Jump to content

Zawracanie "na ręcznym"


SorenLorenson
 Share

Recommended Posts

> Jakie paragrafy złamał ten przestępca?

> oczywiście poza zawracaniem w niedozwolonym miejscu?

jeżeli zawracanie na ręcznym było "planowane" to spowodowanie zagrożenia w ruchu, jeżeli przypadkowe (pośliz itp) to niedostosowanie prędkości do warunków 270751858-jezyk.gif

Link to comment
Share on other sites

> Jakie paragrafy złamał ten przestępca?

> oczywiście poza zawracaniem w niedozwolonym miejscu?

uwielbiam takie programy, ten ironiczno prześmiewczy pajacykowaty ton hehe.gif

Link to comment
Share on other sites

> A stworzył jakieś zagrozenie?

Oczywiście może nie przyjąć i sąd rozstrzygnie. Będzie miał swoje słowo przeciw dwóm policjantom. Sąd na pewno się przychyli...

Link to comment
Share on other sites

> uwielbiam takie programy, ten ironiczno prześmiewczy pajacykowaty ton

Szczególnie trafiony gdy na trzecim filmie wyprzedzanie jest ZA przejściem dla pieszych. Natomiast ciągła przecięta. nono.gif

Ale ten ton to jakiś trend. Ktoś to wymyślił...tylko jaki miał cel? Wyśmianie kierowców, przepisów czy policji i ITD? Bo te jaja...jakoś nie pasują mi do bezpieczeństwa czy szacunku dla paragrafów. Nie wiem. niewiem.gif Ma być skutek czy show?

Link to comment
Share on other sites

> Bo?!

Normalnie - "stwarzanie zagrożenia w ruchu drogowym".

Nie dalej jak chyba 2 dni temu podobny numer zrobił kmiotek wyjeżdżając z podporządkowanej znajdującej się przede mną (nie tylko) po lewej stronie w swoje prawo. Zrobił to oczywiście tak sprawnie, że go pięknie wyniosło na mój/nasz pas i gdyby ludzie nie pouciekali na pobocze to z OC by parę ładnych groszy poszło i byłoby miło, gdyby tylko na szkodach materialnych się skończyło.

Link to comment
Share on other sites

Nie ma jakiegoś rozgraniczenia na udany manewr, bez żadnego uszczerbku, zamieszania a taki, że ludzie musza uciekać?

Bo to chyba różnica i jesli za każde jedno takie zachowanie każe się to chyba coś nie tak..

Link to comment
Share on other sites

> Nie ma jakiegoś rozgraniczenia na udany manewr, bez żadnego uszczerbku, zamieszania a taki, że

> ludzie musza uciekać?

> Bo to chyba różnica i jesli za każde jedno takie zachowanie każe się to chyba coś nie tak..

A tak na logikę - tego typu manewr stwarza i udany zagrożenie, wykonany jest w ruchu ulicznym - nietrudno sobie wyobrazić, że któryś kierujący może się wystraszyć widząc auto sunące bokiem i przysunąć np w latarnię ??

Link to comment
Share on other sites

> Nie ma jakiegoś rozgraniczenia na udany manewr, bez żadnego uszczerbku, zamieszania a taki, że

> ludzie musza uciekać?

Zasadniczo nie ma, ponieważ niezależnie od 'udania' wprowadza zagrożenie na drodze.

> Bo to chyba różnica i jesli za każde jedno takie zachowanie każe się to chyba coś nie tak..

Cóż - jak chce się tak bawić to niech znajdzie sobie miejsce do tego przeznaczone. Podejrzewam, że pouczenie może być średnio skuteczne dla wielu...

Link to comment
Share on other sites

> Nie ma jakiegoś rozgraniczenia na udany manewr, bez żadnego uszczerbku, zamieszania a taki, że

> ludzie musza uciekać?

Co takiego? icon_eek.gif Nie ma czegos takiego i bardzo dobrze ze nie maok.gif

Ja jak najbardziej lubie ulicznych driferów i lubie popatrzeć jak lecą bokiem, sam bym tak robil gdybym miał czym, ale oczywiście uważam ze to powinno być zabronione tak jak jest i trzeba się liczyc z konsekwencjami ok.gif

Link to comment
Share on other sites

A jak akurat nie ma innych uczestników, tylko policja to widzi z daleka? To jakie to zagrożenie? jak zwykle polskie prawo, kodeksy itp.... Po to policjantami są ludzie, żeby umieli ocenić faktyczne zagrożenie, zinterpretowąc przepisy w stosunku do zachowania..

OT: Ale takich przypadków są tysiące, nie tylko odnośnie ,,stwarzania zagrożenia". Póżniej się dziwic ze ludzie nie respektują prawa jak w wielu przypadkach jest to proste, suche wlepianie mandatu a czlowiek nie raz nie czuje sie winny..

Link to comment
Share on other sites

> A jak akurat nie ma innych uczestników, tylko policja to widzi z daleka? To jakie to zagrożenie?

> jak zwykle polskie prawo, kodeksy itp.... Po to policjantami są ludzie, żeby umieli ocenić

> faktyczne zagrożenie, zinterpretowąc przepisy w stosunku do zachowania..

sciana.gif

Jak wyżej pisałem naprawdę lubie drifterów i nie przeszkadza mi to ze lecą bokiem na ulicy, bo czasem az milo popatrzeć, ale kurcze - trzeba być swiadomym drifterem i wiedzieć jakie sa konsekwencje tego, a nie się wykrecac.

Link to comment
Share on other sites

> A jak akurat nie ma innych uczestników, tylko policja to widzi z daleka? To jakie to zagrożenie?

Przecież omawiamy sytuacje z durnego programu - manewr wykonany jest w dość intensywnym ruchu ulicznym. A swoją drogą jak ktoś ma ochotę na tego typu wygłupy - niech się bawi poza drogą publiczną.

Link to comment
Share on other sites

Ale w poślizg można wpaśc na wiele sposobów i każdy powinien być karany?

Ja tylko uważam, ze jest roznica jak taki manewr wykonuje się przez przejścia dla pieszych, w strefie zamieszkania, czy przez skrzyżowania a co innego jak zawraca się na na ślepej ulicy, gdzie nikogo wokoł nie ma...

Ja ostatnio dostałem mandat za podwójną ciągłą, bo pojazd przede mną skręcał w prawo, ja przejechał z jego lewej i gotowe, z przeciwka nic nie jechało za to policial.gif cykali zdjęcia. jakoś nie spowiadam się z tego, sumienie mnie nie gryzie.. Co innego wyprzedzanie na trzeciego czy coś.. No ale dla policji to wszystko jedno.. lepiej mogłem zahamowac, moze coś ciekawego z tyłu by sie działo...

Link to comment
Share on other sites

> Ale w poślizg można wpaśc na wiele sposobów i każdy powinien być karany?

Jasne ze można wpaść w poślizg. Ale nie robmy z siebie debili i z policjantów - przecież z daleka widać czy drifter zrobil to specjalnie czy niechcący.

> Ja tylko uważam, ze jest roznica jak taki manewr wykonuje się przez przejścia dla pieszych, w

> strefie zamieszkania, czy przez skrzyżowania a co innego jak zawraca się na na ślepej ulicy,

> gdzie nikogo wokoł nie ma...

Ja tez. Ale nawet na slepej ulicy jak to zauważy policja to nie ma co płakać tylko przyjąć mandat świadomie.

> Ja ostatnio dostałem mandat za podwójną ciągłą, bo pojazd przede mną skręcał w prawo, ja przejechał

> z jego lewej i gotowe, z przeciwka nic nie jechało za to cykali zdjęcia. jakoś nie spowiadam

> się z tego, sumienie mnie nie gryzie.. Co innego wyprzedzanie na trzeciego czy coś.. No ale

> dla policji to wszystko jedno.. lepiej mogłem zahamowac, moze coś ciekawego z tyłu by sie

> działo...

Ja tez nie przestrzegam przepisów, też mnie nie raz policja zatrzymala. Raz nawet przejezdzając na czerwonym swietle nie zauwazylem ze ten dostawczak co jedzie za mna to akurat policja. Gdybym miał czym to tez bym pewnie chciał polatać bokiem na pustym rondzie. Ale w zadnym z tych przypadków się głupio nie tlumacze, nie winie policjantów za złośliwość ani nic. No takie sa przepisy i jeśli je łamie to świadomie i wiem co mnie ewentualnie może czekac.

Link to comment
Share on other sites

>

> Ja ostatnio dostałem mandat za podwójną ciągłą, bo pojazd przede mną skręcał w prawo, ja przejechał

> z jego lewej i gotowe,

to oznacza ze byles za blisko pojazdu przed toba zlosnik.gif

jak ja kocham tych kołków co to jada 5m za poprzednikiem i ciezko im pozniej przychamowac auto jak ten przed nimi skreca - w efekcie czego wyjezdzaja na pas z lewej sciana.gifsciana.gifsciana.gif

Link to comment
Share on other sites

> Nie ma jakiegoś rozgraniczenia na udany manewr, bez żadnego uszczerbku, zamieszania a taki, że

> ludzie musza uciekać?

> Bo to chyba różnica i jesli za każde jedno takie zachowanie każe się to chyba coś nie tak..

+1

Link to comment
Share on other sites

> Zasadniczo nie ma, ponieważ niezależnie od 'udania' wprowadza zagrożenie na drodze.

Równie mądrze mógłbyś twierdzić, że zbyt gwałtowne skręcenie kierownicą zawsze stwarza zagrożenie icon_rolleyes.gifrotfl.gif

Link to comment
Share on other sites

> Bo jest to powodowanie poślizgu pojazdu = a to może powodować utrate kontroli nad pojazdem =

> zagrożenie.

Właśnie: MOŻE.

Skoro każde zarzucenie tyłem to zagrożenie, to każdy facet to gwałciciel. Bo też MOŻE 270751858-jezyk.gif

Link to comment
Share on other sites

mnie śmieszy ta nagonka: łłłooooo zawrócił na ręcznym, do paki z nim! Jak się zmieścił na pasie to nie widzę problemu. Jak wydzwoni to jego problem. Moim zdaniem spowodował mniejsze zagrożenie w ruchu niż gdyby skręcał bez włączonego kierunkowskazu cool.gif

Link to comment
Share on other sites

> Równie mądrze mógłbyś twierdzić, że zbyt gwałtowne skręcenie kierownicą zawsze stwarza zagrożenie

Równie dobrze tak, ale nie równie mądrze jak powyższa argumentacja. Skoro nie odróżniasz zdarzeń związanych z normalną jazdą od wygłupów na rękawie (i ich konsekwencji) na drodze publicznej to raczej nie ma o czym deliberować.

Link to comment
Share on other sites

> Równie dobrze tak, ale nie równie mądrze jak powyższa argumentacja. Skoro nie odróżniasz zdarzeń

> związanych z normalną jazdą od wygłupów na rękawie (i ich konsekwencji) na drodze publicznej

> to raczej nie ma o czym deliberować.

Chyba nie widziałeś filmu o którym tu piszemy, bo zaczynasz zmyślać.

Gdzie tam kierowca Audi się "wygłupiał"?

Skręcił precyzyjnie i sprawnie, szybko opuszczając skrzyżowanie.

Chyba tylko nie umiejącym tego manewru wykonać może się zdawać, że każde zarzucenie tyłem to brak kontroli .

Na filmie przeciwnie- widać że kierowca ma dużą kontrolę nad pojazdem.

Link to comment
Share on other sites

> Jakie paragrafy złamał ten przestępca?

> oczywiście poza zawracaniem w niedozwolonym miejscu?

Żadnego. Z resztą nawet Alvin i ta druga wiewiórka nic na temat ręcznego nie wspominają(poza stwierdzeniem oczywistego faktu że go użył) a mandat dostał dokładnie cytując "bo tam zawracać nie było można, o czym on zapomniał".

Czytanie, czy raczej słuchanie, ze zrozumieniem się kłania grinser006.gif

Link to comment
Share on other sites

> Właśnie: MOŻE.

> Skoro każde zarzucenie tyłem to zagrożenie, to każdy facet to gwałciciel. Bo też MOŻE

Nie mowie ze na pewno powoduje, to oczywiście ze MOŻE ale wcale nie musi.

Jednak przepisy trzeba dostosować do najsłabszych kierowcow, a nie tych najlepszych - czyli do takich którzy jednak nie opanują auta podczas poślizgu. Wiec trzeba niestety rownac w dol.

Link to comment
Share on other sites

> Jednak przepisy trzeba dostosować do najsłabszych kierowcow, a nie tych najlepszych - czyli do

> takich którzy jednak nie opanują auta podczas poślizgu. Wiec trzeba niestety rownac w dol.

Wcale nie trzeba.

Wystarczy tak jak w Skandynawii wprowadzić obowiązkową naukę jazdy w poślizgu.

Tylko że to ma się nijak do zawracaniu na ręcznym.

Link to comment
Share on other sites

> Wcale nie trzeba.

> Wystarczy tak jak w Skandynawii wprowadzić obowiązkową naukę jazdy w poślizgu.

U nas będzie obowiazkowa od 2014. Tzn jako czesc kursu prawa jazdy.

Tylko czy przejście tej nauki spowoduje ze kierujący będą umieli się zachować w każdym poślizgu w każdej sytuacji? nie sadze, mysle ze trochę może bardziej będą swiadomi, ale nadal nie będzie można mowic ze na pewno sobie poradzą w poślizgu na drodze..

> Tylko że to ma się nijak do zawracaniu na ręcznym.

Link to comment
Share on other sites

> Wcale nie trzeba.

> Wystarczy tak jak w Skandynawii wprowadzić obowiązkową naukę jazdy w poślizgu.

> Tylko że to ma się nijak do zawracaniu na ręcznym.

Moim zdaniem interpretacja takiego zdarzenia przez policję jest prawidłowa. wyobraź sobie,że jedziesz ulicą i nagle wypada ktoś bokiem na jezdnie,co robisz?

a-hamuję i szukam sobie bezpiecznej przestrzeni na drodze bo dzieje się coś niedobrego .

b- jadę spokojnie swoim tempem i torem bo kierowca napewno wie co robi i nie stanowi to kompletnie żadnego zagrożenia dla mnie.

Ja bym nie chciał jeździć po mieści i co chwile widzieć "atakującego"mnie samochodu.

Nie można zezwalać ta takie wygłupy i koniec.

Link to comment
Share on other sites

> Wcale nie trzeba.

> Wystarczy tak jak w Skandynawii wprowadzić obowiązkową naukę jazdy w poślizgu.

> Tylko że to ma się nijak do zawracaniu na ręcznym.

Jeżdżę dużo, dość regularnie trenuję jazdę "sportową" i nigdy nie będę mógł zagwarantować,że wyjdę z każdego poślizgu,że nigdy nie wywinę jakiegoś "oberka " na drodze a Ty chcesz żeby ludzie ogarniali takie rzeczy po jakimś kursie?

Link to comment
Share on other sites

> Jeżdżę dużo, dość regularnie trenuję jazdę "sportową" i nigdy nie będę mógł zagwarantować,że wyjdę

> z każdego poślizgu,że nigdy nie wywinę jakiegoś "oberka " na drodze a Ty chcesz żeby ludzie

> ogarniali takie rzeczy po jakimś kursie?

Kursie parkowania wink.gif

Link to comment
Share on other sites

> U nas będzie obowiazkowa od 2014. Tzn jako czesc kursu prawa jazdy.

> Tylko czy przejście tej nauki spowoduje ze kierujący będą umieli się zachować w każdym poślizgu w

> każdej sytuacji?

Nie, nie taki jest cel.

Chodzi o to, żeby świeży kierowca nie doświadczał poślizgu po raz pierwszy w życiu

dopiero w ruchu publicznym, gdy jest za kierownicą i nie ma pojęcia jak się zachować.

Link to comment
Share on other sites

> Jeżdżę dużo, dość regularnie trenuję jazdę "sportową" i nigdy nie będę mógł zagwarantować,że wyjdę

> z każdego poślizgu,że nigdy nie wywinę jakiegoś "oberka " na drodze a Ty chcesz żeby ludzie

> ogarniali takie rzeczy po jakimś kursie?

Nie, nie chcę: jakiś tekst

Ale jeśli poślizg prowokujesz sam jak na filmie, to powinieneś móc zagwarantować że z niego wyjdziesz.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.