Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

2 minuty temu, exor napisał:

Coś tu widać niepokojącego na fotkach?

https://www.otomoto.pl/oferta/opel-insignia-ID6yP4nX.html

 

 

IMHO typowe auto poflotowe w jednej z podstawowych wersji...

Ja tam na fotkach nic nie widze, ale nawet nie chce myslec, jak to jezdzi z tym silnikiem ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Widać tyle co na zdjęciach, czyli ciemność ;]

Ale wątpie, że ktoś to celowo robił, po prostu z braku czasu walnięte pod marketem na szybko? :oki:

 

Auto jak auto, silnik dobry, paliwożerwy, wolny.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
 
IMHO typowe auto poflotowe w jednej z podstawowych wersji...
Ja tam na fotkach nic nie widze, ale nawet nie chce myslec, jak to jezdzi z tym silnikiem


My mamy we flocie jedną insignię 100 czy tam 110 hp. To jest naprawdę dobre, na mokrym nie da się stracić przyczepności na jedynce, przyspieszenie do setki piętnaście lat.

tapatalked

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
13 minut temu, format napisał:

 


My mamy we flocie jedną insignię 100 czy tam 110 hp. To jest naprawdę dobre, na mokrym nie da się stracić przyczepności na jedynce, przyspieszenie do setki piętnaście lat.

 

110 koni, to chyba 1,6 benzyna?

Cytowana oferta jest z silnikiem 1,8 140 KM - mam taki w lżejszym Cruze i jako tako daje radę - 11 s do setki. Ale i tak nauczyłem się do każdego wyprzedzania ciężarówki redukować 3 biegu ;]

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
110 koni, to chyba 1,6 benzyna? Cytowana oferta jest z silnikiem 1,8 140 KM

 

 

2.0 CDTi najsłabsze. Na papierze niby 12 coś do stówy, ale dupohamownia tego nie potwierdza. Totalna kupa.

 

tapatalked

 

 

 

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Teraz, format napisał:

2.0 CDTi najsłabsze. Na papierze niby 12 coś do stówy, ale dupochamownia tego nie potwierdza. Totalna kupa.
 

 

No to wyobraź sobie jak przy tej masie jedzie wolnossąca benzyna 1,8 :] 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
No to wyobraź sobie jak przy tej masie jedzie wolnossąca benzyna 1,8 :] 

Ano pewnie podobny koszmar. User experience jak podczas jazdy wolnossącym dieslem.

tapatalked

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Btw. nie rozumiem, dlaczego ludzie tak często i uparcie piszą (i mówią?) "Insygnia", zamiast "Insignia" :hmm:

Edytowane przez PanMaciej
  • Lubię to 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
13 godzin temu, PanMaciej napisał:

Btw. nie rozumiem, dlaczego ludzie tak często i uparcie piszą (i mówią?) "Insygnia", zamiast "Insignia" :hmm:

 

Bo to są Insygnia śmierci. ;]

 

19 godzin temu, rwIcIk napisał:

No to wyobraź sobie jak przy tej masie jedzie wolnossąca benzyna 1,8 :] 

 

Rozmawiałem raz z tunerem, robili silnik 2.0 200 KM na 260-280 KM, ale dalej w ich odczuciu ni cholery auto nie jechało, na papierze jest jedno, w rzeczywistości tylko OPC daje wrażenie że jedziemy czymś "mocniejszym". Ale mimo wszystko jakoś ludzie tym jeżdżą ;]

  • Lubię to 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ten 1.8 ma jedną zaletę. Nienajgorzej się gazuje :)

 

Przy takiej krowie jak Insignia faktycznie, może nie jechać, ale jest mało skomplikowany.i dość pancerny.

Zależy, co kto lubi.

Edytowane przez mariox

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, mariox napisał:

Ten 1.8 ma jedną zaletę. Nienajgorzej się gazuje :)

 

Przy takiej krowie jak Insignia faktycznie, może nie jechać, ale jest mało skomplikowany.i dość pancerny.

Zależy, co kto lubi.

Z gazem to tego silnika nie jest tak idealnie. Nie ma hydrauliki zaworów, tylko szklanki a więc oszczędności na LPG mogą szybko zostać wydane na remont głowicy.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, rostex napisał:

Z gazem to tego silnika nie jest tak idealnie. Nie ma hydrauliki zaworów, tylko szklanki a więc oszczędności na LPG mogą szybko zostać wydane na remont głowicy.

Zależy od szczęścia, ale i tak się kalkuluje.

Tyle, że ja o nowej myślałem, można było za 70 z w miarę wyposażeniem wyrwać.

Wszyscy piszą nie jedzie, patrzyłem to w katalogu ma czasy jak moja Astra 1.6, wiec o ile nie oszukane to mi by styknelo.

 

Edytowane przez ZUBERTO

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Dnia 11.04.2017 o 10:08, komor napisał:

dalej w ich odczuciu ni cholery auto nie jechało, na papierze jest jedno, w rzeczywistości tylko OPC daje wrażenie że jedziemy czymś "mocniejszym". Ale mimo wszystko jakoś ludzie tym jeżdżą ;]

 

Polecam przejechać się wersją 2.8t awd i przestać powtarzać opinie osób które przejechały się dychawym 1.8 140. :ok: 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, swienty napisał:

 

Polecam przejechać się wersją 2.8t awd i przestać powtarzać opinie osób które przejechały się dychawym 1.8 140. :ok: 

Kwestia kto czego potrzebuje, mi tam 1,4t 140KM starcza, ale kumam że prawdziwemu miłośnikowi motoryzacji trzeba KM x2 pomnożyć.

  • Lubię to 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Dnia 20.04.2017 o 11:01, mariox napisał:

Ten 1.8 ma jedną zaletę. Nienajgorzej się gazuje :)

 

Przy takiej krowie jak Insignia faktycznie, może nie jechać, ale jest mało skomplikowany.i dość pancerny.

Zależy, co kto lubi.

 

Droga regulacja LPG szklankami :(

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, slawek_l_83 napisał:

 

Droga regulacja LPG szklankami :(

Regulacja LPG sterownikiem, regulacja luzów zaworowych na szklankach.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

A co powiecie o tej 260 konnej? To dobry silnik? Awaryjny? Troche lepiej sie zbiera niz 220 2.0 turbo?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Dnia 1.12.2017 o 18:40, lisik napisał:

A co powiecie o tej 260 konnej?

 

Brat miał 2.8T 4x4. Rozrząd drogi, a niestety nie jest dożywotni. Turbosprężatka (biturbo) droga.

Posypał mu się tylny most i naprawa u gościa który robi tylko napędy wyszła jakoś 2500zł. ASO chciało sprzedać nowy most za 15k. :ok:  Mocy, jak na codzienny dupowóz, było dużo. :ok: 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ze ciezki, ze słabe, ze nie jedzie i takie tam

Wiec ja pytam wprost

Ilu z was  jezdzi 0-1 na codzien?

Nie wiecie? Sadze, ze niewielu

Tak, ciezko policzyc bo wiekszosc ciagnie sie przez miasta na 3-4 biegu, czasem 5 i pewnie wiekszosc ponizej 100kmh grubo:) srednia V zapewne 25-34kmh :))

Owszem fajnie miec pod noga 300KM bo ma sie lepsze EGO ale w rzeczywistosci wiekszosc aut jezdzi na 50-60% mocy fabrycznej 100-160KM

Owszem Insignia jest i optycznie ciezka i fizycznie.

Trudno doszukac sie w niem M3,5 ale tez ma inne przeznaczenie.

  • Lubię to 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Dnia 1 grudzień 2017 o 18:40, lisik napisał:

A co powiecie o tej 260 konnej? To dobry silnik? Awaryjny? Troche lepiej sie zbiera niz 220 2.0 turbo?

 

Dnia 8 wrzesień 2017 o 19:23, swienty napisał:

 

Polecam przejechać się wersją 2.8t awd i przestać powtarzać opinie osób które przejechały się dychawym 1.8 140. :ok: 

Polecasz tez rozrzad za kilka tys?

naprawe mostu i takie tam atrakcje?

Zakladam, ze nie straci sie prawka w miescie :)

O spalaniu NoPb nie wspomne bo  wydaje sie ze 13-15 w miescie moze latwo wypic.

Sadze, ze dla 90% forumowiczow to fajna ale i za droga zabawa.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, fanlan napisał:

Polecasz tez rozrzad za kilka tys?

naprawe mostu i takie tam atrakcje?

Zakladam, ze nie straci sie prawka w miescie :)

O spalaniu NoPb nie wspomne bo  wydaje sie ze 13-15 w miescie moze latwo wypic.

Sadze, ze dla 90% forumowiczow to fajna ale i za droga zabawa.

 

Wiem, chodziło mi o popularne tutaj opinie że insignia nie jedzie. Ale silników do wyboru jest więcej, więc owszem, w słabych wersjach nie jedzie. :ok: 

A że koszty utrzymania są duże - to już inna sprawa.

Wahacze i sprężyny ciężko dostać, nie miał wersji opc tylko zwykłe 2.8T 4x4 ale te elementy różnią się od słabszych wersji. :nie_wiem: 

Tak czy inaczej jak na auto na co dzień to mocy jest dużo, imo aż za dużo.

Fajny połykacz autostrad, prędkości 200-250 mu nie straszne. :ok: 

  • Lubię to 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

A powiedzcie mi cos o tym biturbo 195 koni, na papierze super a w testach 9sek do setki spalanie minimalne 9 i zadyszka przy predkosciach autostradowych. To z jakim silnikiem insigni w koncu szukac? Chcialbym cos z rocznika 2014-2015 kombi. Te skrzynie automatyczne sa awaryjne i drogie w naprawach? Mialem wczesniej vagi z 2.0tdi glownie i max naprawy to ca 1600-2000 a zazwyczaj ok 800-1000zl. Zmienilem auto i teraz naprawy to srednio 5000zl i mnie to meczy. Jak to jest z insignia? Drenuje portfel?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
17 godzin temu, lisik napisał:

A powiedzcie mi cos o tym biturbo 195 koni, na papierze super a w testach 9sek do setki spalanie minimalne 9 i zadyszka przy predkosciach autostradowych. To z jakim silnikiem insigni w koncu szukac? Chcialbym cos z rocznika 2014-2015 kombi. Te skrzynie automatyczne sa awaryjne i drogie w naprawach? Mialem wczesniej vagi z 2.0tdi glownie i max naprawy to ca 1600-2000 a zazwyczaj ok 800-1000zl. Zmienilem auto i teraz naprawy to srednio 5000zl i mnie to meczy. Jak to jest z insignia? Drenuje portfel?

A jaka to roznica 9 czy 11 sek do 100kmh?

Rozumiem, ze kazdy start u Ciebie  tak wyglada, ze to parametr wazny?

Lepsza dla mnie elastycznosc bylaby niz 1,2 sekundy.

Jak czytam posty to kazdy chcialby miec 300 KM, auto do 30 tys, niepsujace sie, i coby palilo jak pasek w tedeiku...zawsze 5:)

Wyobraznia fajna jest, marzenia, ohy, ahy jednak przychodzi pragmatyzm i...pierdzenie w fotel stojac godzinami miesiecznie w korku.

No chyba, ze ktos lepiej sie czuje ze ma 300 KM stojac obok marnego LANOSA 100KM, z kobieta za kierownica o nalocie 300.000 i na LPG:)

 

5000zl wydajesz na naprawy?

W jakim okresie to suma? Jakie to auto?

Ja przez 6 lat wydalem na klekota moze 3000zl wydalem  liczac w tym parchata skrzynie M32 za 1500zl

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, fanlan napisał:

A jaka to roznica 9 czy 11 sek do 100kmh?

Rozumiem, ze kazdy start u Ciebie  tak wyglada, ze to parametr wazny?

Lepsza dla mnie elastycznosc bylaby niz 1,2 sekundy.

Jak czytam posty to kazdy chcialby miec 300 KM, auto do 30 tys, niepsujace sie, i coby palilo jak pasek w tedeiku...zawsze 5:)

Wyobraznia fajna jest, marzenia, ohy, ahy jednak przychodzi pragmatyzm i...pierdzenie w fotel stojac godzinami miesiecznie w korku.

No chyba, ze ktos lepiej sie czuje ze ma 300 KM stojac obok marnego LANOSA 100KM, z kobieta za kierownica o nalocie 300.000 i na LPG:)

 

5000zl wydajesz na naprawy?

W jakim okresie to suma? Jakie to auto?

Ja przez 6 lat wydalem na klekota moze 3000zl wydalem  liczac w tym parchata skrzynie M32 za 1500zl

 

 

Pojedyncze naprawy raz na pol roku. Pneumatyka, skrzynia, kolumna kierownicy etc... stary range rover.

Jak slysze ze znajoma w mondeo 15 letnim wyrzygala 3.5kpln za dwumase to nie chcialbym sie na taka mine wpakowac z insignia ze co chwila cos za 4 klocki bedzie sie sypac jakis dziwny rozrzad, haldex, jakas korba bokiem czy panewki etc.. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, lisik napisał:

Pojedyncze naprawy raz na pol roku. Pneumatyka, skrzynia, kolumna kierownicy etc... stary range rover.

Jak slysze ze znajoma w mondeo 15 letnim wyrzygala 3.5kpln za dwumase to nie chcialbym sie na taka mine wpakowac z insignia ze co chwila cos za 4 klocki bedzie sie sypac jakis dziwny rozrzad, haldex, jakas korba bokiem czy panewki etc.. 

 

To kup sobie Toyote Avensis ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
20 godzin temu, lisik napisał:

A powiedzcie mi cos o tym biturbo 195 koni, na papierze super a w testach 9sek do setki spalanie minimalne 9 i zadyszka przy predkosciach autostradowych. To z jakim silnikiem insigni w koncu szukac? Chcialbym cos z rocznika 2014-2015 kombi. Te skrzynie automatyczne sa awaryjne i drogie w naprawach? Mialem wczesniej vagi z 2.0tdi glownie i max naprawy to ca 1600-2000 a zazwyczaj ok 800-1000zl. Zmienilem auto i teraz naprawy to srednio 5000zl i mnie to meczy. Jak to jest z insignia? Drenuje portfel?

Mieliśmy taką w firmie. Zrobiłem nią ok 40kkm, w sumie była u nas do ok 150kkm (jeździłem tylko ja i kolega). Jak dla mnie była mułowata (195KM i automat), zapewne sporo wigoru zabierał wolny automat. 

Skrzynia przy ok 140kkm zaczeła mocno szarpać przy ruszaniu - jakby ktoś w tył wjechał. Auto było serwisowane w ASO, ale z racji że kończył się leasing nie wiem co dalej co stało się ze skrzynią. Portfel nie drenowała, bo było to auto nowe, ale wielokrotnie zaliczyła lawetę 8-)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
14 minut temu, sherif napisał:

Mieliśmy taką w firmie. Zrobiłem nią ok 40kkm, w sumie była u nas do ok 150kkm (jeździłem tylko ja i kolega). Jak dla mnie była mułowata (195KM i automat), zapewne sporo wigoru zabierał wolny automat. 

Skrzynia przy ok 140kkm zaczeła mocno szarpać przy ruszaniu - jakby ktoś w tył wjechał. Auto było serwisowane w ASO, ale z racji że kończył się leasing nie wiem co dalej co stało się ze skrzynią. Portfel nie drenowała, bo było to auto nowe, ale wielokrotnie zaliczyła lawetę 8-)

A porownaj ja prosze do swojego volvo... miejsce komfort wyciszenie prowadzenie fotele

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, lisik napisał:

Pojedyncze naprawy raz na pol roku. Pneumatyka, skrzynia, kolumna kierownicy etc... stary range rover.

Jak slysze ze znajoma w mondeo 15 letnim wyrzygala 3.5kpln za dwumase to nie chcialbym sie na taka mine wpakowac z insignia ze co chwila cos za 4 klocki bedzie sie sypac jakis dziwny rozrzad, haldex, jakas korba bokiem czy panewki etc.. 

Coz, drogie auto uzywane mozna dosc tanio kupic ale co potem?

Nie sztuka kupic auto "luksusowe" ale sztuka je utrzymac potem bez zalu ze pakuje sie 3-5-10 tys bo cos tam.

Dlatego fantazje to jedno, westchnienia to drugie a zycie to prawdziwe oblicze.

Moze i mnie stac na auto za 50-80 tys ale po co?

Glownie jezdze rowerem, motocyklem, a jak pada wsiadam w auto bo musze.

Wiec po co zmieniac siekierke na kijek?

Ale coz, kazdy ma inne potrzeby, priorytety, wartosci, sasiadow, otoczenia itp.

Jak kupuje sie auto za 1/4 wolnej gotowki pal licho, ale jak na kredyt na 6 lat i kazdy grosz na naprawe...a do d...y z takim interesem:)

  • Lubię to 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Dnia 18.01.2018 o 10:25, lisik napisał:

A porownaj ja prosze do swojego volvo... miejsce komfort wyciszenie prowadzenie fotele

Trochę różne auta ..

Volvo ma znacznie obszerniejsze wnętrze, z tyłu jest dużo miejsca (mam 2 dzieci). Rożnicę w komforcie spore, z racji zawieszenia, wyciszenia i przede wszystkim mega komfortowych siedzeń w Volvo. Volvo przy 220KM jest znacznie żwawsze, ma szybciej pracującą skrzynie. Silnik czasami ma nawet ładny dźwięk, ale jak zimny tak samo klekocze. Insygnia zauważalnie mniej paliła ok 1.5-2l.

Xc70 jak na razie po prawie 2 latach ani razu się nie zepsuło ani nie potrzebowało lawety.

Edytowane przez sherif
  • Dzięki 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.

×

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.