Jump to content
Sign in to follow this  
patgaw

jak zmierzyc napiecie bezposrednio na alternatorze?

Recommended Posts

Witm moze mi ktos pomoc jak zmierzyc napiecie bezposrednio z altelnatora?

Sprawa wyglada tak ze jakies 5 miesiecy temu wymienialem u mechanika alternator i teraz pod obciazeniem mierkik z supermarketu za 13zl (dt-830b) pokazuje mi ladowanie na klemach akumulatora 13.5 pod obciazeniem i 13.8 bez obciazenia, samochod mi juz nie odpalil a jakis specjalnych mrozow jeszcze nie bylo.

Chce wykluczyc problem po mojej stronie, czyli np problem z okablowaniem i nie wiem jak sie mierzy prosto z alternatora.

Z tego co na zdjeciach widze tam sa tylko dwa styki tak?

https://4.allegroimg.com/original/01e86a/e4eae4834c72be9732341e856224

do tych dwoch okraglych stykow przykladam miernik?

seicento 1.1 mpi 2005r

Edited by patgaw

Share this post


Link to post
Share on other sites

Do grubego i obudowy. Cienki idzie na kontrolkę ładowania

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

obudowy alternatora? tej metalowej?

gruby to jest na tym zdjeciu po prawej?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak, tej metalowej, może być nawet do silnika, przecież jest do niego przykręcony, plastik raczej nie przewodzi pądu

A gruby jest po lewej

Patrząc od góry :)

Edited by rafi278
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Podejrzewasz uszkodzony przewód od altka? W innym wypadku ja nie widzę potrzeby mierzenia na alternatorze. Jeżeli napięcie przy zgaszonym silniku na akumulatorze jest mniejsze niż przy odpalonym no to znaczy, że ładuje i teraz interesuje nas wartość napięcia dokładnie na akumulatorze. U Ciebie wygląda jako tako i sprawdziłbym raczej do ilu spada na aku przy próbie odpalenia. Jeżeli na zgaszonym masz na aku ponad 12V a nie kręci i mocno siada przy tym to raczej wina akumulatora a nie ładowania. Mogła mu wzrosnąć rezystancja wewnętrzna czy inny szlag go trafił. Wczoraj kombinowałem przy takiej dużej kosiarce 12KM i półroczny akumulator pokazywał 12.2V a przy próbie kręcenia spadało prawie do 6! Przy ładowaniu go napięciem okolo 13.4V prąd był rzędu 120mA (działający akumulator tej wielkości musiałby z tydzień się ładować) a wzrastał do jakiejś mormalniejszej wartości około 1A dopiero przy napięciu 16-18V. Innymi słowy kaput.

Edited by rusala
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

no nie wiedzialem ze przez akumulator moze pokazywac gorsza wartosc ladowania, a moze byc tak ze styki zasniedzialy i przez to jest gorzej? bo wlasnie to podejrzewalem i dlatego chcialem sprawdzic bezposrednio na alternatorze

szczerze to akumulator mi wyglada na w porzadku rok temu bardzo ladnie trzymal, a teraz pomimo tego slabego ladowania i tak napiecie mial 11.93, jak przynioslem go do domu to wzroslo do 11.99

Share this post


Link to post
Share on other sites

tak, ogólnie styki i przewód w kiepskim stanie mogą mieć znaczące spadki napięcia przy takich prądach jakie wytwarza altek. U Ciebie to napięcie nie leci na łeb na szyję, sprawdzić przy alternatorze nie zaszkodzi i jeżeli jest duża różnica między tym co tam a na aku to poprawić faktycznie styki i może się trochę podniesie.

A co do aku to na normalnie działającym akumulatorze kwasowym napięcie jest faktycznie proporcjonalne do stopnia naładowania  ale nie powie nam jak z wydajnością prądową tegoż akumulatora, która z rożnych przyczyn może bardzo spaść.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ladowalem go prostownikiem przez noc, to rano napiecie pod prostownikiem bylo grubo ponad 15v a zaraz po odlaczeniu ponad 13v.

Czy to moze wykluczyc Twoja teorie o tym ze akumulator ogranicza ladowanie?

Edited by patgaw

Share this post


Link to post
Share on other sites

A i jeszcze jedno pytanko

zalozmy ze problem byl by z masa, to czy jak bym mierzyl bezposrednio z alternatora tym sposobem czyli do obudowy alternatora, to czy pokazalo by prawidlowe napiecie ktore daje alternator czy tez moglo by byc zanizone przez problem z masa?

Share this post


Link to post
Share on other sites

pojechalem do dwoch mechanikow i im pokazywalo ladowanie ok ...

nie kupujcie miernikow z marketu

ale to chyba oznacza ze mam problem z akumulatorem ...

Share this post


Link to post
Share on other sites

ja nie przedstawiałem, teorii, że akumulator ogranicza ładowanie tylko podałem przykład jakim prądem może się lądować zrąbany akumulator przy danym napięciu. Napięcie na stykach akumulatora podczas ładowania może się różnić (być niższe) od tego bezpośrednio na alternatorze jeżeli aku ładuje się stosunkowo dużym prądem a styki i/lub kabel są niepierwszej świeżości. Ale to akurat występuje raczej przy dobrej kondycji akumulatora a nie takiej jak w opisanym przykładzie, gdzie prąd ładowania przy napięciu z normalnego zakresu był bardzo mały bo tak mały prąd wywoła jedynie niewielki spadek na kiepskich stykach i/lub kablu.

 

Problem z masą czego? Silnika? Bezpośrednio na alternatorze pokarze CI to co daje alternator bez różnicy czy coś ma dobra masę czy nie (no może trochę uprościłem, bo jest jeszcze kwestia obwodu wzbudzania). A żeby altek dobrze ładował to musi być oczywiście dobra masa i na silniku i na akumulatorze.

 

Co to znaczy "pokazywało dobre ładowanie"? Czyli ile konkretnie i jak bardzo się to różniło od wskazania twojego marketowego miernika? jeżeli więcej niż 0.2V to znaczy, że Chińczycy już przechodzą sami siebie :hehe: W każdym razie też myślę, ze to problem akumulatora. Sprawdź jakie masz napięcie jak wszystko jest zgaszone i jak włączysz np. światła mijania. Z zaobserwowanego spadku można mniej więcej wyliczyć rezystancję wewnętrzną, która może być tu jednym z problemów.

 

A no i odradzam długotrwałe ładowanie grubo ponad 14.4V bo następuje wtedy silna elektroliza wody w elektrolicie i przy wzroście ciśnienia ucieka ta woda w postaci tlenu i wodoru przez zawory wentylacyjne co w bezobsługowych (takich naprawdę bez korków a nie zaklejonych naklejką) akumulatorach jest lekką lipą. W takich warunkach wzrasta tez temperatura co dodatkowo podsyca niepożądane efekty nie mówiąc już o pewnym niebezpieczeństwie. 

Edited by rusala

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czyli ile konkretnie i jak bardzo się to różniło od wskazania twojego marketowego miernika? jeżeli więcej niż 0.2V to znaczy, że Chińczycy już przechodzą sami siebie

No jakies 0.5V :D U mnie przy pelnym obciazeniu pokazywalo 13.5 a u mechanika 14. Bez odbiornikow u mnie 13.8 a u mechanika 14.2.

A no i odradzam długotrwałe ładowanie grubo ponad 14.4V bo następuje wtedy silna elektroliza wody w elektrolicie i przy wzroście ciśnienia ucieka ta woda w postaci tlenu i wodoru przez zawory wentylacyjne co w bezobsługowych (takich naprawdę bez korków a nie zaklejonych naklejką) akumulatorach jest lekką lipą. W takich warunkach wzrasta tez temperatura co dodatkowo podsyca niepożądane efekty nie mówiąc już o pewnym niebezpieczeństwie.

te 15v pokazalo na tym marketowym mierniku ciekawe jaka jest prawda. Wachalem akumulator i nic nie bylo czuc, ani slychac.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Podłączę się pod temat. W styczniu tego roku kupiłem regenerowany alternator do 1.1 mpi (jest jeszcze na gwarancji). Parę dni temu zauważyłem, że nie mam ładowania - nie odpalił. Naładowałem akumulator, włączyłem silnik i przez moment było 14,5 V. Zgasiłem i zapaliłem znowu i od tej pory znowu nie ładuje. Lampka ładowania nie pali się w ogóle (wcześniej czasami się żarzyła). Na włączonym silniku na klemach jest napięcie 12,1 V, pomiar na alternatorze 12,05 V. Wszystko wskazuje na alternator, ale mam pytanko czy może coś w okablowaniu powodować, że alternator nie ładuje?? Chcę być pewien, że to alternator, bo nie chce mi się nadaremnie wyjmować i wkładać alternatora i przy okazji ośmieszyć się przy reklamacji :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli na samym altku jest napięcie akumulatora (pomniejszone o straty w instalacji), to znak że alternator wyzionął ducha. Czy gwarancja obejmuje szczotki i regulator napięcia?

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 godzin temu, yahoo73 napisał:

... czy może coś w okablowaniu powodować, że alternator nie ładuje??

Tak, jeżeli przerwany jest przewód idący do kontrolki ładowania na desce to alternator nie będzie miał wzbudzania. Fiat w tym temacie nie udziwnia i po prostu wzbudzanie idzie przez kontrolkę. Dla ścisłości idzie przez żarówkę w licznikach SPI a w MPI nie jestem dokładnie pewien jak to rozwiązali wewnętrznie bo się nie przyglądałem ale zapewne jest jakiś rezystor lub dwa i LED.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Po przekręceniu kluczyka (sam zapłon-bez pracy silnika) pali się kontrolka ładowania? jeśli tak to raczej usterka w alternatorze. Jeśli się nie pali to do przejrzenia obwód tejże kontrolki - bez niej nie ma wzbudzenia a bez niego nie ma ładowania

Share this post


Link to post
Share on other sites

Odpal jeszcze raz, przegazuj i zobacz czy zaczal ladowac. Powinien sie wzbudzic na wysokich obrotach.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, cio napisał:

Po przekręceniu kluczyka (sam zapłon-bez pracy silnika) pali się kontrolka ładowania? jeśli tak to raczej usterka w alternatorze. Jeśli się nie pali to do przejrzenia obwód tejże kontrolki - bez niej nie ma wzbudzenia a bez niego nie ma ładowania

Tak jak napisałem wcześniej, w tej chwili kontrolka się nie pali, gdy przekręcę kluczyk (bez pracy silnika).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oczywiście, żeby kontrolka ładowania się paliła tak jak każda inna akumulator musi być choć trochę naładowany, rozumiem, że tak jest a mimo to kontrolka po przekręceniu kluczyka się nie pali. Jest więc niemal pewne, że nie ma wzbudzania i nie ma szans, żeby alternator ładował. Pytanie dlaczego go nie ma. Tak jak pisałem może to być uszkodzenie kabli czy samej kontrolki (raczej w SPI) ale może to być oczywiście także problem w samym alternatorze czy jego regulatorze.

Dla celów diagnostycznych możesz spróbować spiąć na krótko styk D+ alternatora (cienki przewód) najlepiej przez jakąś małą żaróweczkę (jak do podświetlenia deski) do plusa i zobaczyć czy dostaniesz ładowanie (przy okazji czy świeci żaróweczka). Jeżeli tak to problem tkwi gdzieś w kablach w okolicy deski , stacyjki lub altka. Jeżeli nie to padł regulator lub coś w samym altku np. diody.

Edited by rusala

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wzbudzenie altka nie idzie przez kontrolkę, tylko przez regulator. Przepalona kontrolka nie jest powodem braku ładowania.

Share this post


Link to post
Share on other sites
12 godzin temu, DominikZ napisał:

Wzbudzenie altka nie idzie przez kontrolkę, tylko przez regulator. Przepalona kontrolka nie jest powodem braku ładowania.

Sądzę jednak iż wzbudzenie idzie przez tą kontrolkę . (patrz niżej)image.png.9a4da50181a58947200901a0bbc9adcd.png

Share this post


Link to post
Share on other sites

No ja nie widzę sposobu na działanie tego bez kontrolki. Jeżeli jest spalona lub z innego powodu jest przerwa w obwodzie wyłącznika zapłonu to regulator nie ma zasilania. Jedyne inne miejsce gdzie mamy potencjał dodatki akumulatora to zacisk B+ a wszystkie diody do niego dołączone spolaryzowane są zaporowo i nie ma szansy na przepływ prądu tą drogą do zacisku D+ i zasilenie regulatora a za jego pośrednictwem wzbudzania. Bez wzbudzania brak jest zmiennego pola magnetycznego koniecznego do pojawienia się siły elektromotorycznej w uzwojeniu statora a więc i ładowania.

 

Poza tym znam to z autopsji - jeździłem kilka dni bez licznika i zgadnijcie co? Samochód zgasł na światłach w centrum miasta bo akumulator był całkowicie rozładowany :P

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 26.09.2017 o 21:31, rusala napisał:

 

Dla celów diagnostycznych możesz spróbować spiąć na krótko styk D+ alternatora (cienki przewód) najlepiej przez jakąś małą żaróweczkę (jak do podświetlenia deski) do plusa i zobaczyć czy dostaniesz ładowanie (przy okazji czy świeci żaróweczka). Jeżeli tak to problem tkwi gdzieś w kablach w okolicy deski , stacyjki lub altka. Jeżeli nie to padł regulator lub coś w samym altku np. diody.

Połączyłem styk D+ alternatora z plusem akumulatora i nie ma ładowania.

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 godzin temu, yahoo73 napisał:

Połączyłem styk D+ alternatora z plusem akumulatora i nie ma ładowania.

Na mój gust padło uzwojenie wzbudzenia - to, nawinięte na wirniku. Chyba że rozsypała się szczotka, ale tego nie napisałeś. Jeśli gwarancji podlega cały altek (wraz z regulatorem i szczotkami), to go wymontuj i reklamuj.

Edited by DominikZ

Share this post


Link to post
Share on other sites

Alternator wyciągnięty, zawieziony do reklamacji, naprawiony w ciągu 30 min i zamontowany do auta. Na pewno wymieniony regulator, czy coś jeszcze nie wiem. Najważniejsze, że znowu ładuje :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

O ile dobrze pamiętam to regulacja na wirnik jest masą. Napięcie 12v podawane jest bezpośrednio na szczotkę a masa poprzez tranzystor.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Według powyższego schematu jest odwrotnie - regulator steruje od strony plusa a bezpośrednio jest masa.

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 godzin temu, rusala napisał:

Według powyższego schematu jest odwrotnie - regulator steruje od strony plusa a bezpośrednio jest masa.

Zgadza się na załączonym schemacie sterowanie jest napięciem. Ale to nie jest schemat z fiata. To był pierwszy wyszukany bo chodziło o pokazanie obwodu żarówki i jaki wpływ ma na proces ładowania. Tak się składa ze mój regulator zaczyna się kończyć. Jak to zdemontuje to go pomierzę i napiszę. Kiedyś w cięższych czasach gdy części były drogie naprawiłem regulator w vw. Wymieniłem tranzystor i tam na bank było sterowanie po masie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Regulator wyciągnięty i sprawdzony. Na 100% sterowanie po masie. Ale pytanie czy ktokolwiek wie o co kaman u mnie. Objawy takie że mimo 14.35V lampka świeci bardzo blado na wolnych. Spadek napięcia mam 70mV między aku a altkiem ale żeby nie było kolorowo to do 1.4k obr/min świeci, potem gaśnie i powyżej 5k obr/min lampka zaczyna znowu się żarzyć mimo 14.4V na zaciskach. Dzieje się tak z obciążeniem i bez.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale nie dzieje się tak cały czas. Dziś rano po odpaleniu wszystko ok ale po przejechaniu 5km znowu się lekko zapala.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.