Jump to content

lanos _ made in korea


matkm
 Share

Recommended Posts

Witam,

w kilku ogłoszeniach sprzedawcy zachwalali swoje koreańskie lanosy : maja one ocynkowane nadwozie. Myślicie że to prawda?? czy tylko marketing??faktycznie na zdjęciach z tych ofert są bez korozji ?? o co chodzi??

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Witam,

w kilku ogłoszeniach sprzedawcy zachwalali swoje koreańskie lanosy : maja one ocynkowane nadwozie. Myślicie że to prawda?? czy tylko marketing??faktycznie na zdjęciach z tych ofert są bez korozji ?? o co chodzi??

Pozdrawiam

 

VIN zaczyna się chyba nie od SUP tylko KLY czy KLA

blachę łatwo sprawdzić(jak się trzyma do tej pory to jest git lata 97,98), co do jakości blach to się nie wypowiem, ale mój mechanik zachwalał bardzo mechanikę tych z korei, miał jakiegoś klienta który robił kosmiczny przebieg a przyjeżdżał tylko na wymianę eksploatacyjnych rzeczy.

Link to comment
Share on other sites

VIN zaczyna się chyba nie od SUP tylko KLY czy KLA

blachę łatwo sprawdzić(jak się trzyma do tej pory to jest git lata 97,98), co do jakości blach to się nie wypowiem, ale mój mechanik zachwalał bardzo mechanikę tych z korei, miał jakiegoś klienta który robił kosmiczny przebieg a przyjeżdżał tylko na wymianę eksploatacyjnych rzeczy.

ale w tych ogłoszeniach głównie zachwalają blachę , czy faktycznie korea tak dobrze zabezpieczała lanosy że prawie dwudziestolatki są bez korozji ???może to jakaś ściema???

Link to comment
Share on other sites

U mnie w HB klapa bagażnika rdzewiała jak głupia, wymieniłem jakieś 4 lata temu, ta wymieniona też już zaczynała mieć purchle. Progi od spodu rok temu były już tragiczne. Na rancie dachu przy przedniej szybie też już go zaczynało brać.

KLAT z 2000 roku.

Link to comment
Share on other sites

@

 

raczej pobożne życzenie sprzedawców. Bodajże w książce Bujańskiego jest pokazane jakie elementy blacharskie fabryka zabezpieczała, z tego co pamięc nie myli dach nie posiada żadnego. Nie sądzę, żeby fabryka w Korei inaczej zabezpieczała blachę niż Żerań, przecież to jedna i ta sama technologia. Wpływ na to czy auto pożarte czy nie, ma kilka czynników, jak chociażby wykonanie zabezpieczenia antykorozyjnego przez właściciela ( nie tylko podłogi ale i profili zamkniętych ) czy pojazd był garażowany oraz warunki w których go eksploatowano.

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

@@r1sender nie zgodzę się. Nie wiem z czego to wynika, ale koreańskie Lanosy nie rdzewieją tak jak te polskie, a o tych produkcji FSO to nawet nie będę pisać bo to już totalne nieporozumienie (roczniki 2006 wyglądają gorzej od tych 199X). Trochę tych parchów miałem okazję oglądać...

@ rdzewiejąca klapa w wersji 3D to standard (w szczególności purchel w lewym rogu).

@

U mnie w koreańskim egzemplarzu z 1998 spody progów się poddają i wyszła korozja na prawym przednim błotniku - również standardowe miejsce w Lanosie, reszta bez rdzy a to już pełnoletnie auto. IMHO łatwiej znaleźć niepordzewiałego koreańca niż naszej produkcji.

Link to comment
Share on other sites

Nigdy nie malowany i nigdy nie robiony SUPTF z 2000r. - pozdro...  ;]

 

http://i93.photobucket.com/albums/l43/KuBeK88/Obrobione-1704_zpsn7flkcfo.jpg~original

http://i93.photobucket.com/albums/l43/KuBeK88/Obrobione-7777_zpsv7kubvot.jpg~original

 

 

Więc nie jest powiedziane że te na SUP (polskie) to już  złom, aczkolwiek teorie że "KLAT'y" miały lepszą blache tez slyszalem.   Ja mam chyba "przejściówke".  Auto ma zero rdzy poza 1 miejscem - w te wakacje zrobilem purchle na łączeniu próg/błotnik od spodu, strona kierowcy  :oki:  :piwko:

Edited by KuBeK
Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Przyłączam się do słów kolegi @@bot3k

 

1999 SUPTF, progi nie istniały od roku 2011-2012 (perforacja), płyta w roku 2013 (robione progi) była nietknięta (zdaniem blacharza), gniją słupki wręcz przednie (purchle małe w rejonei szyb). Miał też wygnite nadkola. Bezkolizyjny. 

2000, SUPTF, dziur w progach jeszcze nie ma, purchle na lewym - kilka od spodu. Hatchback - klapa gnije od ca. 5 lat, purchli na słupkach nie ma.

Link to comment
Share on other sites

Obie produkcje krajowe...

Aktualnie posiadam krajowego i zagranicznie składanego.

Różnica widoczna jest gołym okiem. Owszem poszycia progów poszły w obu ale cała reszta... Bez porównania.

Link to comment
Share on other sites

Obie produkcje krajowe...

Aktualnie posiadam krajowego i zagranicznie składanego.

Różnica widoczna jest gołym okiem. Owszem poszycia progów poszły w obu ale cała reszta... Bez porównania.

 

A miało nie być o tym, iż FSO skazane było na zagładę...

Link to comment
Share on other sites

  • 2 years later...

Potwierdzam  jakośc  oryginału  bo taki   prawie  20  latka  kupiłem w grudniu . . .po VIN -ie  doszedłem  że   produkowany  był  w Korei Płd.  Faktycznie blach  "0"   rdzy  i  mechanika  też jeszcze niezła   . . . .chociaż  dzisiaj  zaczęło  odzywać się  sprzęgło  ale tylko  przy  jeżdzie w  duzych  korkach   w Szczecinie .. . .Nie liczę na jazdę  bez  problemów /jednak/ technicznych   bo  w końcu   młodsze autka  mają  takie problemy . . .

Link to comment
Share on other sites

  • 5 months later...

W kwietniu zezłomowałem koreańskiego Lanosa, model 15 SE sedan. Samochód miał przebieg ponad 370 tys. km. i przez cały okres eksploatacji miał trzy awarie: 1 - uszkodzony bendix w 2008 roku, wymieniony w ASO, ponownie uszkodzony w 2018. Wygląda na to, że ta część ma się zużyć po 10 latach. 2 - uszkodzona pompa paliwa (samochód bez gazu), w 2008 roku, wymieniona samodzielnie na oryginał, pęknięta chłodnica w 2010 roku, wymieniona na jakąś no name, która wytrzymała trzy lata, ponownie wymieniona na podróbę, ale lepszej jakości.

Pierwsze ogniska korozji pojawiły się w wieku 18 lat na progach, załatane doraźnie, w planach miałem wymianę progów. Wcześniej od roku samochód zaczął parkować na drodze gruntowej, więc na pewno przyczyniło się to do szybszej korozji (wilgoć trzymana przez grunt). Samochód do końca miał oryginalne sprzęgło, w którym pod koniec eksploatacji odzywały się tłumiki drgań. Pierwsze luzy w zawieszeniu pojawiły się przy około 90 tys. km. - końcówki drążków. Poza tym do ponad 200 tys. km. w zawieszeniu nie było robione nic poza wymianą końcówek drążków i amortyzatorów. Później wymiana sworzni wahaczy, a w 2018 roku odezwała się tuleja wahacza. W sumie z samochodu byłem bardzo zadowolony, jak na 20 lat i rozpoczęte 10. okrążenie Ziemi awarii było bardzo mało. Niestety, pod koniec 2018 roku uszkodziła się centralka alarmu (Langeford) i odłączyła zasilanie silnika. Dodatkowo padł akumulator, do wymiany były progi, tuleja lewego wahacza, opony i rozrząd (planowo), a w kwietniu mijała ważność przeglądu i ubezpieczenia. Wydawało mi się, że UPG też zaczyna się domagać wymiany (ubytki płynu chłodzącego), ale próby ciśnienia sprężania nie robiłem. Wartości części i usługi oraz opłat zaczęły przekraczać wartość samochodu, więc zdecydowałem o jego złomowaniu. Na parkingu stał już od prawie dwóch lat nowy Fiat Tipo, więc Lans był wówczas drugim samochodem w rodzinie.

W sumie chciałbym, aby Fiat sprawował się tak dobrze, jak Lanos, na razie przez ponad dwa lata była tylko wymiana łączników stabilizatora, wybieraka skrzyni biegów (gwarancja) i klocków hamulcowych. Jednak zawsze będę dobrze wspominał Lanosa, pierwszy samochód kupiony jako nowy w salonie, do którego nie miałem obaw wsiąść w dowolnym momencie i pojechać na drugi koniec Polski nie bojąc się czy nie wrócę na lawecie. Nigdy mnie nie zawiódł, a wszystkie awarie wystąpiły grzecznie pod domem. Podsumowując: był to 20 letni samochód z przebiegiem ponad 370 tys. km., z oryginalnym sprzęgłem, nieruszanym silnikiem, skrzynią i tylko delikatnie naprawianym zawieszeniem, do 18 lat bez śladu korozji, z ciągle działającą klimatyzacją. Trwałość poszczególnych elementów, w szczególności zawieszenia, wydaje się być co najmniej dwa razy wyższa niż w takich samych modelach produkcji FSO.

Link to comment
Share on other sites

To dobre auta były. Zawsze wspominam mechanika jak się podniecał moim że z Korei i że panie mamy takiego jednego już tyle km nastukal a nic się nie psuje.

Co do fiata... bravo jest gorsze niż Lanos. Progi rdzewieja po 9 latach, pada skrzynia m32. Zawieszenie też delikatniejsze. Zobaczmy jak z tipo będzie ale boję się żeby nie przycieli za bardzo kosztów.

Link to comment
Share on other sites

  • 4 weeks later...

Mój był z 1998, po VINie KLAT, czyli 3D z Korei. Gdyby nie wypadek to całkiem możliwe, że jeszcze bym nim jeździł. Jednakże po nieco ponad 12 latach było widać, że klapa delikatnie zaczyna rdzewieć od wewnątrz, a po wypadku wyszło, że progi są idealne, póki farba się trzyma, bo zakrywa to i owo. U mnie popękała na progach i pokazał się metal z delikatnym nalotem. Za ile on byłby w stanie przegryźć metal - nie wiem. Psikałem wprawdzie w progi szprejem do profilów zamkniętych, a pod wykładziną na podłodze też wyczyściłem i zalepiłem co wyglądało podejrzanie. Może dzięki temu odwdzięczył się w marcowy wieczór 2010 roku... nie zapomnę, co wtedy napisał AstraC - nic dołującego, ale tekst ten jako jeden z nielicznych zapamiętam chyba na zawsze. 

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.