Jump to content
Polarny

e-bike z manetką - nielegalny?

Recommended Posts

Okazuje się, że nie spełnia definicji roweru, a jednocześnie nie da się go zarejestrować:

 

https://spidersweb.pl/autoblog/elektryczne-motorowery-zabronione-absurd/

 

Tymczasem konwersje na e-bike'a robią się coraz popularniejsze.

Osobiście przymierzam się do takiej konwersji i ciekawi mnie, jak do tego podejdzie policja w praktyce.

A zwłaszcza, gdyby doszło do "zdarzenia".

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bo jest moda na ebajki a nie skutery chińskie. Dopóki żaden z niemieckich lub europejskich producentów nie wypuści modelu elektrycznego skutera to nie ma co liczyć na zmianę przepisów. 

 

Możesz zawsze zrobić homologację na ebajka ;)

 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak, nie da się legalnie tym jeździć ani zarejestrować.

Pytanie - jakie grożą za to kary? Czy w ogóle są jakieś? Wyjeżdżam takim "rowerem" na 1. Ulicę. 2. Ścieżkę rowerową. Co grozi? 

Share this post


Link to post
Share on other sites
32 minuty temu, wladmar napisał:

Wyjeżdżam takim "rowerem" na

Strzeż się nowej akcji "elektryczny piździk" ;]

;l

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale to co jest na zdjęciu w linku nie przypomina roweru tylko skuter. 

U mnie pod robotą parkuje to: http://egomoto.com/pl/modele/skuter-elektryczny-swan/ i jest normalnie zarejestrowane.

Zupełnie nie rozumiem o co płacze autor artykułu, bo chyba nie o to że tego chińskiego guana z allegro nie da się zarejestrować. 

 

Krawiec

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Polarny napisał:

Okazuje się, że nie spełnia definicji roweru, a jednocześnie nie da się go zarejestrować:

 

https://spidersweb.pl/autoblog/elektryczne-motorowery-zabronione-absurd/

 

 

Dla mnie przyczyna jest oczywista.

 

Wysyp szaleńców na drogach rowerowych sypiących 40 km/h na silnikach 1 KW i więcej.

Taki rower potrafi ważyć i 35 kg.

 

W przypadku kolizji z innym rowerem może być nieciekawie.

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Polarny napisał:

Okazuje się, że nie spełnia definicji roweru, a jednocześnie nie da się go zarejestrować:

 

https://spidersweb.pl/autoblog/elektryczne-motorowery-zabronione-absurd/

 

Tymczasem konwersje na e-bike'a robią się coraz popularniejsze.

Osobiście przymierzam się do takiej konwersji i ciekawi mnie, jak do tego podejdzie policja w praktyce.

A zwłaszcza, gdyby doszło do "zdarzenia".

 

Dozwolone są rowery ze wspomaganiem - czyli trzeba pedałować, by jechać.

Rowery w pełni elektryczne to już nie rowery - i słusznie ;]

 

  • Like 7

Share this post


Link to post
Share on other sites

IMO najgorsze konsekwencje będą w razie kolizji. Wiem że z Chin dostaniesz nawet silnik mocniejszy z nalepką 250W na potrzeby UE (widziałem na własne oczy 500W z taka nalepką). Jak komuś zrobisz krzywdę to wtedy jest lipa. OC nie kupisz bo ebike nie ma numeru rejestracyjnego i identyfikacyjnego. Nie wiem w sumie jak wygląda procedura homologacji. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, lessero napisał:

Wysyp szaleńców na drogach rowerowych sypiących 40 km/h na silnikach 1 KW i więcej.

Taki rower potrafi ważyć i 35 kg.

 

W przypadku kolizji z innym rowerem może być nieciekawie.

Nie doszukiwałbym się takiej wspaniałomyślności ustawodawcy.

I tak jest pełno ludzi na "szosach", "uber eatsów" itp - kolizja z takim rozpędzonym jadącym 40 < km/h rowerzystą jest bardzo niebezpieczna. Mama miała kolizję z rozpędzonym "szosowcem" w zeszłym roku (sygnalizowałą skręt w prawo na skrzyżowanie ścieżek, a mimo to gość zaczął wyprzedzać od prawej) - efekt to 2 miesiące rehabilitacji na rękę, sporo obtarć, rower do remontu, a sprawcę nieprzytomnego z rozwaloną głową i złamaniem otwartym zabrała R-ka.

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, rwIcIk napisał:

Dozwolone są rowery ze wspomaganiem - czyli trzeba pedałować, by jechać.

Rowery w pełni elektryczne to już nie rowery - i słusznie ;]

No i absurdem jest, że takiego w pełni elektrycznego roweru nie można zarejestrować jako motorower. Dostałby swój numer rejestracyjny, można by wykupić OC i jeździć. Jak dla mnie to jest to ewidentny przykład nienadążania prawa za rzeczywistością.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Teraz, Bartłomiej napisał:

No i absurdem jest, że takiego w pełni elektrycznego roweru nie można zarejestrować jako motorower. Dostałby swój numer rejestracyjny, można by wykupić OC i jeździć. Jak dla mnie to jest to ewidentny przykład nienadążania prawa za rzeczywistością.

Rowerem nie jest.

Więc niech producent doposaży pojazd w niezbędne wyposażenie, zdobędzie świadectwo homologacji i będzie można rejestrować. :ok:

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ciężki bełkot ten artykuł - jak to u złomnika gdy tyczy się tego o czym nie ma zielonego pojęcia (czyli wszystkiego oprócz samochodów ;))

Edited by cesarz

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, Bartłomiej napisał:

No i absurdem jest, że takiego w pełni elektrycznego roweru nie można zarejestrować jako motorower. Dostałby swój numer rejestracyjny, można by wykupić OC i jeździć. Jak dla mnie to jest to ewidentny przykład nienadążania prawa za rzeczywistością.

A czy taki rower/emotorower będzie mógł korzystać ze ścieżek rowerowych, bo zwykły motorower nie może.

A OC możesz wykupić bez zbędnych numerów rejestracyjnych:skromny: np.https://promocje.aviva.pl/kolo_za_kolem/?v=a&utm_source=google&utm_medium=search&gclid=EAIaIQobChMIxrDjpZOX2wIVz5IYCh0jVw4oEAAYAiAAEgK2UvD_BwE&gclsrc=aw.ds

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Są E-bike z silnikami 5KW mające 5s do 100km/h i predkośc max ponad 100km/h ;)

  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 21.05.2018 o 12:39, lucash napisał:

IMO najgorsze konsekwencje będą w razie kolizji. Wiem że z Chin dostaniesz nawet silnik mocniejszy z nalepką 250W na potrzeby UE (widziałem na własne oczy 500W z taka nalepką). Jak komuś zrobisz krzywdę to wtedy jest lipa. OC nie kupisz bo ebike nie ma numeru rejestracyjnego i identyfikacyjnego. Nie wiem w sumie jak wygląda procedura homologacji. 

Po prawdzie silnik 250W i 500W mogły by być tymi samymi:

Cytuj

Warto zauważyć, że ustawodawca ograniczył jedynie moc ciągłą silnika, nic nie wspominając o mocy maksymalnej (chwilowej), co w przypadku silników elektrycznych pozostawia furtkę pozwalającą w praktyce na pracę z większą mocą (przez pewien czas aż do osiągnięcia maksymalnej dopuszczalnej temperatury maszyny albo ograniczeń programowych kontrolera). Jaką i jak długo? Można wyobrazić sobie zastosowanie napędu, który będzie mógł chwilowo rozwijać moc kilkuset W, gdzie "chwilowo" może oznaczać na przykład godzinę.

Np. taki bosch w jednym z swoich silników oferuje np. moc nominalną 250W ale już maksymalna 600W i wszystko jest ładnie i legalnie.

 

Wg mnie jeśli te 250W miało by być mocą maksymalną to było by to stanowczo zbyt mało.

Share this post


Link to post
Share on other sites
41 minut temu, Roswell napisał:

Po prawdzie silnik 250W i 500W mogły by być tymi samymi:

Np. taki bosch w jednym z swoich silników oferuje np. moc nominalną 250W ale już maksymalna 600W i wszystko jest ładnie i legalnie.

 

Wg mnie jeśli te 250W miało by być mocą maksymalną to było by to stanowczo zbyt mało.

 

jezdzilem ostatnio wspomaganymi 250W bosch i 250W Yamaha i sa to rewelacyjne rowery do ciagania przyczepki z dzieciakami. Im wyzsza predkosc tym mniejsze wspomaganie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 5/21/2018 o 12:20, krawiec napisał:

Ale to co jest na zdjęciu w linku nie przypomina roweru tylko skuter. 

E-bike jak najbardziej przypomina rower. Ma tylko trochę grubszą piastę tylną i duży "bidon", który jest baterią (może być zasłonięta przez specjalną sakwę albo być pod bagażnikiem).

W sumie NADAL można tym jeździć siłą mięśni, ale pewnie wczytawszy się w przepisy okaże się, że ta siła musi być zawsze używana do napędzania - a w przypadku e-bike'a można jechać totalnie na lenia posługując się manetką.

Dnia 5/21/2018 o 12:37, rwIcIk napisał:

Dozwolone są rowery ze wspomaganiem - czyli trzeba pedałować, by jechać.

Rowery w pełni elektryczne to już nie rowery - i słusznie

No właśnie - wszystko rozbija się o słówko "trzeba".

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, lisik napisał:

 

jezdzilem ostatnio wspomaganymi 250W bosch i 250W Yamaha i sa to rewelacyjne rowery do ciagania przyczepki z dzieciakami. Im wyzsza predkosc tym mniejsze wspomaganie.

 

Nie sądzę aby miały 250W mocy maksymalnej.

Poza tym myślę że warto było by też pomyśleć o ludziach starszych którzy mają mniej siły, albo w takim stanie zdrowia który uniemożliwia im jazdę zwykłym rowerem, a jednak jazda sprawia im przyjemność i chcieli by jeździć nadal.

 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
17 minut temu, Polarny napisał:

E-bike jak najbardziej przypomina rower. Ma tylko trochę grubszą piastę tylną i duży "bidon", który jest baterią (może być zasłonięta przez specjalną sakwę albo być pod bagażnikiem).

 

Wariacje są różne ;) Żaden z poniższych nie wygląda jak opisałeś, a jednak oba to rowery ;] 

 

O ile Super 73 ma silnik 250 watt i rozpędza się do 25 km/h (wersja nie-EU ma 500 watt i ~30 km/h)…

LithiumCycles_Super73_S1_WH_profile_web_a9211b9a-c218-46be-9857-f2bbf53b228d.jpg

…o tyle Greyp G12S - owszem - ma tryb uliczny z ograniczeniem do 25 km/h, ale generalnie waży 50 kg i jedzie 80 km/h ;] 

 

home-slider-layer3-c36ac9554693eb14b3c24a5cc21f3506bf124257ac3d1bcf760c3b01b421346e.jpg

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

ja mam doswiadczenia kilkugodzinnych jazd winora, haibike i ktm i sa to najzwyklejsze rowery wspomagane bez zadnych manetek gazu i nie pedalujac nie jezdza

Edited by lisik

Share this post


Link to post
Share on other sites
14 minut temu, camel00 napisał:

Wariacje są różne ;) Żaden z poniższych nie wygląda jak opisałeś, a jednak oba to rowery

To są ewidentnie wynalazki. Po konwersji rower wygląda normalnie.

Czyli sprawdza się to samo, co w przypadku samochodów - nie wygląd świadczy o możliwościach.

 

8 minut temu, lisik napisał:

ja mam doswiadczenia kilkugodzinnych jazd winora, haibike i ktm i sa to najzwyklejsze rowery wspomagane bez zadnych manetek gazu i nie pedalujac nie jezdza

To tzw. "pedelce". E-bike ma dodatkowo tryb manetkowy.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
27 minut temu, Polarny napisał:

To są ewidentnie wynalazki. Po konwersji rower wygląda normalnie.

 

 Pytanie czy wynalazkiem jest powtarzalny produkt który wychodzi z fabryki (małej, bo małej, ale zawsze) czy sklecony przez entuzjastę gdzieś między telewizorem a stolikiem do kawy z części zamówionych na Aliexpress, według instrukcji z YouTube ;] 

 

Pytanie czysto akademickie ;)  Nie czepiam się. Jak dla mnie to wszystkie tego typu sprzęty powinny być "poza prawem" a jedynym ograniczeniem mogłoby być obowiązkowe OC na użytkownika (nie na sprzęt) i odpowiedzialność karna za ewidentne naruszenie zasad bezpieczeństwa. Nie bardzo widzę sens logiczny prawa, które zabrania mi użytkowania po pijaku roweru elektrycznego rozpędzającego się do 25 km/h, za co otrzymam mandat i stracę prawo jazdy na samochód; ale jednocześnie nie ma nic przeciwko, abym zasuwał 40 km/h leżąc śledziem na deskorolce elektrycznej (Boosted Stealth) w stanie który nie pozwoli mi na niej ustać. Granica między nielegalnym rowerem elektrycznym którego nie trzeba pedałować, a w pełni legalną hulajnogą, również wydaje się niezbyt wyraźna.

Edited by camel00
  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Należało by sobie zadać pytanie czy rowerem jest pojazd którym za bardzo nie da się normalnie jechać przy pomocy samego pedałowania. Może to złudne ale wielkość zębatki przy pedałach powoduje u mnie wrażenie, że nieźle trzeba by się nakręcić aby tym jechać tak jak na normalnym rowerze. 

 

Krawiec

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, krawiec napisał:

za bardzo nie da się normalnie jechać przy pomocy samego pedałowania.

 

Ciężko będzie sprecyzować prawo które określa, że coś się "nie za bardzo nadaje" ;] Bo jak dla mnie, opony 1.75 nadmuchane do 8.5 bara, nie za bardzo się nadają do jeżdżenia po mieście. A jednak, gdyby wprowadzić minimalną szerokość opony i maksymalne, dopuszczalne ciśnienie, to kilku hipsterów i turdefransów mogłoby podnieść lament. Innym przykładem mógł być obowiązek włączania świateł w samochodach w warunkach ograniczonej widoczności. wielokrotnie okazywało się, że mżawka do nie deszcz, szarówka to nie noc, a tak w ogóle "to ja widzę dobrze" ;) Ludzie którym daje się wybór, przeważnie podejmują złe decyzje.

 

Ten Super 73 którego pokazałem wyżej, ma trzy tryby pracy. Wyłącznie siła mięśni / tryb wspomagany / wyłącznie elektryk. Czyli wychodzi, że na 66% to jest rower ;] 

Share this post


Link to post
Share on other sites
25 minut temu, camel00 napisał:

Pytanie czy wynalazkiem jest powtarzalny produkt który wychodzi z fabryki (małej, bo małej, ale zawsze) czy sklecony przez entuzjastę gdzieś między telewizorem a stolikiem do kawy z części zamówionych na Aliexpress, według instrukcji z YouTube ;] 

Z tego co się orientuję, to silnik u mnie jest produkcji brytyjskiej, a bateria to Panasonic.

A rower wyglądać będzie jak do tej pory, czyli bardzo cywilnie (bagażnik, błotniki) - bez tej całej kosmicznej otoczki.

Widzę, że mity zapożyczone z motoryzacji pokutują - jak nie ASO, to tylko Mietek i stodoła.

17 minut temu, krawiec napisał:

Należało by sobie zadać pytanie czy rowerem jest pojazd którym za bardzo nie da się normalnie jechać przy pomocy samego pedałowania.

Waga wzrasta o ok. 6 kg. Po wyjęciu baterii (gdy np. wiadomo, że nie chcemy napędu elektrycznego) jest to niecałe 3 kg. Da się z takim dodatkowym obciążeniem jechać.

 

10 minut temu, camel00 napisał:

Ten Super 73 którego pokazałem wyżej, ma trzy tryby pracy. Wyłącznie siła mięśni / tryb wspomagany / wyłącznie elektryk. Czyli wychodzi, że na 66% to jest rower

Ja będę miał 5 trybów + manetka. Czyli w 14,2857% rower.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kilkanaście rowerów "na prąd" widziałem, żaden nie był zarejestrowany a po publicznych drogach jeżdżą...

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, 106 napisał:

Kilkanaście rowerów "na prąd" widziałem, żaden nie był zarejestrowany a po publicznych drogach jeżdżą...

 

 

No i jaka jest za to teoretycznie (bo w praktyce wszyscy to mają w rzyci) kara? 

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 godzin temu, wladmar napisał:

No i jaka jest za to teoretycznie (bo w praktyce wszyscy to mają w rzyci) kara? 

Jakaś kara na pewno się znajdzie. Wystarczy, że niebiescy dostaną prikaz na kolejną "akcję" i nagle będą wyłapywać e-bikerów z chodników czy ulic. Spektakularny wypadek z e-bikerem, który dodatkowo nagłośnią media, może być wkrótce niezłym katalizatorem dla takiej "akcji".

 

Ktos powinien usiąść i zastanowić się nad nowelą prawa. I nie tylko "wylać dziecko z kąpielą", jak to zrobiono z (moto)rowerami, tylko podejść do tematu szerzej. Wszak pojazdów elektrycznych mamy coraz więcej: e-hulajnogi, e-deskorolki i jeszcze takie inne e-pojazdy z dużym kółkiem i dwiema stopkami na nogi. To się robi coraz popularniejsze na Zachodzie, więc i do nas może przyjść taka moda.

Share this post


Link to post
Share on other sites
13 minut temu, Bartłomiej napisał:

Jakaś kara na pewno się znajdzie. Wystarczy, że niebiescy dostaną prikaz na kolejną "akcję" i nagle będą wyłapywać e-bikerów z chodników czy ulic. Spektakularny wypadek z e-bikerem, który dodatkowo nagłośnią media, może być wkrótce niezłym katalizatorem dla takiej "akcji".

 

Ktos powinien usiąść i zastanowić się nad nowelą prawa. I nie tylko "wylać dziecko z kąpielą", jak to zrobiono z (moto)rowerami, tylko podejść do tematu szerzej. Wszak pojazdów elektrycznych mamy coraz więcej: e-hulajnogi, e-deskorolki i jeszcze takie inne e-pojazdy z dużym kółkiem i dwiema stopkami na nogi. To się robi coraz popularniejsze na Zachodzie, więc i do nas może przyjść taka moda.

Musi jakiś lobbysta zadziałać, by uaktualnili prawo ;]

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Bartłomiej napisał:

Wszak pojazdów elektrycznych mamy coraz więcej: e-hulajnogi, e-deskorolki i jeszcze takie inne e-pojazdy z dużym kółkiem i dwiema stopkami na nogi.

 

I to wszystko jeździ chodnikami dla pieszych. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Częściej widuję ich na ścieżkach rowerowych, jeśli są. Ja sam, gdy jadę klasyczną hulajnogą, wolę jechać po ścieżce, aniżeli po chodniku. Jest gładsza nawierzchnia i łatwiej się mija ludzi.

A takiego OneWheelera to raz widziałem na trasie S7 (sic!). Poboczem jechał.

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 minut temu, Bartłomiej napisał:

Częściej widuję ich na ścieżkach rowerowych, jeśli są. Ja sam, gdy jadę klasyczną hulajnogą, wolę jechać po ścieżce, aniżeli po chodniku. Jest gładsza nawierzchnia i łatwiej się mija ludzi.

A takiego OneWheelera to raz widziałem na trasie S7 (sic!). Poboczem jechał.

 

W Krakowie 90% ścieżek rowerowych to część chodnika. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

wczoraj wracając z pracy gościu jechał przede mną na rowerze (nie pedałując ;])      60km/h 8]

 

.................bez kasku.........................

 

bardzo rozsądnie....

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 5/21/2018 o 12:37, rwIcIk napisał:

Dozwolone są rowery ze wspomaganiem - czyli trzeba pedałować, by jechać.

Rowery w pełni elektryczne to już nie rowery - i słusznie ;]

 

Miałem okazję przejechać się takim rowerem u producenta w Kanadzie (BionX) - zap... la jak dziki. Wrażenie podobne, jak przy pierwszej jeździe samochodem.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, torelek napisał:

Miałem okazję przejechać się takim rowerem u producenta w Kanadzie (BionX) - zap... la jak dziki. Wrażenie podobne, jak przy pierwszej jeździe samochodem.

Jaka moc?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Powinno to zostać uregulowane. Kilka dni temu u mnie na osiedlu prawie na mnie wpadł rozpędzony dzieciak, popylajacy na eektrycznej hulajnodze. Jechal po chodniku, skrecal i mnie nie zauwazyl. Jakby wpadl na lale dziecko to efekt moglby byc mieciekawy.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 5/31/2018 o 22:14, Polarny napisał:

Jaka moc?

Nie mam pojęcia. Ale oni mają ciekawy system - silnik jest w piaście przedniego koła i ta piasta ma średnicę ze 30cm. Wyobraź sobie jaki moment z takiej dźwigni można uzyskać w porównaniu do "zwykłej" piasty do e-bika.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 6/1/2018 o 08:24, bergerac napisał:

Powinno to zostać uregulowane.

Zobaczymy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 2.06.2018 o 20:18, kiziuk napisał:

Już widzę, jak pedelec o mocy 250 W pomyka Trasą Siekierkowską w tempie 23 km/h. Bo ścieżką rowerową nie wolno.

 

Swoją drogą - jak wyjmę baterię, to już jadę normalnym rowerem? Bo wtedy robi się z tego pojazd napędzany WYŁĄCZNIE siłą ludzkich mięśni.

Albo gdy wyłączę po prostu silnik?

Rozumiem, że potwory o mocy np. 9 kW to de facto szybkie skutery, ale mam przeczucie że nowe przepisy to wylewanie dziecka razem z kąpielą.

 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie rozumiem skąd założenie, że wszyscy użytkownicy takich rowerów to idioci na drogach, oraz że każdy taki rower ma monstrualny silnik i jeździ bóg wie jak szybko. :facepalm:

 

Takie rowery to świetna sprawa np. dla osób starszych (również takie z manetką, bo przecież nie każdy ma siłę  i na tyle zdrowe kolana, żeby cały czas pedałować).

Takie zakazy bez rozróżnienia mocy silników są dla mnie bez sensu. Tym bardziej, że przeciętny rowerzysta bez silnika potrafi rozpędzić się powyżej tych 25km/h

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Podobno po konsultacji z prawnikiem. Ale co z tą manetką, to nadal nie wiem. 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 21.05.2018 o 11:16, lucash napisał:

Bo jest moda na ebajki a nie skutery chińskie. Dopóki żaden z niemieckich lub europejskich producentów nie wypuści modelu elektrycznego skutera to nie ma co liczyć na zmianę przepisów. 

 

Możesz zawsze zrobić homologację na ebajka ;)

 

Nie homologację, a dopuszczenie jednostkowe, a kosztuje to dużo piniendzy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 22.05.2018 o 13:02, Roswell napisał:

Po prawdzie silnik 250W i 500W mogły by być tymi samymi:

Np. taki bosch w jednym z swoich silników oferuje np. moc nominalną 250W ale już maksymalna 600W i wszystko jest ładnie i legalnie.

 

Wg mnie jeśli te 250W miało by być mocą maksymalną to było by to stanowczo zbyt mało.

Moja hulajnoga Xiaomi ma silnik 250W mocy ciągłej i 500W chwilowej, ale lekka modyfikacja firmware i ma 1000W.

Teraz już są generatory firmware, wg. potrzeb.

https://m365.botox.bz/

 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

`

9 godzin temu, maras77 napisał:

Moja hulajnoga Xiaomi ma silnik 250W mocy ciągłej i 500W chwilowej, ale lekka modyfikacja firmware i ma 1000W.

Teraz już są generatory firmware, wg. potrzeb.

https://m365.botox.bz/

 

pękają Ci te opony?

 

Masz moda i działa kers?

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, Kris88 napisał:

`

pękają Ci te opony?

 

Masz moda i działa kers?

mam lekkiego moda, minimalnie zwiększona moc i zdjęty ogranicznik na Vmax.

Ale i tak tylko 32 km/h jedzie.

A opony pękają od środka.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
12 godzin temu, maras77 napisał:

Moja hulajnoga Xiaomi ma silnik 250W mocy ciągłej i 500W chwilowej, ale lekka modyfikacja firmware i ma 1000W.

Teraz już są generatory firmware, wg. potrzeb.

https://m365.botox.bz/

 

Widzę że już wszyscy mają taką hulajnogę;]

ja właśnie tydzień temu prawdopodobnie spaliłem bezpiecznik...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hej, napiszcie coś więcej na temat tej hulajnogi !!!!!! :jem:

Co się otrzymuje  w standardzie?

Ile to faktycznie kosztuje? (zakładam zakup u majfrienda)

Co można dłubnąć i co to daje?

Jakie są minusy tej zabawy?

 

Wszystko, poproszę WSZYSTKO !!!!! :jem::jem::jem::jem::jem::jem::jem::jem::jem:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Patrząc, na aledrogo gdzie można nawet silniki o mocy 1kW kupić...  To zaczną się za chwilę nielegalne wyścigi na ścieżkach rowerowych :P

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, kanu napisał:

Patrząc, na aledrogo gdzie można nawet silniki o mocy 1kW kupić...  To zaczną się za chwilę nielegalne wyścigi na ścieżkach rowerowych :P

Na e-biker masz do wyboru od 1 do 3 kW. 

Więc to "nawet" średnio pasuje. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam w końcu ten wynalazek i przyznam, że trzeba trochę dojrzałości, żeby tym się poruszać, zwłaszcza po ścieżkach rowerowych. Można to porównać do jeżdżenia rowerem po chodniku z pieszymi. Wykorzystywanie 100% możliwości jest bardzo nieodpowiedzialne, chyba że jest pusto. Trzeba tylko uważać na górki, na które wcześniej się nie zwracało uwagi, bo zalicza się air-time'a.

Podejrzewam, że jak się to rozpopularyzuje, to liczba debili będzie na tyle duża, że wezmą się na poważnie za sprawdzanie. A szkoda, bo jeździ się tym rewelacyjnie.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.