Jump to content

Pytanie dot. naprawy progów


DmO
 Share

Recommended Posts

Witam,

Dawno mnie tutaj nie było, ale wciąż posiadam lanosa jako drugi samochód, ale mimo wszystko jeszcze mam :) i pojawia się następujące pytanie, nie jeździłem autkiem prawie rok, generalnie jest ładnie wszystko, ale progi ... okazuje się, że prawie ich nie ma, w środku jest taka masakra, że pod pokryciem został pył.

Nie będę pisał, czy opłaca się to robić, bo to wiadome, ale w tej chwili bardziej opłaca mi się to zrobić i zostawić lanosa na jakiś czas, niż opchnąć go i kupić nowy samochód. Przymierzam się do nowego auta, ale jeszcze chce poczekać kilka miesięcy, natomiast lanos musi być zrobiony, bo progi są w takim stanie, że nie przejdzie już przeglądu.

Ile można maksymalnie dać za taki remont, żeby to było zrobione w miarę dobrze?

Link to comment
Share on other sites

Witam,

Dawno mnie tutaj nie było, ale wciąż posiadam lanosa jako drugi samochód, ale mimo wszystko jeszcze mam :) i pojawia się następujące pytanie, nie jeździłem autkiem prawie rok, generalnie jest ładnie wszystko, ale progi ... okazuje się, że prawie ich nie ma, w środku jest taka masakra, że pod pokryciem został pył.

Nie będę pisał, czy opłaca się to robić, bo to wiadome, ale w tej chwili bardziej opłaca mi się to zrobić i zostawić lanosa na jakiś czas, niż opchnąć go i kupić nowy samochód. Przymierzam się do nowego auta, ale jeszcze chce poczekać kilka miesięcy, natomiast lanos musi być zrobiony, bo progi są w takim stanie, że nie przejdzie już przeglądu.

Ile można maksymalnie dać za taki remont, żeby to było zrobione w miarę dobrze?

u mnie biorą po tysiaku za 2 strony

Link to comment
Share on other sites

Pewnie zerzarlo Ci doly progow.

 

Kup sobie te doly progow dorabiane:

 

http://allegro.pl/prog-daewoo-lanos-czesc-dolna-ocynk-i6004891837.html

 

 

Znajdz kogos kto naspawa poprostu na ta pruchnice te progi wymaluj je od srodka najpierw.

 

Na to grubo baranek czarny kalczukowy i tyle.  Koszt kladzenia baranka to 80 zl za strone, koszt spawania sadze ze nie wiekszy niz 100 za strone jesli nikt nie bedzie musial sie chrzanic w wycinaniem. Zreszta wycinanie progu w lanosie to masakra, bo jest zgrzewany ze wzmocnieniem, i jak go powicinasz to tylko oslabisz cala konstrukcje, poniewaz nikt tego juz nie pospawa w ten sam sposob.

 

Do konca zycia twojego lanosa, wystarczy.  A inaczej nie ma sensu tego robic w przypadku tak starego auta.

 

A przednie blotniki i pod nimi masz cale? Tylne ranty blotnikow tez cale?

Link to comment
Share on other sites

Znalazlem fajnego fachowca z polecenia, ocenil ze dwa progi do wymiany, podloga 5 nieduzych lat, generalnie nie jest az tak zle, 1100 zl za all z lakierowaniem.

Link to comment
Share on other sites

Znalazlem fajnego fachowca z polecenia, ocenil ze dwa progi do wymiany, podloga 5 nieduzych lat, generalnie nie jest az tak zle, 1100 zl za all z lakierowaniem.

To wcale nie tanio. Ja bodajże 3 lata temu opiaskowałem progi ręczną piaskarką. Potem położyłem pędzlem farbę podkładową i pomalowałem farbą w spray-u a na to lakier bezbarwny. Dziur na szczęście nie było. Jakby jednak były to przyniotowałbym na dziury kawałki blachy.

Link to comment
Share on other sites

Ja mialem juz powazniejsza sytuacje, progi praktycznie cale, kilka lat na podloge (ale nie ma zadnych dziur), kilka lat w nadkolach i pod zderzakiem z tylu. Porzadny fachowiec, ocenia rzeczy konkretnie.

Cena podskoczyla jak okazalo sie tych kilka elementow wiecej do zrobienia na 1500 zl, ale i tak nie narzekam. Inni to mowili ze 2 tys i sie nie oplaca robic .. nie oplaca, to co samochod na zlom zawiezc? jak wszystko sprawne i jak nowe a jedynie naprawa blacharska jest konieczna.

Link to comment
Share on other sites

Ja mialem juz powazniejsza sytuacje, progi praktycznie cale, kilka lat na podloge (ale nie ma zadnych dziur), kilka lat w nadkolach i pod zderzakiem z tylu. Porzadny fachowiec, ocenia rzeczy konkretnie.

Cena podskoczyla jak okazalo sie tych kilka elementow wiecej do zrobienia na 1500 zl, ale i tak nie narzekam. Inni to mowili ze 2 tys i sie nie oplaca robic .. nie oplaca, to co samochod na zlom zawiezc? jak wszystko sprawne i jak nowe a jedynie naprawa blacharska jest konieczna.

Mój Lanos też jest w świetnym stanie technicznym, więc dbam jak mogę o stan blacharki. Piaskuję jak tylko ruda przebija się przez farbę. Na dojazdy do pracy i małe wypady mi wystarcza.

Link to comment
Share on other sites

Ja chyba w tym roku go sprzedam koledze. Szkoda mi jak nie wiem, praktycznie na nim nie zarobie .. bo zrobile mu niedawno serwis za 1000 zl, nowy rozrzad contitech i inne rzeczy, plus teraz blacharke i lakierowanie za 1500, auto ma nowe sprzeglo, nowy wybierak skrzyni biegow, nowe kable WN, swiecie, powymieniane przewody hamulcowe na nowe, tlumiki itp ... i jak patrze ceny na allegro to nie chcialoby mi sie nawet zdjec robic :)

kolega daje z reki 3500 zl ... to w sumie mnie zadowala, bo trzymac zeby stal bez sensu, jezdze dugim autem a napalilem sie na nowe i musze w koncu pozbyc sie sentymentu i odwazyc na sprzedaz :)

Link to comment
Share on other sites

Odebrałem furkę od blacharza ... i ? PROFESJONALISTA !

Auto wygląda jak nowe z salonu, wszystko pod kod koloru, nie widać ni czty łączenia, idealnie spasowane nowe progi całkowita wymiana wykrojonego dziadostwa. Naprawione nadkola, podwozie i teraz co? ... szkoda mi sprzedać ... ale masakra, autko ideał.

Link to comment
Share on other sites

Odebrałem furkę od blacharza ... i ? PROFESJONALISTA !

Auto wygląda jak nowe z salonu, wszystko pod kod koloru, nie widać ni czty łączenia, idealnie spasowane nowe progi całkowita wymiana wykrojonego dziadostwa. Naprawione nadkola, podwozie i teraz co? ... szkoda mi sprzedać ... ale masakra, autko ideał.

To na sprzedaż tak autko szykowałeś? Ja swojego na razie się nie pozbędę.

Link to comment
Share on other sites

Na sprzedaż nie, po prostu z sentymentu ... mam go jak nowego 17 lat ... wszystko w srodku powymieniane na oryginal albo lepiej, nowy rozrzad + serwisy za tysiaka, teraz cala blacha, a w srodku jest jak nowy z salonu, nic nie porysowane itp. nawet nowy mieszek na drazku od skrzyni :) ... mysle o sprzedazy tak powoli jak zdecyduje sie kupic nowe auto, wtedy jak nie sprzedam to musialbym miec 3 auta a to przesada ;)

Link to comment
Share on other sites

Na sprzedaż nie, po prostu z sentymentu ... mam go jak nowego 17 lat ... wszystko w srodku powymieniane na oryginal albo lepiej, nowy rozrzad + serwisy za tysiaka, teraz cala blacha, a w srodku jest jak nowy z salonu, nic nie porysowane itp. nawet nowy mieszek na drazku od skrzyni :) ... mysle o sprzedazy tak powoli jak zdecyduje sie kupic nowe auto, wtedy jak nie sprzedam to musialbym miec 3 auta a to przesada ;)

 

Kolego tak trzyma od dłuższego swojego Mercedesa C220D z 1994r. Auto stoi w ogrzewanym garażu, rocznie i to tak na siłę robi z 1000km, wychuchane, wypieszczone, ma je od 11 lat. Ma służbowe i może z niego korzystać do celów prywatnych. Żona ma małe miejskie na swoje potrzeby, dużym Mercem nie chce jeździć. No ale żal sprzedać. 

Link to comment
Share on other sites

U mnie też rdza zjadła już progi. Auto w wielu miejscach jest już w fatalnym lub złym stanie blacharskim: progi przód i tył, nadkola, maska.

Ponadto ma już zużyte hamulce i od ponad roku żaden warsztat na oczy tego auta nie widział.

 

Z plusów to silnik, mija już 2,5 roku od generalnego remontu. Nic nie cieknie, oleju nie bierze ani grama, płynu chłodzącego też nie ubywa.

Jeździ sprawnie i oby jak najdłużej, ale i tak tylko najwyżej do końca czerwca, bo mi już na 99% przeglądu nie przejdzie (hamulce, wydech, progi).

Inaczej mówiąc po 17 latach za kilka miesięcy z Lanosem na zawsze się pożegnam. 

Link to comment
Share on other sites

Witam,

Dawno mnie tutaj nie było, ale wciąż posiadam lanosa jako drugi samochód, ale mimo wszystko jeszcze mam :) i pojawia się następujące pytanie, nie jeździłem autkiem prawie rok, generalnie jest ładnie wszystko, ale progi ... okazuje się, że prawie ich nie ma, w środku jest taka masakra, że pod pokryciem został pył.

Nie będę pisał, czy opłaca się to robić, bo to wiadome, ale w tej chwili bardziej opłaca mi się to zrobić i zostawić lanosa na jakiś czas, niż opchnąć go i kupić nowy samochód. Przymierzam się do nowego auta, ale jeszcze chce poczekać kilka miesięcy, natomiast lanos musi być zrobiony, bo progi są w takim stanie, że nie przejdzie już przeglądu.

Ile można maksymalnie dać za taki remont, żeby to było zrobione w miarę dobrze?

 

1500 + koszt dwóch progów, plus łaty w nadkolach, jedna reparaturka  i coś tam jeszcze (łącznie koło 1800 wyszło). Generlanie (rocznik 99) podłoga była nietknięta korozją - progi zaś nieistniały. Blacharz wyrażał zdziwienie tym stanem rzeczy. Robione w 2014. 

W drugim (rocznik 2000) próg może być do zrobienia lada rok.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.