Jump to content
Sign in to follow this  
Luki

Irytujące wyposażenie

Recommended Posts

> Bez sensu zakładasz, że wszystkie te dodatki muszą się zepsuć. A jeśli się jednak nie psują?

> Nagle okażą się fajne i przydatne.

Napisałem mu ze kupuje samochody złej marki w której się wszystko natychmiast psuje.

Share this post


Link to post
Share on other sites

> W Lagunie III mozna jedynie na stałe wyłaczyc radio....

To w Clio II mam lepiej - jak przy pracującym silniku radio wyłączę to się po odpaleniu nie uruchomi. Jak nie wyłączę - po zgaszeniu silnika gaśnie a po uruchomieniu uruchamia z głośnością jaka była ostatnio ustawiona.

Share this post


Link to post
Share on other sites

w sumie z wypasu to mnie tylko i wyłącznie start/stop denerwował i wyłaczyłbym to w momencie zakupu auta z tym systemem. Reszta bajerów raczej była mnie jlub bardziej przydatna.

Share this post


Link to post
Share on other sites

> W Lagunie III mozna jedynie na stałe wyłaczyc radio....

hmm nie rozumiem. Jak zgasze auto i radio jest wlaczone to ponownie wlaczy sie z takim samym poziomem glosnosci. Jak radio jest wylaczone to po odpaleniu auta tez bedzie wylaczone niewiem.gif

Inna sprawa, ze systemow audio bylo w tym aucie ze 3-4. Moze kwestia konkretnego babola w danym modelu?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mnie wkurza Klima automatyczna i podłokietnik. Jednego i drugiego nie używam, bo działa źle. Podłokietnik z założenia jest zły. Klima auto w teorii mogłaby być ok, ale musiałaby czytać w moich myślach.

Wkurza mnie to, że podłokietnik zajmuje miejsce, a Klima auto jest upierdliwa w obsłudze (w trybie ręcznego sterowania)

Share this post


Link to post
Share on other sites

> A jakie elementy wyposażenia was irytują?

Jeżeli chodzi o elektronikę, to właściwie wszystko.

Co do pozostałych rzeczy - wszelakie światła przeciwmgielne oraz... wspomaganie kierownicy; przynajmniej w dostawczakach. Starym lublinkiem bez wspomagania zawracałem na każdej drodze. Został mi nowszy (ze wspomaganiem), który potrzebuje pół hektara pola, by zawrócić bez kluczenia. Jest też master; wcale zresztą nie lepszy pod tym względem.

Z "najnowszych zdobyczy techniki" (dotyczy samochodów osobowych) dla mnie najbardziej trafioną jest możliwość kładzenia oparcia kanapy. ok.gif Bo dawne auta nie miały tego w standardzie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

> hmm nie rozumiem.

Ja też nie rozumiem....

Radio jezeli jest właczone włacza sie ze stałym poziomem głosnosci niezaleznie od tego na jakim poziomie zostalo zostawione - wyjatkiem jest całkowite wyciszenie.... Nie jest to poziom przeszkadzający ... ale jak piszemy o irytujących rzeczach...

Share this post


Link to post
Share on other sites

> Mnie wkurza Klima automatyczna i podłokietnik. Jednego i drugiego nie używam,

A w jaki sposób nie używasz klimatyzacji automatycznej? zlosnik.gifzlosnik.gifzlosnik.gifzlosnik.gif

Share this post


Link to post
Share on other sites

to rozumiem. Ale auto to samo a u mnie tego nie ma.

Share this post


Link to post
Share on other sites

> A w jaki sposób nie używasz klimatyzacji automatycznej?

W taki sposób ze wyłączam przycisk auto.

Share this post


Link to post
Share on other sites

> hmm nie rozumiem. Jak zgasze auto i radio jest wlaczone to ponownie wlaczy sie z takim samym

> poziomem glosnosci. Jak radio jest wylaczone to po odpaleniu auta tez bedzie wylaczone

> Inna sprawa, ze systemow audio bylo w tym aucie ze 3-4. Moze kwestia konkretnego babola w danym

> modelu?

W Blaupunktach montowanych w Chevych Lacetti można było sobie w menu wybrać czy radio ma startować z określonym poziomem głośności (samemu można ustawić jakim) czy z takim jak zostało wyłączone.

W Epice startuje z taką głośnością jak było wyłączone, chyba że było powyżej określonego poziomu (ok. 1/3 skali). Jeśli tak, to włączy się z ustawieniem 1/3 skali.

Całkiem sprytnie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

> wole nic nie robić, niż polerować plastik. ale szanuję Twoje zamiłowanie do polerowania

> przeciez plastik tez obrywa od kamieni, nie jest niezniszczalny... i wole raz na 200 tys km

> wymienić za 200 PLN klosze, niż co 5 lat polerować lampy (lub wymieniać w całości )

no to może konkretne porównanie:

PLASTIK :

+ odporność na uderzenia

+ większe bezpieczeństwo pieszych

+ słabsze rozpraszanie wiązki świetlnej

+ lekka, nowoczesna technologia, akceptująca dowolny kształt

- niektóre słabiej wykonane klosze mają tendencje do matowienia.

SZKŁO :

- możliwość odprysku powodującego nawet dziurę w lampie

- brak elastyczności, możliwość całkowitego zniszczenia przy uderzeniu

- ciężkie, grube

- większe rozpraszanie wiązki światła

oba klosze tak samo reagują na obijanie, bo szklane jak się przyjrzeć też mają wżery od kamyczków.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Światła podłączyłem i póki co działa bez problemów. Główny prąd do zasilania żarówek wziąłem bezpośrednio z dodatniej klemy akumulatora.

Potem znalazłem plus po stacyjce i przewód zasilający żarówkę przedniej lampy pozycyjnej. Z tych dwóch źródeł prąd zasila jedynie cewki przekaźników.

Niestety ale nikt mi nie wmówi, że pedał gazu połączony bezpośrednio z przepustnicą za pomocą linki to gorsze rozwiązanie.

O wiele lepiej czuć pod stopą to, że kierowca otwiera przepustnicę, a nie jakiś procesor.

Share this post


Link to post
Share on other sites

> Dokładnie, niektóre przeróbki można zrobić łatwiej dzięki CAN niż ciągnąć brakujące wiązki

Tyle, że np.: ja się na CAN nie znam i nie mam na ten temat żadnej głębszej wiedzy. Więc uważam, że stare też jest dobre, a nawet lepsze.

Share this post


Link to post
Share on other sites

> Światła podłączyłem i póki co działa bez problemów. Główny prąd do zasilania żarówek wziąłem

> bezpośrednio z dodatniej klemy akumulatora.

> Potem znalazłem plus po stacyjce i przewód zasilający żarówkę przedniej lampy pozycyjnej. Z tych

> dwóch źródeł prąd zasila jedynie cewki przekaźników.

> Niestety ale nikt mi nie wmówi, że pedał gazu połączony bezpośrednio z przepustnicą za pomocą linki

> to gorsze rozwiązanie.

> O wiele lepiej czuć pod stopą to, że kierowca otwiera przepustnicę, a nie jakiś procesor.

Nieprawda. Porządny procesor nie będzie tak przymulal jak przepustnicy na lince.

Share this post


Link to post
Share on other sites

> Tyle, że np.: ja się na CAN nie znam i nie mam na ten temat żadnej głębszej wiedzy. Więc uważam, że

> stare też jest dobre, a nawet lepsze.

Facet, po prostu trudno Ci sie oswoic z nowosciami, bo ich nie rozumiesz.

Az dziw bierze, ze korzystasz z komputera...

Dziamlanie i narzekanie na nowe jest niezgodne z rozwojem czlowieka i jego inteligencja.

Nowe, dopracowane rozwiazania zawsze beda lepsze od starych.

Odnosnie can. Do zalozenia drl nie trzeba zadnej wiedzy o can. Korzystasz z glownego punktu zasilania i koniec, a dziamlanie na can bierze sie pewnie z zaslyszanych i przeczytanych madrosci tych, ktorzy duzo gadaja na kazdy temat, w rzeczywistosci nie majac pojecia o zadnym.

Doskonale to widac na allegro-"zarowki diodowe pod canbus"...

Canbus jest magistrala komunikacyjna do sterownikow, a za info o przepalonej zarowce odpowiada zupelnie co innego.

Na przyszlosc pytaj, a nie wysnuwaj pohopnych wnioskow, ktore maja z rzeczywistoscia niewiele wspolnego.

Share this post


Link to post
Share on other sites

> no to może konkretne porównanie:

ależ Ty poważny... wszystko prawda, ale...

> PLASTIK :

> + większe bezpieczeństwo pieszych

pieszy najbezpieczniejszy jest jak nie ma aut na drodze. usunąć klosze i samochody!

> - niektóre słabiej wykonane klosze mają tendencje do matowienia.

- coraz więcej tych słabych kloszy jako efekt planowanego postarzania produktów smile.gif

> SZKŁO :

> - brak elastyczności, możliwość całkowitego zniszczenia przy uderzeniu

i kogo to...

> - ciężkie, grube

> - większe rozpraszanie wiązki światła

+ pochodzi z czasów gdzie projektanci przewidywali wymianę pojedynczych elementów - zatem jest w praktyce tańsze i mniej problemowe w eksploatacji niż plastik:)

Share this post


Link to post
Share on other sites

> Tyle, że np.: ja się na CAN nie znam i nie mam na ten temat żadnej głębszej wiedzy. Więc uważam, że

> stare też jest dobre, a nawet lepsze.

zupełnie jak wszelkiej maści fachowcy- złote rączki co od lat młotkiem i rozwiązaniami siłowymi wszystko naprawiają. Póki maja do czynienia z topornym sprzętem to jest dobrze ale jak się trafi jakaś nowość to rozkładają ręce i albo zrobią po swojemu, albo zepsują ucząc się jak powinno być. Czyli naprawa idzie w kierunku odłączenia w ogóle danego układu bądź kupowania po raz kolejny części bo może wreszcie uda się tak wymienić by podziałało dłużej.

Fred, wypowiedziałeś bardzo ważne zdanie, nie tylko na temat Twojej wiedzy ale i wielu osób, które lubią negować wszystko co nowe właśnie dlatego, że tego nie rozumieją ok.gifzlosnik.gif

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie martw się. Wiele nowości doskonale rozumiem, a i tak z nich nie korzystam, bo są po prostu zbędne i pozbawione sensu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No dobra. To powiedz mi co ma CAN takiego superhiper, że się to stosuje? Żarówki lepiej świecą czy jak?

Share this post


Link to post
Share on other sites

> No dobra. To powiedz mi co ma CAN takiego superhiper, że się to stosuje? Żarówki lepiej świecą czy

> jak?

Można użyć mniej miedzi = samochód jest lżejszy = mniej pali.

Share this post


Link to post
Share on other sites

> No dobra. To powiedz mi co ma CAN takiego superhiper, że się to stosuje? Żarówki lepiej świecą czy

> jak?

Jest mniej podatna na zakłócenia, ma wbudowaną kontrolę błędów, łatwiej jest diagnozować ewentualne problemy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

> No dobra. To powiedz mi co ma CAN takiego superhiper, że się to stosuje? Żarówki lepiej świecą czy

> jak?

Ty nie dosc, ze nie rozumiesz, to jeszcze nie umiesz czytac ze zrozumieniem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mnie tylko denerwuje start stop i to tylko dlatego że muszę go wyłączać po każdym odpaleniu i nie ma opcji na stałe. Poza tym większość rzeczy jest pożyteczna i/lub umilająca życie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

> Jest mniej podatna na zakłócenia, ma wbudowaną kontrolę błędów,

W moto z 1988 roku nie mam CAN i mam kontrolę żarówek.

A co masz na myśli z tymi zakłóceniami: czy w zwykłej instalacji stojący obok auta inny pojazd powoduje włączanie się żarówek? niewiem.gif

Share this post


Link to post
Share on other sites

> W moto z 1988 roku nie mam CAN i mam kontrolę żarówek.

facepalm%5B1%5D.gif Mowa o protokole transmisji danych między urządzeniami a nie o jakiejś tam kontroli świecenia żarówek.

W uproszczeniu chodzi o to, że zamiast łączyć milonem kabli każdą parę urządzeń, które ze sobą w jakiś sposób współpracują, są one wszystkie spięte wspólną magistralą, do której mogą wysyłać własne komunikaty jak i je odczytywać. Dzięki temu chociażby redukujesz liczbę połączeń elektrycznych podatnych na potencjalne uszkodzenia...

Share this post


Link to post
Share on other sites

> Ty nie dosc, ze nie rozumiesz, to jeszcze nie umiesz czytac ze zrozumieniem.

Zadałem proste pytanie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

> Zadałem proste pytanie.

Tylko ze odpowiedz na nie padła w tym wątku.

Share this post


Link to post
Share on other sites

> Jest mniej podatna na zakłócenia, ma wbudowaną kontrolę błędów, łatwiej jest diagnozować

> ewentualne problemy.

Tylko, że to jest zupełnie niepotrzebny postęp. Ktoś wymyśla jakiś skomplikowany układ elektroniczny, przekonuje świat, że bez tego samochód nie pojedzie, potem zaczyna montować to w samochodach, wymyśla jakąś procedurę diagnostyczną, dzięki której rozwiązywanie problemów ma być niby proste i to ma być super.

Share this post


Link to post
Share on other sites

> Mowa o protokole transmisji danych między urządzeniami a nie o jakiejś tam kontroli świecenia

> żarówek.

> W uproszczeniu chodzi o to, że zamiast łączyć milonem kabli każdą parę urządzeń, które ze sobą w

> jakiś sposób współpracują, są one wszystkie spięte wspólną magistralą, do której mogą wysyłać

> własne komunikaty jak i je odczytywać. Dzięki temu chociażby redukujesz liczbę połączeń

> elektrycznych podatnych na potencjalne uszkodzenia...

Tylko, że w samochodach jest cała masa gadżetów czy urządzeń, z których bez problemu da się żyć, nie są niezbędne a często nie są w ogóle używane.

Im mniej zbędnych urządzeń tym mniej obwodów, przewodów, instalacja robi się mniej skomplikowana etc.

Share this post


Link to post
Share on other sites

> Można użyć mniej miedzi = samochód jest lżejszy = mniej pali.

Można użyć mniej niepotrzebnej elektroniki i zbędnych gadżetów.

Share this post


Link to post
Share on other sites

> Tylko, że w samochodach jest cała masa gadżetów czy urządzeń, z których bez problemu da się żyć,

> nie są niezbędne a często nie są w ogóle używane.

To Twoje zdanie. Ludzie dostają to co chcą. Ilość elektroniki jest powalająca tak samo jak ilość kabli gdyby nie było szyny cyfrowej. Mniej więcej z tego powodu Twój telefon przesyła dane cyfrowo a nie analogowo. Tez sie kiedyś dało z tym żyć a teraz juz nie. Masz używać auta jak miksera i tyle a nie grzebać w środku. Tak samo jak gość od analogowych central telefonicznych nie zaprogramuje cyfrowej tak samo gość z młotkiem nie podepnie sie do nowoczesnego auta.

Share this post


Link to post
Share on other sites

> Ludzie dostają to co chcą.

Absolutnie nie. Dostajesz, raczej kupujesz zestaw/pakiet gadżetów elektronicznych, które ktoś dobrał i nie masz na to żadnego wpływu.

> Masz używać auta jak miksera i tyle a nie grzebać w środku.

Ale co poradzę, że po kilku latach mikser żony wymagał rozebrania, czyszczenia i konserwacji grinser006.gif tak samo z autem - trzeba pogrzebać i tyle; lepiej zapobiegać niż leczyć biglaugh.gif

Share this post


Link to post
Share on other sites

> Można użyć mniej niepotrzebnej elektroniki i zbędnych gadżetów.

nie, nie mozna, bo ja nie chce rezygnowac z wyposazenia mojego samochodu

Share this post


Link to post
Share on other sites

> Absolutnie nie. Dostajesz, raczej kupujesz zestaw/pakiet gadżetów elektronicznych, które ktoś

> dobrał i nie masz na to żadnego wpływu.

Masz. Możesz nie kupić. Dla takich ludzi są tanie auta tanich marek

> Ale co poradzę, że po kilku latach mikser żony wymagał rozebrania, czyszczenia i konserwacji tak

> samo z autem - trzeba pogrzebać i tyle; lepiej zapobiegać niż leczyć

Oczywiście, w naszym kraju każdy musi być wybitnym specjalista w dziedzinie mechaniki samochodowej, budownictwa, remontów i miliona innych rzeczy. Niestety ludzie nie ogranaiaja nowych rzeczy.

Jakoś co auto kupuje lepsze, wyprakowane po dach elektronika i jakoś problemów z tym nie mam. Może dlatego ze w tym nie grzebie? Bo i po co? Za to bez problemów mogę sobie sam bez udawania sie do serwisu zmienić zachowanie tylnej wycieraczki, czujników parkowania, ryglowania drzwi i całej masy innych ustawień. Do tego nie mam w aucie kilometrów kabli z dziesiątkami złączem które z czasem tracą masę i zaczynaja swirowac.

Share this post


Link to post
Share on other sites

> Jakoś co auto kupuje lepsze, wyprakowane po dach elektronika i jakoś problemów z tym nie mam. Może

> dlatego ze w tym nie grzebie? Bo i po co?

A może dlatego, że z tego najzwyczajniej nie korzystasz, bo i po co? To tak, jak z "nowoczesnymi" telefonami smartcośtam: kiedyś na początku była nieodżałowana Nokia 1610. No ale to była cegła itp. bzdury. Teraz smartcośtamy są jeszcze większe, bateria wytrzymuje krócej bez ładowania, no ale jest. Jak to ma być postęp, to ja dziękuję, postoję.

> Za to bez problemów mogę sobie sam bez udawania sie

> do serwisu zmienić zachowanie tylnej wycieraczki, czujników parkowania, ryglowania drzwi i

> całej masy innych ustawień.

No patrz, a moim bolidzie ktoś sobie ubzdurał zegar pracujący jedynie w trybie 12H i nic tego nie zmieni, żadne CAN-y, komputery i inne bzdety. Nie ma innej opcji. I co teraz: szukając nowego bolidu nie wziąłem tego pod uwagę, a może powinienem, co... ? Mogę za to wybrać wskazania spalania w km/litry - funkcja absolutnie nieużyteczna, no ale jest...

Kolejny debilizm: natrętny brzęczyk niezapiętych pasów - jakie to pomocne w bezpieczeństwie hehe.gif tylko dlaczego, do ciężkiej choroby, działa tylko na pas kierowcy?

Share this post


Link to post
Share on other sites

> Najlepiej usunąć tez światła bo do nich idą grube kable.

Nie wychodź przed szereg. Napisałem o zbędnej elektronice i niepotrzebnych gadżetach.

Share this post


Link to post
Share on other sites

> A może dlatego, że z tego najzwyczajniej nie korzystasz

rozumiem, ze lepiej ode mnie wiesz z czego korzystam w aucie smile.gif

> No patrz, a moim bolidzie ktoś sobie ubzdurał zegar pracujący jedynie w trybie 12H i nic tego nie

> zmieni, żadne CAN-y, komputery i inne bzdety. Nie ma innej opcji. I co teraz: szukając nowego

> bolidu nie wziąłem tego pod uwagę, a może powinienem, co... ? Mogę za to wybrać wskazania

> spalania w km/litry - funkcja absolutnie nieużyteczna, no ale jest...

> Kolejny debilizm: natrętny brzęczyk niezapiętych pasów - jakie to pomocne w bezpieczeństwie tylko

> dlaczego, do ciężkiej choroby, działa tylko na pas kierowcy?

zegarek mam w formacie 24 godzinnym a detekcje zapietych pasow i obecnosci pasazerow mam dla kazdego fotela. Tylko co to zmienia? Funkcje o ktorych piszesz bez problemow obsluzy mikrofalowka. Ciezko sie z kims dyskutuje kto nie rozumie zalet cyfrowej transmisji danych w aucie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

> Możesz przecież zawsze kupić Dacia - ona nie ma żadnej zbędnej elektroniki.

ma, abs ma pewnie, wtrysk paliwa. Zegarek pewnie tez ma zlosnik.gif

Fred za to ma problem ze zrozumieniem, ze niekoniecznie jest wyznacznikiem potrzebnych rzeczy w aucie. Bo jak na przyklad mozna chciec skretne reflektory w aucie albo o zgrozo czujnik deszczu albo swiatel zlosnik.gif

Share this post


Link to post
Share on other sites

> Można użyć mniej miedzi = samochód jest lżejszy = mniej pali.

Taa jasne. Kiedyś zwierałeś 2 przewody, płynął prąd i szyba się opuszczała.

U mnie, naciskam guzik, po drutach płynie do sterownika CAN informacja,

że chcę opuścić szybę. Tenże sterownik, wysyłą do sterownika w drzwiach

sygnał, że szybę należy opuścić i dopiero tenże sterownik uruchamia

silnik i szyba idzie w dół. To jest to dopiero idiotyzm: u mnie jak spali

się Body Computer to nie zrobisz z tym autem praktycznie nic. Także

z tym zmniejszeniem wagi to bym się nie zgodził, te wszystkie puszki

CANowe razem do kupy swoje ważą...

Share this post


Link to post
Share on other sites

> W uproszczeniu chodzi o to, że zamiast łączyć milonem kabli każdą parę urządzeń, które ze sobą w

> jakiś sposób współpracują, są one wszystkie spięte wspólną magistralą, do której mogą wysyłać

> własne komunikaty jak i je odczytywać. Dzięki temu chociażby redukujesz liczbę połączeń

> elektrycznych podatnych na potencjalne uszkodzenia...

Co Stilo z lat 2001-2003 ładnie pokazywało na zegarach, wieloma światełkami grinser006.gif

Share this post


Link to post
Share on other sites

> Także

> z tym zmniejszeniem wagi to bym się nie zgodził, te wszystkie puszki

> CANowe razem do kupy swoje ważą...

Zamiast 10kg jest teraz 5kg miedzi plus 10 kg przekaźników hehe.gif.

Share this post


Link to post
Share on other sites

> Ciezko sie z kims dyskutuje kto nie rozumie zalet cyfrowej transmisji danych w

> aucie.

A jeszcze ciężej z kimś, kto wierzy bezgranicznie w magiczną moc postępu i łyka wszystko, co mu podsuną...

Może Ty jesteś hurraoptymistą i onanistą cyfryzacji, ja jednak jestem bardziej sceptyczny. Każdy może zostać przy swoich przekonaniach.

Zresztą przykład mam choćby i w robocie, gdzie mamy część aparatury elektromechanicznej, analogowej, a część jest "nowoczesna", nasycona elektroniką...

Skutek jest taki, że obsługa analogowa w zasadzie siedzi i dłubie w nosie, ci od elektroniki mają najczęściej dużo roboty: a to wilgoć, a to mgła, a to upał, a to mróz... a ostatnio uwalili awarię, gdy zewnętrzna firma przyjechała dokonać stosowne próby i regulacje... grinser006.gifhehe.gifbiglaugh.gif to, co konwencjonalna aparatura zniosła by bez problemu - elektronika padła, jak mucha... hahaha.gif

Share this post


Link to post
Share on other sites

> Im mniej zbędnych urządzeń tym mniej obwodów, przewodów, instalacja robi się mniej skomplikowana

> etc.

panic.gif

Nie rozumiem za bardzo Twojego zaangażowania w naprawę czujników cofania w Idei. icon_rolleyes.gif

Share this post


Link to post
Share on other sites

> Plastikowe klosze przednich lamp - rysuje się to, matowieje, przebarwia.

> Sterowanie przepustnicy silnika elektronicznie poprzez przewody elektryczne - wsiadam do Fiata 1.4

> 16V Żony czy Golfa 1.6 i jakoś nie czuje się przyspieszenia tak jak w mojej Felicii 1.3MPI

> gdzie sterowanie przepustnicą odbywa się przy pomocy linki.

Generalnie żadne z wymienionych aut nie dysponuje czymś takim jak przyspieszenie. Pewnie dlatego ich nie czujesz.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.