Jump to content
butlon

Rozbilem znajomemu samochód. co robić

Recommended Posts

Witam. Mam nietypowy problem. Ostatnio rozbilem się pożyczonym samochodem kolegi, poprosił mnie abym pojechał zatankować i potem po niego przyjechał, bo poszedł na jakąś imprezę i pewnym było że będzie pił czy coś. Kolega nie posiada prawa jazdy, za to posiada 2 samochody. Podczas drogi nie dostosowałem prędkości do zakrętów i wpadłem dachem w rów. Nic mi się nie stało, miałem zapięte pasy bezpieczeństwa, na miejsce przyjechała policja, straż, pogotowie. Podczas spisywania dokumentów przez policję okazało się że samochód nie miał przeglądu, opony były dość łyse. Opłaciłem znajomemu lawetę do domu, na następny dzień zaprosił mnie do siebie żeby porozmawiać co robimy z tą sytuacją. Powiedział, że ubezpieczalnia nie chce wypłacić mu odszkodowania, nie wiem czemu, bo ponoć ciągłość ubezpieczenia jest. Kolega domaga się ode mnie zwrotu 2,5k zł, ponieważ jak stwierdził "mimo że auto kosztowało 1,5k, to on musiał kupić ubezpieczenie i teraz się to zmarnowało" próbowałem mu dać do świadomości że OC trzeba wykupić, bo to obowiązkowe przy zakupie samochodu. Auto również nie było przerejestrowane mimo że kupił je 2 miesiące temu. Gdy poprosiłem o umowę kupna-sprzedaży, stwierdził że on na umowie może wpisać sobie wszystko i to jest nie ważne, bo on chce dostać tyle ile zapłacił, ponieważ na umowie ma wpisane 900 zł żeby płacić jak najmniejszy podatek. Chce spisać ze mną umowe że oddam mu pieniądze ale na 2,5 tysiąca się nie zgodzę, a sprawę chce zgłosić do sądu. Mówił że ściągnie rzeczoznawcę i on jak wtedy wyceni szkodę to zapłacę 3x tyle ile on teraz ode mnie chce. Co robić?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niestety, Ty jesteś odpowiedzialny za wyrządzoną szkodę...

A nawet jeśli auto miało AC, to właściciel nie ma obowiązku jego użycia, jeśli nie umówiliście się inaczej.

 

Wiec możesz albo zaakceptować jego roszczenie, albo czekać na rozwój wypadków w postaci pozwu o zapłatę...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na jaką wypłatę odszkodowania on liczył skoro samochód ma jedynie OC? AC jest raczej nie do kupienia dla samochodu za 900zl/1500zl.

Ciekawe są też jego zadania w stosunku do twojej osoby, skoro on cię prosił o przysługę ... Więc w domyśle bierze odpowiedzialność za to że możesz nie dojechać gratem bez przeglądu do celu. Kolega traktuje cię jak ubezpieczalnie z pełnym pakietem AC i jeszcze szofera.

Sytuacja kuriozalna, bo mówimy o kwotach w okolicach jednej minimalnej krajowej.

Nie wiem co ci doradzić, ale ja bym chyba olał temat i zakończył znajomosc z kolegą wyzyskiwaczem.. chociaż pewnie jakichś kosztów dodatkowych moze narobić - to już pytanie bardziej do prawników. 

  • Like 8

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, Azbest napisał:

Ciekawe są też jego zadania w stosunku do twojej osoby, skoro on cię prosił o przysługę ... Więc w domyśle bierze odpowiedzialność za to że możesz nie dojechać gratem bez przeglądu do celu.

 

Jest różnica w postaci, gdy ktoś nie dojedzie bo auto się zepsuje, a rozwaleniem na zakręcie bo ktoś za szybko jechał...

Jedyna szansa dla autora, to czekać na pozew, a w sądzie próbować podważyć roszczenie że względu na możliwy związek wypadku z niesprawnością auta i brakiem przeglądu.

Do tego roszczenie zwrotne o ewentualny mandat za brak przeglądu.

 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czytam i się śmieję pod nosem, pożyczyłeś auto od kolesia który nie ma prawa jazdy i nie czułeś przez skórę że coś nie halo? 

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, Cinek napisał:

Czytam i się śmieję pod nosem, pożyczyłeś auto od kolesia który nie ma prawa jazdy i nie czułeś przez skórę że coś nie halo? 

 

A jakby Kamil D. poprosił, aby jego drugie auto przestawić lub do serwisu na przegląd pojechać? 

PJ można stracić z różnych powodów, czy trzeba od razu pozbywać się pojazdów?

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, K3 napisał:

 

A jakby Kamil D. poprosił, aby jego drugie auto przestawić lub do serwisu na przegląd pojechać? 

PJ można stracić z różnych powodów, czy trzeba od razu pozbywać się pojazdów?

Nie jest powiedziane że zabrali prawko. Może wogole nie miał uprawnień. Ale to i tak nic nie wnosi do tematu. Inna sprawa, że widząc stan techniczny auta to chyba bym się nie odważył jechać nie swoim autem na lysych oponach

Share this post


Link to post
Share on other sites
29 minut temu, K3 napisał:

 

Jest różnica w postaci, gdy ktoś nie dojedzie bo auto się zepsuje, a rozwaleniem na zakręcie bo ktoś za szybko jechał...

 

 

Kwestia co to znaczy "za szybko jechał". Na łysych oponach w gracie bez przeglądu - wystarczy że samochód toczył się z górki i już można powiedzieć że za szybko jechał w stosunku do jego stanu technicznego. Bo stan techniczny wskazuje na to że powinien stać w warsztacie celem naprawy.

 

Nie chce oczywiście rozkładać tego na czynniki pierwsze, bo sama sytuacja jest idiotyczna. Jeśli kierujący poczuwa się do winy i rozbicia tego gruza - to ja bym zapłacił tyle ile pojazd jest faktycznie wart ... i tu znowu mamy historię z dziedziny patologicznego liczenia, bo na umowie jest 900zł, bo właściciel oszukuję na podatkach ... podobno zapłacił 1500zł ... a chce 2500zł, bo doliczył sobie ubezpieczenie, które jest obowiązkiem posiadacza pojazdu. Mógłby jeszcze żądać pieniędzy za straty moralne? 

 

W sądzie te wszystkie czynniki mogą mieć znaczenie .. i w zasadzie to jeśli sąd uzna winę kierującego (w co wątpię), to może kazać zapłacić 900zł .... tyle ile kupujący teoretycznie zapłacił za ten samochód. Oczywiście nie namawiam do takiego załatwiania tej absurdalnej sprawy, bo nie jestem prawnikiem. Jakiekolwiek szarpanie się w sądach o takie kwoty jest jedynie stratą czasu i potencjalnie stratą pieniędzy. Zarabia jedynie skarb państwa i prawnicy. 

 

Może warto winą podzielić się między sobą po połowie i zapomnieć o temacie? W sumie to wrak chyba jeszcze z 500zł będzie wart na złomie?  

 

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Auto za 1500, dyskusja o jakimś ubezpieczeniu AC, brak prawa jazdy, brak przeglądu, koleś wsiada do obcego auta bez dowodu rejestracyjnego (można tak?). Śmierdzi z daleka, że aż się czytać nie chce.

  • Like 7
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
31 minut temu, Azbest napisał:

W sumie to wrak chyba jeszcze z 500zł będzie wart na złomie?  

 

 

Dokładnie. Niech przeniesie prawo własności na sprawcę. Auto rozbite wiec wpisana cena 500 chyba nie podlega pod PCC dodatkowo jeśli opłacił OC po zakupie (2 miesiące temu) to po złomowaniu chyba jest do odzyskania reszta.

Śmierdzi to naciąganiem za starego grata. 2500 od kolegi, 500 za złom i kilkaset złotych ze zwrotu OC. Niezły interes jak za zakup grata za 1500

 

Aby to uprościć wypłacić 2500 pod warunkiem, że za wrak na złomie kasę bierze sprawca i zwrot nadpłaty z OC również

Edited by wilu
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, butlon napisał:

Co robić?

 

Podłożyłeś się; weź konsekwencje na klatę, wyciągnij wnioski na przyszłość, nie przeżywaj więcej niż to warte.

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, butlon napisał:

Co robić?

Lepiej dobierać kolegów ;)

Spróbowałbym też jeszcze raz pogadać z argumentami które już padły zwrot kasy za niewykorzystane OC, kasa za złom. Przekonać, ze na tej przysłudze najbardziej stratny jesteś Ty... Mandat, laweta nie potrzebne nerwy.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niezly kolega - splacilbym tyle co chce i nigdy wiecej bym z nim nie gadal za te kombinacje.

  • Like 9

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, K3 napisał:

Jest różnica w postaci, gdy ktoś nie dojedzie bo auto się zepsuje, a rozwaleniem na zakręcie bo ktoś za szybko jechał...

Jedyna szansa dla autora, to czekać na pozew, a w sądzie próbować podważyć roszczenie że względu na możliwy związek wypadku z niesprawnością auta i brakiem przeglądu.

Do tego roszczenie zwrotne o ewentualny mandat za brak przeglądu.

Juz widze jak ktos taki idzie z tym do sądu.

Co do reszty to czy w PL nie jest tak, że to kierowca odpowiada za stan auta którym jedzie i posiadanie przeglądu też powinien sprawdzić?

Jednym słowem był sobie kolega.

Nie wiem jak finansowo stoi autor wątku, ja bym oddał 2,5 i delikatnie mowiac kazał koledze się oddalić ode mnie.

Edited by ZUBERTO
  • Like 3
  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, K3 napisał:

A jakby Kamil D. poprosił, aby jego drugie auto przestawić lub do serwisu na przegląd pojechać? 

PJ można stracić z różnych powodów, czy trzeba od razu pozbywać się pojazdów?

Wręcz odwrotnie, trzeba nabyć ich jak najwięcej, najlepiej wycenionych tak w okolicach wartości ich wagi.

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, kaczorek79 napisał:

Auto za 1500, dyskusja o jakimś ubezpieczeniu AC, brak prawa jazdy, brak przeglądu, koleś wsiada do obcego auta bez dowodu rejestracyjnego (można tak?). Śmierdzi z daleka, że aż się czytać nie chce.

Niby czemu nie mozna?

Wszystko mozna, lacznie z wydachowaniem tego auta.

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, wilu napisał:

Dokładnie. Niech przeniesie prawo własności na sprawcę. Auto rozbite wiec wpisana cena 500 chyba nie podlega pod PCC dodatkowo jeśli opłacił OC po zakupie (2 miesiące temu) to po złomowaniu chyba jest do odzyskania reszta.

Śmierdzi to naciąganiem za starego grata. 2500 od kolegi, 500 za złom i kilkaset złotych ze zwrotu OC. Niezły interes jak za zakup grata za 1500

 

Aby to uprościć wypłacić 2500 pod warunkiem, że za wrak na złomie kasę bierze sprawca i zwrot nadpłaty z OC również

To jest idealne rozwiązanie tej kretyńskiej sprawy.

Jak właściciel auta na to nie pójdzie to widać, ze ewidentny naciagacz.

Niech jeździ sam bez prawka, bo fama się rozejdzie, to nikt go z baru wiecej nie odbierze.

Edited by ZUBERTO

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeszcze jedno.

Zwyczajowo jesteśmy po stronie tego co się tutaj żali, ale ciekawe czy ten bieżnik nie zniknął na odcinku od stacji benzynowej do nowego feralnego zakrętu.

Do stacji zakładam spokojna jazdę, bo na oparach i świecący się "złodzieju" (o ile działała rezerwa).

Edited by ZUBERTO

Share this post


Link to post
Share on other sites

w ciągu jednego dnia już wie ze ubezpieczalnia mu nie wypłaci odszkodowania?

nawet nie miał OC, a mówi o AC?

nie dostales mandatu od policji za stan techniczny auta? nie wspominali nic o braku OC?

chce od Ciebie kase za auto i jednoczesnie auto ma zostac u niego?

 

cos tu jest bardzo nie halo :) 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wiem, czemu tu wszyscy jadą po koledze, który stracił auto. Rozbić w warunkach letnich auto jadąc na stację to nawet na łysych kapciach się nie da bez szaleństw, więc pewnie w myśl zasady - nie moje to upalam, a teraz płacz, że trzeba płacić.

 

Z punktu widzenia właściciela - kupiłem auto za 1,5k, dałem tysiak za OC, być może coś jeszcze dołożyłem, a zostaję bez auta - straciłem 2,5k (może i więcej). Sam się dowiedziałem ostatnio, że moja padlina z klimą, skórą, abs, elektryką (wszystko sprawne i auto pewne) itp. jest warta rynkowo 1450zł. Gdyby mi ktoś rozbił, da się kupić takie za 1,5k?

 

Można ciut znegocjować, bo dostanie zwrot za oc i na złomie pewnie też jakiś ochłap, ale same straty moralne też są coś warte, a za głupotę się płaci.

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, Josyp napisał:

 

Można ciut znegocjować, bo dostanie zwrot za oc i na złomie pewnie też jakiś ochłap, ale same straty moralne też są coś warte, a za głupotę się płaci.

 

 

Z OC nic nie dostanie ( @butlon ciągłość nic tu nie ma do sprawy) a jak ktoś pisał nie sądzę że gruz za 1500 miał AC. Straszenie rzeczoznawcą przy aucie o takiej wartości a położonym na dachu jest śmieszne. Rozliczyć jak pisałem złomując a jak nie to odkupić i zezłomować. Za straty moralne to można odpalić 20 % czyli trzy stówki

Share this post


Link to post
Share on other sites

chodziło mi o zwrot za OC przy złomowaniu

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, butlon napisał:

Witam. Mam nietypowy problem. Ostatnio rozbilem się pożyczonym samochodem kolegi, poprosił mnie abym pojechał zatankować i potem po niego przyjechał, bo poszedł na jakąś imprezę i pewnym było że będzie pił czy coś. Kolega nie posiada prawa jazdy, za to posiada 2 samochody. Podczas drogi nie dostosowałem prędkości do zakrętów i wpadłem dachem w rów. Nic mi się nie stało, miałem zapięte pasy bezpieczeństwa, na miejsce przyjechała policja, straż, pogotowie. Podczas spisywania dokumentów przez policję okazało się że samochód nie miał przeglądu, opony były dość łyse. Opłaciłem znajomemu lawetę do domu, na następny dzień zaprosił mnie do siebie żeby porozmawiać co robimy z tą sytuacją. Powiedział, że ubezpieczalnia nie chce wypłacić mu odszkodowania, nie wiem czemu, bo ponoć ciągłość ubezpieczenia jest. Kolega domaga się ode mnie zwrotu 2,5k zł, ponieważ jak stwierdził "mimo że auto kosztowało 1,5k, to on musiał kupić ubezpieczenie i teraz się to zmarnowało" próbowałem mu dać do świadomości że OC trzeba wykupić, bo to obowiązkowe przy zakupie samochodu. Auto również nie było przerejestrowane mimo że kupił je 2 miesiące temu. Gdy poprosiłem o umowę kupna-sprzedaży, stwierdził że on na umowie może wpisać sobie wszystko i to jest nie ważne, bo on chce dostać tyle ile zapłacił, ponieważ na umowie ma wpisane 900 zł żeby płacić jak najmniejszy podatek. Chce spisać ze mną umowe że oddam mu pieniądze ale na 2,5 tysiąca się nie zgodzę, a sprawę chce zgłosić do sądu. Mówił że ściągnie rzeczoznawcę i on jak wtedy wyceni szkodę to zapłacę 3x tyle ile on teraz ode mnie chce. Co robić?

 

Ma na umowie 900zł i chce iść do sądu o 2500? Idź z nim do tego sądu - ubawisz się po pachy.

:hehe:

  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

a mnie jeszcze jedno przyszło do głowy. Odkupić za 2500, dach wyprostować a potem jak się zepsuje to "rękojmia" ;]

 

  • Like 5

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ludzie, my tu dyskutujemy o kimś kto kombinuje w umowie dla różnicy 30zl w PCC.

2500 to majątek dla takiej osoby.

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
23 minuty temu, ZUBERTO napisał:

Ludzie, my tu dyskutujemy o kimś kto kombinuje w umowie dla różnicy 30zl w PCC.

2500 to majątek dla takiej osoby.

Mi wychodzi 12 PLN różnicy. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, Polarny napisał:

Mi wychodzi 12 PLN różnicy. 

Do 1000 nie placi sie wcale.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, ZUBERTO napisał:

Niby czemu nie mozna?

Wszystko mozna, lacznie z wydachowaniem tego auta.

Ano kierowca wsiadający za kierownicę pojazdu, musi wiedzieć, czy ten pojazd ma ważne badanie techniczne. Skąd ma wiedzieć, jeśli to nie jego pojazd i nie ma DR.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Teraz, kaczorek79 napisał:

Ano kierowca wsiadający za kierownicę pojazdu, musi wiedzieć, czy ten pojazd ma ważne badanie techniczne. Skąd ma wiedzieć, jeśli to nie jego pojazd i nie ma DR.

Nie tylko, czy ma ważne badanie techniczne, OC, ale również stan opon, oświetlenia, poziom płynów itp. ;) Po badaniu technicznym dużo się może zmienić ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 godzin temu, butlon napisał:

poprosił mnie abym pojechał zatankować i potem po niego przyjechał, bo poszedł na jakąś imprezę i pewnym było że będzie pił czy coś

Oraz:

9 godzin temu, butlon napisał:

Kolega nie posiada prawa jazdy

Zaiste ciekawe.

 

 

9 godzin temu, butlon napisał:

ponieważ na umowie ma wpisane 900 zł żeby płacić jak najmniejszy podatek.

 

Powiedz koledze, ze ewentualny sąd mu właśnie tyle zasądzi i tyle mu oddaj. A ubezpieczenie kolega odzyska za niewykorzystany okres, jak zezłomuje samochód.

 

Edited by maras77

Share this post


Link to post
Share on other sites

A autami czyimi nie jeżdże a jak już to dbam lepiejniż o swoje i nie tyczy sie to tylko samochodów,a w tym kokretnym przypadku było chyba inaczej?,nie mój samochód to cisnę i się niestety stało się ,za głupotę trzeba płacić i myślę że będzie to dobra nauczka na przyszłość ,szkoda auta, nerwów,pieniędzy,i koleżeństwa 

 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Teraz, Waldek40 napisał:

Ja autami czyimi nie jeżdże a jak już to dbam lepiej niż

o swoje i nie tyczy sie to tylko samochodów,a w tym kokretnym przypadku było chyba inaczej?,nie mój samochód to cisnę i się niestety stało się ,za głupotę trzeba płacić i myślę że będzie to dobra nauczka na przyszłość ,szkoda auta, nerwów,pieniędzy,i koleżeństwa 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 godzin temu, ZUBERTO napisał:

Do 1000 nie placi sie wcale.

Ok - nie obracam się w świecie tego typu kontraktów .

  • Like 1
  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niech zezłomuje najpierw ten samochód i odzyska pieniądze z OC. Dostanie za wagę auta i niewykorzystane pieniądze za ubezpieczenie. Daj mu 2500-kwota za złom-zwrot  z OC i niech się goni, bo mam wrażenie że chciałby zarobić na Tobie.

 

Poza tym niech ściągnie rzeczoznawcę. Przy takiej wartości auta żadna naprawa blacharska się nie opłaci, a TU z kolei takie auto zcałkuje i to już na etapie likwidacji uproszczonej ;]

Edited by analyzer64

Share this post


Link to post
Share on other sites
Witam. Mam nietypowy problem. Ostatnio rozbilem się pożyczonym samochodem kolegi, poprosił mnie abym pojechał zatankować i potem po niego przyjechał, bo poszedł na jakąś imprezę i pewnym było że będzie pił czy coś. Kolega nie posiada prawa jazdy, za to posiada 2 samochody. Podczas drogi nie dostosowałem prędkości do zakrętów i wpadłem dachem w rów. Nic mi się nie stało, miałem zapięte pasy bezpieczeństwa, na miejsce przyjechała policja, straż, pogotowie. Podczas spisywania dokumentów przez policję okazało się że samochód nie miał przeglądu, opony były dość łyse. Opłaciłem znajomemu lawetę do domu, na następny dzień zaprosił mnie do siebie żeby porozmawiać co robimy z tą sytuacją. Powiedział, że ubezpieczalnia nie chce wypłacić mu odszkodowania, nie wiem czemu, bo ponoć ciągłość ubezpieczenia jest. Kolega domaga się ode mnie zwrotu 2,5k zł, ponieważ jak stwierdził "mimo że auto kosztowało 1,5k, to on musiał kupić ubezpieczenie i teraz się to zmarnowało" próbowałem mu dać do świadomości że OC trzeba wykupić, bo to obowiązkowe przy zakupie samochodu. Auto również nie było przerejestrowane mimo że kupił je 2 miesiące temu. Gdy poprosiłem o umowę kupna-sprzedaży, stwierdził że on na umowie może wpisać sobie wszystko i to jest nie ważne, bo on chce dostać tyle ile zapłacił, ponieważ na umowie ma wpisane 900 zł żeby płacić jak najmniejszy podatek. Chce spisać ze mną umowe że oddam mu pieniądze ale na 2,5 tysiąca się nie zgodzę, a sprawę chce zgłosić do sądu. Mówił że ściągnie rzeczoznawcę i on jak wtedy wyceni szkodę to zapłacę 3x tyle ile on teraz ode mnie chce. Co robić?
Zrob jak ubezpieczalnia: wyceń auto przed szkoda, wyceń wrak i wypłać mu różnicę


Wysłane z mojego Redmi 4X przy użyciu Tapatalka

  • Like 2
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

W tej całej sytuacji należy postawić pytanie o kategorię ludzi, do jakiej należy znajomy. Czasem lepiej zapłacić, zakończyć znajomość i mieć spokój.

  • Like 5

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 18.08.2019 o 00:12, maras77 napisał:

Oraz:

Zaiste ciekawe.

 

 

 

Powiedz koledze, ze ewentualny sąd mu właśnie tyle zasądzi i tyle mu oddaj. A ubezpieczenie kolega odzyska za niewykorzystany okres, jak zezłomuje samochód.

 

 

Z opisu wygląda na to, że auto to Golf III a akcja ma miejsce pod wiejską dyskoteką.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 17.08.2019 o 14:42, butlon napisał:

Witam. Mam nietypowy problem. Ostatnio rozbilem się pożyczonym samochodem kolegi, poprosił mnie abym pojechał zatankować i potem po niego przyjechał, bo poszedł na jakąś imprezę i pewnym było że będzie pił czy coś. Kolega nie posiada prawa jazdy, za to posiada 2 samochody. Podczas drogi nie dostosowałem prędkości do zakrętów i wpadłem dachem w rów. Nic mi się nie stało, miałem zapięte pasy bezpieczeństwa, na miejsce przyjechała policja, straż, pogotowie. Podczas spisywania dokumentów przez policję okazało się że samochód nie miał przeglądu, opony były dość łyse. Opłaciłem znajomemu lawetę do domu, na następny dzień zaprosił mnie do siebie żeby porozmawiać co robimy z tą sytuacją. Powiedział, że ubezpieczalnia nie chce wypłacić mu odszkodowania, nie wiem czemu, bo ponoć ciągłość ubezpieczenia jest. Kolega domaga się ode mnie zwrotu 2,5k zł, ponieważ jak stwierdził "mimo że auto kosztowało 1,5k, to on musiał kupić ubezpieczenie i teraz się to zmarnowało" próbowałem mu dać do świadomości że OC trzeba wykupić, bo to obowiązkowe przy zakupie samochodu. Auto również nie było przerejestrowane mimo że kupił je 2 miesiące temu. Gdy poprosiłem o umowę kupna-sprzedaży, stwierdził że on na umowie może wpisać sobie wszystko i to jest nie ważne, bo on chce dostać tyle ile zapłacił, ponieważ na umowie ma wpisane 900 zł żeby płacić jak najmniejszy podatek. Chce spisać ze mną umowe że oddam mu pieniądze ale na 2,5 tysiąca się nie zgodzę, a sprawę chce zgłosić do sądu. Mówił że ściągnie rzeczoznawcę i on jak wtedy wyceni szkodę to zapłacę 3x tyle ile on teraz ode mnie chce. Co robić?

Trudno nazwa go KOLEGĄ skoro szrotem prosil zebys pojechal po niego.

Jak mialby honor, to zezlomowalby i oddaliby mu reszte OC.

 Dalbys mu cos na otarcie lez i wykasowal jego nr z telefonu .

Przykra sprawa w ogole, ale dziwie sie Tobie, ze takim rupciem gnalem na slikach po zakretach.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 17.08.2019 o 18:33, r1sender napisał:

a ja bym koledze oddał tyle co na umowie ma wpisane i ani grosza więcej:oki: następnie znajomość zakończył. Jak nie bardzo się zgadza to proszę przez sąd załatwiać temat. Argument o zmarnowanym OC śmiechu warty:hehe:

Dokladnie, max na umowie, a ze zaplacil 5 tysi..jego sprawa. Postraszyc zgloszeniem karno skarbowym za zanizenie wartosci celem oszukania skarbu panstwa. Domial go ostudzi.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie chce m sie czytac ale nikt nie wpad na taki fantastyczny pomysl ze jak auto idzie na zlom to dostaje sie zwrot kasy za reszte okresu OC? Wyjsciowa kwota wiec jest 1500 ja bym na start podzielil na pol jako ze ty mu robiles przysluge i jeszcze odjal za te lyse opony.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 17.08.2019 o 14:42, butlon napisał:

Powiedział, że ubezpieczalnia nie chce wypłacić mu odszkodowania, nie wiem czemu

 

Sam napisałeś, ze nie ma przeglądu. To wystarczający powód 

Dlatego też z tego powodu można go spuścić na drzewo

Share this post


Link to post
Share on other sites
51 minut temu, patgaw napisał:

Nie chce m sie czytac ale nikt nie wpad na taki fantastyczny pomysl ze jak auto idzie na zlom to dostaje sie zwrot kasy za reszte okresu OC? Wyjsciowa kwota wiec jest 1500 ja bym na start podzielil na pol jako ze ty mu robiles przysluge i jeszcze odjal za te lyse opony.

Jakbys wpadl na tak genialny pomysl i jednak poczytal... 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 17.08.2019 o 14:42, butlon napisał:

Co robić?

jeśli to dłuższa znajomość to zapłać, a jeśli przelotna to poczekaj na wezwanie do zapłaty i sprawę sądową.

Share this post


Link to post
Share on other sites

do autora wątku - będzie jeszcze jakiś odcinek tej telenoweli? 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
54 minuty temu, Azbest napisał:

do autora wątku - będzie jeszcze jakiś odcinek tej telenoweli? 

Autor to się zarejestrował, rzucił temat na pożarcie i jak narazie się tu nie zjawił.

Sprawa mało pilna albo podpucha.

  • Like 1
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.