Jump to content
bolekatepl

Rdza go zjada

Recommended Posts

Witam

Dzis robiłem przeglad swojego SC przed zima i jestem załamany  :beksa: Wszędzie rdza  :klnie: Progów praktycznie nie ma tylne nadkola nie istnieja a miejsca gdzie przykreca sie belke to sito nie mówiac o belce 

Pany jest wogóle sens ratowania budy i spawania czegokolwiek jesli tak to na co zwracac uwage i jak spawac zeby zrobic to dobrze. Jestem pierwszym włascicielem i ma ono dla mnie wartość sentymentalną dlatego chciałbym go odrestaurowac . Zastanawiałem sie tez nad kupnem budy i przerzuceniu wszystkiego ale to wiaze sie z papierkowa robota itp wiec to juz była by ostatecznosc . Jakies rady porady co gdzie i jak bede wdzieczny 

Share this post


Link to post
Share on other sites

wg mnie to wyjąć co cenniejsze, budę na "mach 3 turbo"  ;l  i szukać drugiej, dobrej sztuki. Jeszcze bywają zdrowe seje, także nie ma co się załamywać. Wartość sentymentalna "przejdzie" na drugie seicento.

Share this post


Link to post
Share on other sites

mam kolegę który miał podobny problem....koszta ratowania buty były spore...auto u niego od nowości z salonu wiec na pewno było mu zal ale rozsadek zwyciężył....i kupił kolejne sc graty co najcenniejsze zostawił....to wszystko zależy czy masz worek złota.. a czy warto to już każdy będzie miał inne zdanie...

Share this post


Link to post
Share on other sites

hej

 

Ja bym ratował sentyment najceniejszy(jak to blacharze mówią sentyment musi kosztować)

pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeżeli będziesz robił to sam jak najbardziej natomiast zlecać to komuś nie ma sensu i lepiej szukać zdrowej budy :phi:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sam pewne rzeczy zrobię tzn wybebesze bude wyciac też wytne co trzeba progi nawet znalazłem nowe za stowke gorzej elementami przy belce bo to nie takie proste ... myślałem nad nową buda ale też nie ma gwarancji ze w profilach zamknietych nie bedzie rudej ... mam czas do wiosny zeby podjac decyzje

Share this post


Link to post
Share on other sites

Podluznice z tylu odbudujesz bez problemu. Kolega robil z grubej blachy. Wycinal wszustko i spawal. Auto jeszcze dlugo pojezdzilo ale potem sie rozbilo

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hej , 3 lata temu stanąłem przed podobnym dylematem, tylko u mnie zjadło tylne nadkola wew., były dwie dziury w podłodze, oraz  wybiło mi mcphersona z prawej strony i robiła się już w nim dziura. Wszystko wyszło podczas swapa i chłopaki powiedzieli szukaj innej budy, ale złożyli go. 30 kilometrów dalej strzeliła mi UPG więc moja załamka była wtedy totalna :facepalm:.

Moje sc tez było kupione przez ojca jako nowe i też mam do niego wielki sentyment, więc zdecydowałem się na odbudowę. Wszyscy pukali się w głowę, co ja robię ;]. Ale znalazłem blacharza który podjął się tego zadania.

 

Było nawet tak: 334264_3558107597632_2001852214_o.jpg

 

ale zakończyło się tak:

615676_3896951348514_534694468_o.jpg

 

 

 

 

Więc wszystko się da, kwestia czy jesteś w stanie poświęcić wystarczająco dużo środków ;).

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

o jakiś środkach mowa ?? znaczy... hal macz ??? u Ciebie wyszło ??

Share this post


Link to post
Share on other sites

piszę z pamięci bo to ponad 3 lata temu było:robota ~2000zł -  w tym wyjęcie zespołu napędowego, tajle- ok 500zł, farba chyba 150zł , laweta od blacharza ze 100zł bo tam dojechał o własnych siłach ;]. Miał stać ok miesiąc, wyszło ponad dwa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie ma co ratować zardzewiałej budy, zrobisz jedno to za rok wyjdzie w innym miejscu. Lepiej znalezc zdrową i za wczasu zakonserwowac.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hej , 3 lata temu stanąłem przed podobnym dylematem, tylko u mnie zjadło tylne nadkola wew., były dwie dziury w podłodze, oraz wybiło mi mcphersona z prawej strony i robiła się już w nim dziura. Wszystko wyszło podczas swapa i chłopaki powiedzieli szukaj innej budy, ale złożyli go. 30 kilometrów dalej strzeliła mi UPG więc moja załamka była wtedy totalna :facepalm:.

Moje sc tez było kupione przez ojca jako nowe i też mam do niego wielki sentyment, więc zdecydowałem się na odbudowę. Wszyscy pukali się w głowę, co ja robię ;]. Ale znalazłem blacharza który podjął się tego zadania.

Było nawet tak: 334264_3558107597632_2001852214_o.jpg

ale zakończyło się tak:

615676_3896951348514_534694468_o.jpg

Więc wszystko się da, kwestia czy jesteś w stanie poświęcić wystarczająco dużo środków ;).

Podbudowales mnie dziś jeszcze raz wlazlem pod spód i huba jednak będę ratował swoją bude na wiosnę środek wyjme sam progi też wytne sieć myślę że parę groszy zaoszczedze jak udało by się w 1tys za robotę zmieścić to było by super i myślę ze warto . Teraz wiosną robiłem podłogę w punto i zapłaciłem właśnie tyle a nie ruszyłem palcem

Share this post


Link to post
Share on other sites

najwiecej kosztowac cie bd malowanie. co do blachy to ja tez bym robil i sie nie przejmowal, nie taki z tesciem robilem. prog wymienic to jest kwestia 2h a na belki to bym kupil na twoim miejscu arkusz blachy 2 lub 3 to starczy w zupełnosci. Wyrzucic 2k za bude i nie wiesz co kupisz to nie sztuka a tu zrobisz i wiesz co masz. Masz zamiar sam to robic czy odstawiac do kogos?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wymiana progu 2h  8]  Ja walczylem 3 dni, aby to zrobic porzadnie :) Chyba, ze masz na mysli samo poszycie zewnetrzne progu wiec sie zgodze. Z odbydowywaniem wnetrza tak, aby za rok znow rdza go nie zjazdla to trwa troche dluzej

Share this post


Link to post
Share on other sites

najwiecej kosztowac cie bd malowanie. co do blachy to ja tez bym robil i sie nie przejmowal, nie taki z tesciem robilem. prog wymienic to jest kwestia 2h a na belki to bym kupil na twoim miejscu arkusz blachy 2 lub 3 to starczy w zupełnosci. Wyrzucic 2k za bude i nie wiesz co kupisz to nie sztuka a tu zrobisz i wiesz co masz. Masz zamiar sam to robic czy odstawiac do kogos?

Wybebeszyc środek i wyciac co trzeba zrobię sam niestety do spawania muszę oddać bo nie mam migomatu a zwykła spawarki nie da rady za cienką blacha

Share this post


Link to post
Share on other sites

wymieniałem w swoim ostatnio progi.Też sie posypał po zimie.Jak się puknęło w próg to dziura zostawała.

Okazało się że prawie nie ma do czego spawać.

"Po znajomości" wyszło 700zł.

Może jeszcze ze dwa trzy lata będzie się trzymał.A potem niestety cmentarz.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeżeli pospawane z głową na wcześniej oczyszczoną do gołego metalu powierzchnię i następnie zabezpieczone podkładem epoksydowym jak również progi od środka, masą uszczelniającą i konserwacją taki zabieg wytrzyma wiele wiele lat zwykle przeżywając auto :phi:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie ma co ratować zardzewiałej budy, zrobisz jedno to za rok wyjdzie w innym miejscu. Lepiej znalezc zdrową i za wczasu zakonserwowac.

Też jestem tego zdania ze wszyskim w tych samochodach wygrasz ale jak ruda weszła głęboko nie warto naprawiać.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak już jesteśmy przy progach to są gdzieś jakieś otwory czy cuś coby zalać je od środka konserwacją do profili? W podłodze są,drzwi i klapa wiadomo jak i maska też a progi?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wyciągasz boczki z tyłu i masz dostęp do progów, demontujesz listwy plastikowe progów i odchylasz dywan podłogi gdzie są zaślepione otwory do progów ;]

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wybebeszyc środek i wyciac co trzeba zrobię sam niestety do spawania muszę oddać bo nie mam migomatu a zwykła spawarki nie da rady za cienką blacha

jak bedziesz chcial to na wiosne kiedys przy piwku mozemy wstawic probi i mocowanie belki, sprzet jest a i blachy sie znajda ;]

Share this post


Link to post
Share on other sites

jak bedziesz chcial to na wiosne kiedys przy piwku mozemy wstawic probi i mocowanie belki, sprzet jest a i blachy sie znajda ;]

O bardzo chetnie bo remont i tak planowałem nie wczesniej jak kwiecień po sezonie zimowym Napewno skorzystam z propozycji jesli nadal bedzie aktualna

Share this post


Link to post
Share on other sites

żółw to czeka do odbioru z Bytomia ale jak narazie nie mam transportu 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Podepnę się pod temat, żeby nie zakładać nowego. Miałem właśnie wymieniane progi i lakiernik potraktował je od zewnątrz tylko podkładem i na to lakier w kolorze nadwozia i potem czarny. Z tego co pamiętam, to oryginalnie na blachę położone było coś w stylu baranka i na to dopiero kolor i potem czarny. Możecie mnie oświecić czy dobrze poamiętam? No i jeżeli tak było, to co to był za specyfik pod farbą? Zwykły baranek? Jak to zrobić sensownie, żeby wytrzymało przynajmniej kilka lat? Samochód i tak wraca do lakiernika, więc będę mu kazał to poprawić, tylko jak?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nikt mi nie odpowie, jak powinna być prawidłowo wykonana naprawa wstawiania progów? Jak to powinno być zabezpieczone, żeby za chwilę nie trzeba było znowu tego robić?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czy ktos sie orientuje ile mniej wiecej wchodzi konserwacji w oba progi żeby to porządnie zakonserwowac 1 litrowa puszka starczy czy za mało ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

1 litr wystarczy

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nikt mi nie odpowie, jak powinna być prawidłowo wykonana naprawa wstawiania progów? Jak to powinno być zabezpieczone, żeby za chwilę nie trzeba było znowu tego robić?

Ja mam baranek plus na to lakier :) rdzy brak po zimie :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziękuję za odpowiedzi. U mnie będzie czarny baranek na lakier, który położył już wcześniej lakiernik. Mam nadzieję, że to też zda egzamin...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zaczynam walke o uratowanie mojego seja tak wyglada po rozebraniu Lekki dramat ale cóż We wtorek bede wiedział ile bedzie mnie kosztować blacharka bo niestety sam nie mam sprzętu zeby wspawac nowe blachy

post-130467-0-64064400-1460916925_thumb.jpg

post-130467-0-09208600-1460916955_thumb.jpg

post-130467-0-36190400-1460916998_thumb.jpg

post-130467-0-70058500-1460917015_thumb.jpg

post-130467-0-70649600-1460917049_thumb.jpg

post-130467-0-21020700-1460917070_thumb.jpg

post-130467-0-81697700-1460917121_thumb.jpg

post-130467-0-45435000-1460917167_thumb.jpg

post-130467-0-48598800-1460917217_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Że nie opłacalne to wiem ale mysle ze wykonalne i da sie go uratowac 

Share this post


Link to post
Share on other sites

masakra !

Share this post


Link to post
Share on other sites

wiem a wszystko to było pod plastikami wiec teraz jak zrobie zadnych plastików spoilerów itp tam zbiera sie wilgoc i pozniej wszystko gnije

Share this post


Link to post
Share on other sites

tylko progi a tu Ci zeżarło miejsca które widać....najwidoczniej smaczny jest i go tak opitolilo 8]

Share this post


Link to post
Share on other sites

tylko progi a tu Ci zeżarło miejsca które widać....najwidoczniej smaczny jest i go tak opitolilo 8]

 

Bolek miał nakładki na nadkola jak dobrze kojarzę :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

A no chyba ze tak...No to powodzenia

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak były nakładki  plastikowe z Golfa II teraz mam zamiar zamiast nakładek dac reperaturki i zrezygnowac z nakładek na progi bo nawet jak zacznie cos wychodzic to bedzie to widac i w pore mozna cos zadziałac  

Share this post


Link to post
Share on other sites

no ja będę zakładał te progi abarth...ale wpierw szlif konserwa i dopiero montaż progów (nakładek )

Share this post


Link to post
Share on other sites

I tak wyjdzie pod nakładką.Cały szkopuł polega na tym że niestety zbiera się w zakamarkach syf pod plastikiem i np po myjni czy deszczu jest tam non stop wilgoć która długo trzyma i blacha gnije.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wejdzie na 100% wilgoc Ja miałem niby uszczelnione wszystko klejem do szyb i niby wszystko idealnie przylegało a i tak progi zgniły

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bo progi to sie robi demontowalne. Pod nimi malujemy chlorokauczukiem po lini progów. Demontujemy 2 do 3 razy w roku, mycie progów i nakładek, woskowanie i zakładamy..

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bo progi to sie robi demontowalne. Pod nimi malujemy chlorokauczukiem po lini progów. Demontujemy 2 do 3 razy w roku, mycie progów i nakładek, woskowanie i zakładamy..

lepiej poliuretanem pomalowac

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zaczełem prace blacharskie  i zeby nnie zakładac nowego tematu to pytam tutaj

Jak lepiej zabezpieczyc spawy najpierw masa uszczelniajaca potem podkładem antykorozyjnym czy najpierw podkład antykorozyjny i masa do uszczelniania spawów bo w necie sa rózne opinie a chciał bym zrobic to dobrze

Share this post


Link to post
Share on other sites

wpierw antykorozja

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.