Jump to content
Sign in to follow this  
Tomo

Range Rover 1988 - czy warto ?

Recommended Posts

Kolega sprzedaje samochód:

Range Rover 1988

VM 2,4 diesel 112 KM

Do zrobienia:

- 2 świece żarowe (w tej chwili bez problemu pali)

- brak podsufitki

- trochę korozji na ramce tylnej szyby

Samochód doinwestowany, w ciągłym użytkowaniu, tylko jazda miejska, zawieszenie robione kilka lat temu (nowe sprężyny), powiększone tarcze hamulcowe (możliwe ?), od 13-14 lat w jednych rękach, założone zimówki, drugi komplet opon letnich.

Kumpel sprzedaje, bo w drodze ma dziecko a ten samochód średnio się będzie do tego nadawał (kupił te kombi w tle) - więc nie ma mowy o sprzedaży trupa, który właśnie się posypał.

Kangurzyca oryginalna - kosztowała 500 GBP.

Pod silnikiem płyta.

288244618-Image1.jpg

288244618-Image2.jpg

Auto ma welurową tapicerkę - w środku jasną, w bagażniku ciemną...

288244618-Image3.jpg

288244618-Image4.jpg

288244618-Image5.jpg

288244618-IMG-20150220-01025.jpg

Chce za niego 5-6 TPLN - to chyba jak darmo ? hmm.gif

post-14422-14352528656213_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

> Kolega sprzedaje samochód:

> Range Rover 1988

> VM 2,4 diesel 115 KM

> Do zrobienia:

> - 2 świece żarowe (bez problemu pali)

> - brak podsufitki

> - trochę korozji na ramce tylnej szyby

> Samochód doinwestowany, w ciągłym użytkowaniu, tylko jazda miejska, zawieszenie robione kilka lat

> temu (nowe sprężyny), powiększone tarcze hamulcowe (możliwe ?), od 13-14 lat w jednych rękach,

> założone zimówki, drugi komplet opon letnich.

> Fotki zaraz wkleję bo z tableta nie mogę.

Nie kupil bym nic napedzanego przez Virtual Motor grinser006.gif rozpada sie to nazbyt czesto jak na moj gust.

Pozdro

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cena niska, ja bym brał, bo widać, że jest zadbany o ile chcesz mieć takie auto.

A silnik to minus, ale do ogarnięcia - o ile będziesz pilnował temperatury i nie będziesz go męczył w terenie, a używał jako auto zabytkowe to pochodzi.

Share this post


Link to post
Share on other sites

> Kolega sprzedaje samochód:

> Range Rover 1988

> VM 2,4 diesel 112 KM

> Do zrobienia:

> - 2 świece żarowe (w tej chwili bez problemu pali)

> - brak podsufitki

> - trochę korozji na ramce tylnej szyby

> Samochód doinwestowany, w ciągłym użytkowaniu, tylko jazda miejska, zawieszenie robione kilka lat

> temu (nowe sprężyny), powiększone tarcze hamulcowe (możliwe ?), od 13-14 lat w jednych rękach,

> założone zimówki, drugi komplet opon letnich.

> Kumpel sprzedaje, bo w drodze ma dziecko a ten samochód średnio się będzie do tego nadawał (kupił

> te kombi w tle) - więc nie ma mowy o sprzedaży trupa, który właśnie się posypał.

> Kangurzyca oryginalna - kosztowała 500 GBP.

> Pod silnikiem płyta.

> Auto ma welurową tapicerkę - w środku jasną, w bagażniku ciemną...

> Chce za niego 5-6 TPLN - to chyba jak darmo ?

ja bym kupił.

najwyżej sprzedasz go za jakiś czas.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fajne auto, choć nie wiem jak spisuje się silnik produkcji VM. Mam tylko porównanie do 3.5 V8 u dwóch kolegów. W terenie sobie radzi, jakbym nie miał Disco to kto wie, czy bym nie zainwestował wink.gif Jeśli wszystko wiesz o tym aucie, czy coś go boli, itp. to bierz, najwyżej sprzedasz za nieco mniej i tyle wink.gif

Share this post


Link to post
Share on other sites

> Nie kupil bym nic napedzanego przez Virtual Motor rozpada sie to nazbyt czesto jak na moj gust.

> Pozdro

Swapa można machnąć i cieszyć się dobrą furą wink.gif

Share this post


Link to post
Share on other sites

> Kolega sprzedaje samochód:

> Range Rover 1988

> VM 2,4 diesel 112 KM

> Do zrobienia:

> - 2 świece żarowe (w tej chwili bez problemu pali)

> - brak podsufitki

> - trochę korozji na ramce tylnej szyby

> Samochód doinwestowany, w ciągłym użytkowaniu, tylko jazda miejska, zawieszenie robione kilka lat

> temu (nowe sprężyny), powiększone tarcze hamulcowe (możliwe ?), od 13-14 lat w jednych rękach,

> założone zimówki, drugi komplet opon letnich.

> Kumpel sprzedaje, bo w drodze ma dziecko a ten samochód średnio się będzie do tego nadawał (kupił

> te kombi w tle) - więc nie ma mowy o sprzedaży trupa, który właśnie się posypał.

> Kangurzyca oryginalna - kosztowała 500 GBP.

> Pod silnikiem płyta.

> Auto ma welurową tapicerkę - w środku jasną, w bagażniku ciemną...

> Chce za niego 5-6 TPLN - to chyba jak darmo ?

IMHO warto, za tę kasę wiele nie stracisz, a jak piszesz że z pewnego źródła i w miarę doinwestowany, to tym bardziej. Silnika się nie musisz bardzo obawiać, skoro przejeździł prawie 20 lat to raczej był dobrze traktowany.

Share this post


Link to post
Share on other sites

> IMHO warto, za tę kasę wiele nie stracisz, a jak piszesz że z pewnego źródła i w miarę

> doinwestowany, to tym bardziej. Silnika się nie musisz bardzo obawiać, skoro przejeździł

> prawie 20 lat to raczej był dobrze traktowany.

Konkretnie to przejeździł 27 lat (rocznik 1988)

Kolega jeździ nim na codzień, auto jest serwisowane (zresztą jego mechanik ostrzy sobie zęby na niego a to raczej dobra rekomendacja).

Auto kupił 12 czy 13 lat temu, z 10 lat temu miało położony lakier na całości.

Share this post


Link to post
Share on other sites

> Konkretnie to przejeździł 27 lat (rocznik 1988)

> Kolega jeździ nim na codzień, auto jest serwisowane (zresztą jego mechanik ostrzy sobie zęby na

> niego a to raczej dobra rekomendacja).

> Auto kupił 12 czy 13 lat temu, z 10 lat temu miało położony lakier na całości.

kupuj, a jak nie kupisz to podeślij namiar to ja kupię waytogo.gif

Share this post


Link to post
Share on other sites

> kupuj, a jak nie kupisz to podeślij namiar to ja kupię

Trochę poczytałem i biorę ok.gif

Przyda mi się auto z hakiem.

Nie wymaga wielkiego wkładu - nawet żadnego pakietu startowego bo auto w ciągłym codziennym ruchu.

Pojeżdżę trochę - jak mi się przez rok-dwa nie spodoba to sprzedam.

Tańszy już nie będzie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Poszukaj na forum MasterTuning postów Bogumiła i zobacz jak przerobił On magistralę olejową w tym silniku

Share this post


Link to post
Share on other sites

> Poszukaj na forum MasterTuning postów Bogumiła i zobacz jak przerobił On magistralę olejową w tym

> silniku

Ale ja nic nie będę przerabiał - skoro mój kumpel przejeżdził nim 12-13 lat bez awarii to nie widzę przyczyn dla których mnie miałby się on popsuć.

Zapewne nie przejadę nim w roku więcej niż 1-2 kkm.

Share this post


Link to post
Share on other sites

> Ale ja nic nie będę przerabiał - skoro mój kumpel przejeżdził nim 12-13 lat bez awarii to nie widzę

> przyczyn dla których mnie miałby się on popsuć.

> Zapewne nie przejadę nim w roku więcej niż 1-2 kkm.

Jak kupisz przed lipcem to dawaj na www.lronly.pl zlosnik.gifzlosnik.gif

Share this post


Link to post
Share on other sites

> Jak kupisz przed lipcem to dawaj na www.lronly.pl

Ale to dla LR a ja planuję zakupić RR (i bynajmniej nie Rolls Royce) zlosnik.gif

Share this post


Link to post
Share on other sites

> .. ja planuję zakupić RR (i bynajmniej nie Rolls Royce)

a po co się hamować ? grinser006.gif

Share this post


Link to post
Share on other sites

> Ale to dla LR a ja planuję zakupić RR (i bynajmniej nie Rolls Royce)

Boshhh, widzisz i nie grzmisz ??? yikes.gifyikes.gifrotfl.gifrotfl.gif

Share this post


Link to post
Share on other sites

> Boshhh, widzisz i nie grzmisz ???

Hehe nie wie co dokładnie ale ważne że kupuje wink.gif

Share this post


Link to post
Share on other sites

> Hehe nie wie co dokładnie ale ważne że kupuje

Ejże nono.gif

Zamiast się naśmiewać wytłumaczcie przyszłemu właścicielowi w czym RR jest zbieżny z LR ? hmm.gif

Share this post


Link to post
Share on other sites

> Ejże

> Zamiast się naśmiewać wytłumaczcie przyszłemu właścicielowi w czym RR jest zbieżny z LR ?

Range Rover - model osobowego samochodu terenowego zaliczanego do segmentu SUV produkowany przez firmę Land Rover od 1970 roku.

Share this post


Link to post
Share on other sites

> Ejże

> Zamiast się naśmiewać wytłumaczcie przyszłemu właścicielowi w czym RR jest zbieżny z LR ?

Tak w skrócie można by powiedzieć, że RR to wypaśna wersja LR wink.gif Chociaż może nie tak zunifikowane jak Def z Disco, ale z drugiej strony gdyby 1. RR zmodernizowali wcześniej...

Share this post


Link to post
Share on other sites

> Range Rover - model osobowego samochodu terenowego zaliczanego do segmentu SUV produkowany przez

> firmę Land Rover od 1970 roku.

Nie no - nie zaczynajmy od takich podstaw hehe.gif

Raczej pytam o zbieżności pomiędzy RR 1 serii a LR Defender 1 serii niewiem.gif

Share this post


Link to post
Share on other sites

> Nie no - nie zaczynajmy od takich podstaw

> Raczej pytam o zbieżności pomiędzy RR 1 serii a LR Defender 1 serii

Zazwyczaj ten sam serwis zlosnik.gif

Share this post


Link to post
Share on other sites

> Nie no - nie zaczynajmy od takich podstaw

> Raczej pytam o zbieżności pomiędzy RR 1 serii a LR Defender 1 serii

Trzeba by się w szczegóły wbijać, nie jestem pewien, ale pierwsze 90/110 mogły mieć coś zapożyczone z RR.

Zresztą, przyjedź na LR Only, a pokażemy Ci taką małą kałużę koło pięknego jeziora wink.gif Albo nie, ostatnio Star się tam utopił zlosnik.gifzlosnik.gif

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mała korekta ceny...

Mechanik, u którego RR jest serwisowany (jakiś magik co robi tylko w LR/RR z Konstancina czy Piaseczna) daje od ręki 10 TPLN.

Więc kumpel stwierdził, że jak chcę kupić to dla mnie cena 11 TPLN

W cenie byłby drugi komplet felg z prawie nowymi oponami - jakieś markowe kostki (nie pamiętam jakie - coś mówił o natowskich ? niewiem.gif)

Auto mogę sobie zabrać na dzień, dwa i pojechać sprawdzić do warsztatu czy po prostu pojeździć.

Dziś niebardzo miałem czas, ale jutro pogadamy dłużej i wrzucę listę rzeczy, które były robione/wymienione i pomożecie mi ocenić czy warto czy nie warto.

Porobię też fotki - podpowiedzcie gdzie zajrzeć i co obfocić ok.gif

Share this post


Link to post
Share on other sites

> Więc kumpel stwierdził, że jak chcę kupić to dla mnie cena 11 TPLN

"fajny" "kumpel"...

Share this post


Link to post
Share on other sites

LR czy RR to taka specyficzna marka, że gwarancja trwa do momentu minięcia bramy serwisu, możesz wymienić wszystkie części w aucie a i tak się coś zjebczy.

Ale specyfika marki jest taka, że połowa auta może nie działać a ta działająca dowiezie Cie do domu wink.gif

Tego się nie da rozpatrywać jak normalnego auta.

Share this post


Link to post
Share on other sites

> Mała korekta ceny...

> Mechanik, u którego RR jest serwisowany (jakiś magik co robi tylko w LR/RR z Konstancina czy

> Piaseczna) daje od ręki 10 TPLN.

w tym momencie (dla zasady) bym chyba nie kupil

Share this post


Link to post
Share on other sites

> w tym momencie (dla zasady) bym chyba nie kupil

Wiesz - z drugiej strony postaw się w odwrotnej sytuacji.

Powiedziałeś komuś tak w pierwszej chwili cenę 5-6 TPLN po czym twój mechanik mówi ci, że od ręki weźmie go za 10 TPLN.

To nie jest mój jakiś przyjaciel tylko zwykły kolega z pracy.

W tej chwili chcę się raczej skupić na tym czy zakup tego auta za te pieniądze będzie dobrym wyborem.

Tak jak pisałem - mam możliwość dokładnego sprawdzenia samochodu przed sprzedażą i pojeżdżenia nim na próbę.

A wieczorem napiszę co było w ostatnich latach robione w aucie i ocenicie czy oznacza to doinwestowane auto.

Ja się znam na osobówkach, ale z terenówką nigdy nie miałem do czynienia więc nawet nie wiem na co zwracać uwagę (poza jakimiś oczywistościami).

Share this post


Link to post
Share on other sites

> w tym momencie (dla zasady) bym chyba nie kupil

Dlaczego? Sprzedając czy mechanikowi czy handlarzowi oddajesz, bierzesz pieniądze i zapominasz. Z osobą prywatną zawsze mogą być przejścia. I z tego ta różnica w cenie wynika.

Share this post


Link to post
Share on other sites

to 11 klocków to już jakaś rewelacja nie jest

link

cena niezła, ale nie taka okazja jak za 5 patoli zlosnik.gif

skoro mechanik mu 10 daje to czemu od Ciebie chce 11? Zagraj vabank bo może Ci ściemnia z tym mechanikiem. Powiedz że 7 możesz mu dać, a jak mu mechanik daje więcej to niech mu sprzedaje, zobaczymy czy nie wymyśli historyjki że mechanik się rozmyślił albo co zlosnik.gif

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziwne - troche to trwa wink.gif

Chłop rozeznał temat - i ktoś mu daje więcej -

Zastanów się czy chcesz kolege czy auto zlosnik.gifoink.gif

Share this post


Link to post
Share on other sites

> Mała korekta ceny...

> Mechanik, u którego RR jest serwisowany (jakiś magik co robi tylko w LR/RR z Konstancina czy

> Piaseczna) daje od ręki 10 TPLN.

> Więc kumpel stwierdził, że jak chcę kupić to dla mnie cena 11 TPLN

> W cenie byłby drugi komplet felg z prawie nowymi oponami - jakieś markowe kostki (nie pamiętam

> jakie - coś mówił o natowskich ? )

> Auto mogę sobie zabrać na dzień, dwa i pojechać sprawdzić do warsztatu czy po prostu pojeździć.

> Dziś niebardzo miałem czas, ale jutro pogadamy dłużej i wrzucę listę rzeczy, które były

> robione/wymienione i pomożecie mi ocenić czy warto czy nie warto.

> Porobię też fotki - podpowiedzcie gdzie zajrzeć i co obfocić

no.gifno.gifno.gif

Share this post


Link to post
Share on other sites

> to 11 klocków to już jakaś rewelacja nie jest

> link

> cena niezła, ale nie taka okazja jak za 5 patoli

> skoro mechanik mu 10 daje to czemu od Ciebie chce 11? Zagraj vabank bo może Ci ściemnia z tym

> mechanikiem. Powiedz że 7 możesz mu dać, a jak mu mechanik daje więcej to niech mu sprzedaje,

> zobaczymy czy nie wymyśli historyjki że mechanik się rozmyślił albo co

Raczej nie jest to ściema z tym mechanikiem, bo auto ostatnie 2 tygodnie stało u niego.

Poza tym mechanik auto zna, bo naprawia je od ponad 10 lat.

Share this post


Link to post
Share on other sites

> Raczej nie jest to ściema z tym mechanikiem, bo auto ostatnie 2 tygodnie stało u niego.

> Poza tym mechanik auto zna, bo naprawia je od ponad 10 lat.

no to mówię jak uważasz, promocji już dużej nie daje, jak dla siebie do jeżdżenia to jest to na co czekałeś to bierz

jak się zastanawiasz z racji okazyjności ceny i w miarę dobrego egzemplarza to olej, przy pierwszych kilku naprawach zacznie Cię wkurzać że masz jakąś skarbonkę która nie za bardzo Cię jara...

Share this post


Link to post
Share on other sites

> Ja się znam na osobówkach, ale z terenówką nigdy nie miałem do czynienia więc nawet nie wiem na co

> zwracać uwagę (poza jakimiś oczywistościami).

Wytłumaczę najprościej jak potrafię - miałeś kiedyś Fiat'a?

Samochód który niby jedzie, nic mu nie dolega, ale cały czas jest w nim coś do zrobienia.

Czasem jest to eksploatacja, czasem drobna awaria, czasem chcesz poprawić fabrykę, a jak się za długo nic nie dzieje to wymyślasz coś na siłę.

Taki są właśnie terenówki starszej daty grinser006.gif ...i nie wierz, że kupisz zadbany egzemplarz a następnie ograniczysz się do samej eksploatacji.

Do mnie np. przyszedł dzisiaj zawór odpowietrzający skrzynię korbową. Wiedziałeś, że coś takiego istnieje? Ja np. nie, ale irytuje mnie jeden drobiazg (który na nic nie wpływa) i gdzieś wyczytałem, że to coś może być rozwiązaniem. Przy okazji dogaduję przełożenie błotnika; na obecnym wyszły jakieś purchle i stwierdziłem, że lepiej znaleźć zadbany pod kolor niż lakierować. I zastanawiam się czy iść w opony drogowe czy AT'ki. Inna sprawa, że auto czeka na nowego nabywcę i ładowanie w niego kasy jest absolutnie bez sensu...a i tak to robię. zlosnik.gif Neverending story.

Share this post


Link to post
Share on other sites

> Wytłumaczę najprościej jak potrafię - miałeś kiedyś Fiat'a?

Tak i to Uno devil.gif

> Samochód który niby jedzie, nic mu nie dolega, ale cały czas jest w nim coś do zrobienia.

> Czasem jest to eksploatacja, czasem drobna awaria, czasem chcesz poprawić fabrykę, a jak się za

> długo nic nie dzieje to wymyślasz coś na siłę.

Bardzo lubię dłubanie przy samochodzie, ale też coraz mniej mam czasu, który mogę poświęcić na to...

Ale lubię i nie boję się...

> Taki są właśnie terenówki starszej daty ...i nie wierz, że kupisz zadbany egzemplarz a następnie

> ograniczysz się do samej eksploatacji.

No zakładam naprawdę niewielki przebieg (1-3 kkm rocznie) więc myślałem, że w zasadzie nie będzie miało się co popsuć...

> Do mnie np. przyszedł dzisiaj zawór odpowietrzający skrzynię korbową. Wiedziałeś, że coś takiego

> istnieje?

Zupełnie przypadkowo ale to akurat wiem devil.gif

Gdzieś czytałem, że jest to jedno z newralgicznych miejsc, którymi może się dostać woda do napędu.

>Ja np. nie, ale irytuje mnie jeden drobiazg (który na nic nie wpływa) i gdzieś

> wyczytałem, że to coś może być rozwiązaniem. Przy okazji dogaduję przełożenie błotnika; na

> obecnym wyszły jakieś purchle i stwierdziłem, że lepiej znaleźć zadbany pod kolor niż

> lakierować. I zastanawiam się czy iść w opony drogowe czy AT'ki. Inna sprawa, że auto czeka na

> nowego nabywcę i ładowanie w niego kasy jest absolutnie bez sensu...a i tak to robię.

> Neverending story.

Bardzo istotne uwagi ok.gif

Od zawsze chciałem mieć terenówkę...

Kiedyś terenówek po prostu nie było (bo były tylko GAZ-y i UAZ-y), potem jak się pojawiły to nie było mnie na nie stać, a teraz jak już mogę sobie kupić takie auto to okazuje się, że mam kolejne argumenty na nie devil.gif

Share this post


Link to post
Share on other sites

> Zupełnie przypadkowo ale to akurat wiem

> Gdzieś czytałem, że jest to jedno z newralgicznych miejsc, którymi może się dostać woda do napędu.

Chyba niezbyt grinser006.gif ...ale tylko chyba

To jest zwykły zawór kulkowy umieszczony po lewej stronie wlewu oleju - tu jest zdjęcie

Wygląda to-to tak: załącznik

> Od zawsze chciałem mieć terenówkę...

To zastanów się tylko czy tą konkretną i kup zlosnik.gif Jak nie nie sprawdzi to puścisz dalej. Co miała stracić na wartości to już za nią.

post-30137-1435252942623_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

> Chyba niezbyt ...ale tylko chyba

> To jest zwykły zawór kulkowy umieszczony po lewej stronie wlewu oleju - tu jest zdjęcie

> Wygląda to-to tak: załącznik

Tylko z ciekawości - co "ten wynalazek" narobił że aż go wymieniasz ? Jak to się objawiło ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

> To zastanów się tylko czy tą konkretną i kup Jak nie nie sprawdzi to puścisz dalej. Co miała

> stracić na wartości to już za nią.

No właśnie takie założenie miałem przy cenie 5-6 TPLN.

Tyle to byłby wart każdy jeżdżący egzemplarz Range Rovera Classic palacz.gif

A jak mi się nie spodoba/znudzi to zawsze mogę go sprzedać za tyle samo...

Share this post


Link to post
Share on other sites

> Tylko z ciekawości - co "ten wynalazek" narobił że aż go wymieniasz ? Jak to się objawiło ?

Zawór PCV to takie coś, co podobno ma wpływ na utrzymanie/stabilność wolnych obrotów i wymienia się eksploatacyjnie co 30k mil.

U mnie, zauważyłem, że jeżeli zgaszę rozgrzany samochód, chwilę później go odpalę zanim ostygnie (np. pójdę na zakupy) i zatrzymam się na dłużej po krótkim odcinku (np. na czerwony świetle po przejechaniu 50-500 metrów) to delikatnie potrafi zatrząść samochodem (kwestia skoku 50-100 obrotów). Występuje to raz na nigdy, ale mnie irytuje zlosnik.gif W trakcie jazdy problem nie występuje. Normalnie obroty na postoju utrzymują się na 550 rpm. Odpala i przyśpiesza bez problemu. Wtryski, świece, cewki - z tego co mi wiadomo, są ok (ale nie wykluczam). Obstawiałem jeszcze akumulator, ale z odpalaniem problemów nie ma, światła nie mrugają przy włączonym migaczu (taki prosty test) a wskaźnik ładowania stoi tam gdzie powinien. Część kosztuje 35 zł, wymienia się "na ulicy", nie podejrzewam, aby ktokolwiek, kiedykolwiek w tym aucie to ruszał, więc nawet jeśli nic się nie zmieni, to z pewnością nie zaszkodzi.

Teoretycznie można sprawdzić czy działa, wsadzając palec do korka wlewu oleju i -na pracującym silniku- zatykać otwór sprawdzając czy "ciągnie" i czy po odpuszczeniu kuleczka w zaworze stuka, a następnie przeczyścić całość, ale z tego co czytałem na forach, próba zdjęcia zaworu w 90% przypadków kończy się urwaniem zaczepu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki ok.gif

Całe szczęście - to mi działa.

Mój swojego czasu (gdzieś tu pisałem) "zgubił" wolne obroty jak był zimny (np. po nocy) --- jechać się nie dało, przy hamowaniu gasł.....

Po długich bojach wyszło - zwarcie w aku - i komp wariował sciana.gif

Share this post


Link to post
Share on other sites

> Mała korekta ceny...

> Mechanik, u którego RR jest serwisowany (jakiś magik co robi tylko w LR/RR z Konstancina czy

> Piaseczna) daje od ręki 10 TPLN.

> Więc kumpel stwierdził, że jak chcę kupić to dla mnie cena 11 TPLN

> W cenie byłby drugi komplet felg z prawie nowymi oponami - jakieś markowe kostki (nie pamiętam

> jakie - coś mówił o natowskich ? )

> Auto mogę sobie zabrać na dzień, dwa i pojechać sprawdzić do warsztatu czy po prostu pojeździć.

> Dziś niebardzo miałem czas, ale jutro pogadamy dłużej i wrzucę listę rzeczy, które były

> robione/wymienione i pomożecie mi ocenić czy warto czy nie warto.

> Porobię też fotki - podpowiedzcie gdzie zajrzeć i co obfocić

zachowanie kolegi do bani, a cena malo okazyjna .. odpusc, za 11 tys kupisz przystosowanego do terenu Jeepa z 4.0 noPB

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.