicę w cenie bym mógł przeznaczyć na usunięcie usterek. Bać się go? Znajomy użytkował auto przez przez 5 lat i był zadowolony.
  19. Podróż po salonach odbyta, akurat tak się fajnie złożyło, że zobaczyliśmy Peugeota 2008 a kawałek dalej były salony Opla, Kia, Citroena, Jeepa i Fiata więc zaliczyliśmy praktycznie wszystkie opcje. Ogólnie wrażenie po wizycie w Oplu dosyć słabe, wnętrze wydaje się strasznie plastikowe i takie jakieś dziwne. Według oceny po wizytach w salonie jak na razie lista potencjalnych możliwości zakupu wygląda tak: 1. Peugeot 2008 (fajne w środku, wygląda na solidnie złożone, ładne, ładniej wygląda na żywo niż na zdjęciach) 2. Citroen C3 Aircross (fajne autko tak ogólnie) 3. Fiat 500L (najtańszy ze wszystkich i chyba największy, konstrukcja chyba też już trochę wiekowa ale jakoś daje radę) 4. Opel Crossland X (tak średnio, bym powiedział, średnio, w przeciwieństwie do 2008 lepiej wygląda na foto niż na żywo) 5. Kia Stonic (małe, ciasne, drogie, środek wygląda starzej niż w 500L) Captura i Aronę już odpuściliśmy.
  20. Tak jak pisałem w pierwszym poście to klima najlepiej automatyczna ale i manualna może być, przede wszystkim bluetooth i czujniki bądź kamera parkowania. Ewentualnie jakieś LEDy do jazdy dziennej bo po ciągłych wymianach żarówek w i30 jest pewien niesmak. Nic więcej właściwie nie będzie używane. Fakt, o tym nie pomyśleliśmy. Budżet raczej już zamknięty, liczymy jeszcze na coś z wyprzedaży 2017. Ciekaw jestem ceny tego Opla czy poleci jak francuz czy nie.
  21. CX-3 niestety to już okolice 80-90tys więc odpada.
  22. Ja na razie przeważają pozytywne opinie, najważniejsze, że to nie jakaś nowość tylko sprawdzona konstrukcja w nowym pudełku. W sobotę planujemy podróż po salonach Opla, Peugeota i Renault, żeby zobaczyć Crosslanda, 2008 i Captura.
  23. Cześć, moi rodzice a dokładnie mama szukają czegoś do poruszania się po małym miasteczku i czasem wypadu w max 100 km trasę, roczny przebieg myślę, że ok 7000 km, podrzuciłem im kilka propozycji i w oko wpadł im Opel Crossland X 1.2 81KM lub 1.2 Turbo 110KM w wersji Enjoy, troszkę wyższy, łatwiej się wsiada a oboje już emeryci więc pewne problemy zdrowotne dokuczają. Z wyposażenia wymagana jest klima najlepiej automatyczna, bluetooth i czujniki/kamera parkowania tył. Obecnie mają Hyundaia i30 pierwszej generacji (2009r) z 1.6 CRDi pod maską, autem od nowości jeździ tylko mama i chce już zmiany i nie chce diesla. Wracając do tematu wątku, ktoś coś wie o tym Oplu z powyższymi silnikami? Wiem, że to już konstrukcja PSA w obudowie Opla, czy to źle czy dobrze nie mam pojęcia. Opla nigdy nie mieliśmy a z PSA ujeżdżam C5 X7 i na razie jest ok. Z drugiej strony mama nie chce nowości, miała już kilka nowych modeli wchodzących na rynek i zawsze trafialiśmy na tzw. bolączki wieki dziecięcego często eliminowane przy okazji liftu dlatego teraz trochę się boi Opla, chyba, że to jakaś sprawdzona konstrukcja w innym pudełku. W sobotę podjedziemy do salonu Opla pomacać tego Crosslanda, przymierzyć się do niego i ogólnie zobaczyć na żywo bo jeszcze na ulicy nie widziałem. Przy okazji zaciekawił mnie Opel Drive Plan tylko nie wiem czy to można na osobę fizyczną czy tylko działalność gospodarcza i czy w ogóle się opłaca. Ostatnio wsiadła na chwilę do Jeepa Renegade, bo też jej proponowałem, ale stwierdziła, że strasznie ciasne w środku i źle jej się siedziało. Podrzuciłem również Captura ale nie bo mieliśmy Thalię i zepsuło się w niej wszystko co się zepsuć mogło. Kia Stonic również nowość no i na dodatek Hyundai z innym znaczkiem (patrz i30), Seat Arona jeszcze nie ma opinii, Citroen C3 Aircross no nie bardzo ten wygląd, Peugeot 2008 również brak zdania. Auto ma być nowe na jakieś 3-5 lat, najlepiej z placu żeby nie czekać na niego rok jak czytam w niektórych wątkach. Cena do ok 70tys bez żadnych dołóż 10, 20, 50 i kup 4 Pandy
  24. Mam jako służbowe w firmie, jeździ tym kilka osób więc różne style jazdy. Auto z 2009 ma ok 120tyś km przebiegu i jak na razie wszystko ok. Pękła jedna przednia sprężyna z lewej strony a reszta to eksploatacja typu klocki, opony, olej, filtry. Największą bolączką są padające, co chwilę, żarówki H7 i trudny dostęp do nich. Jeszcze z takich pierdół to wariował alarm z centralnym bo jakaś zapadka w stacyjce nie odbijała po wyjęciu kluczyka, wystarczyło przesmarować stacyjkę i jest ok, i jeszcze jeden problem to rozpadający się kluczyk scyzoryk jak się go ciągle otwiera i zamyka. Co do silnika to bardzo fajny, oszczędny i cichy, w trasie przy 160km/h można spokojnie rozmawiać w środku ale pod warunkiem, że masz skrzynie 6 biegową. W domu mam jeszcze bliźniaka czyli i30 z tego samego roku, silnik i przebieg też identyczny tylko skrzynia 5 biegów i tu jest już o wiele głośniej przy prędkościach autostradowych.
  25. Kupowałem u nich płytki w listopadzie zeszłego roku. W sumie zrobiłem dwóch zamówienia w dwóch różnych terminach, na jedno zamówienie czekałem 2 dni na drugie chyba 4. Kontakt ok, towar też ok, przyjechał na palecie więc. Po dostarczeniu towaru masz chyba 24godz na zgłoszenie reklamacji jeśli by się coś uszkodziło w transporcie, wiadomo, że nikt nie będzie przeglądał kilkuset płytek przy kurierze. Jedyny minus to nie można zrobić zwrotu jeśli zostaną Ci jakieś płytki. Tłumaczą to różnicami w seriach płytek i nie chcą później łączyć serii. Mi zostało po ok kartonie każdego rodzaju więc mi to nie przeszkadzało. Cenowo są bardzo fajni. Ja jestem zadowolony.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.