Skocz do zawartości
wrzech

problem z odpaleniem na zimnym ahh

Rekomendowane odpowiedzi

Witam Was ponownie panocki!

Wiele lat mi unolot służył, ze wszystkimi usterkami sobie radziłem na bieżąco aż do teraz.

Muszę z przykrością też stwierdzić, że zdradzam poczciwego unolota '98 i czasem sie nim przejadę polukać na coś nowszego smile.gif Ale chciałbym go jeszcze przywrócić do stanu nieskazitelności z odpalaniem smile.gif

Samochód znam na wylot, zrobiłem w nim cała blachę, bebechy były wyciągnięte oprocz silnika i skrzyni, układ zapłonowy jest prościutki więc już nie wiem do czego się dowalić.

Problem jest prosty, po dłuższym postoju chcę odpalić a on kręci i kręci i nie chce aż po chwili słyszę że po lekku zaskakuje ale musi zrobić jeszcze kilka obrotów z pedałem w podłodze. Trwa to około 10-15 sek i rusza. Wkręca się na obroty ale przerywa a po kilku sekundach już pracuje ładnie. Zgaszę go, ponownie zapalam od strzała. Z wydechu czuć benzynę.

Kilkanaście tygodni temu zmieniłem aku, pompe paliwa i czujnik tempertury (ten w kolektorze z niebieską końcówką). Kilka miesięcy temu dostał nową cewkę (unolot ma cewke, taką samą jak w polonezie, nie posiada klasycznego palca i rozdzielacza). Świece i kable są sprawne. Przejechały kilkaset km dopiero..

Kilka dni temu wyciągnąłem wtrysk pod filtrem co by go przeczyścić ale nic nie pomogło. Rozkleiłem też centralkę bo może tam coś sie stało ale jest jak nowa smile.gif

Filtr paliwa zmieniony chyba ze 2 lata temu ale od tego czasu wyjeździłem może ze 3 baki (mam lpg) więc też to odrzucam.

Spekuluje do wtrysku tylko dlaczego jak tylko zapali to później zapala od strzała? Nie wiem juz do czego mogę się jeszcze przyczepić..

Help!

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Tego nie sprawdziłem i to jest właśnie do sprawdzenia. Chociaz resetowany był..

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

> Tego nie sprawdziłem i to jest właśnie do sprawdzenia. Chociaz resetowany był..

jak ma blad ktory jest generowany zle dzialajaca jakąkolwiek rzeczą (odczyt, czy cos nie sprawne) to reset nic nie da, ba, nawet nie da rady skasowac takiego bledu, probowalem kiedys u siebie z jedna rzecza, jak bys byl z wawy to bym ci zaproponowal podpiecie "za piwo" cool.gif no ale niestety chyba daleko do mnie grinser006.gif

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

A paliwko się nie cofa do baku? i dopiero po napełnieniu całego układu odpala poprawnie? Może wystarczy dodać jakiś prosty zaworek zwrotny?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

> Tego nie sprawdziłem i to jest właśnie do sprawdzenia. Chociaz resetowany był..

Ale pamietaj, ze mimo iz nie jezdzisz na benzynie to pompa caly czas tloczy paliwo przez filtr do wtrysku, tylko zamiast byc spalone, wraca do baku. No chyba ze masz zrobione odciecie pompy paliwa podczas pracy na LPG. Podlacz na chwile na krotko omijajac filtr i zobacz czy zaskoczy normalnie.

Przychodzi mi tez na mysl zle ustawienie emulacji sondy lambda podczas pracy na LPG co skutkuje probleami z rozruchem na zimno, bo adaptacja benzynowa sie rozjezdza. Ale jesli nikt nic Ci przy instalacji LPG nie grzebal, to samo z siebie sie na ppewno nie przestawilo.

A powiedz gdy np. Przejedziesz kawalek, powiedzmy 3km na benzynie po czym zgasisz silnik, zostawisz na noc, to rano tez ma problemy z rozruchem?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeżeli chodzi o cofanie się paliwka to już robiłem test - kilkanascie razy włączyłem sam zapłon, co by pompa nabiła cały przewód i dalej nic. Odpalałem też od razu, bez czekania aż kontrolka wtrysku zgaśnie i jest to samo :/

Próby na benzynie robiłem. Jeździłem normalnie na lpg, kilka minut przed końcem przełączyłem na benzynkę, tak sobie dojeżdzałem i gaszony był na benzynie. Po postoju, jak silnik ostygł, dalej problem z rozruchem.

Dzisiaj dostałem jeszcze bonusik, problem z wkręcaniem się na obroty zaraz po odpaleniu, chociaż to mam bardzo losowe. Czasem się tak zdarza.

Dzisiaj pokombinuje z kumplem co by dziada przez OBD2 podłączyć, może jutro bedą jakieś wyniki. Ale kurde problem ciekawy smile.gif

Właśnie ominąłem filtr paliwa i dalej to samo :/

W lpg mi nikt nie grzebał.

EDO:

No to jestem już po głębszej analizie. Generalnie jest coraz gorzej i mam chyba usterke. Sprawdziłem lambde, silnik pochodził kilka minut i napięcie ustabilizowało się do około 0,8V, temp silnika około 50st. Lambda sprawna. Przy okazji się zastanawiam czy to mgła w Tychach tak szybko zeszła... ?

Niee to nie mgła to moj unolot ją produkuje grinser006.gif Z rury kopci na biało, w odmie masło do połowy przekroju. O dziwno płynu aż tak strasznie nie ubywa.

UPG zmieniania jakieś 60kkm temu chyba więc czeka mnie sobota z unolotem albo złom grinser006.gif

EDO2

Po zagrzaniu silnika do 80 st z rury już kopci w miare normalnie. Troche jakby faktycznie z białym zabarwieniem ale nie aż tak, zeby spalał wode wink.gif Ręce opadają..

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

> EDO:

> No to jestem już po głębszej analizie. Generalnie jest coraz gorzej i mam chyba usterke.

> Sprawdziłem lambde, silnik pochodził kilka minut i napięcie ustabilizowało się do około 0,8V,

> temp silnika około 50st. Lambda sprawna. Przy okazji się zastanawiam czy to mgła w Tychach tak

> szybko zeszła... ?

0,8V czyli bogato, 50*C czyli jeszcze open loop więc w normie.

> Niee to nie mgła to moj unolot ją produkuje Z rury kopci na biało, w odmie masło do połowy

> przekroju. O dziwno płynu aż tak strasznie nie ubywa.

> UPG zmieniania jakieś 60kkm temu chyba więc czeka mnie sobota z unolotem albo złom

> EDO2

> Po zagrzaniu silnika do 80 st z rury już kopci w miare normalnie. Troche jakby faktycznie z białym

> zabarwieniem ale nie aż tak, zeby spalał wode Ręce opadają..

Masło w odmie o tej porze roku to normalka, nawet przy zupełnie sprawnym silniku. wink.gif Mgła z wydechu też, bo to para wodna uchodzi. Jeżeli podejrzewasz UPG zrób test na CO2 w układzie chłodzenia i na zimno test ciśnienia sprężania.

Na rozgrzanym silniku (close loop) napięcie na sondzie oscyluje od 0V do 1V?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jak u mnie się tak robiło za pierwszym razem to wtryskiwacz wymienić musiałem, za drugim razem przetkać odpowietrzenie zbiornika paliwa (miał podciśnienie), a za trzecim wymienić pompę paliwa grinser006.gif

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

> Jak u mnie się tak robiło za pierwszym razem to wtryskiwacz wymienić musiałem, za drugim razem

> przetkać odpowietrzenie zbiornika paliwa (miał podciśnienie), a za trzecim wymienić pompę

> paliwa

a moje uno od pół roku jest całkowicie sprawne i nic przy nim nie robię sob.gif przejechałem juz prawie 15 kkm od tego czasu i nic, no normalnie nic nie chce sie zepsuc, ja tego nie rozumiem...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

> a moje uno od pół roku jest całkowicie sprawne i nic przy nim nie robię przejechałem juz prawie

> 15 kkm od tego czasu i nic, no normalnie nic nie chce sie zepsuc, ja tego nie rozumiem...

Jeździ mu samochód i szuka dziury w całym grinser006.gif. Zrób tego swapa to wrażeń podejrzewam Ci nie braknie - chyba, że jesteś ultra farciarzem grinser006.gif.

Ja w pewnym momencie to miałem ochotę go ze skarpy zepchnąć, a teraz jak jeździ? Cieszę się błogim spokojem od lutego i oby jak najdłużej cool.gif.

A i uprzedzę fakt - wcale nie czuję przez to żeby był nudny smile.gif.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

> Jeździ mu samochód i szuka dziury w całym . Zrób tego swapa to wrażeń podejrzewam Ci nie braknie -

> chyba, że jesteś ultra farciarzem .

> Ja w pewnym momencie to miałem ochotę go ze skarpy zepchnąć, a teraz jak jeździ? Cieszę się błogim

> spokojem od lutego i oby jak najdłużej .

> A i uprzedzę fakt - wcale nie czuję przez to żeby był nudny .

jak juz gdzies wczesniej wspominalem najpierw musze miec drugie auto, a to sobie robic hobbystycznie cool.gif z reszta musze w nim komletna blacharke zrobic (na szczescie spód jest zrobiony) a do tego potrzeba czasu i srodkow i miec auto zastepcze/inne do jazdy na codzien, po za tym cos pojdzie nie tak to niestety ale zostane z niczym, a na to nie moge sobie pozwolic hehe.gif tak wiec swap odklada mi sie mniej wiecej na za rok 270635636-JUMP2.gif

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Kiedyś miałem to samo w seju a ostatnio na forum ktoś miał w bravo.

Uszkodzony reduktor lpg lub/i przepuszczające elektrozawory LPG.

Zrób prosty test-zakręć szczelnie butle(zawsze jest pokrętło przy wielozaworze) i pojeździj kilka dni na benzynie.

Zobaczysz wtedy czy po dłuższym postoju odpala dobrze.

Seja najłatwiej było odpalić na zerowym ustawieniu gazu.

Tzn ani benzyna ani LPG i jak zaskoczył to od razu na gaz.

Jak stał to zalewało go gazem.Nieszczelne były elektrozawory.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

> Kiedyś miałem to samo w seju a ostatnio na forum ktoś miał w bravo.

> Uszkodzony reduktor lpg lub/i przepuszczające elektrozawory LPG.

> Zrób prosty test-zakręć szczelnie butle(zawsze jest pokrętło przy wielozaworze) i pojeździj kilka

> dni na benzynie.

> Zobaczysz wtedy czy po dłuższym postoju odpala dobrze.

> Seja najłatwiej było odpalić na zerowym ustawieniu gazu.

> Tzn ani benzyna ani LPG i jak zaskoczył to od razu na gaz.

> Jak stał to zalewało go gazem.Nieszczelne były elektrozawory.

wrzech napisał:

"Próby na benzynie robiłem. Jeździłem normalnie na lpg, kilka minut przed końcem przełączyłem na benzynkę, tak sobie dojeżdzałem i gaszony był na benzynie. Po postoju, jak silnik ostygł, dalej problem z rozruchem."

Więc chyba opisany przez Ciebie problem to nie to.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

> wrzech napisał:

> "Próby na benzynie robiłem. Jeździłem normalnie na lpg, kilka minut przed końcem przełączyłem na

> benzynkę, tak sobie dojeżdzałem i gaszony był na benzynie. Po postoju, jak silnik ostygł,

> dalej problem z rozruchem."

> Więc chyba opisany przez Ciebie problem to nie to.

A co to ma do mojego opisu??

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

> A co to ma do mojego opisu??

To, że gdyby 1 elektrozawór nie trzymał, to po jeździe na benzynie całe LPG z przewodu by się spaliło. Sytuacja gdy nie trzymają wszystkie elektrozawory jest bardzo mało prawdopodobna, ale nawet jeśli by wystąpiła to czuć by było gaz ponieważ cały czas by się ulatniał i mogłoby się to niefajnie skończyć.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

> To, że gdyby 1 elektrozawór nie trzymał, to po jeździe na benzynie całe LPG z przewodu by się

> spaliło. Sytuacja gdy nie trzymają wszystkie elektrozawory jest bardzo mało prawdopodobna, ale

> nawet jeśli by wystąpiła to czuć by było gaz ponieważ cały czas by się ulatniał i mogłoby się

> to niefajnie skończyć.

Ma problem z odpalaniem na zimno czyli po dłuższym czasie.

Co mu da jazda na benzynie w momencie jeśli elektrozawory będą puszczać??

Np w nocy nieszczelny elektrozawór dalej będzie przepuszczać i wszystko pójdzie w kolektor i zaleje silnik przy odpalaniu.

I co w nieszczelnym elektrozaworze takiego nieprawdopodobnego??

Pewnie nie ma w aucie instalacji nowej czy rocznej.

A w paroletniej to już nic dziwnego.

Zakręcenie butli to olbrzymi koszt 0zł!!

Więc w czym problem?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

> Ma problem z odpalaniem na zimno czyli po dłuższym czasie.

> Co mu da jazda na benzynie w momencie jeśli elektrozawory będą puszczać??

> Np w nocy nieszczelny elektrozawór dalej będzie przepuszczać i wszystko pójdzie w kolektor i zaleje

> silnik przy odpalaniu.

> I co w nieszczelnym elektrozaworze takiego nieprawdopodobnego??

> Pewnie nie ma w aucie instalacji nowej czy rocznej.

> A w paroletniej to już nic dziwnego.

> Zakręcenie butli to olbrzymi koszt 0zł!!

> Więc w czym problem?

Ok masz rację, taki test to zerowy koszt. Chodziło mi tylko o to, że po drodze od butli do kolektora ssącego są 3 elektrozawory, mało prawdopodobne że puszczają na raz wszystkie 3 (tylko wtedy gaz wydostawałby się cały czas z butli), efekt byłby taki, że po nocy wydostawania się gaz, na pewno by go było czuć chociażby przy aucie, o innych efektach chyba nie muszę mówić. Jeśli puszcza dajmy na to tylko 1 elektrozawór, np. w reduktorze (miałem tak u siebie) to wtedy gaz schodzi tylko z odcinka przewodu między kolektorem dolotowym a reduktorem i kawałkiem przewodu miedzianego miedzy reduktorem a filtrem. Podczas jazdy na benzynie ta ilość gazu uszłaby do dolotu i została spalona i już więcej nie miałoby się co wydostać.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

> Ok masz rację, taki test to zerowy koszt. Chodziło mi tylko o to, że po drodze od butli do

> kolektora ssącego są 3 elektrozawory, mało prawdopodobne że puszczają na raz wszystkie 3

> (tylko wtedy gaz wydostawałby się cały czas z butli), efekt byłby taki, że po nocy

> wydostawania się gaz, na pewno by go było czuć chociażby przy aucie, o innych efektach chyba

> nie muszę mówić. Jeśli puszcza dajmy na to tylko 1 elektrozawór, np. w reduktorze (miałem tak

> u siebie) to wtedy gaz schodzi tylko z odcinka przewodu między kolektorem dolotowym a

> reduktorem i kawałkiem przewodu miedzianego miedzy reduktorem a filtrem. Podczas jazdy na

> benzynie ta ilość gazu uszłaby do dolotu i została spalona i już więcej nie miałoby się co

> wydostać.

Tak jak piszesz..

OFF---śmigasz na ETZ cały czas ??

To było moje pierwszy moto. serce.gif

Ostatnio zastanawiałem się czy nie kupić ale zadbane mają zaporowe ceny.

He he..patrząc po twoich autach chyba jej nie zagazowałeś?? grinser006.gif

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Panowie panowie, spokojnie wink.gif To tylko auto, każda, nawet prowizoryczna wskazówka może wskazać problem.

Zrobię test na zakręconej butli, to nic nie kosztuje ale obstawiam, że to nie to a juz mówie dlaczego.

Otóż problem się nasilił, bardzo cięzko odpalić, z rańca kręce około 8 sekund, to samo po jakichś 4h od zgaszenia. Mało tego, na benzynie zaraz po starcie nie chce jechać. Dusi go, nie wkręca się. Jak tylko się troszkę zagrzeje, tzn chwilę nim pojeżdzę to już jest ok. Mam też problem z podpięciem do kompa, pojawiły sie jakięs komplikacje, być może uda się rozwiązać. Kurcze po świętach jadę ogladac kilka Fordów Fusionów ale chciałbym tego dziadka zostawić jako awaryjne, utrzymanie znikome a sentyment zostaje wink.gif

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

> Panowie panowie, spokojnie To tylko auto, każda, nawet prowizoryczna wskazówka może wskazać

> problem.

> Zrobię test na zakręconej butli, to nic nie kosztuje ale obstawiam, że to nie to a juz mówie

> dlaczego.

> Otóż problem się nasilił, bardzo cięzko odpalić, z rańca kręce około 8 sekund, to samo po jakichś

> 4h od zgaszenia. Mało tego, na benzynie zaraz po starcie nie chce jechać. Dusi go, nie wkręca

> się. Jak tylko się troszkę zagrzeje, tzn chwilę nim pojeżdzę to już jest ok. Mam też problem z

> podpięciem do kompa, pojawiły sie jakięs komplikacje, być może uda się rozwiązać. Kurcze po

> świętach jadę ogladac kilka Fordów Fusionów ale chciałbym tego dziadka zostawić jako awaryjne,

> utrzymanie znikome a sentyment zostaje

Sonda lambda? - odepnij i się przejedź smile.gif. Wiem że było ale to nic nie kosztuje. Wesołych!

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

> Panowie panowie, spokojnie To tylko auto, każda, nawet prowizoryczna wskazówka może wskazać

> problem.

> Zrobię test na zakręconej butli, to nic nie kosztuje ale obstawiam, że to nie to a juz mówie

> dlaczego.

> Otóż problem się nasilił, bardzo cięzko odpalić, z rańca kręce około 8 sekund, to samo po jakichś

> 4h od zgaszenia. Mało tego, na benzynie zaraz po starcie nie chce jechać. Dusi go, nie wkręca

> się. Jak tylko się troszkę zagrzeje, tzn chwilę nim pojeżdzę to już jest ok. Mam też problem z

> podpięciem do kompa, pojawiły sie jakięs komplikacje, być może uda się rozwiązać. Kurcze po

> świętach jadę ogladac kilka Fordów Fusionów ale chciałbym tego dziadka zostawić jako awaryjne,

> utrzymanie znikome a sentyment zostaje

mozesz tez sprobowac odpiac potencjometr przepustnicy, ja mialem nasilajace sie dlawienie z czasem jak mialem jeden kabel uciety, z tym ze po kompem widzialem blad ktorego nie moglem skasowac, moze tez jeszcze jakis czujnik masz odpiety

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

> mozesz tez sprobowac odpiac potencjometr przepustnicy, ja mialem nasilajace sie dlawienie z czasem

> jak mialem jeden kabel uciety, z tym ze po kompem widzialem blad ktorego nie moglem skasowac,

> moze tez jeszcze jakis czujnik masz odpiety

A orientujesz się, jaki wtedy sygnał ma sterownik z odpiętym potkiem?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

> A orientujesz się, jaki wtedy sygnał ma sterownik z odpiętym potkiem?

nie rozumiem pytania grinser006.gif chodzi o to, zebys odpinal kolejno czujniki i zobaczyl czy jest jakas zmiana po odpieciu, ja nie mialem wlasnie zmiany na czym TPS'ie, ale sam bym w sobie dobry, tylko jak wspomnialem przecialem sporo wczesniej kabel i to byla przyczyna dlawienia sie hehe.gif

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Chodziło oczywiście w jakim trybie działa sterownik z odpiętym sygnałem zwrotnym z przepustnicy smile.gif Nie dałem rady tego sprawdzić bo podczas podróży w góry na sylwestra zdechł alternator i uno zostało w górach grinser006.gif

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

> Chodziło oczywiście w jakim trybie działa sterownik z odpiętym sygnałem zwrotnym z przepustnicy

> Nie dałem rady tego sprawdzić bo podczas podróży w góry na sylwestra zdechł alternator i uno

> zostało w górach

w trybie bez czujnika przepustnicy mlot.gif nie mam pojecia jak ale dziala, ja mialem jeden kabel uciety, potencjometr przepustnicy dziala tak ze do polowy idzie dwoma kablami sygnal a od polowy do konca kolejnymi dwoma (pewnie sygnal i powrót), wiec komputer dobrze odczytywal nacisniecie pedalu gazu dopiero od polowy do góry hehe.gif mozna to sprtawdzic miernikiem napiecia jakie tam wartosci ida, od okolo 0,20v (0,18-0,25v wg ksiazki sie ustawia) do nie wiem, chyba 5v moze isc w ogole, ale nie wiem ta pierwsza polowa do ilu a druga od ilu grinser006.gif

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Nie śledziłem wątku. Czy problem się rozwiązał? Jeśli nie, to często kłopot sprawia błaha usterka... Wspomniałeś o niebieskim czujniku... W moim przypadku ów czujnik utrudniał rozruch na ciepło - uszkodził się i cały czas pracował w trybie na zimno. Być może u Ciebie zepsuł się w drugą stronę. Odepnij czujnik, odpal silnik. Jednostka sterująca wejdzie w tryb awaryjny i sama z siebie odlączy odczyty ze wszystkich czujników i wówczas pojawi się światełko w tunelu.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

W zasadzie to sprawdziłem dwa niezależne czujniki wody, te wkręcone w blok: stary - problem występował na zimnym; nowy czujnik - objaw nie ustapil. Przyzwyczaiłem sie do tego bo na nwym aku odpalał.

Może komuś się przyda, wymieniłem:

pompa paliwa

niebieski czujnik

aku

świece i kable

sprawdzona lambda - działa

nie sprawdziłem przepustnicy

Dzisiaj znalazłem złom który go z gór ściągnął a ja jeżdzę fusionem wink.gif Duży sentyment do tego auta, szkoda mi go było ale nawalił alternator który regenerowałem chyba ze 4 lata temu, jakieś 50 tys km temu. To była jedyna usterka w historii która uniemożliwiła mi jazdę. Pierwsza i ostatnia smile.gif Przejeździłem nim ponad 120 tys. Dał radę, czas odpocząć smile.gif Najgorsze, że te nowe auta, diesel na commonrail to już nie poczciwa fajerka i np rozrząd to 1350 zł :/ Już i tak coraz rzadziej widuję uniaki na drogach smile.gif

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

> W zasadzie to sprawdziłem dwa niezależne czujniki wody, te wkręcone w blok...

Yyy, miałem na myśli niebieski czujnik wkręcony w kolektor ssący, bo to on daje cynk do komputerka o ''ssaniu''.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Teraz też załapałem już. Przyznaje, że taiego testu nie robiłem. Zrbiłem tylko test podłączając nowy czujnik ale nie wkręcałem go w kolektor. Wtedy komp miał info, że temperatura jest niska (bo i czujnik zimny) i to nie dało żadnej poprawy. No szkoda, że unolot nawalil daleko. Bo chętnie bym jeszcze pogrzebał w nim. Jeszcze zimę temu odpalał na parach paliwa (pusty bak) z bardzo zdezelowanym aku na tak zwane "dwa ruchy = łuuuu łuuu" i ciach pali. Dlatego zawsze lekceważyłem problem z aku bo i tak wiedziałem, że wiele obrotów mu do rozruchu w mrozie nie trzeba.

A teraz mam ino pyk i pali zawsze, i upał w środku po kilku minutach grinser006.gif ale to juz lata świetlne w technologii motoryzacji;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Czyli rozumiem, że nie poznasz już przyczyny kiepskiego odpalania? Byłem ciekawy, bo u mnie jest w pewnym sensie podobny problem, chociaż konstrukcja nieco inna i jestem sobie z tym w stanie doraźnie poradzić biglaugh.gif

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.

×

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.