Jump to content

zeneq555

użytkownik
  • Posts

    83
  • Joined

  • Last visited

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

zeneq555's Achievements

nauka jazdy

nauka jazdy (7/19)

2

Reputation

  1. Odnoszę wrażenie że na karoserie przenoszą się zbyt duże wibracje od silnika. Wiadomo, biorę poprawkę że to 3 cylindry i nie będzie równo jak 4 ale chyba te wibracje mimo wszystko są zbyt duże. Wygląda to tak: po wrzuceniu na bieg jałowy obroty spadają do ok 800 i wtedy nic nie czuć. Po kilku sekundach Ecu obniża obroty do 700 i wtedy już dość znacznie telepie budą. Obroty są stabilne. Jakby podnieść obroty do tych 800 było by po problemie, ale wiadomo takiej opcji nie ma. Autko ma 125 kkm przebiegu, pytanie czy to przebieg wymagajacy poduszki silnika? Czy ktoś może wymieniał poduchę w takim Alto i może się podzielić doświadczeniem? Nie chce wywalić 2-3 stówek na daremnie jeśli to i tak nic nie poprawi sytuacji. W nie jednym aucie już wymienialem poduszkę i rozwiązywało to problem drgań definitywnie ale mam wątpliwości czy w przypadku tego auta wymiana coś zmieni?
  2. Nie ukrywam że bardzo liczyłem na JGR tym bardziej że mam ich na miejscu. Niestety na tą chwilę zupełnie straciłem do tej firmy zaufanie i wątpię bym kiedykolwiek próbował ich produkty jeszcze zakładać. Coś co kiedyś było dobre nie znaczy że zawsze takie będzie. Wystarczy że zmienili technologie, nie koniecznie na lepszą, albo materiały na gorsze by na nich przyoszczędzić, no i się zemsciło.... Najgorsze że robią wszystko by nie uznać reklamacji co jeszcze bardziej zniechęca
  3. Nie polecam łączników JGR ( produkcji Ramech Bielsko). Szkoda kasy. Kupiłem komplet, po miesiącu jeden zaczął stukać. Zawiozłem do firmy jako że mam do nich 5 min jazdy. Pan wziął w imadło poruszał gałka i twierdzi że to niemożliwe, że "na pewno" był słabo dokręcony i stukał na śrubie. OK nie będę się z gościem kłócił. Jako że wiedziałem na 99% że to wina łącznika (byłem dla pewności na stacji diagnostycznej na szarpaki i potwierdzono winę łącznika) to nie będę zakładał z powrotem tego samego. Mówię że kupię jeszcze jeden, i tak zrobiłem, dowaliłem nakrętkę na max, i co? Może 2 tys wytrzymał i to samo. W sumie kupiłem u nich 3 nowe Łączniki i wszystkie 3 się tłukly po 1-2 tys przebiegu więc kasa wywalona w błoto. W ręce luzów nie czuć ale pod obciążeniem w aucie walą że szkoda gadać. Nie warto na tym oszczędzać bo więcej za robote i czas stracimy , na meyle HD robiłem wcześniej 60-70 tys mimo że mają plastikowe miseczki, więc te metalowe miseczki JGR to chwyt marketingowy
  4. Może nie tak do końca spojrzał ale mnie naprowadził , mówi mi że auto mogę zabrać bo on już wszystko inne sprawdził i już nie ma więcej pomysłów, polecił mi jeszcze wymienić EGR bo nic innego nie pozostaje, no i przyznam że nie do końca wierzyłem że pomoże, dopiero jak wykręciłem zawór to byłem pewien że to jest ów sprawca wszystkich problemów. Przy okazji, gdyby ktoś chciał zrobił kalibracje silniczka krokowego programem Delphi /Autocom to na próżno szukać takiej opcji po wyborze suzuki Alto. Nie ma takiej możliwości. Ja zrobiłem wybierając Opel Agila, silnik ten sam K10B i przy Oplu jest taka procedura - uruchomiłem adaptacje w Alto i poszła bez problemu
  5. Powiem szczerze że dał mi nieźle popalić z tą usterką jak żaden samochód dotąd . Już straciłem nadzieję że da się to naprawić w ogóle , a przyczyna była prosta i naprawa tania. Co do wolnych obrotów to wg obrotomierza jest to 600 obr, wg OBD 700 obr, jakby tak podnieść je do 800 był by ideał. Jest w ogóle taka możliwość by to zmodyfikować w jakikolwiek sposób i podnieść je lekko ?
  6. Problem został rozwiązany, może się komuś na przyszłość przyda gdyby miał podobne kłopoty z tym silnikiem. Po długich perturbacjach, wielu różnych mechanikach, warsztatach (nie wyłączając ASO) w końcu znalazł się człowiek mechanik-amator który w dwa dni zdiagnozował przyczynę wszystkich problemów. Nie były to nieszczelnośći w dolocie, nie były to zawory, nie było też serwo,wtryski,pompa paliwa czy inne sugerowane tutaj rzeczy. Winny nie był to nawet rozrząd który został wymieniony.. Jedyną przyczyną na którą nikt wcześniej nie wpadł był zawór EGR, który był tak zasyfiony nagarem ze po prostu się zablokował i w ogóle nie pracował. Kupiłem używany zawór z Opla Agila za 20zl, wymieniłem i auto chodzi jak nowe, odpala na ciepło normalnie bez wciskania gazu,, nie gasnie, silnik pracuje równo. Wolne obroty trzyma stabilnie , choć przy 700obr czuć delikatnie te 3 cylindry na karoserii i fotelach ..Gdyby to było 800obr to silnika w ogóle nie było by czuć że pracuje. Tak ma być czy może te 700 obr jest to trochę zbyt nisko?
  7. Nieszczelność w dolocie można akurat w prosty sposób sprawdzić, ściągam filtr powietrza i zatykam ręka wylot powietrza z puszki, silnik gasnie natychmiast, gdyby ciągnął gdzieś lewe powietrze na dolocie to by nie zgasł
  8. Wreszcie po długich perturbacjach z innymi mechanikami, terminami itp itd auto znalazło się u jeszcze innego mechanika i jest w trakcie diagnozy. Póki co nie wiem na razie nic ale doszedł jeszcze jeden dziwny objaw , na wolnych obrotach kiedy silnik mocno telepie jest brak hamowania, już bym dwa razy przypieprzył w auto przede mną, dobrze że prędkość była spacerowa więc ratowałem się recznym. Czyżby powodem problemów z odpalaniem i bardzo nierówna praca silnika na wolnych obrotach mogło być serwo? Teraz najlepsze, auto przez parę dni jeździło jak nowe, zero problemów, palił na ciepło bez gazu, chodził równiutko jak 4 cylindry, aż patrzyłem na obrotomierz czy nie zgasł bo nie mogłem uwierzyć. Potem przez dzień dwa bez żadnej reguły było raz dobrze raz źle zmiennie kilka razy w ciągu godziny . Przez ostatnie dni problemy wróciły. Przynajmniej wiadomo że to raczej nie zawory ani rozrząd skoro auto przez jakiś czas jeździło i paliło pięknie
  9. Zmierzyłem jakiś czas temu to ciśnienie i u mnie na wolnych obrotach jest 0,65-0,70 Bar. Czyli drugie tyle co u Ciebie. O czym to świadczy? Map sensor jest oczywiście czyściutki
  10. Oczywiście masz rację , dlatego czekam cierpliwie aż się człowiek (ponoć dobry mechanik tylko ciężko się do niego dostać) zajmie tymi zaworami a potem pozostała diagnostyką
  11. tak pierwszym razem odpali na zimno i to jest jedyna sytuacja w ktorej auto odpala bez wciskania gazu. Jesli ma po nocy powietrze w cylindrach/dolocie odpali. Drugim razem juz go moze brakowac jesli zawory dolotowe są podwieszone , ale to moja teoria tylko jakby był czujnik to były by problemy na zimnym albo ciepłym i było by ciezko jechac, ale jak auto odpali to jezdzi normalnie zarowno jak jest zimny czy ciepły . Problem jest tylko z odpaleniem wiec raczej bym czujnika nie obstawiał pompa podaje tyle co trzeba , w innym razie auto by szarpało, dławiło się, nie uzyskiwało ponad 7k obrotów czy juz napewno by nie osiagało predkosci 160km/h . Przekaźnik wiec musi pracowac poprawnie w układzie zapłonowym nie ma juz co sprawdzac, cewki są nowe, przewody zasilajace są ok, warunki problemów są powtarzalne wystepujace zawsze w tych samych okolicznosciach, to nie usterka typu "raz jest dobrze raz zle" bo coś gdzieś przerywa. Ja bym obstawiał brak powietrza lub paliwa skoro jak otwieram przepustnice to auto odpala, tyle że przy braku paliwa był by inne objawy o ktorych wyzej wspomniałem a takich nie ma , wiec moim zdaniem pozostaje problem z powietrzem tylko kwestia znalezienia przyczyny jego braku . To mój trop ale oczywiscie moge się mylić. Nic na razie nie jestem w stanie zrobic jak tylko nadal czekać aż mechanik sie dobierze do silnika , obiecał to zrobic jeszcze przed świetami ale widze że szanse na to maleją
  12. Błędów żadnych innych nie ma, jedynie pojawia się " wypadanie zapłonów" czasem na pojedynczych cylindrach a czasem na wszystkich. Z reguły po skasowaniu pojawia się po kilkudziesięciu km w trasie. Zawory by miały sens, objawy się zgadzają, brak powietrza w silniku, jak otworze przepustnice dostaje duża dawkę powietrza i odpala. Do tego nierówna praca na wolnych obrotach i po zrzuceniu biegu spadek obrotów niemalże prawie do zgasniecia. Jakby nie było trzeba i tak tą regulacje zrobić bo nie wiadomo czy kiedykolwiek ktoś to wcześniej robił , a jak nie pomoże to będą szukać innej przyczyny
  13. Mierzone manometrem, z wydrukiem na takim kwadratowym kartoniku. Mam nadzieje ze to tylko kwestia luzów. Na razie czekam aż gość zrzuci pokrywę i będzie wiadomo jaka sytuacja . Boję się tylko żeby te zawory nie były upalone bo wtedy chyba będzie pozamiatane? Można to jakoś zdiagnozować po zdjęciu pokrywy czy tylko demontaż głowicy?
  14. ASO to mierzyło, sądzę że nie był wtedy ani gorący ani całkiem zimny. Nie bardzo mi się chce wierzyć (zresztą nie tylko mnie bo mechanik który ma sprawdzić te luzy uważa tak samo) żeby brak tych 0,19 czy 0,35 mm było powodem nie odpalania silnika (??) Prędzej jakby miał za duży luz czyli solidna szparę. Gdyby zawory były powodem to na zimno by też nie palił a tymczasem pierwsze odpalenie na zimno jest bezproblemowe natomiast drugie na zimno już prawie nie możliwe. W każdym razie kazałem to sprawdzić w pierwszym rzucie a jak będzie ok to trzeba będzie się przyjrzeć rozrządowi czy jest dobrze ustawiony, nie słyszałem by komuś kiedykolwiek łańcuch tak sobie przeskoczył, ale może takie rzeczy się zdarzają. Poczekam na diagnozę mechanika
  15. Nie poszedł. Myślałem że już jakieś informacje konkretne będę mógł podać i niestety wiem dalej tyle co nic Byłem umówiony dziś rano na regulacje zaworów, po wstępnej konsultacji i pokazaniu objawów mechanik stwierdził że to na pewno nie zawory i nie ma sensu ich ruszać , bo raz żeby klepał a dwa kompresję ma dobrą ponad normę. Tak więc kolejny podejrzany, Pan mechanik stwierdził: rozrząd, że mógł przeskoczyć (?? oczywiście wie że jest łańcuch). Umówiliśmy się że podjedzie do mnie z komputerem żeby zrobić diagnostykę i może coś więcej wyjdzie , no i tak sobie czekam już 7 godzin ...... Ja wiem ze to są może proste rzeczy, ale bez garażu i warsztatu raczej kiepsko a nie mam jakoś zacięcia by rozbierać silnik przy 5 stopniowym mrozie. Dziękuję jeszcze raz za wskazówki, wcale ich nie bagatelizuje tylko przekazuje mechanikom bo sam nie jestem w stanie w tej chwili grzebać. Co do dokumentacji, nie znam się na tych silnikach i nie wiem czy K10B jest dokładnie taki sam a wiem że występuje w co najmniej trzech markach. Podam przykład owszem znalazłem jakieś dane silnika K10B w oplu, ale tam było podane luz zaworów ssących 0.18 a nie 0.19 jak wyżej kolega podał, i już są rozbieżności. Więc nie wsztsko jest taki proste jak się wydaje. Może w końcu trafię na kogoś kto poprawnie zdiagnozuje to auto, póki co czekam na Pana mechanika który może podjedzie z kompem tylko nie wiadomo kiedy, coś czuję że będę musiał jechać do kolejnego, ehhh ręce opadają ...... [emoji3525]
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.