Jump to content
wujekcybul

O co chodzi z Fiatem? Nowe auta z 2016 roku.

Recommended Posts

45 minut temu, blue_ napisał:

Przeciez bravo było w segmencie C.

B to było palio/ siena i punto

palio wyglądowo to mi bardziej C przypominało 😄

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 godzin temu, Jaruga napisał:

Chciałem kupić tipo lounge z t-jetem z 2017 roku. W październiku 2018. Cena zbliżona do rocznika 2018 i brak chęci jej obniżenia w ASO.

Co ciekawe auto które oglądałem pojawiło się na otomoto dwa tygodnie później w cenie którą proponowałem handlowcom (minus 5 tys.). Ale pojawiło się tylko na godzinę i zniknęło co uwiarygadnia teorie że takie auta rozchodzą się wśród pracowników salonów i ich znajomych.

Dosc dziwna praktyka. Normalny producent daje rabat dla pracownikow i nie trzeba kombinowac jak kon pod gore.

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 godzin temu, bielaPL napisał:

Obecnie rocznikowo wskoczy na 12 rok, przebieg 134kkm (głównie miejski). Z napraw teraz to zazwyczaj robię coś przy okazji zmian opon letnie/zimowe , zazwyczaj nie ma potrzeby żeby go wstawiać do serwisu w tzw. międzyczasie.

Czyli auto robi ok 11kkm rocznie, po mieście.

Trudno żeby przy takim sumarycznym przebiegu częściej interwencji potrzebowało.

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 godzin temu, marcindzieg napisał:

Diesel akurat nie jest japoński jeśli już wspominasz o silnikach. Ale to pomijalny szczegół.  :)

Weź jednak coś produkowane w nieco większym nakładzie. Toyota Corolla, której wyprodukowano więcej niż wszystkich Suzuki razem w historii. Komputer ma pod schowkiem pasażera. Tak wiem - japońskie dziadostwo.

Diesel akurat był Fiata 😮 no ok, Fiat/GM. Ja tam miałem benzynę i nie był to 1.0 3cyl. od Opla, tylko od Suzuki. Ale mniejsza o to, nie rozumem w czym problem z tym sterownikiem pod maską?

 

Akurat w wypadku Fiata problemem np. Grande Punto był nie ECU, a skrzynka bezpieczników, która sobie wesoło gniła by po jakimś czasie powodować dość ciekawe atrakcje. Skrzynka chyba częściej występuje pod maską niż ECU, nawet w markach japońskich.

 

Fiat ma wciąż problem z korozją i tu jest większy problem niż ekscytowanie się pękniętym alternatorem ;]

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, bochumil napisał:

Nie no, ok. W VW wpadki były rzadkością jak w Ursusie ;]

A co to ma do rzeczy? Jakoś powoduje to, że fiat jest lepszy?

Miałem do tej pory 2 VAGi i tylko raz auto zaliczyło wpadkę - słynne DSG, ale naprawione jeszcze na gwarancji. Poza tym raz na 4 lata trzeba coś wymienić więcej niż standard przewiduje. A nie co miesiąc kolejna niespodzianka we fiacie. Jakkolwiek "niespodzianka" jest tu mocnym nadużyciem.

2 godziny temu, blue_ napisał:

Tyle labiedzenia z powodu auta wymyślonego 40 lat temu.

Przez 40 lat nie nauczyli się uszczelnić karoserii żeby woda się nie lała albo zrobić silniczek do spryskiwaczy, żeby się nie psuł? Nawet słynny VAG poprawia szybko, jak coś zepsuł, a fiat przez tyle lat nie potrafi się nauczyć.

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, Polarny napisał:

Przez 40 lat nie nauczyli się uszczelnić karoserii żeby woda się nie lała

To akurat przypadłość Skody (Fabia I, II i ostatnio Rapid) - cieknie przez tylne drzwi. Nie broniąc Fiata, oczywiście. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, wladmar napisał:

To akurat przypadłość Skody (Fabia I, II i ostatnio Rapid) - cieknie przez tylne drzwi. Nie broniąc Fiata, oczywiście. 

Cała ta czterostronicowa dyskusja pokazuje jak zabawnie ludzie żyją stereotypami, pasjonują się nimi i nawet są skłonni za nie oddać życie, a zęby mają spróchniałe, skarpety dziurawe i kąpali się w zeszłym miesiącu :lol::bokser:

 

  • Haha 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
38 minut temu, Polarny napisał:

A nie co miesiąc kolejna niespodzianka we fiacie.

w vagu miałem niespodzianki nawet 2 razy w miesiącu. a w pięciu fiatach przez 12 lat tylko jedną

41 minut temu, Polarny napisał:

Przez 40 lat nie nauczyli się uszczelnić karoserii żeby woda się nie lała albo zrobić silniczek do spryskiwaczy, żeby się nie psuł? Nawet słynny VAG poprawia szybko, jak coś zepsuł, a fiat przez tyle lat nie potrafi się nauczyć.

ale przecież po uno, nie miałeś kolejnego fiata, więc skąd wiesz, że nie naprawili?

mój obecny, to chyba szósty, albo nawet siódmy fiat i zapewniam Cię, że w żadnym mi się nie lało do środka. spryskiwacze też nie szwankowały, w przeciwieństwie np do skody, gdzie wysiadł silniczek i raz pękł wężyk idący do tylnej klapy i płyn lał się do bagażnika zamiast na tylną szybę

sparzyłeś się raz na przedpotopowym modelu i siejesz propagandę. najlepiej jakbys sie schował do jamki, bo beznadziejne są Twoje wywody. krytykujesz coś, co wcale nie jest najgorsze na rynku

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
48 minut temu, bartekm napisał:

Fiat ma wciąż problem z korozją i tu jest większy problem

kiedyś mieli napewno z tym problem, ale dzisiaj niekoniecznie. moja panda ma 13 lat i nie znajdziesz grama rdzy.

pozatym rdza to nie tylko problem fiata. w mojej byłej 4 letniej octavii wyłaziły purchle na masce i tylnej klapie. mazdy 6 poprzedniej generacji to juz po wyjezdzie z salonu gniły

Share this post


Link to post
Share on other sites
13 godzin temu, blue_ napisał:

sparzyłeś się raz na przedpotopowym modelu i siejesz propagandę. najlepiej jakbys sie schował do jamki, bo beznadziejne są Twoje wywody. krytykujesz coś, co wcale nie jest najgorsze na rynku

Jasne, przecież statystyka kłamie.

Zarzucasz mi propagandę, a sam przedstawiasz fiata w takim świetle, że ludzie powinni się w biegu zderzać się w drzwiach do salonów.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Statystyka? Która? Z uwzględnieniem aut flotowych które najczęściej są prezentowane?

Mnie bardziej zastanawia fakt ilu użytkowników świadomie kupiło auto a nie na zasadzie obserwacji czym jeździ sąsiad  lub firmy. Widać  to również tutaj na tym forum na którym padają pytania co kupić....

Z resztą nie wiem czy jest tutaj taka osoba która jeździ autem swoich marzeń? Może tutaj tez tkwi problem? Za wszelką cenę bronić swojego wyboru. Jak jeszcze dochodzi do tego frustracja no to już wtedy faktycznie dżihad . 

Edited by stig
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
16 godzin temu, Polarny napisał:

A co to ma do rzeczy? Jakoś powoduje to, że fiat jest lepszy?

Miałem do tej pory 2 VAGi i tylko raz auto zaliczyło wpadkę - słynne DSG, ale naprawione jeszcze na gwarancji. Poza tym raz na 4 lata trzeba coś wymienić więcej niż standard przewiduje. A nie co miesiąc kolejna niespodzianka we fiacie. Jakkolwiek "niespodzianka" jest tu mocnym nadużyciem.

Przez 40 lat nie nauczyli się uszczelnić karoserii żeby woda się nie lała albo zrobić silniczek do spryskiwaczy, żeby się nie psuł? Nawet słynny VAG poprawia szybko, jak coś zepsuł, a fiat przez tyle lat nie potrafi się nauczyć.

A np. ja jestem posiadaczem Lancii Ypsilon (produkcja- Tychy), kupiona jako nowa, r. prod. 2014, przebieg na dzień dzisiejszy 70 kkm, liczba usterek i problemów- zero. Natomiast z Twojego cytowanego posta wynika, że awarie we fiacie nie są niczym niespodziewanym- co więc w tej lancii mi się wkrótce zepsuje- (sądząc z cytowanego posta mógłbyś wiele wymieniać)- ale żebyś się nie rozpisywał, to podaj tak z 5 do max.10 rzeczy które mi się wkrótce zepsują. Oczekuję, że poważnie podejdziesz do tematu, bo aż mnie niecierpliwi, co też mi się (w końcu) zacznie sypać?

A tak nawiasem, w końcu października miałem stłuczkę, wziąłem samochód zastępczy- nową Octavię (przebieg 10 kkm). Za trzy dni na wyświetlaczu komunikat- niedostateczne ciśnienie powietrza- sprawdź ciśnienie. Sprawdzam- i ok, a za każdym razem komunikat się wyświetla. Telefon do wypożyczalni- a tam- spokojnie, niech się pan nie przejmuje, w octaviach czujniki te padają jak muchy. Jak będziemy zmieniali opony na zimowe, to się naprawi. I jaki mam wyciągnąć z tego wniosek?

Share this post


Link to post
Share on other sites
45 minut temu, Darcolo napisał:

żebyś się nie rozpisywał, to podaj tak z 5 do max.10 rzeczy które mi się wkrótce zepsują. Oczekuję, że poważnie podejdziesz do tematu, bo aż mnie niecierpliwi, co też mi się (w końcu) zacznie sypać?

Następnym razem przeczytaj sam siebie, żeby nie zadawać tak durnych pytań.

A w przypadku octavii przytrzymaj chwilę przycisk resetu czujnika - pewnie ktoś opony wymieniał i go nie zresetował. U mnie było podobnie, gdy zapomniałem po wymianie resetnąć - zwłaszcza przy małych prędkościach i przy skręcaniu czujnik panikował.

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, stig napisał:

Statystyka? Która?

https://www.motofakty.pl/artykul/raport-tuv-2018-najbardziej-awaryjne-samochody.html

3 fiaty w pierwszej (a właściwie ostatniej) dziesiątce.

1 godzinę temu, stig napisał:

Może tutaj tez tkwi problem? Za wszelką cenę bronić swojego wyboru.

Fiata miałem i tego wyboru nie bronię. Znajomi też mieli fiaty i jeden z nich był nawet zadowolony.

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, stig napisał:

 

Mnie bardziej zastanawia fakt ilu użytkowników świadomie kupiło auto a nie na zasadzie obserwacji czym jeździ sąsiad 

 

Z resztą nie wiem czy jest tutaj taka osoba która jeździ autem swoich marzeń? 

 

:yaya: :yaya::yay:

Share this post


Link to post
Share on other sites
23 godziny temu, bartekm napisał:

Ale mniejsza o to, nie rozumem w czym problem z tym sterownikiem pod maską?

Choćby to że tam panują dosyć wysokie temperatury. To nie są najlepsze warunki pracy dla kompa. A jak producent przyoszczędził na osłonie to bywa zalewany. W Lagunie tak było :)

A co do rdzy to nie sądzę żeby Fiat dorównał japończykom.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 28.12.2018 o 12:08, Jaruga napisał:

Chciałem kupić tipo lounge z t-jetem z 2017 roku. W październiku 2018. Cena zbliżona do rocznika 2018 i brak chęci jej obniżenia w ASO.

Co ciekawe auto które oglądałem pojawiło się na otomoto dwa tygodnie później w cenie którą proponowałem handlowcom (minus 5 tys.). Ale pojawiło się tylko na godzinę i zniknęło co uwiarygadnia teorie że takie auta rozchodzą się wśród pracowników salonów i ich znajomych.

Tak bo salony na samochodzie mają 50% marży... Cena zmieniła się dlatego, że importer zwiększył rabat i mogli to auto wtedy zaoferować taniej. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
32 minuty temu, marcindzieg napisał:

Choćby to że tam panują dosyć wysokie temperatury. To nie są najlepsze warunki pracy dla kompa. A jak producent przyoszczędził na osłonie to bywa zalewany. W Lagunie tak było :)

A co do rdzy to nie sądzę żeby Fiat dorównał japończykom.

W przypadku Fiata problem tak naprawdę dotyczył wyłącznie Stilo z fiatowskim silnikiem 1.6 16V produkowanym w latach 2001-2005. Sterownik dość beztrosko umieszczono na kolektorze ssącym gdzie oprócz wysokich temperatur narażony był na wibracje. Problem nie ujawniał się od razu, tylko po kilkudziesięciu tysiącach przejechanych kilometrów. Objawy to "choinka" na desce i gaśnięcie silnika po jego rozgrzaniu. Naprawa sterownika to koszt ok. 400-700 zł. Oczywiście zaleca się przeniesienie sterownika w mniej newralgiczne miejsce, np na grodź tylną silnika. Nie znam we Fiacie innych przypadków awarii sterowników umieszczonych w komorze silnika.

Share this post


Link to post
Share on other sites
40 minut temu, bochumil napisał:

W przypadku Fiata problem tak naprawdę dotyczył wyłącznie Stilo z fiatowskim silnikiem 1.6 16V produkowanym w latach 2001-2005. Sterownik dość beztrosko umieszczono na kolektorze ssącym gdzie oprócz wysokich temperatur narażony był na wibracje. Problem nie ujawniał się od razu, tylko po kilkudziesięciu tysiącach przejechanych kilometrów. Objawy to "choinka" na desce i gaśnięcie silnika po jego rozgrzaniu. Naprawa sterownika to koszt ok. 400-700 zł. Oczywiście zaleca się przeniesienie sterownika w mniej newralgiczne miejsce, np na grodź tylną silnika. Nie znam we Fiacie innych przypadków awarii sterowników umieszczonych w komorze silnika.

Był też problem padających sterowników Marelli w Punto II cf3. Aczkolwiek to były jedne z pierwszych u Fiata sterowników żelowych, choć cf2 nie padały :hehe: jak o Fiacie mowa to od początku coś trapi elektektryczne wspomagania kierownicy. Jak nie urok to sraczka z tym jest :hehe: jakoś są marki w których to aż tak się nie sypie ;]

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 godzin temu, Polarny napisał:

sam przedstawiasz fiata w takim świetle, że ludzie powinni się w biegu zderzać się w drzwiach do salonów.

nigdzie tak nie pisałem. nie masz argumentu i wymyślasz niestworzone rzeczy

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 28.12.2018 o 09:49, kravitz napisał:

 

Ja nie poszedłem w inne segmenty.

Tzn jeszcze równolegle z Fiatem kupiłem Alfę 159. Faktycznie segment wyżej, ale nadal to Fiat.

I tutaj to juz okazało się mega drogo i awaryjnie.

Alfę miałem krótko, chcę wierzyć że kiepski egzemplarz.

Kupiłem Mitsubishi Lancera. Żaden drogi segment. Auto w cenie Fiata Bravo.

 

I okazało się nagle, że samochód mozna używac dokładnie jak telewizor. Włączasz, działa.

Wyłaczasz po filmie i zapominasz o telewizorze. Czasem kurze ścierasz.

 

Nie interesujesz się, że tam jest jakis odbiornik podczerwieni, że jest tuner cyfrowy i analogowy, gdzie one są, jak o nie dbać, gdzie jest zasilacz i w ogóle gdzie jest jakiś lepszy serwis.

Masz to centralnie w poważaniu. To działa i tyle.

Nagle zapominasz całą wiedzę jakie oleje są lepsze, a jakie gorsze, jakie świece się stosuje. Rynek części dla Ciebie nie istnieje, bo raz w roku odstawiasz furę, płacisz i masz z bańki.

Nie ma kosztów dodatkowych, nie wiesz co to eksploatacja.

Stajesz się totalnym dyletantem, bo nie musisz sledzić rynku.

 

Te mikroawarie Punto wymieniłem jakoś w tym wątku.

Wcześniej miałem Seicento, było lepsze od Punto, ale alternator tez padł w nim. I to chyba 2x.

Raz padł też wentylator od chłodnicy. Padało to nagminnie w tych autach.

Raz pamiętam jak w Pradze czeskiej stałem na obwodnicy w korku. Pojawiła sie czerwona lampa śmierci.

To było jedyne Seicento na świecie z Układem Start Stop. Gasiłem i zapalałem chyba ze 100x w tym korku. Lato było, nawiew na maksa, włączone ogrzewanie, szyby w dół, dach otwarty (tak, miałem faldach). Upał nieziemski, a ja ogrzewanie. Rewelacja.

zawias się w Seju nie sypał jak w Punto, ale reszta szła standardem jak to w Sejach. Bak do wymiany (przerdzewiał), kilka razy wymieniana linka od ręcznego, wycieraczka z tyłu stanęła, żarówki nie tak często jak w Punto, ale tez wymieniane dosyc często, elektryczne wspomaganie też świrowało, ale się nigdy na stałe nie zepsuło.

I jeszcze pamiętam klamki zewnętrzne. To samo w Seicento i Punto. Jak jeździlismy z zona we dwójkę, to problem w ogóle nie istniał.

Jak zaczęlismy używać auto tylko jako kierowca, to klamka od pasażera zostawała w pozycji otwartej. Z nieuzywania. Trzeba było docisnąć ręką.

 

Ciągle te same wady w każdym modelu. Przemycane niedbalstwem i niechcemisizmem.

I tak samo wtedy tez ludzie na forum pisali, że to juz przeciez nie maluch czy Uno, że to kompletnie nowe samochody. Że w Punto ma juz szynę CAN i tak dalej.

Lipa była taka sama jak kiedys. Mało ludzi się juz dzisiaj na to nabiera. Fiat nawet już nie może konkurowac ceną, bo powstały takie Dacie i zabrały rynek.

 

Przesiadka do Mitsubishi, to było jak walnięcie patelnią w łeb. Po roku czasu sobie dopiero uświadomiłem że sie kompletnie nic nie dzieje.

Kompletnie!

 

Po co w takim razie się męczyć z Fiatem? Nawet dzisiaj nie jest tańszy. A jesli juz by i wyszedł o 5% tańszy, to lepiej dopłacić w racie kredytowej dodatkowe 20PLN i mieć święty spokój.

 

Dodam jeszcze co do spokoju.

Serwis Fiata. Makabra.

jeden jedyny znalazłem w Radzyminie, gdzie przynajmniej nigdy mi nic nie zepsuli. Może nie zawsze naprawili, ale że nie zepsuli to juz jest bardzo dobrze jak na serwis Fiata.

Raz odebrałem np Seicento z Carserwis, to w lampce pod sufitem pływała woda, a siedzenie pasażera było mokre.

Kapnąłem się po 5km od wyjazdu.

Panowie sobie w serwisie odsuneli dach widocznie. A śnieg z dachu wpadł do środka jak się roztopił na hali serwisowej. Brawo!

 

Innym razem był wgniot w Punto z boku (inny serwis na Malowniczej). Odbieram auto i mówię, że wgniotu nie było. Pan jakis dziwnie zmieszany był, widac było że cos kręci. Twierdził że to tak na pewno było. Mówię mu że chcę zobaczyć zapis z kamer i ze stąd nie wyjadę.

Poszedł na zpalecze, wyszedł juz z oświadczeniem podpisanym, że zobowiązują się mi to naprawić, jak do nich przyjadę.

 

A z takich "normalnych" rzeczy, to wyjeżdżanie z kierownica przekręcona o 45 stopni po wymianie elementów zawieszenia, porysowana deska rozdzielcza po wymianie kolejne żarówki która się spaliła pod jakims pokrętłem i takie tam normalne "eksploatacyjne" rzeczy.

 

Same sukcesy.

 

Ja mialem 1 fiata nowe bravo kupione jako nowe przez kilkanascie lat zero awarii, tylko pewnego dnia skrzynia sie zmielila ale to bylo od chipa 150@188 i cisniecia tego auta.

Teraz mam citroen nowy od 2,5 roku i zero awarii a @noras juz by raczej to auto kierowal na zlom :)

najbardziej awaryjne bylo bmw 335i cabrio. Przez kilka lat byl jakis jeden wyciek oleju...

 

ogolnie chyba trzeba miec szczescie do samochodow :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
14 minut temu, PawelWaw napisał:

przez kilkanascie lat zero awarii

Ile "czystej eksploatacji" ? No chyba że w te kilkanaście lat auto przejechało kilkanaście kkm - inaczej nie ma żadnych szans, żeby auto użytkowane przez kilkanaście lat (przyjmując 15 kkm rocznie, to daje +/- 200k km) nie miało żadnej awarii. Takich aut nie ma.

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, noras napisał:

Ile "czystej eksploatacji" ? No chyba że w te kilkanaście lat auto przejechało kilkanaście kkm - inaczej nie ma żadnych szans, żeby auto użytkowane przez kilkanaście lat (przyjmując 15 kkm rocznie, to daje +/- 200k km) nie miało żadnej awarii. Takich aut nie ma.

 

Ok masz racje.

Nie kilkanascie a kilka bo z 5 lat. I przebieg ok 50k. Nawet ekspoloatacji nie bylo.

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, noras napisał:

Ile "czystej eksploatacji" ? No chyba że w te kilkanaście lat auto przejechało kilkanaście kkm - inaczej nie ma żadnych szans, żeby auto użytkowane przez kilkanaście lat (przyjmując 15 kkm rocznie, to daje +/- 200k km) nie miało żadnej awarii. Takich aut nie ma.

 

A co z tym moim c4gp ?

Juz mam prawie 40k :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 godzin temu, Darcolo napisał:

a tam- spokojnie, niech się pan nie przejmuje, w octaviach czujniki te padają jak muchy.

Tam nie ma żadnych czujników, więc nie ma co paść, to jest zrobione na ABS. Po prostu po zmianie opon/napompowaniu ktoś zapomniał zresetować wskaźniki.

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 minut temu, PawelWaw napisał:

Nie kilkanascie a kilka bo z 5 lat. I przebieg ok 50k. Nawet ekspoloatacji nie bylo.

I tak idą w świat bajki, że ktoś miał fiata kilkanaście lat i się nie zepsuł.

50 kkm to 1,5 roku normalnej eksploatacji - awaria by oznaczała, że to straszny syf jest.

Share this post


Link to post
Share on other sites
14 minut temu, PawelWaw napisał:

Juz mam prawie 40k

Wróć z tematem przy 140k.

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 minut temu, noras napisał:

I tak idą w świat bajki, że ktoś miał fiata kilkanaście lat i się nie zepsuł.

50 kkm to 1,5 roku normalnej eksploatacji - awaria by oznaczała, że to straszny syf jest.

 

Tobie to nawet jak przyznac sie do bledu to i tak syf zrobisz :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 minut temu, noras napisał:

Wróć z tematem przy 140k.

 

Nie wroce raczej :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 godzin temu, Polarny napisał:

Następnym razem przeczytaj sam siebie, żeby nie zadawać tak durnych pytań.

A w przypadku octavii przytrzymaj chwilę przycisk resetu czujnika - pewnie ktoś opony wymieniał i go nie zresetował. U mnie było podobnie, gdy zapomniałem po wymianie resetnąć - zwłaszcza przy małych prędkościach i przy skręcaniu czujnik panikował.

Skoro chcesz uchodzić na forum za znawcę współczesnych fiatów, to po prostu wymień to o co cię proszę (z poprzedniego twojego postu wywnioskowałem, że usterkami sypniesz "jak z rękawa"). Jeśli jednak nie znasz żadnych częstych usterek lancii ypsilon/fiata 500/pandy III, to po prostu tak napisz (przecież nie prosiłem Cię abyś zlecił mi poczytanie sobie, ale abyś wymienił- korzystając ze swojej wiedzy, którą możesz mieć). A tak w ogóle, to na czym polega "durność moich pytań", bo nie bardzo rozumiem?

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, noras napisał:

Tam nie ma żadnych czujników, więc nie ma co paść, to jest zrobione na ABS. Po prostu po zmianie opon/napompowaniu ktoś zapomniał zresetować wskaźniki.

Jak mi przywieźli tę octavię, to nic przez dwa/ trzy dni nie krzyczało, a potem, było tak jak pisałem (wyświetlał się błąd cały czas, nieprzerwanie, pan z wypożyczalni zapytał, czy są tam opony letnie, jak dowiedział się, że letnie, to odpowiedział mi, że przy wymianie na zimowe to ogarną- no i powiedział, żebym się nie przejmował, bo czujniki te padają w octaviach jak muchy- zaznaczam, że był to właściwie nowy samochód).

Share this post


Link to post
Share on other sites
33 minuty temu, Darcolo napisał:

bo czujniki te padają w octaviach jak muchy

Tam nie ma żadnych osobnych czujników. To jest algorytm odczytujący dane z ABS - musiałby paść czujnik ABS, a wtedy inne lampki by się zaświeciły.

Już ci pisałem, jaka jest przyczyna.

Share this post


Link to post
Share on other sites
51 minut temu, Darcolo napisał:

Skoro chcesz uchodzić na forum za znawcę współczesnych fiatów, to po prostu wymień to o co cię proszę (z poprzedniego twojego postu wywnioskowałem, że usterkami sypniesz "jak z rękawa"). Jeśli jednak nie znasz żadnych częstych usterek lancii ypsilon/fiata 500/pandy III, to po prostu tak napisz (przecież nie prosiłem Cię abyś zlecił mi poczytanie sobie, ale abyś wymienił- korzystając ze swojej wiedzy, którą możesz mieć). A tak w ogóle, to na czym polega "durność moich pytań", bo nie bardzo rozumiem?

Czyli oczekujesz, że będę jasnowidzem?

Znasz kogoś, kto ci powie, co konkretnie padnie?

Po co w ogóle zadajesz tak głupie pytania?

Share this post


Link to post
Share on other sites
17 godzin temu, noras napisał:

I tak idą w świat bajki, że ktoś miał fiata kilkanaście lat i się nie zepsuł.

50 kkm to 1,5 roku normalnej eksploatacji - awaria by oznaczała, że to straszny syf jest.

15*1.5 to chyba nie 50, strasznie elastyczny jesteś w założeniach a z innych się śmiejesz ;]

Edited by bartekm

Share this post


Link to post
Share on other sites
14 godzin temu, Polarny napisał:

Tam nie ma żadnych osobnych czujników. To jest algorytm odczytujący dane z ABS - musiałby paść czujnik ABS, a wtedy inne lampki by się zaświeciły.

Już ci pisałem, jaka jest przyczyna.

Nie umiem skaskowac posta ;]

Edited by bartekm

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, bartekm napisał:

15*1.5 to chyba nie 50, strasznie elastyczny jesteś w założeniach a z innych się śmiejesz

Nie odróżniasz "co najmniej" od "normalnie", to Twój problem. Zakładam, że użytkownik auta kompaktowego robi co najmniej 15k km, a zwykle jest to ok. 30k km rocznie.

Popatrz na otomoto: https://www.otomoto.pl/osobowe/skoda/octavia/od-2015/?search[filter_float_year%3Ato]=2015&search[new_used]=on trzyletnie skody octavie mają ok. 90-120k km przebiegu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nie odróżniasz "co najmniej" od "normalnie", to Twój problem. Zakładam, że użytkownik auta kompaktowego robi co najmniej 15k km, a zwykle jest to ok. 30k km rocznie.
Popatrz na otomoto: https://www.otomoto.pl/osobowe/skoda/octavia/od-2015/?search[filter_float_year%3Ato]=2015&search[new_used]=on trzyletnie skody octavie mają ok. 90-120k km przebiegu.
3 letnie auta z nalotem 100-120 kkm zwykle pracowały we flotach. Prywatnie to średnio właśnie 15 kkm na rok

Wysłane z mojego Redmi 5 Plus przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, noras napisał:

Nie odróżniasz "co najmniej" od "normalnie", to Twój problem. Zakładam, że użytkownik auta kompaktowego robi co najmniej 15k km, a zwykle jest to ok. 30k km rocznie.

Popatrz na otomoto: https://www.otomoto.pl/osobowe/skoda/octavia/od-2015/?search[filter_float_year%3Ato]=2015&search[new_used]=on trzyletnie skody octavie mają ok. 90-120k km przebiegu.

Komiwojażer to nie jest normalna osoba :hehe: poza tym przy 15tkm nie napisałeś "co najmniej". Popracuj nad odwracaniem kota ogonem ;]

Edited by bartekm

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, BOGUS napisał:

Prywatnie to średnio właśnie 15 kkm na rok

To czemu większość tych octavii z linka ma więcej niż 90k km ? 14 stron ogłoszeń, sortując po przebiegu, już na 4 stronie są 90-110 kkm, strona 7 (czyli środek) to 137 - 146k km, czyli 46k km rocznie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
35 minut temu, noras napisał:

To czemu większość tych octavii z linka ma więcej niż 90k km ? 14 stron ogłoszeń, sortując po przebiegu, już na 4 stronie są 90-110 kkm, strona 7 (czyli środek) to 137 - 146k km, czyli 46k km rocznie.

No bo to służbówki. Prywatnie kupuje się Fiata i robi 10 kkm rocznie. I jest bezawaryjny przez 10 lat. 

  • Like 5

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 minut temu, wladmar napisał:

No bo to służbówki. Prywatnie kupuje się Fiata

Głupie flotowce AK nie czytają. Kupowaliby fiaty i nie psułoby się jak VAG.

Share this post


Link to post
Share on other sites
To czemu większość tych octavii z linka ma więcej niż 90k km ? 14 stron ogłoszeń, sortując po przebiegu, już na 4 stronie są 90-110 kkm, strona 7 (czyli środek) to 137 - 146k km, czyli 46k km rocznie.

Noras ty jesteś jurystą czy trolem?

Oktawia to auto flotowe głównie i takie jest pochodzenie większości tych aut na rynku wtórnym. Popatrz na statystyki sprzedaży DG/ fizole następnie ilu tych fizoli kupiło oktawie w ostatnich 4 latach i odwracaj kota ogonem dalej. I nie porównuj kryteriów zakupu Kowalskiego i floty. Flota kupuje taniej niż Kowalski dysponując statystycznie znacznie większym budżetem. Kowalski kupuje głównie ceną.

 

Wysłane z mojego Redmi 5 Plus przy użyciu Tapatalka

 

 

 

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
30 minut temu, noras napisał:

Głupie flotowce AK nie czytają. Kupowaliby fiaty i nie psułoby się jak VAG.

No bo głupi są. Na szczęście sprzedaż prywatna Fiata rośnie jak na drożdżach i dzięki temu firma jest w znakomitej kondycji finansowej, ludzie doceniają trwałość, jakość i kunszt włoskich inżynierów. 

A nie, czekaj... Sprzedaż nie rośnie, firma nie jest w dobrej kondycji finansowej... Dlaczego? 8]

Kiedyś podstawowym wyborem Kowalskiego, który szedł po nowe auto było SC, potem Uno, potem Punto, potem Panda (to dla PH jednak, ale prywatnie też brali). Te czasy się skończyły, pierwszym (i drugim i trzecim) wyborem Kowalskiego od dawna już nie jest żaden Fiat. 

Edited by wladmar
  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 28.12.2018 o 10:30, spad napisał:

Fiat to taka marka, z której jesteś zadowolony tak długo jak jeździsz Fiatem. Ale wystarczy, że się przesiądziesz do innej marki to pomimo, że Fiat oś tam ciekawego wypuści i mógłbyś być potencjalnym nabywcą to jednak wybierasz co innego, ponieważ kilka lat użytkowania konkurencji skutecznie zniechęca cię do Fiata i jego drobnych usterek zwanych eksploatacją. I nawet niezawodne silniki nie są w stanie przekonać do zakupu bo silnik konkurencji przy podobnych parametrach spala 2 litry paliwa mniej.

1. Buehehe, mam gdzieś te 2 litry paliwa darowane u konkurencji.

2. Jakoś czegoś innego nie wybrałem, a niejednym innej marki jeździłem.

3. Eksploatacja, alternatory,... Teraz niech jeden piszący właściciel golfa przepisze tekst o hamulcach z tyłu po 2500km, jak dobrze pamiętam - kamyk szura o tarczę, buehehe.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 28.12.2018 o 10:17, kravitz napisał:

Grande Punto od nowości ma moj teściu. 

Tutaj nie śledzę przygód jego auta przyznam. Wiem że alternator wymieniał na bank, a ostatnio do nas nie przyjechał bo coś z autem tez było. Nie napiszę jednak co, bo zwyczajnie nie wiem. 

Tak czy siak juz naprawił, bo mnie tym samochodem ostatnio wiózł.

Wsiadłeś do Grande Punto? Hamulce z tyłu w golfie siadły? Tak jedziesz po Fiacie i nie wiesz co było zepsute? Dziwne.

  • Confused 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 28.12.2018 o 10:33, kravitz napisał:

Najlepiej dla Fiata by było, jakby ich wykupili Chińczycy.

Auta byłyby może znowu ładne (bo teraz te wariacje na temat 500 są trochę Multiplowate), a jakość by żółte ludziki poprawili.

 

Do czego teraz doprowadził Fiat:

- nie maja auta kompaktowego

- ostatnie auto kompaktowe jakie mieli, produkowali tylko w formie 5 drzwiowego hatchbacka, gdzie konkurencja robiła htb/sedan/kombi/3 i 5 drzwi

- nie maja auta w klasie B

- auto miejskie to wariancja na bazie Fiata Pandy z wczesnych lat 2000 (Fiat 500), może i ładna, ale mało funkcjonalna i przestarzała

- auto miejskie nieco powiększone, ale mega brzydkie (Panda 3)

- cała reszta dziwnych tworów majacych przypominac Fiata 500, ale chyba tylko na desce kreślarskiej

 

Całkowicie zapomnieli co ludzie w ogóle kupują i czym jeżdżą.

Nie znosisz firmy i rady dajesz? Multipla przynajmniej wygląda.

Share this post


Link to post
Share on other sites
1. Buehehe, mam gdzieś te 2 litry paliwa darowane u konkurencji.
2. Jakoś czegoś innego nie wybrałem, a niejednym innej marki jeździłem.
3. Eksploatacja, alternatory,... Teraz niech jeden piszący właściciel golfa przepisze tekst o hamulcach z tyłu po 2500km, jak dobrze pamiętam - kamyk szura o tarczę, buehehe.
No widzisz, a ja wolę mieć auta, które spalaja mniej, oferując wiecej. W mojej najbliższej rodzinie, czyli rodzice i rodzeństwo było łącznie 6 fiatow. Aktualnie zero. Każdy kto zmienił markę na inna nigdy nie wrócił do Fiata.

Wysłane z mojego SM-J530F przy użyciu Tapatalka

  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
29 minut temu, spad napisał:

No widzisz, a ja wolę mieć auta, które spalaja mniej, oferując wiecej. W mojej najbliższej rodzinie, czyli rodzice i rodzeństwo było łącznie 6 fiatow. Aktualnie zero. Każdy kto zmienił markę na inna nigdy nie wrócił do Fiata.

Wysłane z mojego SM-J530F przy użyciu Tapatalka
 

Mianowicie, co takiego więcej oferując? Jestem ciekaw. Nie chce mi się wypisywać tego "mniej", co mam w pincecie, dla smaku np. AHBM, czyli automatyczne światła drogowe.

Wieloma markami jeździłem, w tym nowym Aurisem hybrydowym (z uszkodzonym siłownikiem drzwi schowka swoją drogą - rozumiem, eksploatacja, auto w rodzinie), i najwygodniej mi we Fiat-ach, między innymi ze względów ergonomii, po ludzku rozmieszczone włączniki itd. Do tego znajdź mi auto z 2007 roku pokroju GP z odpowiednikiem Blue&Me - system głośnomówiący obsługiwany głosem. Ciężkie zadanie, a to w moim oferującym mniej jest. Co więcej mam porównanie rocznej polówki w rodzinie do mojego GP - przepaść w jakości prowadzenia i miejsca w środku na rzecz starego GP.

Edited by krowka

Share this post


Link to post
Share on other sites
23 minuty temu, spad napisał:

No widzisz, a ja wolę mieć auta, które spalaja mniej, oferując wiecej. W mojej najbliższej rodzinie, czyli rodzice i rodzeństwo było łącznie 6 fiatow. Aktualnie zero. Każdy kto zmienił markę na inna nigdy nie wrócił do Fiata.

Wysłane z mojego SM-J530F przy użyciu Tapatalka
 

Bo z fiatami jest jak z daewoo. Sam posiadałem 2 daewoo. I chwaliłem pod niebiosa podobnie jak inni użytkownicy. Dopóki nie pojeździłem innymi autami ;l

Co nie znaczy że daewoo nie miało zalet. Bo miało. Ale główną zaletą była cena. Drugą z kolei zaletą była również cena. A trzecią zaletą była przewidywalność. Czyli z góry było wiadomo co i mniej więcej kiedy się zepsuje i jak to tanio naprawić. Była po prostu lista TTM ogarnięta w 100% na forach marki. Zgaduję że to samo było z fiatem. Stąd właśnie tylu niestrudzonych rycerzy fiata jak np. kolega @krowka

Ja to całkowicie rozumiem, ale już się wyleczyłem ;)

  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 minut temu, Jaruga napisał:

Bo z fiatami jest jak z daewoo. Sam posiadałem 2 daewoo. I chwaliłem pod niebiosa podobnie jak inni użytkownicy. Dopóki nie pojeździłem innymi autami ;l

Co nie znaczy że daewoo nie miało zalet. Bo miało. Ale główną zaletą była cena. Drugą z kolei zaletą była również cena. A trzecią zaletą była przewidywalność. Czyli z góry było wiadomo co i mniej więcej kiedy się zepsuje i jak to tanio naprawić. Była po prostu lista TTM ogarnięta w 100% na forach marki. Zgaduję że to samo było z fiatem. Stąd właśnie tylu niestrudzonych rycerzy fiata jak np. kolega @krowka

Ja to całkowicie rozumiem, ale już się wyleczyłem ;)

Badziew dełu porównać do innych aut - dobre :) Od dełu to wszystko lepsze było :) Moje UNO z 1993 roku bez ocynku nie było tak zgniłe jak matizy i Tico. Swoją drogą auto nadal jeździ u nowego właściciela.

Btw, nie podoba Ci się, że lubię moje auta, jeżdżą i nic się z nimi nie dzieje? Staram się jak mogę, żeby na tym grajdołku wzajemnej adoracji bana dostać, na razie tylko bloki dostaję.

Edited by krowka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.