Jump to content
Sign in to follow this  
todamian

peugeot 2006

Recommended Posts

Auto handel, większość to auta powypadkowe, czasem sięntrafi mniej stuknięte to składane na częściach w kolorze.

 

Niska cena to trzeba sprawdzić auto na miejscu.

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 28.09.2018 o 18:12, todamian napisał:

Fajna werja wyposażeniowa, dobry rocznik bo po model już po lifcie. Silnik też całkiem udany, z kilkoma usterkami ale łatwymi do ogarnięcia. Niestety fatalnie poskładany przód i świecąca się lampka poduszek. A rodzynek pozostawiam na koniec: wygląda na to, że samochód ma/miał boczne kurtyny (nawet nie wiedziałem, że bywały w 206). Prawa strona ewidentnie wygląda na chamsko wciśniętą wystrzeloną kurtynę pod podsufitkę, wyraźnie to widać na zdjęciu. Nawet podsufitowe uchwyty dla pasażerów mają wywalone zaślepki- a tak się właśnie dzieje po wystrzale kurtyny.

Samochód w takim stanie jest pojazdem do naprawy i powinien mieć status uszkodzonego a sprzedawca bezczelnie opisał go jako używany.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Swojego samochodu szukałem rok. Nie śpieszyło mi się, po prostu cierpliwie czekałem na egzemplarz, który sobie wymarzyłem. Po jakimś czasie poszedłem po rozum i ogłoszeń od handlarzy i komisów nawet nie oglądałem. A pierwsza rzecz, o którą pytałem, gdy do kogoś dzwoniłem, to od kiedy sprzedający jest właścicielem. Brałem pod uwagę auta z prywatnej ręki i ewentualnie z komisów dilerskich.  I w końcu trafiłem na auto bezpośrednio od pierwszego właściciela, bezwypadkowe i z udokumentowanym przebiegiem. A i cena była dobra. 

 

Reasumując- odpuściłbym Puga z tego ogłoszenia.

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 godzin temu, mati_lecha napisał:

Swojego samochodu szukałem rok. Nie śpieszyło mi się, po prostu cierpliwie czekałem na egzemplarz, który sobie wymarzyłem. Po jakimś czasie poszedłem po rozum i ogłoszeń od handlarzy i komisów nawet nie oglądałem. A pierwsza rzecz, o którą pytałem, gdy do kogoś dzwoniłem, to od kiedy sprzedający jest właścicielem. Brałem pod uwagę auta z prywatnej ręki i ewentualnie z komisów dilerskich.  I w końcu trafiłem na auto bezpośrednio od pierwszego właściciela, bezwypadkowe i z udokumentowanym przebiegiem. A i cena była dobra. 

 

Reasumując- odpuściłbym Puga z tego ogłoszenia.

Droga którą obrałeś przy wyszukaniu auta to Twoja indywidualna sprawa, natomiast eliminując auta od handlarzy i z komisów zawęziłeś sobie tylko wyszukiwania, zaoszczędziłeś może kilka wycieczek, natomiast nie poprawiłeś takimi kryteriami w żaden sposób szansy na znalezienie dobrego egz. z prostego powodu-samochody używane obecnie w jednych rękach są rok, dwa czasami trzy i więcej, większa część tych aut i tak była wcześniej kupiona u handlarza czy w komisie, zatem żadnego rarytasu sobie nie zrobiłeś.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 1.10.2018 o 09:41, mati_lecha napisał:

Komisy i handlarzy należy sobie odpuścić

a to bym polemizował trochę.

 

Thalia - kupiona od handlarza, przez parę lat było całkiem fajne auto, teraz z racji zaniedbań właściciela i upływu czasu wychodzą jakieś usterki. Obydwie Pandy kupiłem od tego samego handlarza. Na jednej zarobił na czysto 500 zł ale wymienił alternator, opony. Druga Panda ta sama sytuacja o tyle, że przyciął 1000 zł. Ale, ale.... wszystkie trzy auta od I lub II właścicieli. Każde z tych aut było w tych najniższych widełkach cenowych. Jak facet miał dar do odkupowania aut sporo taniej bo ktoś potrzebował na gwałt kasy a ponadto sprzedawał dobre auta nie widzę w tym nic złego. Znajoma kupiła od niego Fabie - naprawdę tanio, przy zakupie wsio ok, nie poskładana z trzech itp. Ponad rok jeździ zadowolona - bez wkładu. Fakt, że auto z 2012 kupiła z przebiegiem 200 tys.km co zniechęcało ludzi, ona za moją namową zaryzykowała i jest zadowolona

Share this post


Link to post
Share on other sites
Sign in to follow this  

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.