Jump to content

tomcar

użytkownik
  • Posts

    310
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by tomcar

  1. To jest wlasnie polski internet - radzisz się czy kupić żóltą kanapę czy pomaranczową za 1000zł a doradzą ci fioletowy materac dmuchany za 2000zł. Nie chce Dustera bo w nim siedziałem i jechałem. Nie podoba mi się, nie czuje żadnej przyjemności kierowania tym autem i zupelnie nie spełnia moich oczekiwań i do tego wszystkiego nie kupie go za 50k. Ma tylko jedną zaletę - byłby nowy. Rozumiem że ten argument przysłania wielu osobom wszystkie inne wady.
  2. Diesel to głosny, ASX troche jeździłem bo przez chwile mialem w firmie jako zastepczy. Benzyniak fajnie sie prowadzi i jest cicho w środku, chociaz nie porównuje do nissana bo nim nie jezdzilem. Ten silnik 1.6 to jeden z najbardziej niezawdonych na rynku, chwalony przez wszystkich uzytkowników więc tu naprawdę nie ma się czego czepiać. Ludzie ktorzy mają 1.2 w kaszkaju strasznie narzekają na moc i bardzo duze spalanie, dlatego jesli miałbym brać kaszkaja to tylko 1.6 Co do bagażnika w ASX to nie jest zle, taki mi wystarczy. Mysle że typowo jak na tą klasę. Na pakunki mam inne auto. Maly bagażnik to ma np Mokka.
  3. Nie żartuj. Wystarczy powiedzieć przez telefon prawdę na proste pytania typu czy naprawiany blacharsko. Czy ci ludzie myślą że przyjedzie ślepy i zapłaci....
  4. "Prawie" mnie przekonałeś ta argumentacją.... Byłem dzis ogladać dwie sztuki i stwierdzam że prywatni właściciele to więksi oszuści niż handlarze.
  5. Byłem w Dusterze, nawet jechalem z 3km. Wysiadłem i już nie wróce. To nie jest przypadek że to auto kosztuje jako nowe tyle co 8letni ASX.
  6. Brzydkie to to, auto musi mi sie podobać Modele z 2014 są okropnie brzydkie, nowsze tlyko troche lepsze. Oczywiście to kwestia gustu. Tak, ASX w 2011/2012 roku kosztował nowy ok 65-70tyś, a teraz 8-9 lat pozniej uzywka kosztuje niewiele mniej bo trzeba dać okolo 40-50k za ładnieszy stan. Takie czasy. OCzywicie mowa o benzyniakach, diesle są dużo tańsze i spadek wartości dużo wiekszy. Niestety nowego auta nie kupie bo bym płakał przy każdej rysce, kolejnym ubezpieczeniu i przeglądzie za 2k. Wystarczy mi kilkulatek, spie spokojniej, nawet jak żóna prowadzi.
  7. Witam Szukam benzyniaka tylko crossover. Auto na miasto i częste wypady weekendowe. Ważna niezawdoność i przyjemnosc z prowadzenia. Typuje jedno z dwóch aut z tytułu. ASXa mozna w tej kasie dostac z 2013-2014r jesli szuka sie auta do 120tys km. Qashqai to musi być IIka to I jest już przestarzały z wyglądu i szybko bedzie tracil na wartosci. Niestety na rynku polskim benzyniaki to praktycznie same 1.2 a to nie jedzie. Szukam 1.6 ale na to 50k zl to mało. Co polececie?
  8. Nic się nie zablokowało, po prostu sie wyłączyło. Trzeba miec troche pary w łapach żeby obracać ta kierownicę w kilkunastoletniej Pandzie. Ale niektórzy na forum twierdzą że wspomaganie w Pandzie nie jest konieczne
  9. Okazuje sie że jest to silnik 55KW z pompą wtryskową, stara generacja.
  10. Witam Od jakiegoś czasu kangoo zaczęło nierówno pracować, najpierw chwilowe zaburzenia pracy, ale z każdym dniem było gorzej, jakby przerwy w dopływie paliwa na ułamek sekundy. Teraz jest już tak że często gaśnie. Problem jest dużo mniejszy na zimnym silniku. Po nagrzaniu jest bardzo źle, czasami trudno ruszyć na światłach żeby nie zgasł. Czasami zapala sie kontrolka Na komputerze pokazuje błąd: "pozycja siłownika przepływu paliwa: zapisano usterke" Czy to padnięty wtryskiwacz?
  11. Wyjąłem w życiu jakieś kilka tysięcy poduszek i tyle samo zamontowałem i nigdy nie odłączałem aku. No może w paru przypadkach gdzie byłby potem problem ze skasowaniem błędu (nietypowe marki). Wielokrotnie zdarzało się mi rozwiercać mocowania poduszek, bo zdarza się że gwinty śrub trzymających air-bagi się zrywają (częste np w Toyotach) i nie muszę chyba pisać że nigdy żadna poduszka nie wypaliła. Dodam że nie znam żadnego takiego przypadku wśród znajomych robiących w tej branży, chyba że chcieli celowo wywołać zapłon. Dla mnie ta historia to tylko potwierdzenie że wszystko się może zdażyć nawet jak producent zabezpieczył się przed przypadkowym odpaleniem. Jak czytam o odczekiwaniu kilku minut az się tajemnicze kondensatory rozładują to się tylko uśmiecham
  12. Ja to bym sie nie czepiał wyposażenia bo większość z tych rzeczy możesz sobie do nawet gównianej fabii dokupić, ale wystarczy raz zrobić dłuższą trasę z rodziną Fabią a raz nawet zmęczonym kilkuletnim Audi żeby zrozumieć że to pierwsze to tylko taczka a drugie Auto przez duże A.
  13. Kombi to nigdy nie jest małe auto w oczach kobiety.. Powiedz babie która jezdzi Pandą żeby przesiadła się do kombika. Wysmieje cie. Ja do Pandy normalnie mieścilem spory wózek. Nawet półkę mogłem położyć jak wyjąłem jedno kółko. Z kołkiem połka była uniesiona z jednej strony jakieś 10cm.
  14. Gość pisze że żona chce małe autko a proponujesz SW... eh internet,
  15. wszystkie auta ktore wymieniłeś mają bagaznik niewiele większy niż Panda. Jeśli chcecie miec znów gaz to i tak nie bedzie miejsca na wózek. Swoją drogą po co wozicie koło zapasowe po mieście? Żona w ogóle by sama je zmieniła w razie awarii ? Przez ostatnie 15 lat raz musiałem zmieniąc koło a robie około 25tys km rocznie. Szkoda miejsca w aucie na zapas,
  16. Masz cos skopane z elektronika auta. Normalnie nie ma prawa tam być napięcia. Poza tym do odpalenia poduszki potrzebna jest sekwencja impusów wysokiej częstotliwości (w wiekszości aut 500Hz) których nie da sie wygenerować ręcznie i przypadkiem przy podłączaniu/odłączaniu wtyczki. Więc zdarzyło sie coś co nie miało prawa się zdarzyć. Strzelam że gdzie w twojej instalacji auta coś jest podpięte "na lewo" w obwód zasilający poduszkę. Generowanie wystrzału napięciem stałym następowało tylko w pierwszej generacji poduszek, nie pamietam dokładnie, w których autach to było ale nie sądze żeby akurat w twoim Stilo. Kolejna rzecz to wtyczka poduszki która rozwiera styki (blaszkę) dopiero po zaskoczeniu w gnieździe, wczesniej styki są zwarte i potencjał wynosi zero. P.S. Żaden zawodowiec, ktory zdejmuje poduszki kilka razy dziennie nie bawi się w odpinanie aku i jakoś nie słyszałem w brażny o takim przypadku jak twój.
  17. Pójdzie jak cena bedzie niższa, jak nie to nikt nie kupi. Punto 1 i 2 z definicji nie ma progów i podłogi i prawie każdy o tym wie także nie jest to taka łatwa piłka.
  18. Wymyslacie. Kobiety zaraz po prawku są zbyt zestresowane żeby wsiadać za kółko obcego sobie samochodu i to jeszcze przy ich właścicielu. Zawsze jedzie tata/mąż/brat. Sprzedawałem mase samochodów w życiu i jeszcze nigdy jakiś świeżak nie chciał jechać za kółkiem. Zresztą wtedy można odmówić i powiedzieć że wolisz żeby jechał ktoś starszy. Taka młoda osoba nigdy nie przychodzi sama po auto.
  19. dla mnie to proste. Jak ktoś mi się nie da przejechać to dziękuje i do widzenia. I myśle że tak zrobiłby każdy trzeźwo myślący kupiec. To tak jakby kupić ubranie nie przymierzając albo tv nie włączając.
  20. Na punktach to zarabiają jedynie stacje i firmy to obsługujące. Ja tankuje tam gdzie jest najtaniej, na tym zaoszczedza sie na pewno więcej. Nie ma znaczenia czy to BP, shell, lukoil czy inny jakis, oni sprzedają sobie często paliwo nawzajem. Więc śmieszne są te wywody o wyższości jednej stacji nad drugą.
  21. Tez czytałem jakiś artykuł "zza krat" i tam tez złodzieje potwierdzali że najbardziej z tych prostych zabezpieczeń nie lubili blokad skrzyni. Niby proste dziadostwo ale trzeba kilkanascie minut walczyc sprzętem żeby to wytargać. Alarm im zajmował do 30s, blokada kierownicy - poniżej 15s. Ale artykuł był z sprzed 5-7 lat, więc nie wiem czy te nowoczesne blokady są tak samo "zniechecające"
  22. Tak jak pisałem oni (TU) prawie nigdy sie nie odwołują.
  23. Chwilowo jeżdze taką A4 i mam fotel z tylu tego samego dzieciaka tyle że jest dwa lata starszy niż był w Pandzie i kopniaków nie ma. W A4 jest to lepiej pomyślane, kanapa jest po innych kątem i nogi dziecka są wyżej, nie przeszkadzają kierowcy jak sie rozpycha. Zarówno z tyłu i jak z przodu w A4 jest wiecej miejsca. Subietywne odczucie że w A4 z tyłu jest mniej miejsca wynika chyba głównie z tego dolna cześć kanapy jest pod dużym kątem i kolana mamy wysoko, wydaje nam się że jest ciasno, ale w sumie wygodnie sie jezdzi. Przejedz kiedys kilkaset km z tyłu Panda a potem A4 i zrozumiesz różnicę. Ja do Pandy nic nie mam, z aut miejskich do 10tyś każdemu ją polece. Proste, praktycznie bezawaryjne auto i dość dobrze się prowadzi. Porównując do Corsy C czy nawet Polo w tej kasie Panda zawsze będzie lepszym wyborem.
  24. ok ale to też nieprawda. Mam 184cm i nigdy nie poczułem żeby mi miejsca za kierownicą w A4 brakowało. Oczywiście nie twierdze że każdemu bedzie wygodnie - ludzie mają różną długość nóg itp Zapraszam do mnie, często mam na placu zarówno Pande i A4 to zrobie ci fotkę jak siedzisz za kierownicą w A4 i Pandzie i porównamy gdzie jest wygodniej... jak wiem że internet wszystko przyjmie no ale ludzie... Panda... jeździłem żonki przez kilka lat i do dziś wspominam kopniaki w plecy dzieciaka za mną w foteliku a miał wtedy może 2 lub 3 latka i 90 cm wzrostu Po prostu nie miał gdzie nóg wyprostować bo już był fotel kierowcy, Panda to super auto do miasta (to też potwierdzam) ale nie piszcie że ma więcej miejsca za kierownicą bo to śmieszne dla mnie.
  25. Kompletnie się nie zgadzam. Codziennie jeżdze przynajmniej kilkoma modelami różnych aut klientów i zawsze jak wsiadam do starej poczciwej Audicy (choćby A4, B6) to od razu odczuwam że to jest lepsze auto i warte tych paru tys więcej przy zakupie. Nie pisze tu o siedzeniach bo to może rzecz gustu, ale sama jazda, prowadzenie, napęd, spasowanie wszystkiego. Jak ktoś narzeka to albo jechał jakimś trupem albo po prostu powiela smieszne opinie z neta a sam auto widział u sąsiada za płotem. Porównanie do Pandy to już jakiś żart chyba.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.