Jump to content

okejokej

użytkownik
  • Posts

    14
  • Joined

  • Last visited

Profile Information

  • Płeć
    Male
  • Lokalizacja
    Okolice Trójmiasta
  • Car
    Renault Scenic II

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

okejokej's Achievements

leniwy rowerzysta

leniwy rowerzysta (2/19)

2

Reputation

  1. Skąd leci ten płyn dokładnie...? Bo spod pokrywy zaworów może co najwyżej lecieć olej - jeśli leci woda (nie wiem czy to fizycznie możliwe w ogóle?) to znaczy, że dostała się też do oleju i silnika.
  2. Porażająca jakość linek Jedziesz Przecież Niedaleko sprawia, że po mniej niż roku będą chyba jednak do wymiany w całości. Oprócz rozpuszczonej gumowej tulejki okazuje się, że problemem jest także wyskakująca z mocowania metalowa rurka będąca przedłużeniem płaszcza, przez co linka częściowo z niego wychodzi i cały układ robi się "miękki". Spróbuje jeszcze je wymontować i pokombinować, ale słabo to widzę. Niewiarygodny szajs. Edit: Linki wymienione, ta wychodząca z płaszcza była już poważnie poszarpana i nie chciałem ryzykować, że gdzieś w drodze walnie. Nowe jakieś koreańskie (Parts-Mall Korea), nawet w sumie wyglądają jak oryginały, więc mam nadzieję że dłużej niż 10 m-cy pożyją.
  3. @steyr Na razie tylko tuleja tył-przód, czyli w sumie najbardziej problematyczna. Druga wymagałby raczej wyciągnięcia linek, gdyż fabryczna gumka jest wklejona i ciężko byłoby się jej pozbyć. Niezbyt ładnie to wyszło przy ręcznej obróbce, ale zobaczymy jakie będą efekty. Na pewno lepiej
  4. @steyr Dzięki Faktycznie idzie krótszy wałek znaleźć niedrogo. Wykorzystywałeś metalowe tulejki ze starych gumek (chociaż z pierwszej odpowiedzi można wywnioskować, że nie), czy sam teflon daje radę? Sam teflon chyba nie jest jakoś super wytrzymały, przynajmniej w teorii, więc martwię się czy go trzpień wybieraka nie rozorze jak te tandetne gumki.
  5. Dzięki! Tylko co masz na myśli, mówiąc o teflonie? Wyciąłeś je z płyty/wałka/rurki teflonowej, czy miałeś go w jakiejś innej formie? Bo patrząc po cenach takich materiałów, taniej chyba będzie jednak kupić nowe linki Edit: chociaż widzę, że idzie dostać tańsze, krótsze wałki o zbliżonych wymiarach hmm
  6. No i znowu cyrk z tymi linkami. W zeszłym roku jedna się zerwała, więc je wymieniłem (trzeba się trochę nagimnastykować, ale jak najbardziej do zrobienia samemu na parkingu). Niestety obecne okazały się być kiepskiej jakości("Jedziesz Przecież Niedaleko" - jak na jakimś forum wyczytałem ), a dokładniej gumowe tulejki na łączeniu ze skrzynią. Jednej z nich trochę chyba pomógł w tym mój mechanik, który odpowietrzając hamulce zalał ją płynem hamulcowym - zrobiła się białawe i zmiękła. Wkrótce po tym metalowy rdzeń tulejki dosłownie ją rozerwał i ledwo to działało na jej strzępach Ciekawe, co to za tworzywo, że tak zareagowało z płynem. Na szczęście miałem tulejkę z zerwanego zestawu linek, ale też już mocno zużytą, więc coraz gorzej biegi wchodzą. Tak więc, przechodząc do sedna, miał ktoś w latach świetności Matizów jakiś patent na te tulejki? Same raczej nie do dostania, a wolałbym przez taki drobiazg nie musieć znów wymieniać zestawu linek. Pasuje coś od innego auta, co da się znaleźć? A może jakieś samoróbki ktoś próbował, z wykorzystaniem oryginalnych metalowych rdzeni i jakiegoś elastycznego kleju czy innej masy :< ? Pozdrawiam!
  7. Uuu to mnie teraz wystraszyłeś, bo muszę gumy na tym zmienić
  8. Heh teraz to chyba taniej silnik sprawny znaleźć i swapa zrobić
  9. Kupiłeś razem z wahaczami i montujesz tak w całości, czy samą belkę a wahacze nówki? W pierwszym przypadku dobrze się bliżej przyjrzeć tulejom, w moich niby bardzo ładnie wyglądały, ale jak wahaczami trochę poruszać to metalowy rdzeń był praktycznie oderwany od gumy. Edit: @Wasylek owszem i sam rozważałem taką opcję, ale jak się znowuż doda do tego koszty ewentualnej wysyłki to już trochę wychodzi. Za używaną belkę z wahaczami i bębnami, z czego poza bębnami całość praktycznie bez korozji(ktoś dbał i zabezpieczał) dałem 190zł, z wliczoną w to już wysyłką przez pół Polski.
  10. Heh, a jak w zeszłym roku zmieniałem belkę z wahaczami w "starym" matizie to nawet specjalnie nie sprawdzałem, czy jakieś różne wersje tej belki były Tyle wiedziałem, że są z ABS i bez. Czymś się te belki różnią właściwie od pierwszego Mietka? Bo "na oko" takie same, ale na oko to wiadomo co Fakt, ciężko znaleźć takie w sensownym stanie, niektórzy takie kupy rdzy wystawiają że aż się człowiek śmieje jak patrzy na te aukcje. No a jak już znajdziesz to często problem z wysyłką, ja trochę szperałem na alle zanim się zdecydowałem, a i tak w wahaczach tuleje do wymiany były.
  11. W sumie to jest myśl... będę musiał sprawdzić raz po ciemku
  12. Skrócenie wiązki przewodów wychodzących z radia i owinięcie tego co zostało folią aluminiową rozwiązało ten problem. Nie jest to rozwiązanie optymalne, gdyż nie wiem, co jest źródłem zakłóceń, no i słyszę też teraz lekki szum, który nie wiem, czy występował wcześniej. Na razie najważniejsze, że ćwierkanie ustąpiło :)
  13. Dzięki za odpowiedź! Radio podłączone poprzez przejściówkę, raczej prawidłowo, bo i zbyt wiele tam nie ma. W kostce zasilania jest tylko zasilanie, podtrzymanie i masa, pod tym względem działa prawidłowo. Mój Matiz ma tylko 2 głośniki z przodu, i oba również podłączone są prawidłowo. Jeśli to radio, to niestety nie mam jak sprawdzić, gdyż nie mam dostępu do innego. Być może jednak na zasilaniu są jakieś zakłócenia, które lepsze radia są w stanie same odfiltrować, więc chyba spróbuję wpiąć w zasilanie i podtrzymanie jakieś filtry, to niewielki wydatek więc jak nie zadziała, to trudno, a zaszkodzić raczej nie zaszkodzi.
  14. Cześć! Czytam, czytam, szukam - niestety nie znalazłem nigdzie podobnego problemu, postanowiłem więc się zarejestrować. Jakiś czas temu kupiłem Matiza (2000, 0.8) bez radia. Postanowiłem wpiąć najtańsze, jakie było pod ręką (Manta RS4503), byleby coś grało. No i gra, tyle że w głośnikach słychać więcej, niż by się chciało. Gdy włączę radio, bez względu na tryb działania oraz ustawioną głośność(także przy całkowitym wyciszeniu), słychać powtarzający się co 2-3 sekundy dźwięk przypominający domofon/telefon. Przy głośniej puszczonej muzyce można przywyknąć, gdyż ton jest zagłuszany, jednak gdy gra coś ciszej, spokojniej, wwiercające się w uszy ćwierkanie doprowadza do szaleństwa. Wiem, że oryginalne radio miało zabezpieczenie, ale z tego co się orientuję, polega ono na tym, że radia tego nie można uruchomić w innym samochodzie, nie na tym że do samochodu nie można wsadzić niefabrycznego radia. Spotkał się ktoś z czymś takim? Problem z tanim radiem, czy z instalacją samochodu? No chyba, że w Mietku jest gdzieś ukryta słuchawka, którą można podnieść by odebrać ten diabelski telefon
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.