Jump to content

Leopold - reaktywacja...


Recommended Posts

Po przeszło 1,5 roku stania zabrałem się za Leopolda.

Wtedy, 1,5 roku temu zamierzałem wymienić uszczelniacze zaworów, ale robota stanęła z powodu zgubienia zamka zaworu.

Tym razem postanowiłem jednak zdjąć głowicę i dać do regeneracji (dotarcie zaworów, wymiana uszczelniaczy, leciutkie splanowanie)...

Po otwarciu silnika na tłokach było trochę nagaru - ale biorąc pod uwagę lata samochodu wygląda to chyba nieźle...

288289179-4.jpg

288289179-6.jpg

288289179-5.jpg

288289179-2.jpg

Po przeczyszczeniu denek tłoków odkryłem coś takiego:

288289179-1.jpg

Skąd może być ten ślad ? Zawór uderzył ? Jak to możliwe bez zerwania paska ?

post-14422-14352529216798_thumb.jpg

Link to comment
Share on other sites

> Skąd może być ten ślad ?

Podręcznikowy przykład! zlosnik.gif - komuś kiedyś wpadła w gaźnik nakrętka mocująca obudowę filtra powietrza old.gif. Prawie zawsze udawało się ją wydmuchać w dolot odpowiednio przygazowując biglaugh.gif. Jak ktoś nie umiał, to "główka" leciała na koszt warsztatu hehe.gif.

Link to comment
Share on other sites

> Tutaj wcale nie zrywa się pasek, tylko wygina się popychacz i tyle

Paski jak najbardziej mogą się urwać, ale że pierwsze w kolejności do uszkodzenia są popychacze w takim przypadku to już inna sprawa ok.gif

> Nie za luźne masz trochę te tłoki w cylindrach ?

Po czym wnioskujesz? hmm.gif

Link to comment
Share on other sites

A jak blacha? Mocno rdza nadgryzła przez ten czas? U mnie niestety dosyć mocno, ale głównie to co wcześniej zostało zrobione "na sztukę", wyłażą "kwiatki" spod szpachli... oslabiony.gif

EDIT: Masz jakiś plan związany z Polonezem, czy po prostu postanowiłeś go przywrócić do sprawności? hmm.gif

Link to comment
Share on other sites

> Tutaj wcale nie zrywa się pasek, tylko wygina się popychacz i tyle

> Nie za luźne masz trochę te tłoki w cylindrach ?

Wiesz co - cieżko powiedzieć, bo poprzednio jak oglądałem otwarty silnik to było z 16-17 lat temu jak robiłem Malucha.

Moc trzyma, palił olej ale górą.

Link to comment
Share on other sites

> Silnik widzę, że już remontowany, bo tłoki z 2 szlifu. Sporo ktoś kiedyś zainwestował

> Duży auto ma przebieg?

Mój samochod ma status "składak" (z numeru nadwozia też to wynika), więc możliwe, że silnik od razu był złożony na takich gratach niewiem.gif

Które numery wskazują na 2 grupę rozmiarową ?

Jak go kupowałem to na liczniku było 26 kkm - czy pierwszy raz się kręcił czy drugi cieżko powiedzieć. Ale możliwe, że pierwszy raz.

Link to comment
Share on other sites

> A jak blacha? Mocno rdza nadgryzła przez ten czas? U mnie niestety dosyć mocno, ale głównie to co

> wcześniej zostało zrobione "na sztukę", wyłażą "kwiatki" spod szpachli...

> EDIT: Masz jakiś plan związany z Polonezem, czy po prostu postanowiłeś go przywrócić do sprawności?

Blacha spoko (a już podłoga to jak dzwon).

288295578-1.jpg

288295578-2.jpg

Natomiast korozja weszła tam gdzie była wilgoć.

Stał u Tschooba w garażu podziemnym i z sufitu kapało na maskę i przedni nosek+ zderzak.

I w tych okolicach jest taka wapienna narośl i trochę korozji (ale punktowej).

288295578-3.jpg

Składam go do kupy i chyba wystawię na Allegro/Olx.

288295578-4.jpg

post-14422-14352529254319_thumb.jpg

Link to comment
Share on other sites

> Trzeba bylo pisac ze szukasz zamkow domzaworow. Cale wiadro bym ci dal

Dorwałem na Allegro zamki, ale gdzieś tak włożyłem że nie mogę znaleźć zlosnik.gif

Więc niewykluczone, że się odezwę ok.gif

Link to comment
Share on other sites

> Mój samochod ma status "składak" (z numeru nadwozia też to wynika), więc możliwe, że silnik od razu

> był złożony na takich gratach

Ale nie było nowych bloków silnika z II szlifem. Czyli silnik musiał przejść remont.

> Które numery wskazują na 2 grupę rozmiarową ?

77,4

Link to comment
Share on other sites

> Ale nie było nowych bloków silnika z II szlifem. Czyli silnik musiał przejść remont.

> 77,4

Albo np. ktoś złożył silnik od zera wykorzystując blok po szlifie hmm.gif

Pamiętajmy, że auto jest z 1986 roku a wtedy różne kombinacje się robiło...

Link to comment
Share on other sites

> Albo np. ktoś złożył silnik od zera wykorzystując blok po szlifie

> Pamiętajmy, że auto jest z 1986 roku a wtedy różne kombinacje się robiło...

Przy ówczesnym zatowarowaniu komuś brakowało tylko bloku?

Pamiętaj, że kiedyś można było wymienić karoserię i takie auto rejestrowało się jako składak z rokiem produkcji karoserii jako całości - i to może być ten przypadek.

Link to comment
Share on other sites

> Przy ówczesnym zatowarowaniu komuś brakowało tylko bloku?

A skąd mnie to wiedzieć ? niewiem.gif

W każdym razie silnik chodzi jak złoto, bardzi dobrze idzie. Na Złombolu w 2010 roku poszedł na autostradzie w Bułgarii licznikowe 178 a wg GPS 165 km/h - i żeby nie było, że farmazon to są zdjęcia i film devil.gif

> Pamiętaj, że kiedyś można było wymienić karoserię i takie auto rejestrowało się jako składak z

> rokiem produkcji karoserii jako całości - i to może być ten przypadek.

Nr VIN to SUPB0100189168

http://forum.fsoptk.pl/index.php?topic=23430.0

S - Europa

U - Polska

P - FSO

B01 - 5D hatchback

00 - tutaj powinien być kod silnika - w dowodzie mam wbity 1.5 60kW (czyli mocniejszy 82 KM - kod AB)

VIN powinien mieć 17 znaków - u mnie ma 14 znaków niewiem.gif

Oprócz tego mój nie ma tabliczki znamionowej hmm.gif

288297975-5.jpg

post-14422-14352529310623_thumb.jpg

Link to comment
Share on other sites

> Pamiętaj, że kiedyś można było wymienić karoserię i takie auto rejestrowało się jako składak z

> rokiem produkcji karoserii jako całości - i to może być ten przypadek.

Nie do końca - mój ojciec kupił auto w 1985 - nowe. W 1987 wymieniono w ramach rękojmi karoserię (wady lakiernicze). Auto miało te same numery rejestracyjne a zmieniły się tylko numery nadwozia w DR - i dodano stosowną adnotację "wymiana nadwozia".

W żadnym wypadku nie był to składak.

Jako składaki rejestrowano auta, gdy ktoś zakupił nową karoserię i resztę podzespołów i po raz pierwszy rejestrował taki pojazd.

Link to comment
Share on other sites

> Nie do końca - mój ojciec kupił auto w 1985 - nowe. W 1987 wymieniono w ramach rękojmi karoserię

> (wady lakiernicze). Auto miało te same numery rejestracyjne a zmieniły się tylko numery

> nadwozia w DR - i dodano stosowną adnotację "wymiana nadwozia".

> W żadnym wypadku nie był to składak.

> Jako składaki rejestrowano auta, gdy ktoś zakupił nową karoserię i resztę podzespołów i po raz

> pierwszy rejestrował taki pojazd.

1. Miał karoserię wymienianą przez serwis.

2. Można było samemu kupić (dostać przydział) karoserię i przełożyć graty ze starego i albo zrobić z tego wymianę karoserii albo zrobić składaka z rokiem produkcji np. 1986 mimo że reszta gratów była z 1976 (nie dotyczy poloneza). I taki składak był dużo więcej wart niż 10-cio latek z przełożoną karoserią.

Link to comment
Share on other sites

> Jako składaki rejestrowano auta, gdy ktoś zakupił nową karoserię i resztę podzespołów i po raz

> pierwszy rejestrował taki pojazd.

Nie tylko. Jako składaka można było zarejestrować auto po przekładce karoserii.

Link to comment
Share on other sites

> Nie tylko. Jako składaka można było zarejestrować auto po przekładce karoserii.

W 1996 roku osobiście rejestrowałem borewicza z 80-go roku po wypadku i przekładce do nowej budy szerokiego Caro old.gif. W dowodzie rejestracyjnym był Polonez rocznik 1980 turkusowy Caro z szerokim mostem i czarnym podszybiem hehe.gifpalacz.gif. I nie był to "składak" biglaugh.gif

Link to comment
Share on other sites

> Nie tylko. Jako składaka można było zarejestrować auto po przekładce karoserii.

Mój wujek w 2000 roku kupił Audi 80 B3 '87 zarejestrowane jako składak w 1998 grinser006.gif Auto przejechało przez granicę bez silnika, silnik zamontowano już w Polsce i auto poszło do rejestracji jako składak. Co ciekawe został zamontowany ten sam silnik, co pierwotnie był w aucie zlosnik.gifgrinser006.gif Znaczy się można było hehe.gifok.gif

Link to comment
Share on other sites

> Mój wujek w 2000 roku kupił Audi 80 B3 '87 zarejestrowane jako składak w 1998 Auto przejechało

> przez granicę bez silnika, silnik zamontowano już w Polsce i auto poszło do rejestracji jako

> składak. Co ciekawe został zamontowany ten sam silnik, co pierwotnie był w aucie Znaczy

> się można było

No tak, tylko należy rozróżnić "składaka" zrobionego w celach podatkowych (lata 90-te) od "składaka" z lat 80-tych.

Te drugie to była garażowa produkcja samochodów.

Link to comment
Share on other sites

> Mój wujek w 2000 roku kupił Audi 80 B3 '87 zarejestrowane jako składak w 1998 Auto przejechało

> przez granicę bez silnika, silnik zamontowano już w Polsce i auto poszło do rejestracji jako

> składak. Co ciekawe został zamontowany ten sam silnik, co pierwotnie był w aucie Znaczy

> się można było

Bo w ten sposób powstawały składaki z powodu wysokich ceł na całe auta, wyciągano silnik i clono to osobno jako części, w Polsce wkładano z powrotem silnik i rejestrowano jako składak na co pozwalały przepisy

Link to comment
Share on other sites

> No tak, tylko należy rozróżnić "składaka" zrobionego w celach podatkowych (lata 90-te) od

> "składaka" z lat 80-tych.

> Te drugie to była garażowa produkcja samochodów.

Nie da się, ewentualnie jak ktoś robił składaka na nowych częściach to może zostały mu jeszcze rachunki - żeby zarejestrować trzeba było mieć albo rachunki, albo starego jako "dostawcę części".

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

Głowica po regeneracji.

288396918-IMG_0970.JPG

288396918-FullSizeRender.jpg

Uszczelczka nowa, zakładamy...

288396918-IMG_1096.JPG

Głowica na miejscu...

288396918-IMG_1097.JPG

Klawiatura założona, zawory wyregulowane na 0,20 i 0,25 (wolę ciaśniej, żeby ciszej chodził)

288396918-IMG_1100.JPG

Założyłem resztę osprzętu, gaźnik, zalałem płynem i....

...stanąłem z robotą bo akumulator po kilku latach bezruchu dawał całe 4V napięcia, a po naładowaniu "aż" 8V hehe.gif

Niestety marketowe kable nie dały rady rozruszać sprzętu (tylko się zagrzały).

Trzeba kupić nowy aku palacz.gif

post-14422-14352530396221_thumb.jpg

Link to comment
Share on other sites

> Głowica po regeneracji.

> Uszczelczka nowa, zakładamy...

> Głowica na miejscu...

> Klawiatura założona, zawory wyregulowane na 0,20 i 0,25 (wolę ciaśniej, żeby ciszej chodził)

Przecież to fabryczne wartości... niewiem.gif

> Założyłem resztę osprzętu, gaźnik, zalałem płynem i....

> ...stanąłem z robotą bo akumulator po kilku latach bezruchu dawał całe 4V napięcia, a po

> naładowaniu "aż" 8V

> Niestety marketowe kable nie dały rady rozruszać sprzętu (tylko się zagrzały).

> Trzeba kupić nowy aku

Też mnie taka operacja czeka, bo mi rzyga olejem spod głowicy oslabiony.gif Do tego przy okazji prucie nagrzewnicy i okolic w celu pozbycia się wszelkich patentów i zrobienie porządku z ogrzewaniem.

A jak dół silnika, w porządku? Sprawdzałeś?

Link to comment
Share on other sites

> Przecież to fabryczne wartości...

Z tego co pamiętam (chyba Paweł mi to mówił hmm.gif) to jak się da po 5 setek więcej to trochę jest żywszy, ale kosztem głośności...

> Też mnie taka operacja czeka, bo mi rzyga olejem spod głowicy Do tego przy okazji prucie

> nagrzewnicy i okolic w celu pozbycia się wszelkich patentów i zrobienie porządku z

> ogrzewaniem.

Ja już to przerabiałem jak się zawiesił kranik od nagrzewnicy i ciągle waliło ciepłym.

W niektórych Polonezach kranik był wyprowadzony do komory silnika tuż przy przegrodzie - u mnie niestety trzeba było od środka na leżąco robić.

> A jak dół silnika, w porządku? Sprawdzałeś?

Nie próbowałem naftą więc nie wiem.

Stawiam, że problem był w starych sztywnych uszczelniaczach - zresztą jak rozbieraliśmy to się sypały w rękach.

Do końca trzymał moc i osiągi - tylko palił na niebiesko olej.

Link to comment
Share on other sites

> Z tego co pamiętam (chyba Paweł mi to mówił ) to jak się da po 5 setek więcej to trochę jest

> żywszy, ale kosztem głośności...

Daje się MNIEJ i jest szybciej i ciszej. Nawet fabryka nabrała rozumu i wprowadzili mniejsze luzy

Link to comment
Share on other sites

> Daje się MNIEJ i jest szybciej i ciszej. Nawet fabryka nabrała rozumu i wprowadzili mniejsze luzy

Czyli 0,15 i 0,20 ? hmm.gif

Poczekam bo zapewne jak trochę pochodzi i się ułoży to trzeba będzie ponownie zawory przeregulować i wtedy zobaczę...

Link to comment
Share on other sites

> Czyli 0,15 i 0,20 ?

> Poczekam bo zapewne jak trochę pochodzi i się ułoży to trzeba będzie ponownie zawory przeregulować

> i wtedy zobaczę...

Też coś mi się kojarzy, że raczej mniej można byłoby dać o pięć setek. Pewnie spróbuję po załatwieniu sprawy z głowicą, zobaczymy co z tego wyjdzie... hmm.gif

Link to comment
Share on other sites

> Nie. Ówcześni tunerzy też dawali 0,15 + dobra regulacja gaźnika i zapłonu i nagle zaczynał jechać

Wszystko dobrze, dopóki się nie przesadzi i zawór się nie domyka.

Link to comment
Share on other sites

> Nie. Ówcześni tunerzy też dawali 0,15 + dobra regulacja gaźnika i zapłonu i nagle zaczynał jechać

A na czym polega dobra regulacja zapłonu i gaźnika? U mnie wszystko na wartościach fabrycznych i jak było słabo, tak nadal jest grinser006.gif

Link to comment
Share on other sites

> A na czym polega dobra regulacja zapłonu i gaźnika? U mnie wszystko na wartościach fabrycznych i

> jak było słabo, tak nadal jest

Właśnie dlatego, że fabryczne grinser006.gif Do gaźników jest kilka patentów a zapłon dobierasz pod silnik + regulacja czułości podciśnieniowego {taki mieli rozrzut spineyes.gif}

Link to comment
Share on other sites

> A głowicę sam naprawiałeś czy u jakiegoś szpecjalisty?

> Pytam, bo mnie to samo czeka w piatiorce.

A jak można samemu naprawić ? hmm.gif

Oddałem do Auto-szlifu.

300 PLN, za 2 dni była do odbioru ok.gif

Link to comment
Share on other sites

> Właśnie dlatego, że fabryczne Do gaźników jest kilka patentów

A gdzieś coś można poczytać na ten temat? hmm.gif

> a zapłon dobierasz pod silnik +

> regulacja czułości podciśnieniowego {taki mieli rozrzut }

Nie mam podciśnieniowego, tylko odśrodkowy beksa.gif

Link to comment
Share on other sites

> A na czym polega dobra regulacja zapłonu i gaźnika? U mnie wszystko na wartościach fabrycznych i

> jak było słabo, tak nadal jest

możesz z różnymi dyszami pokombinować, ustawieniem pływaka. Niestety polska myśl motoryzacyjna, wartości regulacyjne jakie podawane były w instrukcjach obsługi należało traktować jako punkt orientacyjny od którego mogą być spore odchylenia w jedną albo w drugą stronę. U jednego zapłon będzie w punkcie i silnik elegancko będzie pracował, u drugiego, będzie strzelał wink.gif

Link to comment
Share on other sites

> A gdzieś coś można poczytać na ten temat?

Np. "Usprawnienia poloneza" Pachonia i Sklorza. Chociaż i tak warto potestować. Kumpel miał jakąś dziwną wersję Carusa - mniejsze gardziele, dysze. Nigdzie w literaturze go nie było a na żywo owszem. Ile ja się nakombinowałem żeby dobrać nastawy spineyes.gif

> Nie mam podciśnieniowego, tylko odśrodkowy

Poka fotę

Link to comment
Share on other sites

> Np. "Usprawnienia poloneza" Pachonia i Sklorza. Chociaż i tak warto potestować.

Ale z tego co pamiętam to większość tych przeróbek była mechaniczna.

Z regulacji to chyba proponowali tylko zwiększyć wyprzedzenie o ok. 2 stopnie.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.