Jump to content

Jak szybko powinno łapać temp 1.0 tsi?


Recommended Posts

 
Po 7km osiąga temp. roboczą czy dopiero wskazówka się dźwiga?
Osiąga roboczą. Jak na wyswietlaczu ustawię wyświetlanie temp. płynu chłodzacego to pokaże 90st albo prawie i świeci połowa skali temp

Wysłane z mojego Redmi Note 8T przy użyciu Tapatalka

Link to post
Share on other sites

Dzięki Panowie.
Na razie będę obserwował. W sumie ja silnikowi nie pomagam, auto stoi na zewnątrz, a ja po odpaleniu max na przednią szybę grzanie. Więc wstępnie przyjmuję ze tttm. W tipo szło nagrzewanie szybciej. Najszybciej w fordach mondeo i focusie.
Pozdrawiam

Wysłane z mojego Redmi Note 8T przy użyciu Tapatalka

Link to post
Share on other sites
1 hour ago, kaczorek79 said:

Dokładnie. Zawsze mam na off, zanim silnik złapie temperaturę. Jak dam nawiewy i na ciepło, to czekam co najmniej 5 minut dłużej na temperaturę roboczą silnika.

 

Czyli bardziej Cie interesuje, zeby silnkowi bylo cieplo niz Tobie? ;]

 

Link to post
Share on other sites
35 minut temu, BOGUS napisał:

Dzięki Panowie.
Na razie będę obserwował. W sumie ja silnikowi nie pomagam, auto stoi na zewnątrz, a ja po odpaleniu max na przednią szybę grzanie. Więc wstępnie przyjmuję ze tttm. W tipo szło nagrzewanie szybciej. Najszybciej w fordach mondeo i focusie.
Pozdrawiam

Wysłane z mojego Redmi Note 8T przy użyciu Tapatalka
 

Nie uruchamiają odrazu ogrzewania, tym bardziej na początku bo i tak leci zimne, a silnik dłużej się nagrzewa. 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
5 minut temu, Maciej__ napisał:

 

Czyli bardziej Cie interesuje, zeby silnkowi bylo cieplo niz Tobie? ;]

 

Jadąc do pracy 12-15 minut nawet nie zdążę zmarznąć wychodząc z cieplutkiego domu, ogrzewanie kompletnie nic mi nie da, bo zacznie działać na 5 minut przed zaparkowaniem pod robotą. W takim układzie wybieram lepsze dogrzanie silnika. Jeżeli Ty wolisz robić sobie wichurę zimnym powietrzem w aucie zaraz po wejściu za kółko w temperaturze poniżej zera, kosztem mniejszego odparowania paliwa z układu olejowego, to faktycznie moje zwyczaje mogą Cię dziwić. 

Nie musisz pytać dlaczego tak robię i kolejny raz przypominać, że jesteś motoryzacyjnym troglodytą, bo auto ma Ci służyć tylko do przewiezienia dupska z pkt A do pkt B.

  • Like 1
  • shocked 1
Link to post
Share on other sites
11 godzin temu, BOGUS napisał:

 

Ostatnio przyszły mrozy czyli ok -5, -6 st. i zauważyłem że wolno rośnie mi temp silnika tzn dopiero po 7km jazdy - podmiejska droga stała prędkość, obroty 1800- 2000. Ciepło dmucha z nawiewow ale temp. silnika bardzo powoli się podnosi. Kurde zachowuje się jak diesel. Te silniki od kosiarki tak mają?

 

Wysłane z mojego Redmi Note 8T przy użyciu Tapatalka

 

 

 

Jak stoi i odpale to długo sie nagrzewa. Wystarczy ze rusze od razu , to nawet przy -5 po przejechaniu 1km juz ciepełko leci . Juz koncze 3 rok uzytkowania 1.0TSI i nie narzekam na ogrzewanie. 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
20 minut temu, Maciej__ napisał:

 

Czyli bardziej Cie interesuje, zeby silnkowi bylo cieplo niz Tobie? ;]

 

Na początku i tak leci zimne, przy takim sposobie silnik szybciej się rozgrzej i szybciej odda więcej ciepła 

Link to post
Share on other sites
12 minutes ago, kaczorek79 said:

Jadąc do pracy 12-15 minut nawet nie zdążę zmarznąć wychodząc z cieplutkiego domu, ogrzewanie kompletnie nic mi nie da, bo zacznie działać na 5 minut przed zaparkowaniem pod robotą. W takim układzie wybieram lepsze dogrzanie silnika. Jeżeli Ty wolisz robić sobie wichurę zimnym powietrzem w aucie zaraz po wejściu za kółko w temperaturze poniżej zera, kosztem mniejszego odparowania paliwa z układu olejowego, to faktycznie moje zwyczaje mogą Cię dziwić. 

Nie musisz pytać dlaczego tak robię i kolejny raz przypominać, że jesteś motoryzacyjnym troglodytą, bo auto ma Ci służyć tylko do przewiezienia dupska z pkt A do pkt B.

 

Mysle, ze dobrze bys sie odnalazl w jakims Fordzie T ;] Tam chyba nawet wyprzedzenie zaplonu ustawialo sie recznie ;)

Mnie nic do tego, ale raczej jestes wyjatkiem, ktoremu sie chce tak kombinowac na codzien.

Wiekszosc ustawia temperature na automacie albo pokretlem i zapomina o temacie.

 

  • Like 5
Link to post
Share on other sites
Na początku i tak leci zimne, przy takim sposobie silnik szybciej się rozgrzej i szybciej odda więcej ciepła 
Aż sobie z ciekawości popatrzyłem jak jest u mnie. Temperatura na zewnątrz ok. 0, start i spokojna jazda (poniżej 2 000 obr) , wskazówka dochodzi do swojego normalnego stanu po ok. 5 km (oczywiście olej nie będzie jeszcze rozgrzany). Jeśli chodzi o nawiew, to na początku jest na minimum po ok. 1,5 km zaczyna grzać i mocniej dmucha, a po kolejnych kilkuset metrach jeszcze mocniej do osiągnięcia zadanej temperatury.

Wysłane z mojego CLT-L29 przy użyciu Tapatalka

Link to post
Share on other sites
11 godzin temu, TomekD000 napisał:


Aktualne TSI tak mają, moj 1.5tsi po 2km zawsze ma 90st temp wody, co innego temperatura oleju, ta rośnie zdecydowanie wolniej.

Starsze tsi ea111, grzały się przy temperaturach jak teraz w porównaniu do obecnych wieki. Mam obserwacje z 6 aut z tymi silnikami...

Stare TSI miały żeliwny blok silnika 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
Jak stoi i odpale to długo sie nagrzewa. Wystarczy ze rusze od razu , to nawet przy -5 po przejechaniu 1km juz ciepełko leci . Juz koncze 3 rok uzytkowania 1.0TSI i nie narzekam na ogrzewanie. 
Ale ja na ogrzewanie nie narzekam... ciepłe leci a silnik kontrolka pokazuje zimny

Wysłane z mojego Redmi Note 8T przy użyciu Tapatalka

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
43 minuty temu, janusz napisał:

Aż sobie z ciekawości popatrzyłem jak jest u mnie. Temperatura na zewnątrz ok. 0, start i spokojna jazda (poniżej 2 000 obr) , wskazówka dochodzi do swojego normalnego stanu po ok. 5 km (oczywiście olej nie będzie jeszcze rozgrzany). Jeśli chodzi o nawiew, to na początku jest na minimum po ok. 1,5 km zaczyna grzać i mocniej dmucha, a po kolejnych kilkuset metrach jeszcze mocniej do osiągnięcia zadanej temperatury.

Wysłane z mojego CLT-L29 przy użyciu Tapatalka
 

Automat załatwia sprawę, pozwala się nagrzać odrobine silnikowi i dopiero zaczyna grzać kabinę. Taki sposób jest efektywniejszy niż odpalenie i dmuchawa na maks.

Link to post
Share on other sites
15 godzin temu, BOGUS napisał:

 

Ostatnio przyszły mrozy czyli ok -5, -6 st. i zauważyłem że wolno rośnie mi temp silnika tzn dopiero po 7km jazdy - podmiejska droga stała prędkość, obroty 1800- 2000. Ciepło dmucha z nawiewow ale temp. silnika bardzo powoli się podnosi. Kurde zachowuje się jak diesel. Te silniki od kosiarki tak mają?

 

Wysłane z mojego Redmi Note 8T przy użyciu Tapatalka

 

 

 

Silnik ma wysoką sprawność. I mało ciepła wytwarza. Jeździsz na niskich obrotach.  używaj jednego biegu niżej niż normalnie i będziesz miał ciepło. 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
9 godzin temu, BOGUS napisał:

Ale ja na ogrzewanie nie narzekam... ciepłe leci a silnik kontrolka pokazuje zimny

Wysłane z mojego Redmi Note 8T przy użyciu Tapatalka
 

 Nie wiem jaka jest charakterystyka wskaznika temp. W Ducato wskazówka dzwiga sie juz po 50st C . W Rapidzie nie wiem , by trzeba było kompa podłączyc i obserwowac. 

Link to post
Share on other sites
12 godzin temu, kaczorek79 napisał:

Jadąc do pracy 12-15 minut nawet nie zdążę zmarznąć wychodząc z cieplutkiego domu, ogrzewanie kompletnie nic mi nie da, bo zacznie działać na 5 minut przed zaparkowaniem pod robotą. W takim układzie wybieram lepsze dogrzanie silnika. Jeżeli Ty wolisz robić sobie wichurę zimnym powietrzem w aucie zaraz po wejściu za kółko w temperaturze poniżej zera, kosztem mniejszego odparowania paliwa z układu olejowego, to faktycznie moje zwyczaje mogą Cię dziwić. 

Nie musisz pytać dlaczego tak robię i kolejny raz przypominać, że jesteś motoryzacyjnym troglodytą, bo auto ma Ci służyć tylko do przewiezienia dupska z pkt A do pkt B.

 

Pewnie ostatnie zdanie dotyczy 90% spoleczenstwa. 

 

Link to post
Share on other sites
Silnik ma wysoką sprawność. I mało ciepła wytwarza. Jeździsz na niskich obrotach.  używaj jednego biegu niżej niż normalnie i będziesz miał ciepło. 
Ale kolega nie narzeka na brak ciepła, tylko pyta się czy to normalne, że silnik się tak wolno nagrzewa. Ja bym jeździł normalnie.

Wysłane z mojego CLT-L29 przy użyciu Tapatalka

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
7 godzin temu, demoneczek napisał:

 Nie wiem jaka jest charakterystyka wskaznika temp. W Ducato wskazówka dzwiga sie juz po 50st C . W Rapidzie nie wiem , by trzeba było kompa podłączyc i obserwowac. 

W Golfie VII skala wskaźnika zaczyna się od 50 i jest tak:

Wskaźnik - Rzeczywista temp.

50 - 50

60 - 56

70 - 62

80 - 68

90 - 75

W innych VAG będzie podobnie.

  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
18 minut temu, vaz2110 napisał:

Jaka jest pojemność układu chłodzenia i smarowania w tym silniku?

oleju wchodzi 4 litry. Płynu nie wiem, ale to nie ma chyba znaczenia bo pompa jest o zmiennej wydajności jeśli dobrze pamiętam. Czyli jak mu zimno to przepływ jest minimalny. 

Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, kaczorek79 napisał:

W Golfie VII skala wskaźnika zaczyna się od 50 i jest tak:

Wskaźnik - Rzeczywista temp.

50 - 50

60 - 56

70 - 62

80 - 68

90 - 75

W innych VAG będzie podobnie.

Zgadza sie-w Yeti sprawdzalem i mniej wiecej pokrywalo sie to z Twoim zapisem.

Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, Jaruga napisał:

oleju wchodzi 4 litry. Płynu nie wiem, ale to nie ma chyba znaczenia bo pompa jest o zmiennej wydajności jeśli dobrze pamiętam. Czyli jak mu zimno to przepływ jest minimalny. 

Pompa w ea211 nie ma zmiennej wydajności, zawsze chodzi tak samo.

4 godziny temu, vaz2110 napisał:

Jaka jest pojemność układu chłodzenia i smarowania w tym silniku?

Układ chłodzenia jest zależny od nadwozia, od 8 do 10 L. Dość dużo, ale to dlatego, że są trzy obiegi.

Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, vaz2110 napisał:

Na oficjalnej stronie Skody są opisane dwa obiegi, głowica i blok silnika.

Sumarycznie: masa tego silnika 93 kg, objętość płaszcza płynowego do 14l .

Dla porównania 1.0 EcoBoost- około 10l.

 

Dane nie wyglądają na wiarygodne. Obiegi są 3 we wszystkich odmianach ea211, czyli w 1.0, 1.2, 1.4 i 1.5. Głowica i blok są razem w pierwszym obiegu, chłodnica jest w drugim obiegu, intercooler i chłodnica turbosprężarki jest w trzecim obiegu. Wszystkie trzy obiegi są na jednym płynie i mieszają się w zbiorniczku wyrównawczym. 10 L nie przekracza cały układ, w G7 jest dokładnie 8 L. 14 L to chyba w Tuaregu TDI. Z tą masą silnika też coś nie halo, dla porównania 6 cyl silnik BMW o pojemności 3.0 waży 115 kg i ma w całym układzie chłodzenia 8,4 L płynu.

Link to post
Share on other sites
W dniu 4.12.2020 o 21:46, Maciej__ napisał:

Mysle, ze dobrze bys sie odnalazl w jakims Fordzie T ;] Tam chyba nawet wyprzedzenie zaplonu ustawialo sie recznie ;)

Mnie nic do tego, ale raczej jestes wyjatkiem, ktoremu sie chce tak kombinowac na codzien.

 

Może wskazać producentom, że w złym kierunku podążają ;]

 

W dniu 4.12.2020 o 21:46, Maciej__ napisał:

Wiekszosc ustawia temperature na automacie albo pokretlem i zapomina o temacie.

 

Pamiętaj "jesteś motoryzacyjnym troglodytą, bo auto ma Ci służyć tylko do przewiezienia dupska z pkt A do pkt B.". 

Ciekawe do czego innego generalnie mają samochody służyć? Sami troglodyci na ulicach ;l 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
17 godzin temu, vaz2110 napisał:

Na oficjalnej stronie Skody są opisane dwa obiegi, głowica i blok silnika.

Sumarycznie: masa tego silnika 93 kg, objętość płaszcza płynowego do 14l .

Dla porównania 1.0 EcoBoost- około 10l.

 

ale za to w 1.0EB wchodzi 5L oleju :)

Link to post
Share on other sites

Jeśli chodzi o wskazania "termometrów" płynu chłodzącego w Skodzie (ale pewnie i w całym VAGu)...

W drugą stronę dopiero przy ok. 108 st.C wskazówka zmienia położenie z 90 st.C

 

@14:40

Link to post
Share on other sites
W dniu 6.12.2020 o 10:43, futrzak napisał:

Pamiętaj "jesteś motoryzacyjnym troglodytą, bo auto ma Ci służyć tylko do przewiezienia dupska z pkt A do pkt B.". 

Ciekawe do czego innego generalnie mają samochody służyć? Sami troglodyci na ulicach ;l 

Pamiętaj, że to forum motoryzacyjne.

Ja tu np. jestem dla takich uwag jak ma @kaczorek79 

Są tacy co dają w palnik na zimnym, olej co 30kkm, powietrza co 45km. Opony, klocki sprawdzą jak zapali się kontrolka.

Ale nie każdy taki jest :) 

Link to post
Share on other sites
W dniu 4.12.2020 o 21:31, kaczorek79 napisał:

Jadąc do pracy 12-15 minut nawet nie zdążę zmarznąć wychodząc z cieplutkiego domu, ogrzewanie kompletnie nic mi nie da, bo zacznie działać na 5 minut przed zaparkowaniem pod robotą. W takim układzie wybieram lepsze dogrzanie silnika. Jeżeli Ty wolisz robić sobie wichurę zimnym powietrzem w aucie zaraz po wejściu za kółko w temperaturze poniżej zera, kosztem mniejszego odparowania paliwa z układu olejowego, to faktycznie moje zwyczaje mogą Cię dziwić. 

Nie musisz pytać dlaczego tak robię i kolejny raz przypominać, że jesteś motoryzacyjnym troglodytą, bo auto ma Ci służyć tylko do przewiezienia dupska z pkt A do pkt B.

 

nie wiem, ale u mnie w Astrze nawet jak po zimnym rozruchu dam lekki nawiew ale ciepły to dosyć szybko czuć że powietrze leci coraz cieplejsze. Nie trzeba czekać wielu kilometrów ani robić wichury. Wolę żeby mnie było ciepło niż silnikowi.

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, Cinos napisał:

Pamiętaj, że to forum motoryzacyjne.

Ja tu np. jestem dla takich uwag jak ma @kaczorek79 

 

Hmmm, po co Ty tutaj jesteś to chyba wiem, ale takie uwagi są nie na miejscu. Można napisać jak się wg swojego uznania eksploatuje samochód itd., ale zdecydowanie nie jest w dobrym tonie określanie w taki sposób znakomitej większości innych ludzi, którzy eksploatują samochody zgodnie z ich przeznaczeniem. Ja nikomu nie zabraniam marznąć w samochodzie, ponieważ woli dogrzać silnik niż siebie, to jego wybór. Nie wspomnę już o tym, że ocena może być błędna, ponieważ w wielu samochodach robi się ciepło bardzo szybko (producent o to zadbał), a nie czeka się 10 minut czy nawet 7 minut.  

 

2 minuty temu, Cinos napisał:

Są tacy co dają w palnik na zimnym, olej co 30kkm, powietrza co 45km. Opony, klocki sprawdzą jak zapali się kontrolka. 

 

Są, wolno im. Nie mówiąc o tym, że w bardzo wielu samochodach olej się wymienia co 30kkm, filtr powietrza co 45kkm, a klocki się zmienia po sygnalizacji kontrolką. Zresztą wiele samochodów (np. Volvo) stosuje orientacyjną ocenę zużycia oleju i potrzebę jego wymiany w zależności od sposobu eksploatacji i radośnie raportuje, że byłoby miło, gdybyś mnie właścicielu świeżym olejem uszczęśliwił ;] 

 

 

Link to post
Share on other sites
9 minut temu, maro_t napisał:

nie wiem, ale u mnie w Astrze nawet jak po zimnym rozruchu dam lekki nawiew ale ciepły to dosyć szybko czuć że powietrze leci coraz cieplejsze. Nie trzeba czekać wielu kilometrów ani robić wichury.

 

Ja tam nie wiem, ale u mnie nie zdążę z parkingu wyjechać i już ciepłe leci. W starych dieslach trzeba trochę poczekać, fakt, ale nawet i tam można dołożyć podgrzewanie układu chłodzenia/ogrzewania jak nie ma fabrycznego. 

 

9 minut temu, maro_t napisał:

Wolę żeby mnie było ciepło niż silnikowi.

 

Zdecydowanie. "odparowanie paliwa z układu olejowego" w ogóle mnie interesuje w tym zakresie eksploatacji. Samochód kupiłem dla wygody swojej. Najwyżej olej szybciej zmienię (znaczy serwis) jak za bardzo się paliwem rozrzedzi. 

Link to post
Share on other sites
42 minutes ago, Cinos said:

Ja tu np. jestem dla takich uwag jak ma @kaczorek79 

 

A to ja jednak zdecydowanie wole nie byc w tak doborowym towarzystwie ;] Auto ma byc dla mnie, a nie ja dla auta :ok:

Tak dlugo jak nie robie nic wbrew temu co zaleca producent, to nie widze zadnego problemu.

Nie spotkalem sie z zaleceniem, zeby zimna jezdzic w kurtce i rekawicach bez ogrzewania, zeby olej sie lepiej poczul :hehe:

 

  • Like 2
  • Haha 4
Link to post
Share on other sites
W dniu 4.12.2020 o 13:05, Babinicz napisał:

Pomyliles systemy. U mojego ojca, w wolnossaku, grzeje sie w oczach. Po kilometrze lub dwoch, jest juz norma. We wszystkich turbobenzynach, ktore mam/mialem zajmowalo to do 10 minut i okolo 3-4 kilometry

Zapewne dlatego, że silniki turbo mają niżej wysoki moment i jedzie się na niskich obrotach. Jak turbo depniesz to też się szybko nagrzeje.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
26 minutes ago, Fisherman said:

Zapewne dlatego, że silniki turbo mają niżej wysoki moment i jedzie się na niskich obrotach. Jak turbo depniesz to też się szybko nagrzeje.

Ale turbo, tak jak kazdy inny silnik, nie lubi gdy sie go depnie na zimno. Porownuje tylko jak sie zachowuja silniki przy takim samym traktowaniu

Link to post
Share on other sites
31 minut temu, Babinicz napisał:

Ale turbo, tak jak kazdy inny silnik, nie lubi gdy sie go depnie na zimno. Porownuje tylko jak sie zachowuja silniki przy takim samym traktowaniu

Ja tylko napisałem dlaczego wolnossące szybciej się rozgrzewają. Oczywiste jest, że każdy zimny silnik trzeba delikatnie traktować, zwłaszcza turbo. 

Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, futrzak napisał:

Nie mówiąc o tym, że w bardzo wielu samochodach olej się wymienia co 30kkm, filtr powietrza co 45kkm

 

U mnie producent chce wymiany oleju co 15 kkm, a filtru powietrza co 60 kkm ;] 

Link to post
Share on other sites
5 minut temu, wladmar napisał:

U mnie producent chce wymiany oleju co 15 kkm, a filtru powietrza co 60 kkm ;] 

 

Ja tam od dawna przestałem się "jarać" takimi drobiazgami. U "mnie" kiedyś producent chciał wymiany co 15kkm (lub 10), a filtra oleju (tak, oleju) co 30kkm, więc te całe cinosowe dywagacje (nie tylko zresztą) nadają się do pchania karuzeli ;]  

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
 
U mnie producent chce wymiany oleju co 15 kkm, a filtru powietrza co 60 kkm ;] 
A u mnie już co 20 kkm, pomimo że to ten sam silnik .

Wysłane z mojego CLT-L29 przy użyciu Tapatalka

Link to post
Share on other sites
 
U mnie producent chce wymiany oleju co 15 kkm, a filtru powietrza co 60 kkm ;] 
 
Ja filtr w Astrze wymienilem po 3 latach i 60kkm. Po wymianie jezdzila i palila dokladnie tyle samo jak przed...

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Babinicz napisał:

Ale turbo, tak jak kazdy inny silnik, nie lubi gdy sie go depnie na zimno. Porownuje tylko jak sie zachowuja silniki przy takim samym traktowaniu

Błąd, takich rzeczy nie pisze się na kąciku stricte motoryzacyjnym, bo zaraz przyjdzie jeden księgowy z drugim informatykiem (nie mam nic do tych zawodów) i powiedzą Ci, że auto jest dla nich, a nie oni dla auta i można dać w palnik zaraz po wyjeździe z parkingu/garażu ;)

Link to post
Share on other sites
17 minut temu, kaczorek79 napisał:

Błąd, takich rzeczy nie pisze się na kąciku stricte motoryzacyjnym, bo zaraz przyjdzie jeden księgowy z drugim informatykiem (nie mam nic do tych zawodów) i powiedzą Ci, że auto jest dla nich, a nie oni dla auta i można dać w palnik zaraz po wyjeździe z parkingu/garażu ;)

 

70% kupowanych aut właśnie tak się traktuje (floty) i nic się im nie dzieje. Dbać o temperaturę, turbinę, wymianę oleju co 10 kkm i tak dalej zaczyna dopiero drugi właściciel po 150-200 kkm. 

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
8 minut temu, wladmar napisał:

 

70% kupowanych aut właśnie tak się traktuje (floty) i nic się im nie dzieje. Dbać o temperaturę, turbinę, wymianę oleju co 10 kkm i tak dalej zaczyna dopiero drugi właściciel po 150-200 kkm. 

Nakładać powłoki na karoserię, czy chociażby myć częściej niż raz na pół roku też nie trzeba, bo pierwszy właściciel przez 5 lat nie zauważy różnicy, a jednak takie rzeczy ludzie robią i jest ich więcej, niż 30%. Po co? 

Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, wladmar napisał:

70% kupowanych aut właśnie tak się traktuje (floty) i nic się im nie dzieje. Dbać o temperaturę, turbinę, wymianę oleju co 10 kkm i tak dalej zaczyna dopiero drugi właściciel po 150-200 kkm. 

 

Jak tak patrzę po tych teoriach "motoryzacyjnych" to mnie śmiech ogarnia. Ludzie gnębią rotacyjne flotówki, a te żyją i jakoś nie padają jak muchi. Ba, później to pracownicy odkupują (jak chcą) i te samochody jeżdżą kolejne lata spokojnie. Regularny serwis jest, a później to już wybór tych, co odkupili. Wiadomo, że jakieś tam awarie się trafić mogą, ale samochody mogą być w lepszym stanie, niż te "parasolowe" z przebiegiem dużo mniejszym. 

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, kaczorek79 napisał:

Nakładać powłoki na karoserię, czy chociażby myć częściej niż raz na pół roku też nie trzeba, bo pierwszy właściciel przez 5 lat nie zauważy różnicy, a jednak takie rzeczy ludzie robią i jest ich więcej, niż 30%. Po co? 

 

:facepalm:;l

 

Powłoki nakładasz dla własnego widzimisię - na stan techniczny samochodu nie ma to żadnego wpływu. Dodatkowo mieszkając w mieście i użytkując taki samochód na co dzień, nie ma to to większego sensu - pierwsza wyprawa do marketu i samochód poobijany. Samochód jest rzeczą użytkową - ja myję, by się nie pobrudzić, a nie by ładnie wyglądał, choć nie powiem, to też lubię. Piękny i wypastowany mam stary, stojący gdzieś odizolowany i jeżdżący sporadycznie. Ostatnio umyłem dwa - pojechałem na weekend z :piekna: i jeden wygląda strasznie - zrobił jakieś 1300km. Mam go znowu myć? Przetarłem progi by się płaszcz nie brudził ;l 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
14 godzin temu, Maciej__ napisał:

 
Ja filtr w Astrze wymienilem po 3 latach i 60kkm. Po wymianie jezdzila i palila dokladnie tyle samo jak przed...
 

Wdycham zanieczyszczone powietrze na codzień. Ba - nawet jakąś aktywność fizyczną prowadzę . Też nie czuję różnicy w wydolności.

U mnie poprzedni właściciel zaniedbał lub go serwis oszukał na wymianie filtra powietrza. Zemściło się to tym, że wirnik turbiny dostał i musiałem regenerować. Także faktycznie jemu było bez różnicy, ale dla mnie już nie.

Link to post
Share on other sites
6 minutes ago, stig said:

Wdycham zanieczyszczone powietrze na codzień. Ba - nawet jakąś aktywność fizyczną prowadzę . Też nie czuję różnicy w wydolności.

U mnie poprzedni właściciel zaniedbał lub go serwis oszukał na wymianie filtra powietrza. Zemściło się to tym, że wirnik turbiny dostał i musiałem regenerować. Także faktycznie jemu było bez różnicy, ale dla mnie już nie.

 

OK, ale sam producent w Oplu zaleca wymiane co 60kkm, w niektorych VAGach nawet 90kkm...

Gdyby od tego silniki sypaly sie na potege, to auta flotowe padalyby jak muchy a nic takiego nie ma miejsca.

Co wiecej daje mozliwosc przedluzyc gwarancje do np 150kkm.

Link to post
Share on other sites
42 minuty temu, Maciej__ napisał:

 

OK, ale sam producent w Oplu zaleca wymiane co 60kkm, w niektorych VAGach nawet 90kkm...

Gdyby od tego silniki sypaly sie na potege, to auta flotowe padalyby jak muchy a nic takiego nie ma miejsca.

Co wiecej daje mozliwosc przedluzyc gwarancje do np 150kkm.

U mnie też 60kkm. Chodzi mi tylko o aspekt, że nie czujesz różnicy. Ja też nie czułem (bo niby jak) a filtr wyglądał już bardzo źle i nie wiem jaki miał przebieg. Z resztą to i tak zależy od miejsca użytkowania jak i jakości samego filtra. 
Generalnie chodzi mi o to, że w nowym aucie wymiana eksploatacyjnych rzeczy po terminie wpływu mieć nie będzie w okresie który przywołujesz, czyli gwarancyjnym.

Zemści się to później.

Link to post
Share on other sites
38 minut temu, stig napisał:

Generalnie chodzi mi o to, że w nowym aucie wymiana eksploatacyjnych rzeczy po terminie wpływu mieć nie będzie w okresie który przywołujesz, czyli gwarancyjnym.

Zemści się to później.

 

Może tak, może nie. Trzeba by wziąć ileś tam samochodów nowych, w jednej grupie zmniejszyć częstotliwość wymian eksploatacyjnych o 50%, w drugiej nie i porównać awaryjność po okresie gwarancyjnym. Nikt tego pewnie nigdy nie robił, więc i wyniki są czystą spekulacją nie popartą dowodami. Tak czy owak pierwszy właściciel ma to gdzieś nie widzi powodu płacić więcej. 

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
49 minutes ago, stig said:

U mnie też 60kkm. Chodzi mi tylko o aspekt, że nie czujesz różnicy. Ja też nie czułem (bo niby jak) a filtr wyglądał już bardzo źle i nie wiem jaki miał przebieg. Z resztą to i tak zależy od miejsca użytkowania jak i jakości samego filtra. 
Generalnie chodzi mi o to, że w nowym aucie wymiana eksploatacyjnych rzeczy po terminie wpływu mieć nie będzie w okresie który przywołujesz, czyli gwarancyjnym.

Zemści się to później.

 

Wg mnie wyciaganie takich wnioskow na bazie pojedynczego egzemplarza, w dodatku kupionego jako uzywka to loteria...

Poflotowe auta z przebiegami 150-200kkm sa raczej rozchwytywane na rynlu wtornym i dalej kreca kilometry :ok;

Oczywiscie, jak bedziesz zmienial czesciej niz zaleca producent to na pewno nie zaszkodzisz ;]

 

Link to post
Share on other sites
14 minut temu, Maciej__ napisał:

 

Wg mnie wyciaganie takich wnioskow na bazie pojedynczego egzemplarza, w dodatku kupionego jako uzywka to loteria...

Poflotowe auta z przebiegami 150-200kkm sa raczej rozchwytywane na rynlu wtornym i dalej kreca kilometry :ok;

Oczywiscie, jak bedziesz zmienial czesciej niz zaleca producent to na pewno nie zaszkodzisz ;]

 

Wirnik był uszkodzony zużytym filtrem. To była przyczyna.

Teraz trochę pół żartem pół serio - może jest tak, że producent robił badania i mu wyszło, że silnik benzynowy może przejechać bez wymiany oleju 100kkm, ale stwierdził, że bezpieczniej i finansowo (lepiej dla niego) jak będzie wymagał wymiany co 30kkm a do tego jeszcze użytkownik po gwarancji skróci interwał na 10-15kkm 🤣?

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.