Jump to content

Zamarznięcie silnika


sherif
 Share

Recommended Posts

Taki temat na czasie, przynajmniej w kraju.

Widział ktoś zamarznięty silnik, co jest zwykle bardziej czułe i leci pierwsze: chłodnica, pompa czy blok ?

 

Tak sobie kombinuje czy wlanie płynu do -35C w proporcji 6:1 (płyn :woda) może być niebezpieczne przy -28C :hmm:

Link to comment
Share on other sites

Nie pamiętam dokładnie, ale już stężenie zamarzające przy -10 (albo -15) nie rozsadza rur.  Ale wykres może też się przydać. Mi wychodzi, że po domieszaniu wody zrobi Ci się płyn na jakieś -25.  (wykres przykładowy, nie ja rysowałem niebieskie kreski)

spacer.png

 

Edited by gondoljerzy
Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, sherif napisał:

Taki temat na czasie, przynajmniej w kraju.

Widział ktoś zamarznięty silnik, co jest zwykle bardziej czułe i leci pierwsze: chłodnica, pompa czy blok ?

 

Tak sobie kombinuje czy wlanie płynu do -35C w proporcji 6:1 (płyn :woda) może być niebezpieczne przy -28C :hmm:

Kiedyś mi woda przyłapała i wypchnęło zaślepkę w bloku silnika. Sam się zdziwiłem, że nie poszła najpierw chłodnica ale tłumaczę to sobie tak, że jednak aluminium czy plastik mają większą elastyczność niż żeliwo.

Link to comment
Share on other sites

9 godzin temu, Igorek napisał:

Kiedyś mi woda przyłapała i wypchnęło zaślepkę w bloku silnika. Sam się zdziwiłem, że nie poszła najpierw chłodnica ale tłumaczę to sobie tak, że jednak aluminium czy plastik mają większą elastyczność niż żeliwo.

Konstruktorzy pomyśleli że w razie kiedy np. latem dolejesz wody a na zimę nie wymienisz. Wywali ci "Brok" zaślepkę wprasowana w blok. W miejscach gdzie zamarzanie może zrobić największą szkodę.

 

 

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

Pierwsza rozmarza głowica i blok, zasadniczo są tam broki/korki, które czasami biorą na siebie to i są wypychane ale czasami i to nie pomaga i pęka głowica czy blok... 

 

Link to comment
Share on other sites

Taki temat na czasie, przynajmniej w kraju.
Widział ktoś zamarznięty silnik, co jest zwykle bardziej czułe i leci pierwsze: chłodnica, pompa czy blok ?
 
Tak sobie kombinuje czy wlanie płynu do -35C w proporcji 6:1 (płyn :woda) może być niebezpieczne przy -28C default_hmm.gif
Jak byłem w Finlandii i temp w nocy spadła do -28 to miałem miękkie nogi rano uzająurucjac auto. (Był zalany płynem do -28)

Wysłane z tel.


Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, HARDTECHNO napisał:

Konstruktorzy pomyśleli że w razie kiedy np. latem dolejesz wody a na zimę nie wymienisz. Wywali ci "Brok" zaślepkę wprasowana w blok. W miejscach gdzie zamarzanie może zrobić największą szkodę.

 

 

Zasadniczo to wiem o tym ale nie spodziewałem się, że w pierwszej kolejności skutki mrozu pojawia się tam. Tak jak napisałem wcześniej, podejrzewam, że chłodnica się w jakiś sposób rozciągnęła i dlatego nie zaszły w niej szkody

Link to comment
Share on other sites

10 godzin temu, gondoljerzy napisał:

Nie pamiętam dokładnie, ale już stężenie zamarzające przy -10 (albo -15) nie rozsadza rur.  Ale wykres może też się przydać. Mi wychodzi, że po domieszaniu wody zrobi Ci się płyn na jakieś -25.  (wykres przykładowy, nie ja rysowałem niebieskie kreski)

Czyli taki roztwór jak zamarza ma bardzo zliżoną pojemność jak ciecz ?

 

10 godzin temu, Igorek napisał:

Kiedyś mi woda przyłapała i wypchnęło zaślepkę w bloku silnika. Sam się zdziwiłem, że nie poszła najpierw chłodnica ale tłumaczę to sobie tak, że jednak aluminium czy plastik mają większą elastyczność niż żeliwo.

Tak właśnie myślałem, że powywala korki jeżeli chodzi o blok. Gorzej będzie z chłodnicą.

 

Godzinę temu, HARDTECHNO napisał:

Konstruktorzy pomyśleli że w razie kiedy np. latem dolejesz wody a na zimę nie wymienisz. Wywali ci "Brok" zaślepkę wprasowana w blok. W miejscach gdzie zamarzanie może zrobić największą szkodę.

Niby tak, ale pęknięte bloki z czegoś się biorą. Pewnie sporo zależy tu też od konstrukcji i newralgicznych miejsc.

 

 

Link to comment
Share on other sites

59 minutes ago, ppmarian said:

Jak byłem w Finlandii i temp w nocy spadła do -28 to miałem miękkie nogi rano uzająurucjac auto. (Był zalany płynem do -28)

 

A te plyny jak zamarzaja to sie rozszerzaja w takim samym stopniu jak woda? :nie_wiem:

IMHO nawet jak na zewnatrz masz te -28 to w silniku bedzie troche wyzsza temp.

Link to comment
Share on other sites

 
A te plyny jak zamarzaja to sie rozszerzaja w takim samym stopniu jak woda? :nie_wiem:
IMHO nawet jak na zewnatrz masz te -28 to w silniku bedzie troche wyzsza temp.
To wiem. Po zatem na miejsce dojechaliśmy późno w nocy awatary był dość wcześnie więc silnik pewnie nie wychodził się całkowicie do temp zew.

Niepokój jednak był...

Wysłane z tel.

Link to comment
Share on other sites

W dniu 15.01.2021 o 23:04, sherif napisał:

Taki temat na czasie, przynajmniej w kraju.

Widział ktoś zamarznięty silnik, co jest zwykle bardziej czułe i leci pierwsze: chłodnica, pompa czy blok ?

 

Tak sobie kombinuje czy wlanie płynu do -35C w proporcji 6:1 (płyn :woda) może być niebezpieczne przy -28C :hmm:

Mi kiedyś zamarzła woda w Zastavie 1100. Nic się nie stało złego.Po odpaleniu silnik rozmarzł i nic się nie popsuło.

Silniki kiedyś miały zabezpieczenia w postaci broków, które wysadzało w przypadku zamarznięcia płynu.

Link to comment
Share on other sites

Zależy od szczęścia. Jednemu rozsadzi chłodnice, innemu wywali brocki z bloku, a kolejnemu wywali dziurę w bloku.

  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

Mały test przy -21C i miksturze 1:1 (z płynem do -35C).

Jak widać zrobił się wodnisty żel. Patyczek spokojnie można włożyć i pomieszać.

 

IMG-20210117-WA0001.jpg.91169ccc687ad21d1215fae8c4c672ae.jpg

Link to comment
Share on other sites

Te broki to raczej były konieczne do odpowiedniej obróbki bloku, niż jako wyraz dbałości producenta o klienta w ramach zabezpieczenia przed zamarznięciem. A że były najsłabszym ogniwem, to przy okazji też wysadzało je wcześniej, niż rozsadzało blok. Ale to raczej efekt uboczny.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, Kysior napisał:

Te broki to raczej były konieczne do odpowiedniej obróbki bloku, niż jako wyraz dbałości producenta o klienta w ramach zabezpieczenia przed zamarznięciem. A że były najsłabszym ogniwem, to przy okazji też wysadzało je wcześniej, niż rozsadzało blok. Ale to raczej efekt uboczny.

Dodatkowo łatwiej doczyścić silnik jak się broki wyjmie.

Link to comment
Share on other sites

W dniu 16.01.2021 o 08:59, rwIcIk napisał:

Kiedyś w Żuku wywaliło broki z bloku silnika ;]

 

Można sobie robić jaja, ale mi brok w głowicy wywaliło zima w silniku S-21 w Warszawie. Temperatury były pewnie poniżej 30, ale to nie one były przyczyną. Wlewając wodę z przerębla do silnika udało się dojechać do domu, ale to pewnie mało dało, ponieważ i tak płyn uciekał odmą (tak, była otwarta pod samochód) i parę razy wyłączałem silnik by się schłodził. To co zobaczyłem rano w garażu pod samochodem, to była masakra, ale to nie były czasy internetu, fotografii cyfrowej itd. Emulsja oleju z wodą :hehe: 

Ściągnąłem głowicę, dałem do warsztatu do nabicia nowego broka i miało byc dobrze. Wypadł 3 dni po zamontowaniu głowicy. Zabiłem sam, na silniku, patentem z rozwalonego pedału rowerowego - ośką, na której pedał się kręcił, jakoś przypasowała. 

 

Skończyły się przygody ;]

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

5 godzin temu, futrzak napisał:

Wypadł 3 dni po zamontowaniu głowicy. Zabiłem sam, na silniku, patentem z rozwalonego pedału rowerowego - ośką, na której pedał się kręcił, jakoś przypasowała. 

 

Skończyły się przygody ;]

Broki potrafiły wypadać w trasie. 

Kiedyś z ojcem dojechaliśmy na sucho do kowala na wsi. Dosztukowaliśmy brok, zalali widą i pojechali dalej :)

 

  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

5 godzin temu, rwIcIk napisał:

Broki potrafiły wypadać w trasie. 

W Żuku różne rzeczy wypadały. Dla znajomego np podczas jazdy w deszcz wpadła szyba do środka i dostali wycieraczkami :phi:.

U siebie musiałem się trochę natrudzić aby powybijać broki, siedziały dość ciasno, obrośnięte kamieniem. Nowe też ciasno weszły. Zapewne kwestia precyzji wykonania różna.

 

Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, sherif napisał:
6 godzin temu, rwIcIk napisał:

 

W Żuku różne rzeczy wypadały. Dla znajomego np podczas jazdy w deszcz wpadła szyba do środka i dostali wycieraczkami :phi:.

Już bez przesady, kilka razy wyciągałem i montowałem tę szybę i to jest po prostu nierealne. Nie dość, ze gruba ramka wokół to jeszcze w narożnikach są w uszczelce przewleczone pręty m6 a ich końce przykręcone do nadwozia:skromny:

Nie wspominam nawet o tym, ze wycieraczki są zbyt daleko by dosięgnąć załogę ale jak widać są naiwni co wierzą w takie bajania:phi:`

Link to comment
Share on other sites

25 minut temu, volf6 napisał:

Już bez przesady, kilka razy wyciągałem i montowałem tę szybę i to jest po prostu nierealne. Nie dość, ze gruba ramka wokół to jeszcze w narożnikach są w uszczelce przewleczone pręty m6 a ich końce przykręcone do nadwozia:skromny:

Nie wspominam nawet o tym, ze wycieraczki są zbyt daleko by dosięgnąć załogę ale jak widać są naiwni co wierzą w takie bajania:phi:`

Realne, bo sam jeździłem tym Żukiem i jak go widziałem po tym to był już gość co wstawiał szybę. Nawet nie był mocno zgnity, bo od nowego w firmie jeździł. Może sie jakoś wysuneła, bo nie przypominam sobie, żeby ktoś wymieniał szybę wcześniej. Oczywiście wycieraczka bardziej nastraszyły niż uderzyły.

Link to comment
Share on other sites

W dniu 15.01.2021 o 23:04, sherif napisał:

Taki temat na czasie, przynajmniej w kraju.

Widział ktoś zamarznięty silnik, co jest zwykle bardziej czułe i leci pierwsze: chłodnica, pompa czy blok ?

 

Tak sobie kombinuje czy wlanie płynu do -35C w proporcji 6:1 (płyn :woda) może być niebezpieczne przy -28C :hmm:

 

Żeby się nie okazało że np płyn nie zamarznie ale zamarznie "stary" olej w misce i silnik się zaświeci z kontrolką lamy alladyna (przerabiałem w Corsie C użytkowanej na krótkich dystansach na półsyntetyku na mrozach).

Link to comment
Share on other sites

40 minut temu, NaczelnyFilozof napisał:

 

Żeby się nie okazało że np płyn nie zamarznie ale zamarznie "stary" olej w misce i silnik się zaświeci z kontrolką lamy alladyna (przerabiałem w Corsie C użytkowanej na krótkich dystansach na półsyntetyku na mrozach).

Płyn ma 2tyg a lampki alladyna brak ;).

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.