Jump to content
Sign in to follow this  
Colliber

CB Radio - FAQ -trochę long

Recommended Posts

> Wiesz, przez te 13 lat technologia lekko drgnęła do przodu. To co

> kiedys było niemozliwe stało sie mozliwe.

Prawa fizyki i zasady pracy anten też ?

> Najwieksze zdziwienie osiągnąłem jak udało mi sie bez problemów zestroić 30cm magnesową antenę w stosunku 1:1,2.

Po 13 - tu latach ??? Długo to trwało.

A efekty ?

Na kanale 19 -tym i może jeszcze po dwa , trzy na dół i do góry to tak. A jak wyglada na 1-szym i 40-tym ? Tylko mi nie pisz ,ze ponizej 2.

Kiedyś takie

> wartości uzyskiwało się tylko na porządnych, długich batach.

> Dobra masa to podstawa, ale współczesne magnesówki

A jakie są te współczesne ?

Alan-owska 18-244 czy ML 145 których konstrukcja nie zmienia sie nie od 13-tu ale nawet 15-tu lat ! Moze cos z Presidenta ? Sytuacja podobna !

No chyba ,ze masz na myśli New York .To faktycznie nowość .Ale dzięki za cos co ma podstawke jak antena do GSM (fi 3,5 cm) i dlugość 31 cm a SWR producent okreslił na 1,5 /1 (co i tak jest katalogowa bzdurą) i to w zakresie 400 kHz . To jest ten wg. Ciebie postep technologiczny ?

U Lemm-a jest jeszcze gorzej . Żadnych nowości od dłuzszego czasu.

A moze i szczeście .Bo po co zmieniac to co dobre i sprawdzone . AT 1700 , Santiago 600 czy 2000 , Alan S9 Plus. WA 27 i jeszcze pare innych.

niewiele odbiegają

> parametrami od anten mocowanych do dziury. Jedno sie nie

> zmieniło. Czym fizyczna długość anteny bliższa długosci fali tym

> lepiej.

> A na paśmie - cisza jak makiem zasiał.

> Lekko tłoczno robi się na 19, ale tylko wokół wielkich aglomeracji

> miejskich. IMHO Teraz dopiero CB Radio zaczęło spełniać role

> taką, do jakiej zostało wymyślone...

Ech ...No comment...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pokaz mi choc jeden samochód który zardzewiał na dachu ...

A skoro juz tak boisz sie utraty gwarancji to jedz do nich niech oni Ci zamontuja antene (nie moga odmówic) i po kłopocie. Ja tak robie kiedy przyjeżdza klient z nowym autem. U VW nie ma z tym problemów wiec dlaczego u Skody miały by byc ?

Tylko tu chodzi o coś innego . Obaj dobrze wiemy co.

Tylko ciekawe ,ze jak kupuje sie samochód z zachodu to jakoś nikomu nie przeszkadzaja nawet trzy głowiczki na dachu (np TAXI)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jest na to prosty sposób praktykowany i proponowany przeze mnie dla klientów którzy decyduja sie mimio wszystko na magnesówkę.

Po prostu w miejscu gdzie stawiasz antenę naklejasz wyciety z samoprzylepnej folii (przezroczystej lub w kolorze nadwozia) krażek o centymetr , dwa wiekszej srednicy niz magnes anteny i po kłopocie. Dla skuteczności anteny nie ma to wpływu podobnie jak dla pewności mocowania .

Proste i skuteczne !

Share this post


Link to post
Share on other sites

Magnesówka to zło konieczne i pod tym katem był ten post.

Nic nie zastapi dziury w dachu .

Kiedys juz dość szeroko pisałem na temat długości anten. Niestety 27 MHz to fala o długosci aż 11 m . I nie da sie oszukac praw fizyki za zadna cenę.

Antena aby była skuteczna w tym zakresie częstotliwosci musi miec te min. 1,3-1,6 m długosci.

Zwykłem mawiac : albo sie gada albo wyglada ..

Antena do zderzaka to jeszcze gorszy pomysł niz magnesówka. I tu nie o "masę" chodzi.

Pojecie "masy" jest dla fal radiowych zupełnie czymś innym niz dla instalacji elektrycznej (gdzie zastepuje drugi kabel)

Czy naprawde widok 1,5 m anteny na dachu az tak Cie przeraza ?

Na busie mam antene WA 27 o długości 199 cm.Na osobówce 170 cm . Dla mnie nie wyglada to monstrualnie i w niczym nie przeszkadza.

Share this post


Link to post
Share on other sites

> A znasz takie pojęcie "sprawność anteny"???

Coś mi sie obiło o uszy.

> No widzisz. Człowiek sie uczy przez całe życie, nie?

> A jak Ci napiszę, że był poniżej 1,5 to co? Powiesz, że reflektometr

> sie popsuł???

Nie . Ale trudno nazwac reflektometrem miernik (bo nie zasługuje to ustrojstwo na miano przyrzadu pomiarowego) za 35 - 40 zł czy nawet taki z "bajerami" za 85 czy 100 ZŁ . Zaraz mi napiszesz ,ze to był jakiś "made yourself" czy "in Japan" co nie zmienia faktu ,ze Wy spod znaku SP macie juz (jak wedkarze) w genach skłonność do powiekszania swych sukcesów czy osiagnięć.

> A znasz jeszcze jakiś innych producentów anten? Poza tymi paździeżami

> o których piszesz?

Owszem ale Ci nie zajmuja sie tematyka CB a na tych "pażdzierzach" jak mówisz pracuje 3/4 świata.

> O przepraszam. President coś robi w temacie, a reszta?

> Rozbierałeś kiedyś antenę ALANA??? Większą kupę widziałem tylko

> rodzimej produkcji.

O ile sie dobrze orientuje to nikt w kraju nie produkował przemysłowo anten CB (mam na mysli anteny do mobila)

> Zastanów sie czasem co piszesz, a nie zgrywasz pajaca co to wszystkie

> rozumy pozjadał...

Wyważony ton moich postów najlepiej swiadczy o tym ,że to robię natomiast zawarte w Twoim epitety przekonują mnie o tym ,ze tracisz kontrole nad sobą .

Może spodziewałes się ,że Twoje "odkrycia" co do CB Radio bedą rewolucyjne i spotkaja sie z powszechnym zachwytem a nie krytyką i stąd taka "mało kulturalna" (ja pajacem ani innym Cię nie nazwałem) reakcja.

Share this post


Link to post
Share on other sites

To taka "hermetyczna" grupa społeczna która w "zamierzchłych" czasach czapkując i majac za soba " najlepiej "mundurową" (bez wzgledu na kolor munduru i rodzaj "formacji" łacznie z ...) przeszłość zdajac "wymyslne" egzaminy (nawet z zakresu BHP w zakresie posługiwania sie radiotelefonem) otrzymywała "łaskawie" zezwolenie na prace w eterze. A teraz nie moga sie pogodzić (nie wszyscy oczywiscie) z tym ,ze przecietny "szary" obywatel moze robic to samo (korzystac z łacznosci radiowej) bez niczyjej "łaski" i jakichkolwiek zezwoleń.

Stąd od lat wzajemne animozje i antypatie ludzi spod znaku SP i CB

Share this post


Link to post
Share on other sites

> Co Ty wiesz o zabijaniu. Lepiej się doucz trochę - pierwsze to tutaj

Nie ciagnie mnie w stronę rozmów przerywanych co pare minut koniecznoscia przedstawienia sie (by byc w zgodzie z obowiazujacym regulaminem) przydzielonym znakiem wywoławczym.

Wspomniane srodowisko jest mi znane nie tylko ze wskazanych stron www

> .

> BTW - nie ma czegos takiego, jak znak CB

Otóż jestes w błedzie .Az do końca lipca 2004 roku obowiązywał system zezwolen (tzw. kategorii IV) a do kazdego zezwolenia (wystawionym personalnie na operatora) był przydzielony znak wywoławczy .Stosownie do regionu były przydzielane kryptonimy (Gdańsk - Gustaw , Bydgoszcz - Barbara , Łódż - Łukasz itd) oraz tzw. numer wywoławczy pozwalajacy na identyfikacje operatora .Zupełnie jak w przypadku zezwoleń dla radioamatorów gdzie region okreslała cyfra po literach SP (SQ) a trzy litery identyfikuja operatora.

i porównywanie go z

> prefiksem znaku ktrótkofalarskiego

> jest mocno nie na miejscu.

Nie uwazam .Pełni ta sama funkcję Identyfikuje operatora.

Share this post


Link to post
Share on other sites

> Tą teorię o "mundurkach" to sam wymyśliłeś, czy to zasłyszana

> historia????

Nie ironizuj bo dokładnie wiesz jak to było i ile takich "wybranców" pracuje w eterze.

> Na CAŁYM świecie aby uzyskać prawo do łaczności w pewnych pasmach

> trzeba się WYKAZAĆ wiedzą podpartą zdanym PAŃSTWOWYM egzaminem.

Bez przesady ! Zgadzam sie z tym ale wymagania stawiane kandydatom na kat. II sa w Polsce nie do zaakceptowania ! Takich wymogów niw ma w calej cywilizowanej Europie. Sama tylko liczba operatorów w Europie i u nas o tym świadczy .Wymóg telegrafii (dla kat I)w dobie transmisji cyfrowych to archaizm ! Jezeli ktos lubi ...nie ma sprawy ! Ale dlaczego ograniczać ludziom dostep do innych (poza 2 m) czestotliwosci tylko dlatego ,ze nie "kocha" titawy ?

> A w zakresie 11 metrów i 76 cm niech gada kto żyw.

Wypadało by jeszcze dodać PMR , FRS i SRBR oraz CB 933 MHz I na szczeście jest tego coraz wiecej z zupelnie wolnym dostepem bez licencji ,zezwolen opłat i podobnych ograniczeń.

A jak ktos woli mieć prezesów ,skarbników ,komisje eterowe ,kolegia kolezenskie , składki czy opłaty wybiera PZK. W koncu mamy demokrację i każdy ma prawo wyboru.

> P.S. Tym "...nie mogą sie pogodzić..."rozbawiłeś mnie okrótnie...

Nic na to nie poradze ,ze Twoi koledzy maja sie troche wyzej od uzytkowników Cymbał Radio bo takim pogardliwym mianem jestesmy okreslani na róznych forum gdzie goszcza tzw. radioamatorzy . Wejdz chocby na forum na www.radio.org.pl i poczytaj co na temat CB i użytkowników piszą panowie spod znaku Sierra Papa ...

I nie próbuj mnie przekonywac ,ze tak nie jest.

Share this post


Link to post
Share on other sites

> Co Ty możesz na ten temat powiedzieć, skoro nie masz licencji?

A muszę ja mieć ?

> Uważasz, że tam też trafiają tylko ludzie na poziomie? Faktem jest,

> że

> z poziomu CB ciężko jest znimi walczyć - do tego trzeba mieć mimo

> wszystko

> pewne atuty w ręku - uprawnienia i znajomość techniczną pewnych

> tematów.

sama znajomość tematu nie wystarcza by skruszyć beton

> O rany, ile razy to można czytać.

Ja pisałem o tym po raz pierwszy.Więc czyzby ktos jeszcze myslał tak jak ja.

> To źle? Możesz sobie kupic urządzenie, które będzie w tym zakresie

> pracować i już - to źle?

> Nie ma obowiązku przynależności do PZK. Nie ma w ogóle jakiegokolwiek

> obowiązku przynależności do dowolnej organizacj.

ja nie pisałem ,ze to konieczność

Zdajesz egzamin,

> dostajesz

> licencję i wszystko.

No tak jakie to proste ! Przeciez kazdy kto chce może zdac ten egzamin prawda ?

> Ja Ciebie przekonywać nie zamierzam. Jeżeli masz wątpliwości, to

> przeczytaj jeszcze

> raz co napisałeś, a poźniej się dziw, że wiele osób ma roszczeniowych

> użytkowników

> CB radio za tzw. cymbalistów. Wcale się nie dziwie.

> BTW - ja akurat niekoniecznie zgadzam się z tym co pisze Colliber.

> Czy to w zakresie

> krótkofalarstwa, czy to w zakresie CB.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Sign in to follow this  

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.