Jump to content

Zakup używanego auta...


Recommended Posts

12 godzin temu, kravitz napisał:

 

Jak ktoś jeździ na zakupy do supermarketu i nie ma takich wgniotek, powinien grac w Lotto.

 

Ja po kilku miesiącach miałem wgniotę w Golfie na progu, która na oko mi wygląda tak, jakby ktoś nie wyhamował wózkiem pod marketem budowlanym, a wózek był załadowany glazurą (musiał być ciężki). "Walimnieto"

Jakoś nie wierzę w to #walimnieto. Mam wrażenie że większość mających wyechane na wgniotki i stan auta mówią o swoich służbowych furach. Mnie na takowym wgniotki też nie martwiły :P 

Link to post
Share on other sites
5 minut temu, pakuu1 napisał:

Nie, salony z NOWYMI autami są otwarte ;)

może sprzedawcy powinni w nowym od razu wgniotki robić przed zakupem żeby się przyzwyczajać haha

Edited by lucash
  • Haha 1
Link to post
Share on other sites
14 minut temu, bochumil napisał:

Kolejny mądrala emoji14.png Rozumiem że wszyscy macie auta z wgniotkami emoji6.png

Tak, auto miało 5 dni od wyjechania z salonu i na dach spadła szyszka - jest wgniotka :(

Po 2 latach rysa na masce od kamyka oraz na progu od krawężnika. Takie życie.

Wolałbym kupić auto z widoczną wgniotką, rysą niż wymalowane i świecące a ze wstawioną ćwiartką lub oblepione szpachlą...

 

Edited by pakuu1
  • Like 2
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
10 minut temu, bochumil napisał:

Kolejny mądrala emoji14.png Rozumiem że wszyscy macie auta z wgniotkami emoji6.png

Czasem się jakaś zdarzy, ale o kilku lat są wysokie suvy z dodatkowymi stopniami bocznymi, ilość stuknięć pod marketem w moje samochody spadła mocno. 

Ale wkurza na zadbanym pojeździe wgniotła, zarysowanie, otarcie. " Człowiek dba lepiej niż o żonę..." ;]

Krótka piłka, jak z wgniotła delikatna, to zbijać o 1-2kpln, tu komentującym pewnie by nie przeszkadzała taka obniżka :phi:

Link to post
Share on other sites
28 minut temu, bochumil napisał:

Kolejny mądrala emoji14.png Rozumiem że wszyscy macie auta z wgniotkami emoji6.png

Tak, swojego Golfa kupiłem "po ciemku" sprawdzając miernikiem tylko blachy. Nie pomyślałem o dachu, a okazało się, że jest po gradobiciu i ma pełno wgniotek. Do dzisiaj z tym jeżdżę i się przyzwyczaiłem. ;] 

  • Haha 2
Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, bochumil napisał:

W żadnym moim aucie nikt mi wgniotki nie zrobił. Może mam szczęście, nie wiem emoji6.png

Nie mieszkasz w mieście i nie parkujesz na ciasnych parkingach. Ja mam z 10.

Link to post
Share on other sites
37 minut temu, pakuu1 napisał:

Tak, auto miało 5 dni od wyjechania z salonu i na dach spadła szyszka - jest wgniotka :(

Po 2 latach rysa na masce od kamyka oraz na progu od krawężnika. Takie życie.

Wolałbym kupić auto z widoczną wgniotką, rysą niż wymalowane i świecące a ze wstawioną ćwiartką lub oblepione szpachlą...

 

I takie w sumie dwa obecne kupiłem. Miałem jednym się zająć i zrobić polerkę, ale nawet nie wiem kiedy i gdzie doszło parę rysek i małych wgniotek mimo parkowania w dalszych, luźniejszych częściach parkingu. Lubię mieć czyste i zadbane, ale nie trzymam w garażu pod kołderką tylko służą jako po prostu użytkowe...

Link to post
Share on other sites
47 minut temu, lucash napisał:

Jakoś nie wierzę w to #walimnieto. Mam wrażenie że większość mających wyechane na wgniotki i stan auta mówią o swoich służbowych furach. Mnie na takowym wgniotki też nie martwiły :P 

 

To moje prywatne. Nic z tym nie robię.

Żony auto obrysowane z każdej strony. Ostatnio wyjechała prawie z bramą domu. Tak, kobiety tak mają.

  • Like 1
  • Haha 2
  • shocked 1
Link to post
Share on other sites
On 1/23/2021 at 10:05 PM, PiotrekDCI said:

 albo 30-latki bez zmarszczek lub celulitu? 😏

 

 

Pelno takich. Niektore nawet po ciazy. Powinienes napisac 40 ;)

Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, bochumil napisał:

W żadnym moim aucie nikt mi wgniotki nie zrobił. Może mam szczęście, nie wiem emoji6.png

 

Na zakupy do galerii/centrów też nie jeździsz? Ja mieszkam na prowincji, a większość wgniotek i innych defektów zawdzięczam wyjazdom na zakupy do większych sklepów/sieciówek. Pierwsza, druga wgniotka najbardziej boli później już z górki albo zauważam przy/po myciu auta dlatego rzadko myję:skromny: Auto ma mi służyć, a nie ja jemu. Bo jakbym wychodził z innego założenia to na zakupy bym jeździł empekiem lub rowerem.

  • Like 3
Link to post
Share on other sites



 
Na zakupy do galerii/centrów też nie jeździsz? Ja mieszkam na prowincji, a większość wgniotek i innych defektów zawdzięczam wyjazdom na zakupy do większych sklepów/sieciówek. Pierwsza, druga wgniotka najbardziej boli później już z górki albo zauważam przy/po myciu auta dlatego rzadko myję:skromny: Auto ma mi służyć, a nie ja jemu. Bo jakbym wychodził z innego założenia to na zakupy bym jeździł empekiem lub rowerem.


Wiadomo nie zawsze się da ale wystarczy parkować z głową. Jeżdżę wszędzie i nie mam/miałem wgniotek na obecnym ani poprzednich autach
  • Like 2
Link to post
Share on other sites
 
Na zakupy do galerii/centrów też nie jeździsz? Ja mieszkam na prowincji, a większość wgniotek i innych defektów zawdzięczam wyjazdom na zakupy do większych sklepów/sieciówek. Pierwsza, druga wgniotka najbardziej boli później już z górki albo zauważam przy/po myciu auta dlatego rzadko myję:skromny: Auto ma mi służyć, a nie ja jemu. Bo jakbym wychodził z innego założenia to na zakupy bym jeździł empekiem lub rowerem.
Ja po prostu nie lubię generalizowania, mierzenia wszystkich, wszystkiego swoją miarą. Tak nie wolno. Jeżdżę do galerii handlowych. Nie mam wgniotek. Widocznie inni posiadacze aut czują respekt przede mną
Link to post
Share on other sites
W dniu 23.01.2021 o 21:09, bochumil napisał:

No więc przymierzam się do zmiany auta. Oczywiście w kręgu zainteresowań auto włoskie. Tym razem Alfa Romeo Giulietta. Na nieszczęście interesujące mnie oferty znajdują się w promieniu min. 350 km. Wszystkie oferty to komisy, auta sprowadzane. Wszystkie wg sprzedających są po drobnych stłuczkach. Wszystkie wybrane oferty to oferty z tzw. "gwarancją". Każdego ze sprzedających prosiłem o dosłanie zdjęć w dużym formacie na adres mailowy. Żaden z nich zdjęć nie wysłał. W zeszłym tygodniu pojechałem do Wrocławia nie dostając wcześniej fotek. Auto miało być w nienagannym stanie. Na miejscu odkryłem szpecącą wgniotkę na tylnej klapie. Niby nic, ale ale włoskie auto z wgniotką to jak Monika Bellucci bez zęba na przedzie... ;] Ale do rzeczy, pytanie brzmi - dlaczego handlarzom nie zależy na sprzedaży auta? :)

 

Szukasz sprowadzonego auta z komisu od handlarza i masz wymagania. Nic dziwnego, że traktują Cię jak wariata, przecież i tak nie kupisz. Tam nie ma aut dla ludzi, którzy mają wymagania.

:lol:

 

 

  • Like 3
  • Haha 3
Link to post
Share on other sites
 
Szukasz sprowadzonego auta z komisu od handlarza i masz wymagania. Nic dziwnego, że traktują Cię jak wariata, przecież i tak nie kupisz. Tam nie ma aut dla ludzi, którzy mają wymagania.

 
 
A dlaczego miałbym nie mieć? To klienci bez wymagań doprowadzili rynek aut używanych/sprowadzanych do jednej wielkiej patologii. Przyklaskujmy temu dalej to będzie tak jeszcze ze 20 lat.
Link to post
Share on other sites
10 minut temu, bochumil napisał:

To klienci bez wymagań doprowadzili rynek aut używanych/sprowadzanych do jednej wielkiej patologii.

Właśnie klienci z wymaganiami. Chcieli prawie nówki bez przebiegu za psie pieniądze to dostawali.

  • Like 5
  • Haha 3
Link to post
Share on other sites
32 minuty temu, Dark_Knight napisał:

 

Szukasz sprowadzonego auta z komisu od handlarza i masz wymagania. Nic dziwnego, że traktują Cię jak wariata, przecież i tak nie kupisz. Tam nie ma aut dla ludzi, którzy mają wymagania.

:lol:

 

 

 

Nie przesadzaj, w komisach i u handlarzy też można trafić dobre auto.

Link to post
Share on other sites
17 minut temu, bochumil napisał:

A dlaczego miałbym nie mieć? To klienci bez wymagań doprowadzili rynek aut używanych/sprowadzanych do jednej wielkiej patologii. Przyklaskujmy temu dalej to będzie tak jeszcze ze 20 lat.

 

Szukasz (pardon my French) dziewicy w burdelu i dziwisz się, że dostajesz towar nie do końca będący tym, o co Ci chodziło. A przecież płacisz to możesz wymagać.

:hehe:

 

  • Haha 1
Link to post
Share on other sites
9 minut temu, spad napisał:

 

Nie przesadzaj, w komisach i u handlarzy też można trafić dobre auto.

 

Będzie tego promil. Można albo przyjąć na klatę i szukać miesiącami albo zrozumieć, że rachunek prawdopodobieństwa jest przeciw takim pomysłom.

 

BTW, znalezienie fajnej Giulietty zajęło mi dosłownie kilkadziesiąt sekund.

 

https://www.otomoto.pl/oferta/alfa-romeo-giulietta-alfa-romeo-giulietta-quadrifoglio-verde-line-2015r-z-polskiego-salonu-ID6Dxc5u.html#3cbbf85a6a

https://www.otomoto.pl/oferta/alfa-romeo-giulietta-1-750-tbi-quadrifoglio-verde-s-s-241km-salon-pl-i-wlasciciel-vf23-ID6DzxLG.html#3cbbf85a6a

https://www.otomoto.pl/oferta/alfa-romeo-giulietta-salon-polska-serwisowany-faktura-vat-23-ID6Dj09Q.html#3cbbf85a6a

https://www.otomoto.pl/oferta/alfa-romeo-giulietta-super-1-4-120-km-demo-ID6DtnRr.html#3cbbf85a6a

 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
5 minut temu, Dark_Knight napisał:

 

Szukasz (pardon my French) dziewicy w burdelu i dziwisz się, że dostajesz towar nie do końca będący tym, o co Ci chodziło. A przecież płacisz to możesz wymagać.

:hehe:

 

Autor wątku weryfikuje rynek wtórny. Problem w tym, że rynek zweryfikuje jego oczekiwania również 🙃

  • Like 1
  • Haha 1
Link to post
Share on other sites
22 minuty temu, spad napisał:

 

Nie przesadzaj, w komisach i u handlarzy też można trafić dobre auto.

Oczywiście że można. Pytanie co dla kogo oznacza dobre auto.

Link to post
Share on other sites
 
Szukasz (pardon my French) dziewicy w burdelu i dziwisz się, że dostajesz towar nie do końca będący tym, o co Ci chodziło. A przecież płacisz to możesz wymagać.
:hehe:
 
Nie wiem czy doczytałeś. Jeśli kupię auto w komisie to wyłącznie w systemie gwarancyjnym GetHelp. Jak to sobie załatwia komis z ubezpieczycielem mnie to nie interesuje. Ważne żeby gwarancja działała. Już kilka komisów odpadło, wystarczy wklepać nazwy w google i wychodzą kwiaty.
Link to post
Share on other sites
9 minut temu, bochumil napisał:

Nie wiem czy doczytałeś. Jeśli kupię auto w komisie to wyłącznie w systemie gwarancyjnym GetHelp. Jak to sobie załatwia komis z ubezpieczycielem mnie to nie interesuje. Ważne żeby gwarancja działała. Już kilka komisów odpadło, wystarczy wklepać nazwy w google i wychodzą kwiaty.

 

No, to żeby się trzymać analogii, możesz dostać tę dziewicę w programie "virgin 100% approved", który gwarantuje 20% zniżki w przypadku gdy będziesz niezadowolony. Oczywiście to rozstrzyga wątpliwość, czy na pewno jest dziewicą.

:lol:

 

 

Edited by Dark_Knight
  • Like 1
  • Haha 6
Link to post
Share on other sites
 
No, to żeby się trzymać analogii, możesz dostać tę dziewicę w programie "virgin 100% approved", który gwarantuje 20% zniżki w przypadku gdy będziesz niezadowolony. Oczywiście to rozstrzyga wątpliwość, czy na pewno jest dziewicą.

 
 
Ale Ty to jesteś kabareciarz. Jej, jej
Link to post
Share on other sites
36 minut temu, Dark_Knight napisał:

Z PL i nie trzeba sie z handlarzami uzerac. 

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
23 minuty temu, marcindzieg napisał:

Oczywiście że można. Pytanie co dla kogo oznacza dobre auto.

 

Ja na przykład kupiłem całkiem dobrego Ssangyonga w lokalnej mekce handlarzy i druciarzy.

;]

 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
5 minut temu, bochumil napisał:

Ale Ty to jesteś kabareciarz. Jej, jej emoji3.png

 

Gulietta to model produkowany już bardzo długo. Trochę się tego sprzedało również w PL. Dlaczego patrzysz po komisach i sprowadzanych gniotach zamiast poszukać od pierwszego właściciela, pojechać normalnie do człowieka do domu, pogadać, oprócz auta obejrzeć papiery. Nawet jak ktoś na samochodach mało się zna i tylko jeździ to i tak dowiesz się wiecej o historii auta niż od handlarza.

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
 
Gulietta to model produkowany już bardzo długo. Trochę się tego sprzedało również w PL. Dlaczego patrzysz po komisach i sprowadzanych gniotach zamiast poszukać od pierwszego właściciela, pojechać normalnie do człowieka do domu, pogadać, oprócz auta obejrzeć papiery. Nawet jak ktoś na samochodach mało się zna i tylko jeździ to i tak dowiesz się wiecej o historii auta niż od handlarza.
A kto Ci powiedział, że nie szukam u prywatnych właścicieli i w innych żródłach?
Link to post
Share on other sites
7 minut temu, bochumil napisał:

A kto Ci powiedział, że nie szukam u prywatnych właścicieli i w innych żródłach?

 

Cytat

Wszystkie oferty to komisy, auta sprowadzane. Wszystkie wg sprzedających są po drobnych stłuczkach.

 

  • Like 1
  • Haha 2
Link to post
Share on other sites
21 minut temu, bochumil napisał:
26 minut temu, maro_t napisał:
 
Gulietta to model produkowany już bardzo długo. Trochę się tego sprzedało również w PL. Dlaczego patrzysz po komisach i sprowadzanych gniotach zamiast poszukać od pierwszego właściciela, pojechać normalnie do człowieka do domu, pogadać, oprócz auta obejrzeć papiery. Nawet jak ktoś na samochodach mało się zna i tylko jeździ to i tak dowiesz się wiecej o historii auta niż od handlarza.

Pokaż więcej  

A kto Ci powiedział, że nie szukam u prywatnych właścicieli i w innych żródłach?

Jak Tobie napisałem, żeby na grupie FB złożyć ofertę kupna to odpisałeś (już nie mnie), że znasz przypadek kupna miny z forum... Więc nie dziw się, że nie tylko ja tak zrozumiałem.

Link to post
Share on other sites

Tak czytam te Wasze wypociny i dalej nie rozumiem ludzi, którzy idą do komisu kupić auto ;l

Ogólnie to mam już dość sprzedawania aut, im tańsze auto tym większe przygłupy do mnie wydzwaniają, ale to nie nowość ;]

 

Wystawiłem drożej, to z kolei filozofowie dzwonią, nosz ja .... rotfl

  • Haha 4
Link to post
Share on other sites
11 minut temu, komor napisał:

Tak czytam te Wasze wypociny i dalej nie rozumiem ludzi, którzy idą do komisu kupić auto ;l

Ogólnie to mam już dość sprzedawania aut, im tańsze auto tym większe przygłupy do mnie wydzwaniają, ale to nie nowość ;]

 

Wystawiłem drożej, to z kolei filozofowie dzwonią, nosz ja .... rotfl

 

A ja ogólnie najbardziej nie lubię kupować auta od osoby fizycznej z ogłoszenia. Musisz zadzwonić, umawiać się na konkretną godzinę, etc. Komisy, salony, tam lubię. Stoi dużo aut, jest wybór, często może napatoczyć się coś czego w ogóle nie brałem pod uwagę. Mi pasuje model komisowy. A co trafienia w dobre lub złe auto to ze wszystkich, które miałem najgorzej wspominam auto od pierwszego właściciela z polskiego salonu, kupione prosto od niego. Tak więc różnie z tym bywa i nie odrzucam żadnego wariantu zakupu auta. A nie, jedno odrzucam, na pustą umowę kupna-sprzedaży, gdzie handlarz sprzedaje "na tzw. niemca", to odpada, papiery muszą być na tip top. 

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
45 minut temu, spad napisał:

A ja ogólnie najbardziej nie lubię kupować auta od osoby fizycznej z ogłoszenia.

Bo nie ma takich samochodów. Te dobre rozchodzą się po znajomych, ulepy lądują w komisach. Ja nigdy nie wystawiłem swojego samochodu w ogłoszeniu, każdy poszedł od ręki jak tylko chciałem się go pozbyć. Na aktualne są już zapisy ;], będzie licytacja :]

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, komor napisał:

Tak czytam te Wasze wypociny i dalej nie rozumiem ludzi, którzy idą do komisu kupić auto

 

To zrozum, że kupując auto w komisie mam łatwiejszą drogę w dochodzeniu swoich praw przy okazji ewentualnych przypałów. Przykład z dwóch ostatnich tygodni. Młody człowiek kupuje swoje pierwsze auto. Auto kupuje w komisie. Auto ma jakieś zawirowania w papierach, do tego na drugi dzień gaśnie po odpaleniu. Krótka piłka i komis przysyła lawetę po auto i oddaje pieniądze co do grosza. Teraz mi powiedz jak wyglądałaby podobna sytuacja z prywatnym sprzedającym? 

Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, spad napisał:

A co trafienia w dobre lub złe auto to ze wszystkich, które miałem najgorzej wspominam auto od pierwszego właściciela z polskiego salonu, kupione prosto od niego. Tak więc różnie z tym bywa i nie odrzucam żadnego wariantu zakupu auta.

 

Miałem podobnie. Auto od prywatnej osoby. Dlatego daleko mi do hura optymizmu przy okazji zakupu auta w taki sposób. Janusz w tym kraju siedzi w co drugim człowieku.

Link to post
Share on other sites
24 minuty temu, amazaque napisał:

Bo nie ma takich samochodów. Te dobre rozchodzą się po znajomych

 

nie wiem, może ja mam za mało znajomych ale jakoś sobie nie wyobrażam, żeby zgrać w czasie to że ja sprzedaję samochód, ktoś akurat szuka, takiego w takim budżecie, a nie np. nowego z salonu, albo całkiem innego. Nie zdarzyło mi się to. Samochody sprzedawałem normalnie z ogłoszenia, albo zostawiałem w rozliczeniu.

 

EDIT: ale przypomniałem sobie że kupiłem Swifta od koleżanki! Zupełnie tego nie planwałem, oglądałem wtedy Alfy Romeo 159 ;]

Edited by maro_t
  • Like 3
Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, marcindzieg napisał:

Właśnie klienci z wymaganiami...

 

Nie klienci z wymaganiami tylko polska "zaradność" + brak odpowiednich regulacji prawnych.

Edited by bochumil
Link to post
Share on other sites
8 minut temu, maro_t napisał:

nie wiem, może ja mam za mało znajomych ale jakoś sobie nie wyobrażam, żeby zgrać w czasie to że ja sprzedaję samochód, ktoś akurat szuka, takiego w takim budżecie,

Ja ciągle słyszę "jak będziesz chciał sprzedać to się odezwij". Już od Poloneza 30 lat temu. Ceeda co rok na przeglądzie diagnosta chce kupić jak żona jedzie na przegląd. Tico, Panda, Lanos wszystko poszło od ręki. Clio nie sprzedam, a chcą dać prawie jak za nowe :hehe:

Link to post
Share on other sites

Nie ma jednoznacznej recepty.

Ja natomiast, jak szukam używki, to szukam auta. Bez różnicy komis czy prywatny. Wszędzie może być mina. Kupowałem świetne auta w zagłebiu handlarzy od komisu i miny od prywatnego. Nie ma ŻADNEJ reguły. No, może jak się kupuje 2-latka z przebiegiem 10 000km od 1-go właściciela. 

 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
48 minut temu, bochumil napisał:

To zrozum, że kupując auto w komisie mam łatwiejszą drogę w dochodzeniu swoich praw przy okazji ewentualnych przypałów. Przykład z dwóch ostatnich tygodni. Młody człowiek kupuje swoje pierwsze auto. Auto kupuje w komisie. Auto ma jakieś zawirowania w papierach, do tego na drugi dzień gaśnie po odpaleniu. Krótka piłka i komis przysyła lawetę po auto i oddaje pieniądze co do grosza. Teraz mi powiedz jak wyglądałaby podobna sytuacja z prywatnym sprzedającym? 

 

To musiał być uczciwy handlarz z komisu. Po prostu.

Nie wiem jak wygląda taka sytuacja, ponieważ od dłuższego czasu auta kupuje w salonie lub 2-3 latki po kontrakcie. I tu się nigdy nie przejechałem i pewnie się nie przejadę.

 

Ogólnie jestem tak mocno uprzedzony do komisów, że tego faktu raczej nic nie zmieni. Handlarzyna kupuje i sprzedaje, musi zarobić, a na czym najłatwiej zarobić to chyba wiadomo... Ile ja się historii nasłuchałem w tych firmo/komisach swojego czasu. Tydzień temu gość powiedział, że od 30 lat ma komis i nie ma strony internetowe, ani ogłoszeń w internecie. Twardo mówi że ma stałych klientów i zapewne dla nich trzyma z 40 auta na placu ;l

Link to post
Share on other sites
34 minutes ago, bochumil said:

 

Nie klienci z wymaganiami tylko polska "zaradność" + brak odpowiednich regulacji prawnych.

 

Problem w tym, ze ludzie by chcieli, zeby 10-latek byl w stanie jak z salonu ale kosztowal 10% tego co nowy ;]

 

  • Like 4
Link to post
Share on other sites
Teraz, Maciej__ napisał:

 

Problem w tym, ze ludzie by chcieli, zeby 10-latek byl w stanie jak z salonu ale kosztowal 10% tego co nowy ;]

 

I miał najwyższe możliwe wyposażenie zapomniałeś dodać, aaa i najmocniejszy silnik jak był dostępny;]

Ale jak już wszystko będzie to któryś powie że nie ma podgrzewanych tylnych siedzeń itp. ;l A takiemu nie ma co sprzedawać nawet.

Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, Maciej__ napisał:

 

Problem w tym, ze ludzie by chcieli, zeby 10-latek byl w stanie jak z salonu ale kosztowal 10% tego co nowy ;]

 

 

Wizualnie pewnie tak ponieważ to jedyna rzecz jaką mogą ocenić na oko. Kompresji silnika, stanu osprzętu silnika już tak nie sprawdzisz ;)

Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, komor napisał:

I miał najwyższe możliwe wyposażenie zapomniałeś dodać, aaa i najmocniejszy silnik jak był dostępny;]

Ale jak już wszystko będzie to któryś powie że nie ma podgrzewanych tylnych siedzeń itp. ;l A takiemu nie ma co sprzedawać nawet.

 

Zapomnieliście o przebiegu/ 200 kkm to już złom.

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.