Jump to content

andre44

użytkownik
  • Content Count

    549
  • Joined

  • Last visited

  • Time Online

    1d 5h 4m 26s

4 Followers

About andre44

  • Rank
    kierowca
  • Birthday 01/25/1990

Profile Information

  • Name
    Andrzej
  • Lokalizacja
    bydgoszcz
  • Zainteresowania
    gotowanie, motoryzacja
  • Car
    Fiat Stilo

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Na chwilę obecną cisza. Dostał info o możliwościach jakie ma głównie o tym że jak chce może iść do sądu (kontakt do mojego radcy) bo nie po to sprzedałem samochód żeby go dostać z powrotem (bez różnicy czy jest sprawny czy nie) i już nie próbował się więcej ze mna kontaktować w żaden sposób. Mija prawie miesiąc i nie mam żadnych wiadomości w skrzynce ani od radcy. Albo temat "ucichł" albo jeszcze coś wymyśli. Zobaczymy
  2. Masz na myśli temat czyli cały wątek czy to że ktoś chce/próbuje naciągnąć na remont silnika?
  3. Z tym się zgodzę. Tego nie proponowałem. Zobaczymy jak to się rozwinie już mu nie odpisuje a tym bardziej nie oddzwaniam.
  4. Nie do końca rozumiem co masz na myśli🤔 i nie wiem czy będzie mi dane się dowiedzieć.
  5. Teraz dostałem kolejnego smsa że mam przyjechać oddać pieniądze i zabrać samochód. Mam czas do godziny 15. Jak nie to naprawia i zbiera rachunki. Kupujący został poinformowany wcześniej (wczoraj) że jestem umówiony z radcą prawnym na piątek. I dalej chcę się z nim skonsultować (z radcą). Powinien mi to umożliwić? Bo to też nie jest tak że przyjeżdżam i zabieram bo nie wiem co się działo z autem przez 2 dni. Nie oskarżajac nikogo równie dobrze mogło brać udział w przestępstwie.
  6. A więc nic nie ustalono. Pisał sms z wyszegolnieniem części i ich kosztów po mimo że chciałem zdjęcie z warsztatu z wyceną. Dodatkowo rano pisał że był u mechanika wycenił wszystko na 2.5 tys a z godzinę temu napisał że w sklepie był sam się dowiedzieć i że MIAŁ dzisiaj go do warsztatu odstawić. Trochę to wszystko zakręcone 🤔
  7. Wygląda na to że kupujący chce się dogadać. Dostałem smsa że zadzwoni po pracy i chce porozmawiać. Najgorsze jest to że ja nie chciałem żeby tak wyszło, sprzedałem żeby kupić co innego. Ciekawe czy krzykiem
  8. Właśnie dostałem wiadomość od kupującego a w niej "wycena i informacje od mechanika". Pekniete tarcze z tylu, uszkodzenie tulei tylnego mostu (quattro), oraz do remontu głowica i turbina. Koszt wyceniony na 2.5tys. Dodam ze auto 2 tygodnie temu przeszło przegląd (normalnie nie po znajomości). Pod czas sprzedaży nie kopcilo co kupujący sprawdzal "wzrokowo"
  9. Nie wyłączyłem bo stwierdziłem że po co skoro "wiem co sprzedaje" i nie mam nic do ukrycia. Jest tylko zapis że "kupujący zapoznał się ze stanem..." I widzę że to błąd. Dobrze że miałem nockę przynajmniej spać mi się nie chciało. Ale mam taki mętlik w głowie. Bo mogł dojechać do domu napisać co mu się podoba a w nocy np zmienić silnik bo wiedział że i tak nie przyjadę. Stawiając się w jego sytuacji on pewnie myśli podobnie o mnie. Dzisiaj ma dzwonić lub pisać po ogledzinach mechanika (co powinno nastąpić przed a nie po sprzedaży)
  10. Dla mnie to żaden strach. Tylko niestety u nas prawo jest jakie jest i pewne są tylko 3 rzeczy "śmierć, podatki i Kevin sam w domu w każde święta". Ale nie lubię jak ktoś mi zarzuca że jestem oszustem i straszy sądem. Teraz pytanie odbierać telefony, odpisywać na sms y czy czekac? Jechać do urzędu wy rejestrować? Bo jak wiadomo w internecie jest tyle historii i każda inna. Wiem że najlepiej by było udać sie do radcy prawnego. Czyli w skrócie ja nie mam sobie nic do zarzucenia a kupujący chce 22letnią nówkę z salonu.
  11. Tylko i aż 100km. Też mi to "śmierdzi" trochę lewizna bo byłem tym autem nad morzem i co dziennie do roboty 10km z czego po drodze zajefajna górka i nic się nie działo.
  12. Odgrzeję kotleta. W dniu dzisiejszym sprzedałem auto audi a4 b5 1.8t 150KM przebieg 351tys. Kupujący obejrzał, najpierw ja go przewiozłem później on się przejechał (dość dynamicznie), nie chciał jeździć po żadnych warsztatach, serwisach, stacjach kontroli. Spisalismy umowę, zapłacił i sie rozstalismy. Po około 2 godzinach pisze mi sms że kontrolka oleju mu świeci, temperatura płynu powyżej 90 stopni (wg wskazań licznika) i coś klekocze w silniku. Jutro wstawia auto do warsztatu i jak silnik będzie na wykończeniu to zbiera faktury i spotykamy się w sądzie. Co o tym myśleć? Przez ten czas jak miałem auto to ani razu się kontrolka oleju nie za świeciła, płyn ok czasem cos poklepalo szegolnie na zimnym silniku przez chwilę co z resztą słyszał jak przyjechał go oglądać (dostał info ze to najprawdopodobniej napinacz łańcucha rozrządu).
  13. Dobra, na chwilę obecną dzięki wszystkim. Ojciec zdecydował się na remont. Stracił kompresję głowica do zwalenia i pytanie co z dołem. Jeszcze raz dzięki
  14. Z tego co się orientowalem 150KM ma inne wałki/wałek, inny komputer, inne turbo, niby nie duża różnica ale to nie do mojego. Oczywiście mówię o seryjnym
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.