Jump to content

samochody porzucone w dubaju


robertgarage

Recommended Posts

> Cmentarzyszko w Dubaju part1

> part 2

Jezu... Co się potem dzieje z tymi cackami...? takie cudeńska się marnują, a człowiek się zastatnawia co se kupić: diesel, bena czy lpg...?:) niesamowite...

Link to post
Share on other sites

> Jezu... Co się potem dzieje z tymi cackami...? takie cudeńska się marnują, a człowiek się

> zastatnawia co se kupić: diesel, bena czy lpg...?:) niesamowite...

A jakbyś miał wybór iść do więzienia za niespłacony kredyt czy porzucenie auta to co być wybrał?

Link to post
Share on other sites

> oddałbym auto, a nie porzucił

Komu byś je oddał? Jak widać po fotkach nie ma komu oddawać.

Link to post
Share on other sites

> Znalezc wlasciciela i odkupic?

Bank, firma leasingowa. Co odkupisz od użytkownika tego pojazdu auto z niespłaconym kredytem lub leasingiem, gdzie pewnie odsetki już zrobiły swoje.

Link to post
Share on other sites

> Bank, firma leasingowa. Co odkupisz od użytkownika tego pojazdu auto z niespłaconym kredytem lub

> leasingiem, gdzie pewnie odsetki już zrobiły swoje.

Ano tak. Jaki kraj takie porzucone samochody.

Link to post
Share on other sites

Nie rozumiem tego zjawiska. Prosze o wyjaśnienie łopatologicznie o co chodzi z porzucaniem tych aut, bo tłumaczenie kryzys=brak wypłacalności kredyto/leasingo-biorcy jakoś do mnie nie trafia. Bo jeżeli bym przestał spłacać kredyt/leasing to auto powinno szybciutko zostać mi zabrane (zabezpieczenie transakcji). Czyli taki plac porzuconych extra aut to powinien być plac aut instytucji finansowych które je odebrały od nierzetelnych klientów. Bo co daje niespłacającemu klientowi że porzuci super auto? Nic, bo:

1. Dług jak był tak dalej jest (gdyby odebrano mu auto to firma dająca kredyt/pożyczki rozliczyłaby zadłużenie a przynajmniej jego część),

2. Klient widząc że nie wyjdzie z długów sam SPRZEDAJE taki wózek i kasę albo zatrzymuje dla siebie albo spłaca kredyt.

Widząc takie fury oblepione takim pyłem raczej twierdzę że obok była jakas katastrofa budowlana która wywaliła mnóstwo pyłu na zaparkowane auta. A ich bogaci właścicele ich nie odebrali bo po takim przypudrowaniu juz są niewiele warte a czyszczenie nic nie da.

Link to post
Share on other sites

Zjawisko polega na tym, że w Dubaju za niespłacane kredyty idzie się do więzienia. Dodaj do tego, że posiadacze tych aut w 99% to obcokrajowcy na kontraktach managerskich to średnio się uśmiecha ryzykować odsiadkę za samochód. Czyli masz wizję arabskiego więzienia lub zostawienia auta na parkingu i odfrunięcia do Europy.

Link to post
Share on other sites

> 1. Dług jak był tak dalej jest (gdyby odebrano mu auto to firma dająca kredyt/pożyczki rozliczyłaby

> zadłużenie a przynajmniej jego część),

W dobie konkretnego kryzysu okazało się, że kredytodawca też "padł"

> 2. Klient widząc że nie wyjdzie z długów sam SPRZEDAJE taki wózek i kasę albo zatrzymuje dla siebie

> albo spłaca kredyt.

nie bierzesz pod uwagę, że ktoś ma zadłużenie równe np. 50cio-100krotności wartości takiego pojazdu (ma wszystko na kredyt) - w tej sytuacji szybciutko leci na lotnisko, ucieka z Dubaju i zaszywa się na końcu świata zanim go dorwą 270751858-jezyk.gif

Link to post
Share on other sites

> Nie rozumiem tego zjawiska. Prosze o wyjaśnienie łopatologicznie o co chodzi z porzucaniem tych

> aut, bo tłumaczenie kryzys=brak wypłacalności kredyto/leasingo-biorcy jakoś do mnie nie

> trafia.

a nie jest rozwiazaniem pozbycie sie banku: ojoj, ukradli mi samochod, jak dobrze ze mialem ubezpieczenie zlosnik.gif

Przy takiej ilosci porzuconych samochodow raczej odnalezienie go troche im zajmie hahaha.gif

Link to post
Share on other sites

> nie bierzesz pod uwagę, że ktoś ma zadłużenie równe np. 50cio-100krotności wartości takiego pojazdu

> (ma wszystko na kredyt) - w tej sytuacji szybciutko leci na lotnisko, ucieka z Dubaju i

> zaszywa się na końcu świata zanim go dorwą

OK ale po auto powinien przyjechać ktoś z banku i je zabrać.

Link to post
Share on other sites

> OK ale po auto powinien przyjechać ktoś z banku i je zabrać.

jeśli bank jeszcze istnieje... Jak przyszedł grubszy kryzys, to i banku już może nie być.

Link to post
Share on other sites

> OK ale po auto powinien przyjechać ktoś z banku i je zabrać.

Po co? Żeby zajmowało miejsce na ulicy przed bankiem? Kupić go nikt nie kupi, bo w krachu nikt nie ma pieniędzy, a jeżeli nawet ktoś ma ma, to ich nie wydaje na pierdoły, tylko na nich siedzi.

Link to post
Share on other sites

> jeśli bank jeszcze istnieje... Jak przyszedł grubszy kryzys, to i banku już może nie być.

Zawsze jest ktoś wyżej kto ma. Ale odpowiedź kolegi SPAD jest wiarygodna (zły kredyt=więzienie więc uciekamy).

Link to post
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.