Jump to content

pawelwolsza

użytkownik
  • Content Count

    72
  • Joined

  • Last visited

  • Time Online

    30s

Community Reputation

0 Normalny

About pawelwolsza

  • Rank
    nauka jazdy

Profile Information

  • Lokalizacja
    Kraków
  1. Wtyczka jest, ale chyba właśnie pod tapicerką. Ja olałem temat wtyczki, uciąłem kable przy starej klapie przy zawiasie koło podsufitki z zapasem, przekręciłem nową, polutowałem i w koszulki termokurczliwe. Idzie tam też przewód od spryskiwacza, też przeciąłem, włożyłem małą metalową tulejkę i nałożyłem na nią z obu stron przewód, zacisnąłem. Działa juz dwa lata i nic się nie dzieje. Po co przekładasz swoja szybę, to generuje koszta. Tak to klapę sam wymienisz, z lutowaniem max 2-3 godzinki.
  2. Mam nadzieję, że mój też chwilkę wytrzyma. Ale niestety to już taki wiek i przebieg, że wszystko się kończy. Wypada zrobić progi, w wakacje kończy się legalizacja na butlę, zawieszenie też powoli przypomina o swoim istnieniu. Cóż, powoli to taka mała skarbonka, ale wdzięczna bo do tej pory wszędzie mnie zawiozła z moja rodzinką.
  3. Witam. Nie pisałem, bo lanos jeszcze stoi. Niestety koszta trochę przerosły budżet. Zasadniczo problem był z UPG, dokonała żywota. Czyli zaczęło się od diagnozy, że to uszczelka i głowica. Tak jak pisałem lanos wcześniej brał trochę płynu, jak uszczelka padła to do tego doszło mieszanie oleju z płynem. Taka mieszanina dostawała się do cylindra i stąd chmura niebieskiego dymu. Okazało się jednak, że problem z UPG musiałem mieć od dłuższego czasu, bo na pierwszym cylindrze skończyły się również pierścienie. A więc ostatecznie do roboty poszła głowica, uszczelka, pierścienie na cylindrach, uszczelniacze zaworowe i chyba to wszystko jak pamiętam. Lanos powoli się robi, czeka na nowy majowy budżet. W pewnym momencie miał już jechać na szrot lub do handlarza, ale prawda jest taka, że przed wakacjami nie mam na inny, a rodzinka na wakacje jechać musi. Poza tym klima nabita :-), chłodek fajny więc musi posłużyć jeszcze ten jeden rok. Na razie ujeżdżam małego Puga 106 żony (niedawni kupiony, stąd brak kaski na nowy dla mnie :-( a lanos czeka.
  4. Dzisiaj autko zostało odstawione, jutro rozbiórka głowicy i zobaczymy.
  5. Przebieg 205 tys, ale nie jestem pierwszym właścicielem więc kto to wie. Dym jak pisałem niebieski, na 100% pali olej i śmierdzi nim. Najbardziej zdziwiło mnie to, że jak nim jeżdzę ponad 5 lat to nie dawał jakichkolwiek oznak, że np. kończą sie pierścienie, nic totalnie nic. Praktycznie bez dolewek od wymiany do wymiany. Nawet teraz autko pracuje bardzo równo, w miarę cicho (jak na lanosa z pustym katalizatorem). W poniedziałek ściągana będzie głowica i zobaczę. Czy sensowne będzie teraz sprawdzenie ciśnienia w cylindrach, czy ciśnienie możne nakierować czy to tylko pierścienie, czy raczej wyrobione całe cylindry, a może tylko UPG i głowica?
  6. Witam wszystkich. Problem dotyczy mojego autka. Dziś tak po prostu podczas jazdy zaczął wyrzucać z siebie kłęby dymu (niestety niebieski, może trochę jakby z białym). Na wolnych dymi, lekko ale dymi, jak przyspieszam dymi mocno, bardzo mocno. Wcześniej od kilku lat praktycznie zero dolewania oleju między wymianami, puścił malego dymka podczas odpalania po dłuższej przerwie (2-3 dni) ale praktycznie niewidocznego. Jakieś 4 miesiące temu pojawił się prawdopodobnie problem z UPG (niewielkie znikanie płynu 200-300 ml na 1000 km, ale mam gaz i stare trójniki więc myslałem że to trojniczki puszczaja). Miesiąc temu na pierwszej świecy pojawiła sie korozja, a więc byłem juz pewien że UPG, ale dramatu nie było. Zmieniłem świecę, oleju nie przybywało więc płyn na pewno się nie dostawał do oleju, płynu też jakby mniej ubywało (cieplej, trojniczki musiały mniej cieknąć :-). Zmieniłem nawet 3 tygodnie temu termostat, bo stary się otworzył i już tak został. Wiem, że takie dymienie to oznaka padniętych pierścieni, ale czy jest taka możliwość, że skoro jak padła UPG to olej mógłby dostawać się bezpośrednio do cylindra? Wiem, że próbuję to sobie jakoś wytłumaczyć, że typowe objawy to olej w płynie, lub na odwrót, ale z doświadczenia wiem, że tak po prostu bez wcześniejszych objawów pierścienie nie powinny skończyć się w jednym momencie. Auta nie przegrzałem, poziom oleju był zawsze prawidłowy, płynu też, kompresja mierzona miesiąc temu (jak zobaczyłem korozje na świecy) w miarę równa na 4 cylindrach od 10,6-11. Czy kłęby dymu mogą być spowodowane tylko uszcelką i ewentualnie głowicą, czy raczej na 100% też tłoki i pierścienie. Autko raczej nie osłabło.
  7. > Nie prawda. Miałem 1,4 z 2000 roku z jedną sondą i fabryczną instalacją LPG Bedini drugiej > generacji (kupiony w polskim salonie w maju 2000 roku). Oba silniki później otrzymały drugą > sondę i skończyło się montowanie drugiej generacji LPG na gwarancji. Potwierdzam, ja nadal takim jeżdzę, 1.4, 2000/2001 r, jedna sonda, instalacja II generacji elpigaz. Bardzo fajny silniczek, może mało dynamiczny, ale bezawaryjny i ponoć małokolizyjny w przypadku urwania paska rozrządu.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.