Jump to content

Uszczelka pod kolektorem??


Jaruga
 Share

Recommended Posts

Witam matizową brać bow.gif No więc trafiło i mojego mieczysława sick.gif Coś mnie tknęło i poszedłem dolać płynu do wycieraczek. No i zobaczyłem pusty zbiorniczek od płynu chłodniczego... poleciałem po płyn i leje i patrze a przy rozrządzie z tylnego narożnika kolektora narożnika leje sie ciurkiem płyn a z dziurki wystaje kawałek gumy widoczny na zdjęciu. Czy to tylko uszczelka zdechła czy mam sie obawiać całego kolektora??

Z góry dzięki za info. Pozdr ok.gif

post-45634-14352503679949_thumb.jpg

Link to comment
Share on other sites

Miałem tą usterke 2 tygodnie temu. W tym miejscu gnije uszczelka właśnie ten dzyndzel co pokazałeś też mi wypadł ale podczas jazdy. Uszczelka 20zł a wymiania wiążę się ze ściągnięciem całego górnego osprzętu silnika, odkręcenia kolektora ssącego bo to właśnie uszczelka pod nim jest zlokalizowana i listwy wtryskowej kosz takiej usługi między 150 do 300zł w Aso ja sam nie podjąłem się wymiany bo nie miałem wszystkich kluczy. Znajomy zrobił mi to za 100 zł. Dolałem proszek uszczelniający do chłodnic i na jeden dzień pomogło ale już po nocy znów ciekło. Pomogło mi to w dojechaniu do mechaniora bo bez tego kawałka mniejwięcej co 1km stan w zbiorniczku 0 . Jadąc tak obserwuj temperature (mi nie urosłą nigdy) i dolewając wodę dojedziesz gdzieś. Chyba, że weźmiesz go na hol. Kolega Xboxc zlekceważył temperature i zakończyło się to tak (w jego przypadku był uszkodzony kolektor) więc przestrzegam. klik

Auto robiłem tutaj klik

A uszczelke kupisz tutaj klik wjazd z tyłu za Lukoilem

Link to comment
Share on other sites

> Miałem tą usterke 2 tygodnie temu. W tym miejscu gnije uszczelka

> właśnie ten dzyndzel co pokazałeś też mi wypadł ale podczas

> jazdy. Uszczelka 20zł a wymiania wiążę się ze ściągnięciem

> całego górnego osprzętu silnika, odkręcenia kolektora ssącego bo

> to właśnie uszczelka pod nim jest zlokalizowana i listwy

> wtryskowej kosz takiej usługi między 150 do 300zł w Aso ja sam

> nie podjąłem się wymiany bo nie miałem wszystkich kluczy.

> Znajomy zrobił mi to za 100 zł. Dolałem proszek uszczelniający

> do chłodnic i na jeden dzień pomogło ale już po nocy znów

> ciekło. Pomogło mi to w dojechaniu do mechaniora bo bez tego

> kawałka mniejwięcej co 1km stan w zbiorniczku 0 . Jadąc tak

> obserwuj temperature (mi nie urosłą nigdy) i dolewając wodę

> dojedziesz gdzieś. Chyba, że weźmiesz go na hol. Kolega Xboxc

> zlekceważył temperature i zakończyło się to tak (w jego

> przypadku był uszkodzony kolektor) więc przestrzegam. klik

> Auto robiłem tutaj klik

> A uszczelke kupisz tutaj klik wjazd z tyłu za Lukoilem

Dzięki za info smile.gif Niestety sklep (który znam) i warsztat są troche za daleko bo leje sie jak z fontanny a mam daleko i musiał bym przejechać całe miasto i po drodze całe centrum :/ mam w okolicy warsztat specjalizujący się w daewoo który jest drogi ale solidny i tam będe robił. Z wszystkimi częściami , płynami, robocizną i i innymi bzdetami typu płukanie układu i ogólny przeglądzik zapłacę 4 stówy :/ wiem że drogo ale leniwy jestem i nie chce mi się nawet po płyn do chłodnic jechać a co dopiero szukać części po pracy alien.gifwink.gif Co do wywalenia uszczelki to stało się to bezpośrednio przed moim odkryciem (jakieś przeczucie chyba miałem) bo cały silnik był świeżo zalany płynem po 3 kilometrowej trasie a pod spodem była parująca kałuża. Silnik więc nie był na pewno przegrzany i jestem o niego całkiem spokojny. ok.gif Ciekawostka: Pan z ASO na karkonoskiej wciskał mi że uszczelke sie wymienia wyłącznie razem z katalizatorem spineyes.gifrotfl.gif O cene nawet nie zapytałem tylko sie rozłączyłem screwy.gif

Pozdr

Link to comment
Share on other sites

Refleksje "powarsztatowe":

1. Uszczelka padła dwa dni po trasie wrocław kraków i z powrotem po A4 z prędkością ile fabryka dała hehe.gif Mechanicy twierdzą że główną przyczyną jest odkształcanie się skopanego konstrukcyjnie kolektora od temperatury głowicy. Poluzowana w najsłabszym miejscu kolektora uszczelka gnije i wypada.

2.Płynu ubywało już dużo wcześniej więc sygnały były.

3. Mechanicy twierdzą że sygnałem ostrzegawczym jest też szybko brudzący się płyn. Twierdzą też że do matiza powinno się lać płyn ZIELONY gdyż mniej wpływa na tworzywa użyte w matizie.

4. Nie wolno ponoć lać płynu do kreski max, ale co najwyżej do połowy między kreskami. Dużo powietrza w zbiorniczku działa jak bufor na skoki ciśnienia i znacznie zmniejsza prawdopodobieństwo rozszczelnienia układu chłodzenia (czyli problemów z nagrzewnicą, kolektorem, wężami a nawet UPG).

Mam nadzieje że się te oczywiste aczkolwiek nie wszystkim pewnie znane wskazówki przydadzą smile.gif

Link to comment
Share on other sites

> 3. Mechanicy twierdzą że sygnałem ostrzegawczym jest też szybko

> brudzący się płyn. Twierdzą też że do matiza powinno się lać

> płyn ZIELONY gdyż mniej wpływa na tworzywa użyte w matizie.

hmm hmm.gif ja tydzien temu zalałem Dynagelem 2000 kolor różowy,wczesniej 6 lat borygo zielone było cfaniaczek.gif

Link to comment
Share on other sites

Ja tez mam problem z ubytkiem plynu. Znalazlem takowy opis :

"Zrobiłem ten wyciek, oczywiście bez wyciągania silnika. Gdybym teraz miał komuś naprawić cieknący kolektor w Matizie/ co jest jego chorobą /zrobiłbym to bez wykręcania kolektora. Od lewj strony silnika jest dostęp by brzeszczotem od piłki do metalu odciąc wadliwą cześć kolektora, która zaslepia otwór do przestrzeni wodnej w głowicy, tuż przed właściwym kolektorem ssącym. Potem należy wykonać zaślepkę o tym kształcie z metalowej blachy gr. min 3 mm i podłożyć pod nią kawałek gumy najlepiej zbrojonej. Dokęcić dwoma nakrętkami M8 i po bólu. Naprawa jest jak najbardziej do zrobienia bez specjalistycznych narzędzi. W opisie pomijam wszystkie szczegóły które każdy kto się czuje na siłach powinien wiedzieć. Tak naprawdę to nie wiem po jaką cholerę jest ten dostęp w głowicy do przestrzeni wodnej ale przypuszczam , albo konstruktor wykorzystał istniejącą głowicę od czegoś tam i musiał zaślepić te dziure/technicznie beznadziejnie pomyślane/ albo nosił sie z zamiarem podgrzewania kolektora i odstąpił od tego pomysłu ale produkcja głowic ruszyła i prościej było wydłużyć kolektor . Pozdrawiam i zycze powodzenia bo kazdy Matiz łał, leje albo będzie lał w tym miejscu."

Naprawial to ktos w ten sposob ? Bo rozbierac znowu gore silnika to mi sie nie usmiecha, nie mowiac o tym, ze kiepsko wyobrazam sobie odkrecanie srub na tyle silnika i nastepnie dokrecanie ich w kolejnosci itd... :/

347745b8a81c281dmed.jpg

Jezeli ktos to cial i zaslepial w sposob opisany powyzej, moglby mi to dokladniej rozrysowac na zdjeciu powyzej ?

Link to comment
Share on other sites

Nie wiem czy da sie to zrobic bez zdjecia kolektora, ale tajemnica tej zaslepki jest bardzo prosta.

Silnik matiza pochodzi od Tico o tym kazdy wie. A w tico w tym miejscu jest doprowadzone podgrzewanie kolektora i gaznika poprostu.

Link to comment
Share on other sites

Witam musze wznowić temat.

Zgineło mi ok 2l płynu, w oleju nie ma na szczęście masła, wycieków nie stwierdziłem na oko, potrzebna mi szybko pomoc gdzie może ewentualnie lecieć i czy możliwy jest wyciek przez uszczelkę głowicy do kolektora wydechowego w jakiś tam soposób bo chyba wydechem mi wywiewa płyn bo mam na zielono delikatnie zabrudzoną nakładkę i szczerze mówiąc nie wiem czy to nalot z płynu bo zielony czy nalot na chromowanych elementach też zielony zazwyczaj.

A i jakiego orientacyjnego kosztu mogę się spodziewać i co przy okazji wymiany owej uszczelki wymienić dla świętego spokoju.

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...
  • 1 month later...

Jeszcze raz, znalezione na necie :

347745b8a81c281dmed.jpg

- Niebieskie linie to plastikowe żebra i plastikowe osłaniacze uszczelki

- Zielona to uszczelka

- Strzałka pokazuje odpływ bezpieczeństwa (jak pęknie plasticzek okalający uszczelkę)

2381784b500203aa.jpg

Zalatalem uszczelniaczem, ale znowu dalo o sobie znac, wiec teraz chce to w cholere zaslepic (bez odkrecania kolektora).

Rozumiem, ze brzeszczotem przecinam kolektor za gorna sruba z prawej strony, pionowo. Nastepnie odciety kawalek odkrecam, wycinam podobny ksztalt z gumy/detki i blachy o grubosci >3mm (info z neta) w ktorej robie dziury na 2 sruby M8 na podstawie odcietego kawalka i tak gotowe cudo przykrecam w miejsce odcietego kawalka kolektora ? Dobrze to wszystko zrozumialem, robil to ktos z naszego forum ? Rozumiem, ze prawa strona od nowej "zaslepki" nie mam sie co martwic ?

ps. Jak wyglada dlugosc srub, czy seryjne dadza rade wkrecic sie glebiej o grubosc plastiku ?

Link to comment
Share on other sites

> Warto się bawić w jakies ciecia...

> Ja zapłaciłem w sumie za to 200 ...

> A nowa częsć to nowa...

Za co zapłaciłeś 200 - za kolektor i robociznę czy za sam kolektor?

Link to comment
Share on other sites

> Za co zapłaciłeś 200 - za kolektor i robociznę czy za sam kolektor?

No wlasnie... ASO koszt ok 600 zl !! Mam mechaniora, mlody chlopaczyna ktory z pol roku temu mowil ze kolektor zrzuci za 50 zl, bo ma juz wprawe, ale... ciezki temat zeby ogarnal czas a i nowa sztuka droga ~ 300 zl :/

Nowy, drogi pewnie wytrzyma juz do konca zywota auta (pare latek), ale jaki jest sens wydawania tylu pieniazkow, kiedy teoretycznie mozna zrobic to samemu za "darmo" na tak samo, jesli nie dluzej...

Link to comment
Share on other sites

> Na allegro jest nawet ogłoszenie że naprawiają koklektor za 200 chyba

> i dają gwarancję 2 lata więc stosują kącikowy patent.

Naprawa za 200 złotych? icon_eek.gif

Jakieś dwa miesiące temu dałem za nówkę 270 + wymiana około 100. W serwisie Citroena!

Mam nadzieję że ten już wytrzyma do "końca" hmm.gif

Link to comment
Share on other sites

NAPRAWIONE 270751858-jezyk.gif

Calosc mozna zrobic w godzinke jak ma sie wszystko pod reka...

1. Demontujemy pochlaniacz

2. Odkrecamy 2 sruby, klucz 12

3. Brzeszczotem odcinamy plastik jak pokazalem w poprzednim poscie (pionowo po prawej stronie plastiku z ktorego wystaje gwint)

4. Odciety kawalek przykladamy do detki samochodowej i wycinamy z niej prostokat o takich samych wymiarach

4. Odciety kawalek przykladamy do blachy i wycinamy z niej prostokat o takich samych wymiarach

5. Nawiercamy otwory M8 na sruby w blaszce

6. Skladamy w kolejnosci : detka -> blacha -> odciety kawalek -> sruby

Jak sie posypie to dam znac, ale narazie nic tego nie zapowiada smile.gif

Link to comment
Share on other sites

> NAPRAWIONE

> Calosc mozna zrobic w godzinke jak ma sie wszystko pod reka...

> 1. Demontujemy pochlaniacz

> 2. Odkrecamy 2 sruby, klucz 12

> 3. Brzeszczotem odcinamy plastik jak pokazalem w poprzednim poscie

> (pionowo po prawej stronie plastiku z ktorego wystaje gwint)

> 4. Odciety kawalek przykladamy do detki samochodowej i wycinamy z

> niej prostokat o takich samych wymiarach

> 4. Odciety kawalek przykladamy do blachy i wycinamy z niej prostokat

> o takich samych wymiarach

> 5. Nawiercamy otwory M8 na sruby w blaszce

> 6. Skladamy w kolejnosci : detka -

> Jak sie posypie to dam znac, ale narazie nic tego nie zapowiada

Zamiast dętki można by dać inny materiał gumowy bardziej odporny na temperaturę, co do metalowej blaszki, ja dał bym blachę aluminiową powiedzmy o grubości 5mm

pozdrawiam

ps: dobrze wiedzieć, że można to załatać w ten sposób co opisałeś

Link to comment
Share on other sites

> Zamiast dętki można by dać inny materiał gumowy bardziej odporny na

> temperaturę, co do metalowej blaszki, ja dał bym blachę

> aluminiową powiedzmy o grubości 5mm

> pozdrawiam

> ps: dobrze wiedzieć, że można to załatać w ten sposób co opisałeś

Na dobra sprawe mozna i wstawic orginalna uszczelke... jeszcze mniej bawienia sie wink.gif

Uszczelka seryjna ma duzo mniejsza szerokosc niz detka, wiec mysle ze zle nie bedzie smile.gif Blacha nie jest chyba tez az tak istotna, bo na nia dokrecony jest odpilowany kawalek ktory ladnie wszystko sam z siebie dociska... smile.gif Jak napisales, sam fakt, ze da sie to zrobic bez sciagania jest najistotniejszy, dalej mozna pokombinowac (myslalem tez np. o czerwonym silikonie)

Link to comment
Share on other sites

Nigdy nie widziałem kolektora na oczy, ale z racji tego, że podobnej awarii jeszcze nie miałem, a gdyby się zdarzyło...

Czy odkręcenie tych dwóch śrub i odcięcie uszkodzonej części kolektora nie wpływa na to jak dobra/właściwa część kolektora trzyma się bloku ?

W końcu tniesz i dobra część jest pozbawiona dwóch śrub i tego spróchniałego elementu.

Link to comment
Share on other sites

> Nigdy nie widziałem kolektora na oczy, ale z racji tego, że podobnej

> awarii jeszcze nie miałem, a gdyby się zdarzyło...

> Czy odkręcenie tych dwóch śrub i odcięcie uszkodzonej części

> kolektora nie wpływa na to jak dobra/właściwa część kolektora

> trzyma się bloku ?

> W końcu tniesz i dobra część jest pozbawiona dwóch śrub i tego

> spróchniałego elementu.

Trzyma się bez tej części bardzo dobrze,

proponuję dokładnie przeanalizować poniższy obrazek ze szczególnym uwzględnieniem miejsc przeznaczonych na śruby mocujące kolektor do bloku

2381784b500203aa.jpg

Link to comment
Share on other sites

  • 3 years later...

> Nigdy nie widziałem kolektora na oczy, ale z racji tego, że podobnej awarii jeszcze nie miałem,

No i zdarzyło się.

Mam czas, więc odkręcam cały kolektor bo chce się przyjrzeć dokładnie alternatorowi z góry. Boć może górą go wyjąć jak już będę tak daleko.

Jak podejść do dwóch śrub dolnych (z ośmiu) trzymających kolektor? Z tego co widziałem tam jest strasznie licho z tym...

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.