Jump to content
Cezh

1000 km w 10 godzin

Recommended Posts

 

Hejterzy tracą właśnie poważny argument...

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, Cezh napisał:

 

Hejterzy tracą właśnie poważny argument...

Spokojnie. To jest zawsze rozwojowe 😁

 

Najpierw baterie miały wytrzymać rok, potem 3 lata, a jak ma 5 lat i jeździ, to powiedzą, że 10 nie wytrzymie! Jak 10 będzie, to ze 20 nie da rady, bo po 20 latach auto spalinowe jest jak nowe nadal.

 

Także zajrzyj Pan na dystans/czas w wyścigach Le Mans i nie zawracaj Pan dOOpy 😉

Wszak Polska husaria autostradowa robi to jeszcze szybciej 😅

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zrób w podobnym czasie trasę Świnoujście-Ustrzyki to pogadamy.

Wynikiem miziania po telefonie powstała ta wiadomość.

Share this post


Link to post
Share on other sites
36 minut temu, Raku napisał:

Zrób w podobnym czasie trasę Świnoujście-Ustrzyki to pogadamy.

Wynikiem miziania po telefonie powstała ta wiadomość.
 

 

Po co sie ograniczac? Lepiej od razu Ustrzyki - Giurgiulești (w Moldawi) :old:

Share this post


Link to post
Share on other sites
43 minuty temu, mrBEAN napisał:

Spokojnie. To jest zawsze rozwojowe 😁

 

Najpierw baterie miały wytrzymać rok, potem 3 lata, a jak ma 5 lat i jeździ, to powiedzą, że 10 nie wytrzymie! Jak 10 będzie, to ze 20 nie da rady, bo po 20 latach auto spalinowe jest jak nowe nadal.

 

Także zajrzyj Pan na dystans/czas w wyścigach Le Mans i nie zawracaj Pan dOOpy 😉

Wszak Polska husaria autostradowa robi to jeszcze szybciej 😅

 

 

 

Ten bezinteresowny ciemnogrod jest fascynujacy. Szczegolnie, jak zaczyna powoli brakowac argumentow. :fly:

Share this post


Link to post
Share on other sites
 
Po co sie ograniczac? Lepiej od razu Ustrzyki - Giurgiulești (w Moldawi) :old:
A to dyskutujemy o EV w Polsce, czy w Mołdawii ?



Wynikiem miziania po telefonie powstała ta wiadomość.

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 minut temu, Cezh napisał:

 

Ten bezinteresowny ciemnogrod jest fascynujacy. Szczegolnie, jak zaczyna powoli brakowac argumentow. :fly:

 

Normalna ludzka natura. Kiedy argumenty przeciw, wystarczająco mocno zaczynają ośmieszać hejtera, to następuje naturalna przemiana w zagorzałego obrońcę. Coś jak instynkt stadny. :ok:

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 godzin temu, Cezh napisał:

Hejterzy tracą właśnie poważny argument...

 

Odpowiedz sobie na pytanie, czy zrobisz to swoim autem?

 

Pokazujesz auto, które w naszych warunkach kosztuje tyle co Porsche, ale zestawiasz je z tym, co może zrobić każda Dacia Logan.

  • Like 3
  • Haha 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
48 minut temu, kravitz napisał:

 

Odpowiedz sobie na pytanie, czy zrobisz to swoim autem?

 

Pokazujesz auto, które w naszych warunkach kosztuje tyle co Porsche, ale zestawiasz je z tym, co może zrobić każda Dacia Logan.

 

Niedawno to było niemożliwe nigdzie i żadnym autem.

Po prostu kolejny krok w dobrym kierunku. I jeden wielu argumentów przeciw EV został właśnie obalony.

A jak ktoś musi jeździć codziennie z  Ustrzyk do Świnoujścia, to musi zostać przy Dacii.

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, Cezh napisał:

Niedawno to było niemożliwe nigdzie i żadnym autem.

Po prostu kolejny krok w dobrym kierunku. I jeden wielu argumentów przeciw EV został właśnie obalony.

 

A możesz okreslić to niedawno? 60 lat temu?

 

To nie jest żadne obalenie argumentu, bo taka Tesla potrafi to zrobić odkąd powstała, czyli pewnie z 7-8 lat.

I odtąd niewiele się zmienia.

Czy jest jakieś auto dla ludu które to zrobi? Stanie w szranki z Dacią Logan?

Co tam Logan, mozna podstawić dla porównania Wartburga i ten tez wygra.

 

Kpisz z jeżdżenia z Ustrzyk do Świnoujścia, ale przypominam, że to Ty ten filmik tu wstawiłeś.

Wystarczy jazda Wawa-Poznań-Wawa i juz Wartburg jest z przodu. A to Tesla jest.

A co mówić o innych elektrykach, które z prędkością autostradową dojadą może do 200km? Co dalej?

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Raku napisał:

A to dyskutujemy o EV w Polsce, czy w Mołdawii ?



Wynikiem miziania po telefonie powstała ta wiadomość.
 

 

Post jest o tym, że są miejsca w Europie, gdzie popularnym samochodem elektrycznym można przejechać 1000 km w 10h. Jeszcze kilka miesięcy temu to było niemożliwe.

 

Na Podkarpaciu ludziom do szczęścia wystarczą kościoły i pietnastoletnie Golfy. 😉

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, kravitz napisał:

 

A możesz okreslić to niedawno? 60 lat temu?

 

To nie jest żadne obalenie argumentu, bo taka Tesla potrafi to zrobić odkąd powstała, czyli pewnie z 7-8 lat.

I odtąd niewiele się zmienia.

Czy jest jakieś auto dla ludu które to zrobi? Stanie w szranki z Dacią Logan?

Co tam Logan, mozna podstawić dla porównania Wartburga i ten tez wygra.

 

Kpisz z jeżdżenia z Ustrzyk do Świnoujścia, ale przypominam, że to Ty ten filmik tu wstawiłeś.

Wystarczy jazda Wawa-Poznań-Wawa i juz Wartburg jest z przodu. A to Tesla jest.

A co mówić o innych elektrykach, które z prędkością autostradową dojadą może do 200km? Co dalej?

 

Żadna Tesla nie potrafiła tego zrobić 7-8 lat temu. 

 

Argument został obalony. Tylko, tak jak, pisałem, jeden z wielu. Z resztą nowe pojawiają się tak samo szybko jak stare sa obalane.

 

Argument, który został obalony, brzmi:

"Jak na razie żaden EV nie potrafi nigdzie przejechać 1000 km w 10 h"

 

Oczywiście pojawiają się nowe, jak o wyprawie z Ustrzyk do Świnoujścia, (musi to być popularna w Polsce trasa), czy o klasycznym już wyścigu Wartburga z Teslą na A2.

 

Myślę, że jako sympatyk lub właściciel EV doskonałe to rozumiesz. 😉

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 minut temu, Cezh napisał:

 

Żadna Tesla nie potrafiła tego zrobić 7-8 lat temu. 

 

Argument został obalony. Tylko, tak jak, pisałem, jeden z wielu. Z resztą nowe pojawiają się tak samo szybko jak stare sa obalane.

 

Argument, który został obalony, brzmi:

"Jak na razie żaden EV nie potrafi nigdzie przejechać 1000 km w 10 h"

 

Oczywiście pojawiają się nowe, jak o wyprawie z Ustrzyk do Świnoujścia, (musi to być popularna w Polsce trasa), czy o klasycznym już wyścigu Wartburga z Teslą na A2.

 

Myślę, że jako sympatyk lub właściciel EV doskonałe to rozumiesz. 😉

 

 

Po co wrzucasz taki film, jak chcesz odpowiadać tylko sarkazmem?

 

odpowiem Ci tym samym: tak, kazdy jeździ 1000km w 10h elektrykiem po Norwegii. Bardzo popularny sport.

Share this post


Link to post
Share on other sites
27 minut temu, Cezh napisał:

 

Żadna Tesla nie potrafiła tego zrobić 7-8 lat temu. 

 

Argument został obalony. Tylko, tak jak, pisałem, jeden z wielu. Z resztą nowe pojawiają się tak samo szybko jak stare sa obalane.

 

Argument, który został obalony, brzmi:

"Jak na razie żaden EV nie potrafi nigdzie przejechać 1000 km w 10 h"

 

Oczywiście pojawiają się nowe, jak o wyprawie z Ustrzyk do Świnoujścia, (musi to być popularna w Polsce trasa), czy o klasycznym już wyścigu Wartburga z Teslą na A2.

 

Myślę, że jako sympatyk lub właściciel EV doskonałe to rozumiesz. 😉

 

 

Pierwsza elektrownia jądrowa, o mocy 5 MW powstała w 1954 r. w Obnińsku (ZSRR).

65 lat minęło a w Polsce dalej produkuje się prąd w oparciu o węgiel. 

 

Zanim Polska dogoni pod tym względem inne cywilizowane kraje zdążysz się zestarzeć. 

 

 

 

  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jakiś rok temu musiałem dyskutować, udowadniać i edukować, że do Ustrzyk da radę dojechać elektrykiem z Krakowa. 
 

Teraz dystans zwiększony i kryterium czasu jeszcze.

Jest rozwojowo czyli ;]
 

Share this post


Link to post
Share on other sites
24 minuty temu, mrBEAN napisał:

Jakiś rok temu musiałem dyskutować, udowadniać i edukować, że do Ustrzyk da radę dojechać elektrykiem z Krakowa. 

 

Dlaczego musiałeś, płacą Ci za to? ;]

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Raku napisał:

 

Pierwsza elektrownia jądrowa, o mocy 5 MW powstała w 1954 r. w Obnińsku (ZSRR).

65 lat minęło a w Polsce dalej produkuje się prąd w oparciu o węgiel. 

 

"Lądy i morza przemierzam,

kulę ziemską z otwartym czołem.

Polski mam paszport na sercu.

Skąd, pytam, skąd go wziąłem?

A wziąłem go z dumy i trudu,

ze znoju codziennej pracy,

ze stali, z żelaza, z węgla.

A węgiel to koks, to antracyt"

 

Godzinę temu, Raku napisał:

 

Zanim Polska dogoni pod tym względem inne cywilizowane kraje zdążysz się zestarzeć. 

 

 

No chyba niestety juz zdazylem.

Na szczescie bardziej zalezy mi na elektryfikacji Szwecji niz Polski.

Share this post


Link to post
Share on other sites
42 minuty temu, mrBEAN napisał:

Jakiś rok temu musiałem dyskutować, udowadniać i edukować, że do Ustrzyk da radę dojechać elektrykiem z Krakowa. 
 

 

 

Ta...

Chyba na lawecie :}

 

Z reszta, paskiem w tedeiku po Niemcu, robisz to w godzine bez problemu. No chyba ze walnie turbo, wtryski, pompa czy dwumasa.

Share this post


Link to post
Share on other sites
58 minut temu, mrBEAN napisał:

Jakiś rok temu musiałem dyskutować, udowadniać i edukować, że do Ustrzyk da radę dojechać elektrykiem z Krakowa. 
 

Teraz dystans zwiększony i kryterium czasu jeszcze.

Jest rozwojowo czyli ;]
 

 

Kurcze, mozna nawet wrocic! I to Ajonikiem 28 kWh.

 

https://abetterrouteplanner.com/?plan_uuid=8e72d885-fc1c-48a7-8dee-0d1e86339203

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja tylko nie rozumiem skąd ta ciągła fascynacja zasięgiem aut elektrycznych i jakieś uparte dążenie do dogonienia aut spalinowych. Przecież w każdej dyskusji ze zwolennikami pojazdów na baterie udowadniane mi jest, że to zupełnie nieistotny parametr bo przerwy w podróży każdemu się przydają a ważniejsze są inne zalety elektrycznych samochodów.

A potem nagle wrzucają film, w którym ktoś heroicznym wysiłkiem jako pierwszy na świecie próbuje zbliżyć się do zasięgu pierwszego lepszego benzyniaka. A już zupełnie niezrozumiałe jest, że w filmie nie wymieniono żadnej innej zalety tego pojazdu. Taka to promocja, w której z całych sił walczy się z jedyną wadą samochodu? Czyżby ta wada była jednak istotna?

:nie_wiem:

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
53 minuty temu, Ryb napisał:

Ja tylko nie rozumiem skąd ta ciągła fascynacja zasięgiem aut elektrycznych i jakieś uparte dążenie do dogonienia aut spalinowych. Przecież w każdej dyskusji ze zwolennikami pojazdów na baterie udowadniane mi jest, że to zupełnie nieistotny parametr bo przerwy w podróży każdemu się przydają a ważniejsze są inne zalety elektrycznych samochodów.

A potem nagle wrzucają film, w którym ktoś heroicznym wysiłkiem jako pierwszy na świecie próbuje zbliżyć się do zasięgu pierwszego lepszego benzyniaka. A już zupełnie niezrozumiałe jest, że w filmie nie wymieniono żadnej innej zalety tego pojazdu. Taka to promocja, w której z całych sił walczy się z jedyną wadą samochodu? Czyżby ta wada była jednak istotna?

:nie_wiem:

Nie udawaj Greka;) Przeciez to oczywiste, ze glowna (jesli nie jedyna) wada aut EV byl i, mimo postepu, nadal jest ich zasieg i czas ladowania. I dla wielu (choc nie wszystkich) jest to wada istotna z oczywistych wzgledow.

W zalaczonym przykladzie widac, ze jest progres w tej kwestii i to tylko kwestia czasu, kiedy i zasieg wzrosnie i czas ladowania zmaleje na tyle, ze tradycyjne auta straca racje bytu. A jak pokazuja niektore rynki, w zasadzie ten trend staje sie powoli rzeczywistoscia.

 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, Ryb napisał:

A już zupełnie niezrozumiałe jest, że w filmie nie wymieniono żadnej innej zalety tego pojazdu. Taka to promocja, w której z całych sił walczy się z jedyną wadą samochodu? Czyżby ta wada była jednak istotna?

:nie_wiem:

 

Bjørn kręci bardzo dużo testów zarówno ogólnych jak i na bardziej specyficzne tematy.

Ten materiał był akurat o zasięgu.

Myślę też, że wybierając temat kieruje się oczekiwaniami widzów, a oni najbardziej interesują się zasięgiem.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, zinger napisał:

Nie udawaj Greka;) Przeciez to oczywiste, ze glowna (jesli nie jedyna) wada aut EV byl i, mimo postepu, nadal jest ich zasieg i czas ladowania. I dla wielu (choc nie wszystkich) jest to wada istotna z oczywistych wzgledow.

 

Ale ja to wiem. Tylko że żaden z moich rozmówców nigdy tego nie przyznał.

:hehe:

 

3 godziny temu, zinger napisał:

W zalaczonym przykladzie widac, ze jest progres w tej kwestii i to tylko kwestia czasu, kiedy i zasieg wzrosnie i czas ladowania zmaleje na tyle, ze tradycyjne auta straca racje bytu. A jak pokazuja niektore rynki, w zasadzie ten trend staje sie powoli rzeczywistoscia.

 

 

Tak i nie. 1000km w 10h to ja robię jadąc z prędkością 130km/h ustawioną na tempomacie. Gdybym jechał jak na filmie to czas byłby znacząco krótszy. Więc to nie jest tak, że auta elektryczne dogoniły w swej użyteczności spalinowe, lecz wymyślono takie warunki, w których auto elektryczne można porównać do samochodu spalinowego w zupełnie innych warunkach.

 

 

 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, Cezh napisał:

 

Bjørn kręci bardzo dużo testów zarówno ogólnych jak i na bardziej specyficzne tematy.

Ten materiał był akurat o zasięgu.

Myślę też, że wybierając temat kieruje się oczekiwaniami widzów, a oni najbardziej interesują się zasięgiem.

 

 

Ja w ogóle nie podzielam tej fascynacji zasięgiem elektryków. Jest beznadziejny, auta nie nadają się do eksploatacji na dłuższych dystansach i kropka. Naprawdę, zostawmy to i skupmy się na tym jak fajnie jeżdżą - bo fajnie jeżdżą i nikt tego nie neguje.

 

A rozwiązaniem problemu zasięgu powinna być wymiana baterii i tyle.

 

  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
Teraz, Ryb napisał:

 

Ja w ogóle nie podzielam tej fascynacji zasięgiem elektryków. Jest beznadziejny, auta nie nadają się do eksploatacji na dłuższych dystansach i kropka. Naprawdę, zostawmy to i skupmy się na tym jak fajnie jeżdżą - bo fajnie jeżdżą i nikt tego nie neguje.

 

A rozwiązaniem problemu zasięgu powinna być wymiana baterii i tyle.

 

 

Rozwiązaniem problemu powinna być zwiększona szybkość ładowania, większe baterie, rozbudowa infrastruktury i uproszczenie płatności za ładowanie.

Wymiana baterii to utopia. 

 

Taka jest moja koncepcja. ;]

Share this post


Link to post
Share on other sites
33 minuty temu, Ryb napisał:

 

Ja w ogóle nie podzielam tej fascynacji zasięgiem elektryków. Jest beznadziejny, auta nie nadają się do eksploatacji na dłuższych dystansach i kropka. Naprawdę, zostawmy to i skupmy się na tym jak fajnie jeżdżą - bo fajnie jeżdżą i nikt tego nie neguje.

 

A rozwiązaniem problemu zasięgu powinna być wymiana baterii i tyle.

 

 

Otoz to, tutejsi zwolennicy aut EV probuja je przedstawiać niemalze jako wynalazek na miare zarowki czy leku na raka ;]

Ja się tym przejechałem kilka razy i szczerze mowiac to auto EV nie robi nic więcej niż spalinowe, a w wielu aspektach nadal z nimi przegrywa.

OK, w niektórych sytuacjach jest ciszej, może troche szybciej ale to w zasadzie wszystko...

I mam swiadomosc tego, ze kiedyś pewnie wszyscy przesiądziemy się na elektryki, ale glownie dlatego, ze będziemy zmuszeni ;]

  • Like 4

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, zinger napisał:

Nie udawaj Greka;) Przeciez to oczywiste, ze glowna (jesli nie jedyna) wada aut EV byl i, mimo postepu, nadal jest ich zasieg i czas ladowania. I dla wielu (choc nie wszystkich) jest to wada istotna z oczywistych wzgledow.

W zalaczonym przykladzie widac, ze jest progres w tej kwestii i to tylko kwestia czasu, kiedy i zasieg wzrosnie i czas ladowania zmaleje na tyle, ze tradycyjne auta straca racje bytu. A jak pokazuja niektore rynki, w zasadzie ten trend staje sie powoli rzeczywistoscia.

 

 

Zapominasz jeszcze o cenie...

Gdyby nie dotacacje lub rozne ulgi, to elektryki by się wcale tak szybko nie rozpowszechnialy na niektórych rynkach.

 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
37 minut temu, Cezh napisał:

 

Rozwiązaniem problemu powinna być zwiększona szybkość ładowania, większe baterie, rozbudowa infrastruktury i uproszczenie płatności za ładowanie.

Wymiana baterii to utopia. 

 

Taka jest moja koncepcja. ;]

 

Ładowanie to utopia. Biorąc pod uwagę że jednak większość ludzi nie mieszka w domkach za miastem z własnym przyłączem do ładowania, to okablowanie całego świata i modernizacja infrastruktury praktycznie wszędzie jest szaleństwem na wielką skalę. Powiedz mi, jaką moc przyłączeniową powinien mieć parking przed supermarketem? Albo osiedle bloków po kilkanaście pięter? No i czy chcemy wychodzić z tych bloków w plątaninie kabli czy zmodernizujemy wszystkie miejsca postojowe na świecie?

To nie ma prawa działać na większą skalę*.

 

 

* Oczywiście teraz padną argumenty (nie z Twojej strony, akurat Ciebie o to nie podejrzewam), że kiedyś tak mówiono jak przesiadano się z dorożek na samochody, że się nie znam, że hejtuję, że jeszcze zobaczę itp. Ale nic merytorycznego. Ja wierzę w gwałtowny rozwój akumulatorów ale nie wierzę w gwałtowny rozwój istniejącej infrastruktury, pozwalający bezpiecznie te akumulatory ładować.

 

 

  • Like 4

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Maciej__ napisał:

 

Zapominasz jeszcze o cenie...

Gdyby nie dotacacje lub rozne ulgi, to elektryki by się wcale tak szybko nie rozpowszechnialy na niektórych rynkach.

 

Nie zapomnialem tylko celowo pominalem. Raz ze wszystko co nowe kosztuje wiecej. Dwa, rownie dobrze mozna postawic teze ze gdyby byly polowe tansze to by wiekszisc tych, ktorym teraz mniejszy zasieg przeszkadza, juz jezdzila ev ;)

Ale tak ogolnie to zgadzam sie, ze sa drogie i dla wielu to wieksza bariera przed zakupem niz ich zasieg.

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, Ryb napisał:

 

Ładowanie to utopia. Biorąc pod uwagę że jednak większość ludzi nie mieszka w domkach za miastem z własnym przyłączem do ładowania, to okablowanie całego świata i modernizacja infrastruktury praktycznie wszędzie jest szaleństwem na wielką skalę. Powiedz mi, jaką moc przyłączeniową powinien mieć parking przed supermarketem? Albo osiedle bloków po kilkanaście pięter? No i czy chcemy wychodzić z tych bloków w plątaninie kabli czy zmodernizujemy wszystkie miejsca postojowe na świecie?

To nie ma prawa działać na większą skalę*.

 

 

* Oczywiście teraz padną argumenty (nie z Twojej strony, akurat Ciebie o to nie podejrzewam), że kiedyś tak mówiono jak przesiadano się z dorożek na samochody, że się nie znam, że hejtuję, że jeszcze zobaczę itp. Ale nic merytorycznego. Ja wierzę w gwałtowny rozwój akumulatorów ale nie wierzę w gwałtowny rozwój istniejącej infrastruktury, pozwalający bezpiecznie te akumulatory ładować.

 

 

 

W Norwegii, Kaliforni czy Holandii ładowarki mnożą się w prawie geometrycznym tempie, jakoś sieć wyrabia.

Jak ktoś mieszka w bloku, to ładuje raz na tydzień na szybkiej ladowarce albo codziennie pod pracą, albo pod sklepem jak Lidl (który np w UK ma plany budować szybkie ładowarki pod każdym nowym sklepem).

Jednakże zdaje sobie sprawę, że mieszkając w bloku w Polsce, tradycyjny samochód jest raczej lepszym rozwiązaniem. Nie za bardzo wyobrażam sobie brak możliwości ładowania "pod domem". Wiem, że ludzie po ciężkich bojach załatwiają sobie jakieś przyłącza.

 

Nie chce pisać o dorożkach, ale budowa i uzytkowanie infrastruktury elektrycznej jest nieporównywalnie prostsze i tańsze od paliwowej.

 

Uwazam, ze "pitstopowa" wymiana baterii nie ma sensu, bo wymagałaby:

- ujednolicenia baterii wszystkich modeli (podczas gdy nie można nawet uzgodnić jednego standardu złącza do ładowania telefonów)

- budowy przydrożnych magazynów baterii, ich ladowania i mechanizmu ich wymiany.

- produkcji większej ilości baterii niż samochodów. Kto by za nie zaplacil? Do kogo by te baterie należały? Do wszystkich producentów czy do jakiś specjalistycznych firm?

 

Ładowanie jest jest lepsze, kwestia czasu kiedy stanie szybkie, bardziej dostępne i łatwiej płatne (samo podłączenie i płatność automatyczna).

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 godzin temu, Ryb napisał:

Ale ja to wiem. Tylko że żaden z moich rozmówców nigdy tego nie przyznał.

 

Kto i gdzie? :P

 

6 godzin temu, Ryb napisał:

Tak i nie. 1000km w 10h to ja robię jadąc z prędkością 130km/h ustawioną na tempomacie. Gdybym jechał jak na filmie to czas byłby znacząco krótszy. Więc to nie jest tak, że auta elektryczne dogoniły w swej użyteczności spalinowe, lecz wymyślono takie warunki, w których auto elektryczne można porównać do samochodu spalinowego w zupełnie innych warunkach.

 

Słuchaj. Pierwszy seryjny elektryczny samochód jest z 2011 roku i taką trasę 1000 km jechał by pewnie dobę.

Po 8 latach mamy auto, które robi to w 10 godzin. 

 

Spalinowe mają trochę dłuższy rozwój za sobą. Tak należy na to patrzeć.

 

Im szybsza trasa tym elektryk obecnie więcej odstaje.

Ważne, że zmienia się to bardzo dynamicznie.

 

W świadomości większości osób nadal pokutuje myśl, że zasięg 100 km, a potem ładowanie całą noc :skromny: 

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 godzin temu, Ryb napisał:

 

Ja w ogóle nie podzielam tej fascynacji zasięgiem elektryków. Jest beznadziejny, auta nie nadają się do eksploatacji na dłuższych dystansach i kropka. Naprawdę, zostawmy to i skupmy się na tym jak fajnie jeżdżą - bo fajnie jeżdżą i nikt tego nie neguje.

 

A rozwiązaniem problemu zasięgu powinna być wymiana baterii i tyle.

 

 

Pomysł z wymianą baterii jest idiotyczny ;]

 

Na razie elektryki kuleją w długich trasach, bo mogą.

Na dobra sprawę jeszcze nawet rozwój się nie zaczął, a wymagania już są jakby to klepali od 100 lat.

Jak big oil pozwoli na dalszy rozwój, to za 10 lat nie będzie tematu zasięgu.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, Maciej__ napisał:

 

Zapominasz jeszcze o cenie...

Gdyby nie dotacacje lub rozne ulgi, to elektryki by się wcale tak szybko nie rozpowszechnialy na niektórych rynkach.

 

 

To dobrze czy źle?

Pompy ciepła tak samo by były w powijakach gdyby nie wsparcie dotacji, a jednak nie przeszkadza Ci to jak rozumiem?

Bo jak poczytasz fora budowlane i inne tego typu tak z 5 lat wstecz, to podobna walka ekogroszki kontra pompowcy, jak teraz EV kontra spalinowcy ;]

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, Ryb napisał:

 

Ładowanie to utopia. Biorąc pod uwagę że jednak większość ludzi nie mieszka w domkach za miastem z własnym przyłączem do ładowania, to okablowanie całego świata i modernizacja infrastruktury praktycznie wszędzie jest szaleństwem na wielką skalę. Powiedz mi, jaką moc przyłączeniową powinien mieć parking przed supermarketem? Albo osiedle bloków po kilkanaście pięter? No i czy chcemy wychodzić z tych bloków w plątaninie kabli czy zmodernizujemy wszystkie miejsca postojowe na świecie?

To nie ma prawa działać na większą skalę*.

 

 

* Oczywiście teraz padną argumenty (nie z Twojej strony, akurat Ciebie o to nie podejrzewam), że kiedyś tak mówiono jak przesiadano się z dorożek na samochody, że się nie znam, że hejtuję, że jeszcze zobaczę itp. Ale nic merytorycznego. Ja wierzę w gwałtowny rozwój akumulatorów ale nie wierzę w gwałtowny rozwój istniejącej infrastruktury, pozwalający bezpiecznie te akumulatory ładować.

 

 

 

Ciężko przewidzieć co będzie, bo historia już nie raz zaskakiwała.

Natomiast po co w ogóle w tym momencie rozpatrywać to co będzie za 50 lat ?!

 

Czy na ten moment elektryki ze spalinowymi nie mogą się uzupełniać?

 

Za dziesiąt lat nie ma co nawet patrzeć, bo techmnologia może się jeszcze 3x po drodze zmienić.

Wymyślą jakieś reaktorki i zasięg będzie 100.000 km albo i na cały żywot.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, mrBEAN napisał:

 

To dobrze czy źle?

Pompy ciepła tak samo by były w powijakach gdyby nie wsparcie dotacji, a jednak nie przeszkadza Ci to jak rozumiem?

Bo jak poczytasz fora budowlane i inne tego typu tak z 5 lat wstecz, to podobna walka ekogroszki kontra pompowcy, jak teraz EV kontra spalinowcy ;]

 

Dobrze, im wiecej elektrykow na ulicach tym mniej spalin :ok:

Ja daleki jestem od walki z EV, po prostu na chwile obecna traktuje to jak gadzet, ktorego nie jestem targetem.

Duzo wieksza radoche sprawilby mi jakis szczerze mowiac wypasiony rower niz auto elektryczne ;)

 

 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 minut temu, Maciej__ napisał:

Ja daleki jestem od walki z EV, po prostu na chwile obecna traktuje to jak gadzet, ktorego nie jestem targetem.

Duzo wieksza radoche sprawilby mi jakis szczerze mowiac wypasiony rower niz auto elektryczne ;)

 

 

I to jest jak najbardziej zrozumiane.

Ja w założeniu też mam w dOOpie czym jeżdżę i jak będzie trzeba jutro, choćby ze względów finansowych przesiąść się do Pandy z gazem, to będę śmigał i chwalił.

Ale lubiąc motoryzację, skoro mogę jeździć gadżetem, w tym samych pieniądzach, co przestarzałą technologią to czemu nie.

Rowery też lubię i rozumiem :oki:

Edited by mrBEAN
  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

idealnie byłoby, gdyby ładowanie codzienne, do miejskiej jazdy odbywało się z jakiegoś oze np. z fotowoltaiki umieszczonej na samochodzie...tyle, że to jeszcze nie jest tak sprawna technologia chyba...wtedy na każdym pod blokowym parkingu nie musiałoby być żadnych ładowarek a w trasie można byłoby się wtedy doładowywać w razie potrzeby...

póki co dla większości pełny elektryk to średni pomysł jednak ;) 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 28.10.2019 o 12:58, Cezh napisał:

Hejterzy tracą właśnie poważny argument...

 

Hejterzy nic nie tracą, bo to nie jest żaden argument.

Na tę chwilę EV nie są w stanie zastąpić floty samochodów spalinowych i to jest fakt, a nie żaden hejt.

Powodów jest mnóstwo - koszt technologii, wydajność produkcji, dostępność surowców (litu), gęstość sieci ładowarek, itp. kończąc na abstrakcyjnej cenie nowego pojazdu dla średnio zarabiającego klienta.

EV mają potencjał, żeby stopniowo wypierać spalinówki z miast, przy spadającej cenie małych aut (obecnie nadal są 2x droższe), bo to jest ich naturalne środowisko. To że gdzieś na bogatej północy (ze stosunkowo gęstą siecią szybkich ładowarek przy autostradach) komuś udało się przejechać te 1000km ze średnią 100km/h absolutnie nic nie zmienia dla mnie jako potencjalnego klienta EV w biednym kraju na zadupiu EU.

Edited by iwik
  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, iwik napisał:

 

Hejterzy nic nie tracą, bo to nie jest żaden argument.

Na tę chwilę EV nie są w stanie zastąpić floty samochodów spalinowych i to jest fakt, a nie żaden hejt.

Powodów jest mnóstwo - koszt technologii, wydajność produkcji, dostępność surowców (litu), gęstość sieci ładowarek, itp. kończąc na abstrakcyjnej cenie nowego pojazdu dla średnio zarabiającego klienta.

EV mają potencjał, żeby stopniowo wypierać spalinówki z miast, przy spadającej cenie małych aut (obecnie nadal są 2x droższe), bo to jest ich naturalne środowisko. To że gdzieś na bogatej północy (ze stosunkowo gęstą siecią szybkich ładowarek przy autostradach) komuś udało się przejechać te 1000km ze średnią 100km/h absolutnie nic nie zmienia dla mnie jako potencjalnego klienta EV w biednym kraju na zadupiu EU.

 

Święta racja.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.