Jump to content

jackdob

użytkownik
  • Posts

    124
  • Joined

  • Last visited

4 Followers

Profile Information

  • Name
    Jacek
  • Płeć
    Male
  • Lokalizacja
    Łódź

Recent Profile Visitors

113 profile views

jackdob's Achievements

pieszy

pieszy (1/19)

16

Reputation

  1. hm...zasilacze leżą jakieś w piwnicy, robota nie skomplikowana.....no to kupie kilka pierdółek i też sobie zrobię....w garażu faktycznie się przyda (do tej pory czasem korzystam z dodatkowego akumulatora samochodowego) tylko mam pytanie, czy nie potrzeba tam jakiegoś dodatkowego bezpiecznika? przy jakiś kwestiach zwarciowych?
  2. jackdob

    Płotek

    w Jula sprzedają podpory do krzewów, może to Ci się nada https://www.jula.pl/catalog/ogrod/narzedzia-ogrodowe/sadzenie-roslin/podpory-do-roslin/podpora-do-krzewow-010967/
  3. wystarczy wysłać zwykłe pisemko informacyjne (są tez w necie wzory takich pism) + kopie umowy kupna-sprzedaży na adres WK pocztą za potwierdzeniem odbioru... no chyba ze ktoś nie chce na znaczki dopłacać
  4. a co jest w tym ekstra? żadna z tych firm (skupujących) nie działa na korzyść cedenta i też kasy ekstra on nie otrzymuje....tylko najczęściej jakiś ochłap...
  5. strasznie dużo chaosu w tych informacjach.....dlatego wprowadźmy porządek.... 1. jak będziesz miał pismo od ubezpieczyciela o przyjęciu odpowiedzialności to wtedy zaczyna się dopiero zabawa.... na dziś to 10 kosztorysów możesz oglądać i gwarancji wypłaty kwoty bezspornej nie ma... 2. niestety naprawa w ASO będzie najbardziej kosztowna.....i jeśli ubezpieczyciel za nią nie zapłaci pełnej kwoty wskazanej przez serwis (bo to aso będzie negocjowało kosztorys) to będzie możliwość naprawy jak dopłacisz.....różnicę... 3. nie musisz naprawiać w ogóle auta, a odszkodowanie się należy...tyle że musisz to wykazać (jego wysokość) i tutaj droga jest prosta, niezależny rzeczoznawca, ewentualne oględziny auta i prywatny kosztorys. 4. po takiej akcji występujesz z konkretnym roszczeniem do towarzystwa ubezpieczeniowego na konkretną kwotę.... 5. i tu są dwa warianty...albo się z nimi dogadujesz - negocjujecie wysokość, podpisujesz ugodę i dostajesz kasę......albo idziesz do Sądu....składasz pozew, 5% wartości sporu i walczysz..........(sam lub z prawnikiem) 6. jest jeszcze opcja - sprzedaży szkody........tyle, że 95 proc firm roluje klientów że aż miło.......ale....jak sumy i wartości auta nie są duże to może i warto.....
  6. wystarczy podstawowa znajomość budowy szyby czołowej, aby zrozumieć jakie ma zadanie i w jaki sposób ulega uszkodzeniu sama z siebie ani od pajączka nagle "biała " się nie zrobi... i tu ani autostrada, ani szybkość, ani noc i deszcz tego nie zmieni...
  7. Zacznij od przeczytania swojej polisy oraz OWU (ogólnych warunków ubezpieczenia) AC, bo niektórym widzę mylą się pojęcia.... to szkoda z AC a nie z OC ...... i zasady wypłaty odszkodowania są z lekka inne.... Istotna jest suma ubezpieczenia, czas jaki od niej upłynął oraz wariant polisy. Reszta jest zapisana w OWU i jak zgłębisz jej treść to będziesz wiedział na czym stoisz... tzn cudów i tak się nie spodziewaj....
  8. Witam Potrzebuję zgłębić taki temat. Renault montowało do modeli Espace IV, Laguna II i Master II/III silnik 2.2 dci o symbolu G9T. Silniki te występowały w 4 różnych mocach: 66kw, 84kw, 95kw i 110kw. (najbardziej interesuje mnie ten ostatni) Czym różniły się te silniki (oprócz mocy oczywiście) ? No i pytania: W których z tych silników występowały wałki balansowe. Czy wały korbowe tych silników różniły się? Czy jest możliwe aby producent do silnika bez wałków włożył wał korbowy od modelu z wałkami? Jeśli tak to co z wyważeniem wału jako całości w silniku. Czy da się po oznaczeniu wału stwierdzić od jakiego powinien pochodzić silnika i z drugiej strony czy po oznaczeniu silnika da się określić jaki wał korbowy powinien być w środku i czy powinien mieć wałki balansowe. oznaczenie wału: X24 71716 (posiada koło zębate) oznaczenie silnika: G9T S 7431 (nie ma wałków balansowych) B 896847 Czy silnik 110kw miał wałki balansowe?
  9. > Kiepski rocznik. B6 kupuje się od 2008 w górę, większość chorób wieku dziecięcego zażegnana. w 2002 nie było jeszcze B6
  10. > bo taka opinia zgłoszona do sądu jest traktowana jak dokument prywatny strony a nie opinia > biegłego, tak jakbyś sobie sam ją napisał. owszem, tylko z tą niewielką różnicą że sam możesz pisać co chcesz.... a opinia napisana przez osobę z uprawnieniami ma troszeczkę inny wymiar.... lecz od oceny w takiej sytuacji jest Sąd...... i to on decyduje czy weźmie ją pod uwagę czy nie.... > biegły nie musi brać jej pod uwagę, nawet nie musi jej czytać, ma sporządzić własną opinię i może w > niej napisać coś zupełnie innego. oczywiście.... ale to tylko zależy od tego jaki materiał dowodowy będzie miał do opracowania i na jakie pytania Sądu ma udzielić odpowiedzi.... skąd pewność, że się nie odniesie do opinii rzeczoznawcy..? (chyba że nie będzie się do czego odnieść )
  11. > Nie interesuje mnie jaka jest praktyka ubezpieczycieli tylko jakie jest prawo. mnie też nie interesuje praktyka TU ale jak napisałem wyżej, w naszym kraju nie ma prawa precedensowego, więc...... i żebyśmy się dobrze zrozumieli.... nie trzymam strony TU, lecz kilka wyroków już widziałem gdzie sąd nie przychylił się do kosztów związanych z "oczekiwaniem" na części zamienne, natomiast resztę płacili bez...jąkania
  12. > Ale taka opinia w sądzie będzie prawie bezużyteczna, szkoda kasy. możesz to jakoś uzasadnić? każdy biegły sądowy powołany do sprawy będzie musiał wziąć pod uwagę taka opinię i jeśli stwierdzi w niej błędy lub niedbałość to to wykaże, a jeśli będzie rzetelna???? to uważasz że co zrobi? ja się może nie znam, ale jak chcesz to poszukaj sobie materiałów źródłowych dotyczących wyliczenia utraty wartości auta po szkodzie (są takie) i walcz......
  13. > Pozwole sobie się nie zgodzić. ale oczywiście z punktu widzenia poszkodowanego masz rację... masz to gdzieś jako poszkodowany.... lecz niestety każde TU choć powinno zaspokoić twoje roszczenia nie zawsze się z tego wywiązuje zgodnie z prawem.... ale temat oczekiwania na części wykracza poza pewne granice..... bo producent pojazdu określa normy naprawcze i czasochłonność...i te koszty są wymierne a jak obliczyć i dlaczego czas oczekiwania na części w różnych warsztatach.......???? w jednym będzie to 2 dni, w innym 2 tygodnie.... przecież to nie ma wpływu na czas przywrócenia auta do stanu sprzed szkody (uzasadnionego technologią producenta)..... to jest w tym momencie problem warsztatu naprawczego... a jak już pisałem, część wymienna popłynie statkiem.....z daleka.... widzisz tu jakieś niedociągnięcie ze strony TU ??? (zakładam że oczywiście wszystko płacą zgodnie z prawem-choć tak nie jest w realu), są to wtedy nadmierne koszty nie wynikające z winy ubezpieczyciela lecz warsztatu. owszem, może się zdarzyć, że sąd wyda wyrok aby za to zapłacić (choć takiego nie znam), lecz nie mamy prawa precedensowego, więc to nie będzie wiążące dla innych Sądów. a tak trochę z logicznego punku widzenia, to co TU obchodzi jaki "profesjonalny warsztat" wybrał klient i czy mają części zamienne w magazynie..? Kosztorys naprawy określa ceny części i robociznę oraz czas naprawy..... Zawsze możesz skarżyć z powództwa cywilnego sprawcę o dodatkowe koszty...... ale w powyższym przypadku już nie TU.. to jest oczywiście moje zdanie - i nie każdy się z tym musi zgodzić
  14. > Ja się nie pytam czy coś wypłacą bo wiem, że wypłacą . Staram się tylko ustalić stawkę. poszukaj rzeczoznawcy w okolicy, to ci to wyliczy i papier na to wystawi sumarycznie i tak się to będzie opłacało
  15. > jesli auto jest unieruchomione i na cześci trzeba > czekać tydzień? czas naprawy technologicznej to czas naprawy auta, a kogo interesuje czas sprowadzania części? jeden warsztat je zamawia i czeka, inny ma na miejscu lub pod ręką, a co w sytuacji jakby statkiem z Indii płynęły ........ amortyzację nalicza się od części uszkodzonej wcześniej lub od części tzw zużywającej się w eksploatacji (wtedy jest to tzw potrącenie z NZS) jeśli przy poprzedniej szkodzie drzwi zostały wymienione na oryginalne, to przy następnej szkodzie też takie muszą być bez urealnienia
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.