Jump to content

1,4 vs 1,0 turbo


Lupus
 Share

Recommended Posts

Jako że miałem dzownka, rozbijam się teraz autami zastępczymi.

Na początek dostałem Ceeda z wolnossącym 1,4 100KM, dziś zmienili mi na trzycylindrową astrę 1,0 turbo.

Dzień do nocy - ceed muł, którego żeby jakoś jechał trzeba piłować prawie do odcinki vs astra która może demonem prędkości nie jest, ale ładnie ciągnie od samego dołu.

Nie wiem jak wy ale ja zdecydowanie jestem fanem uturbionych silników...;]

  • Like 9
Link to comment
Share on other sites

1 minutę temu, rwIcIk napisał:

Kia też ma 1.0 turbo :ok:

 

A mi niestety dali padline bez T. Ból głowy po jeździe autostradą z silnikiem piłującym 4kprm przy 140km/h- bezcenny.;]

  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

19 minut temu, Lupus napisał:

Nie wiem jak wy ale ja zdecydowanie jestem fanem uturbionych silników...;]

 

jeżdżę 1.4T od 2008 roku, po drodze przetoczyło się kilka nieuturbionych silników.. ale zawsze byłem z nich zadowolony bo to były najmocniejsze wersje w danym modelu...najlepiej żeby była duża pojemność i ze 2-3 turbo - wtedy będzie optymalnie ;] 

ps. i tak skończymy na elektrykach

Link to comment
Share on other sites

8 minut temu, Lupus napisał:

Jako że miałem dzownka, rozbijam się teraz autami zastępczymi.

Na początek dostałem Ceeda z wolnossącym 1,4 100KM, dziś zmienili mi na trzycylindrową astrę 1,0 turbo.

Dzień do nocy - ceed muł, którego żeby jakoś jechał trzeba piłować prawie do odcinki vs astra która może demonem prędkości nie jest, ale ładnie ciągnie od samego dołu.

Nie wiem jak wy ale ja zdecydowanie jestem fanem uturbionych silników...;]

Takie czasy. Sam jeżdżę litrowym pierdzidłem z pompką i nie raz doświadczyłem już ataków frustracji u posiadaczy tzw. "prawdziwych silników" ;) A w spalanie w trasie niewiele ponad 4 litry bez zamulania nadal niektórzy nie chcą wierzyć. Ale ubywa szybko takich.

Tylko ten dźwięk... Mój stary laceton którego ujeżdża :piekna: brzmi przy 1.0tsi wręcz aksamitnie rotfl Nie pochwalisz się przed przysłowiowym szwagrem otwierając maskę ;)

  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

17 minutes ago, Lupus said:

A mi niestety dali padline bez T. Ból głowy po jeździe autostradą z silnikiem piłującym 4kprm przy 140km/h- bezcenny.;]

Dobrze, juz nie wrzucisz na AK fotki z zapietym tempomatem na 170 🤣 

Link to comment
Share on other sites

4 minuty temu, gregoryj napisał:

Dobrze, juz nie wrzucisz na AK fotki z zapietym tempomatem na 170 🤣 

Słabo mnie obserwujesz. Wrzucałem już fotki z tempomatem zapiętym na 200.;l

Link to comment
Share on other sites

Teraz, wujek napisał:

Jezdzilem Ceed 1 1.4 bez turbo. Nie palil duzo i bylem zadowolony. Wystarczy przycisnac i pojedzie.

Ale jak przyciśniesz to "nie pali dużo" staje się nieaktuale.;]

Poza tym to auto w ogóle dołu nie ma 😕

Link to comment
Share on other sites

47 minut temu, Lupus napisał:

Nie wiem jak wy ale ja zdecydowanie jestem fanem uturbionych silników...

 

Od 4000km 3 garnki 1.0 turbo w Scali - ja sobie chwalę.

Na S8 na tempomacie na 120km/h (część miejsca S8) mam średnie w okolicy 5/100.

Subiektywnie auto jest szybsze/elastyczniejsze niż w rzeczywistości, chętnie się odpycha i do tych 60km/h nie ma konkurencji, potem trochę "puchnie".

Jak je przycisnąć to ten warkot 3 cylindrów na wysokich obrotach jest nawet fajny :ok:

 

 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

9 minutes ago, Lupus said:

Słabo mnie obserwujesz. Wrzucałem już fotki z tempomatem zapiętym na 200.;l

ale Kijanką nie dasz rady. To 1.0 turbo tez sie pomeczy przy takich predkosciach ... a do 200 to pewnie nie dojdzie nigdy

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Teraz, gregoryj napisał:

ale Kijanką nie dasz rady. To 1.0 turbo tez sie pomeczy przy takich predkosciach ... a do 200 to pewnie nie dojdzie nigdy

Jeszcze tydzień i oddadzą mi astrę. Ona daje radę.;]

Link to comment
Share on other sites

Też mam teraz zastępczaka Astrę V z 1.2T 110 albo 130KM. Super się tym po mieście jeździ. Zresztą Golfem 1.0TSI też mi się rewelacyjnie jeździło. Strasznie brzmi powyżej ok. 3.5krpm ale prawie w ogóle w ten zakres nie zaglądam.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

1 minute ago, Mars_wrc said:

Też mam teraz zastępczaka Astrę V z 1.2T 110 albo 130KM. Super się tym po mieście jeździ. Zresztą Golfem 1.0TSI też mi się rewelacyjnie jeździło. Strasznie brzmi powyżej ok. 3.5krpm ale prawie w ogóle w ten zakres nie zaglądam.

do jakiej predkosci na autostradzie starcza te 3,5tys obrotow?

 

i tak sie dziwie ze Kijanka 1,4 ma tylko 4 tys obrotow przy 140. Moje slusznego wieku 2.0 wolnossace ma tyle samo prawie. Fela miala 4600 .... byly czasy ze sie tak jezdzilo 😀

 

Ale to nie oznacza, ze wolnossak jest zawsze zły. Kolega powiozl mnie ostatnio Avensisem T29 z 2.0 i mowi, ze na autostrady super. Zapina tempomat na 150 km/h, 6 bieg, gdzies tam ok 3300 obrotow i mowi ze przyjemnie sie leci, szczegolnie do tego co mial, Octavia 1.6 mpi 🤣

Link to comment
Share on other sites

3 minuty temu, gregoryj napisał:

do jakiej predkosci na autostradzie starcza te 3,5tys obrotow?

 

i tak sie dziwie ze Kijanka 1,4 ma tylko 4 tys obrotow przy 140. Moje slusznego wieku 2.0 wolnossace ma tyle samo prawie. Fela miala 4600 .... byly czasy ze sie tak jezdzilo 😀

 

Ale to nie oznacza, ze wolnossak jest zawsze zły. Kolega powiozl mnie ostatnio Avensisem T29 z 2.0 i mowi, ze na autostrady super. Zapina tempomat na 150 km/h, 6 bieg, gdzies tam ok 3300 obrotow i mowi ze przyjemnie sie leci, szczegolnie do tego co mial, Octavia 1.6 mpi 🤣


W 1.0tsi 3500obr to jakieś 150km/h

 

Co do Avensisa to moze ma tam CVT?

 

 

Ja mam w Lancerze CVT i przy takiej skrzyni tez są niskie obroty przy spokojnej jeździe. 
Wycie się zaczyna jak dociskasz mocniej pedał gazu.

Link to comment
Share on other sites

1 godzinę temu, Lupus napisał:

Jako że miałem dzownka, rozbijam się teraz autami zastępczymi.

Na początek dostałem Ceeda z wolnossącym 1,4 100KM, dziś zmienili mi na trzycylindrową astrę 1,0 turbo.

Dzień do nocy - ceed muł, którego żeby jakoś jechał trzeba piłować prawie do odcinki vs astra która może demonem prędkości nie jest, ale ładnie ciągnie od samego dołu.

Nie wiem jak wy ale ja zdecydowanie jestem fanem uturbionych silników...;]

Od iluś tam lat jeżdżę silnikami z turbo, ale coś mnie ciągnie do prawdziwego silnika wolnossącego lubiącego obroty, który będzie dawał dużo „ driving experience”. Wybór padł na K20Z4 czyli FN2 😎

Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, Lupus napisał:

Nie wiem jak wy ale ja zdecydowanie jestem fanem uturbionych silników...

Poproś, żeby Ci dali coś z V8, będziesz miał lepsze porównanie :).

Link to comment
Share on other sites

11 minut temu, sherif napisał:

Poproś, żeby Ci dali coś z V8, będziesz miał lepsze porównanie :).

A może v12 albo w16? 

Link to comment
Share on other sites

15 minut temu, vaz2110 napisał:

Jaka jest przeciętna żywotność turbiny w silniku benzynowym?

Dla pierwszego właściciela informacja bez znaczenia.

  • Like 1
  • Haha 2
Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, kravitz napisał:


W 1.0tsi 3500obr to jakieś 150km/h

 

dokładnie 3000 obrotów. 4000 jest przy 200km/h. Przy 140 jest jakieś 2800.

Oczywiście jeśli skrzynia 6

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

26 minut temu, Jaruga napisał:

 

dokładnie 3000 obrotów. 4000 jest przy 200km/h. Przy 140 jest jakieś 2800.

Oczywiście jeśli skrzynia 6

W Rapidzie 1.0 95km na 5 biegu przy 160 ok 3.500 . Przy 180 4.000 . Przy średniej prędkości 122km/h z 370km spalanie w 5 osób plus klima non stop plus pełen bagażnik auto spaliło 6.2l srednio

 

Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, vaz2110 napisał:

Jaka jest przeciętna żywotność turbiny w silniku benzynowym?

Wytrzymują więcej niż w dieslu. 

  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

Jaka jest przeciętna żywotność turbiny w silniku benzynowym?
Zazwyczaj są to proste turbosprężarki z zaworem wastegate zamiast zmiennej geometrii stąd są znacznie prostsze i tańsze w naprawie, a żywotność rzędu 250-300 kkm to nic zaskakującego.

Wysłane z mojego MI 9 przy użyciu Tapatalka

  • Like 4
Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, vaz2110 napisał:

Jaka jest przeciętna żywotność turbiny w silniku benzynowym?

 

Zależy pewnie od silnika, ale w przypadku Boosterjetów sporo ludzi na forach dobija do 200 kkm i nic się z turbiną nie dzieje. A nawet gdyby, siedzi tam turbina Mitsubishi, nowa do kupienia w ASO 3700 zł. Jak się rozłoży na 250-300 kkm, to sa to grosze. No chyba że będzie to trzeci-czwarty właściciel, który kupuje auto za 10-15 kzł już w stanie agonalnym, taki nagły wydatek może zaboleć. 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, Spajdi napisał:

Zazwyczaj są to proste turbosprężarki z zaworem wastegate zamiast zmiennej geometrii stąd są znacznie prostsze i tańsze w naprawie, a żywotność rzędu 250-300 kkm to nic zaskakującego.

 

W moim 1.4 TSI jest jeszcze płaszcz wodny- to chyba typowe dla beznyn turbo :hmm:

U mnie turbo ma prawie 210kkm, nie dbam specjalnie o nie poza chwilą studzenia po jeździe autostradowej i nie cisnięciem na zupełnie zimnym silniku.

Nie słychać jej zupełnie, od jakiegoś czasu lekko się poci- ale nie na tyle abym coś z tym robił.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, Jaruga napisał:

Dla pierwszego właściciela informacja bez znaczenia.

 

Dla takiego bez JDG raczej najważniejsza. U mnie z tego względu odpadały różne turbo cuda.

Link to comment
Share on other sites

1 minutę temu, Citric napisał:

 

Dla takiego bez JDG raczej najważniejsza. U mnie z tego względu odpadały różne turbo cuda.

Czemu?

Turbo to nie jest jakaś kosmiczna technologia, a znakomicie ułatwia jazdę.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Teraz, rwIcIk napisał:

Czemu?

Turbo to nie jest jakaś kosmiczna technologia, a znakomicie ułatwia jazdę.

 

Podnosi usterkowość i do tego koszty naprawy. Jeśli chodzi o ułatwienie jazdy wybrałbym raczej hydrauliczny automat niż silnik turbodoładowany.

Link to comment
Share on other sites

5 minut temu, Citric napisał:

 

Podnosi usterkowość i do tego koszty naprawy. Jeśli chodzi o ułatwienie jazdy wybrałbym raczej hydrauliczny automat niż silnik turbodoładowany.

Turbo to chyba najmniejszy problem we współczesnych silnikach.

Zmienne fazy rozrządu, chłodzone cieczą przepustnice i EGR, bezpośredni wtrysk itd.

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

1 minutę temu, rwIcIk napisał:

Turbo to chyba najmniejszy problem we współczesnych silnikach.

Zmienne fazy rozrządu, chłodzone cieczą przepustnice i EGR, bezpośredni wtrysk itd.

 

Dla mnie nie jest ważne najmniejszy czy największy. Staram się je wszystkie omijać i tak jest ich wystarczająco dużo w życiu. 😊

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

5 godzin temu, gregoryj napisał:

i tak sie dziwie ze Kijanka 1,4 ma tylko 4 tys obrotow przy 140.

 

W Punto przy 4000 obrotów mam jakieś 150. Też wolnossak i 5 kuni mniej ;)


Ale w Fordzie małżonki, który choć nowszy to wyje niezależnie od prędkości, a 4000 są gdzies około 120-130

 

 

 

Link to comment
Share on other sites

18 minut temu, Majkiel napisał:

 

W Punto przy 4000 obrotów mam jakieś 150. Też wolnossak i 5 kuni mniej ;)


Ale w Fordzie małżonki, który choć nowszy to wyje niezależnie od prędkości, a 4000 są gdzies około 120-130

 

 

 

 

Punto 2 1.2 16v 5b miał 3800obr/min przy 140km/h, staruch ale miałem w wersji Dynamic miał szmatę na przegrodzie i na masce i przy tych prędkościach można było w nim normalnie rozmawiać.

 

Co do Turbobenzyn jak bym miał wrócić do N/A to chyba za karę.

Edited by steyr
  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

45 minut temu, steyr napisał:

Co do Turbobenzyn jak bym miał wrócić do N/A to chyba za karę.

Ja też ale jak wsiadam do jakiegoś wolnossaka to miło zaskakuje mnie natychmiastowa reakcja na pedał gazu :ok:

Aczkolwiek trochę biedna ta reakcja... ;)

Link to comment
Share on other sites

1 minutę temu, Jaruga napisał:

Ja też ale jak wsiadam do jakiegoś wolnossaka to miło zaskakuje mnie natychmiastowa reakcja na pedał gazu :ok:

Aczkolwiek trochę biedna ta reakcja... ;)

Turbo mild hybrid mają inaczej. Ciągną od razu 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

41 minut temu, steyr napisał:

 

Punto 2 1.2 16v 5b miał 3800obr/min przy 140km/h, staruch ale miałem w wersji Dynamic miał szmatę na przegrodzie i na masce i przy tych prędkościach można było w nim normalnie rozmawiać.

 

Wbrew pozorom, taka szmata sporo daje. Niestety, teraz coraz więcej aut ma gołą maskę, a w starym Uniaczu mam grube wygłuszenie na całej powierzchni klapy ;)

 

41 minut temu, steyr napisał:

Co do Turbobenzyn jak bym miał wrócić do N/A to chyba za karę.

 

Jak mawia kolega, "turbo jest dla tych, którym brakuje cylindrów", tyle że on ma 6 czy 8 po d maską ;)

Link to comment
Share on other sites

23 minuty temu, Majkiel napisał:

 

Wbrew pozorom, taka szmata sporo daje. Niestety, teraz coraz więcej aut ma gołą maskę, a w starym Uniaczu mam grube wygłuszenie na całej powierzchni klapy ;)

 

 

Jak mawia kolega, "turbo jest dla tych, którym brakuje cylindrów", tyle że on ma 6 czy 8 po d maską ;)

A Clarkson mawiał, że dla słabeuszy (mając na myśli producentów).

Link to comment
Share on other sites

11 godzin temu, gregoryj napisał:

do jakiej predkosci na autostradzie starcza te 3,5tys obrotow?

 

i tak sie dziwie ze Kijanka 1,4 ma tylko 4 tys obrotow przy 140. Moje slusznego wieku 2.0 wolnossace ma tyle samo prawie. Fela miala 4600 .... byly czasy ze sie tak jezdzilo 😀

 

Ale to nie oznacza, ze wolnossak jest zawsze zły. Kolega powiozl mnie ostatnio Avensisem T29 z 2.0 i mowi, ze na autostrady super. Zapina tempomat na 150 km/h, 6 bieg, gdzies tam ok 3300 obrotow i mowi ze przyjemnie sie leci, szczegolnie do tego co mial, Octavia 1.6 mpi 🤣

 

Przy 100km/h jest coś lekko ponad 2krpm.

Więc zakres do 3.5krpm spokojnie wystarczy do jakichś 150km/h.

 

W porównaniu np. do 301 1.6 to jest przepaść. Peżot ma 3krpm przy 100km/h ...

Link to comment
Share on other sites

A ja gdy po tce 130km i 1,5tsi 150km wsiadłem do 2,0 skyactib z mazdy to miałem wrażenie że siedzę w rakiecie. Silnik reaguje na gaz momentalnie , objedzie takie 1,5 TSI dwa razy zanim to 1,5 zacznie wigilię jechać. W tce to jeszcze jakoś było ale TSI to już kara z czasem reakcji.

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

A ja gdy po tce 130km i 1,5tsi 150km wsiadłem do 2,0 skyactib z mazdy to miałem wrażenie że siedzę w rakiecie. Silnik reaguje na gaz momentalnie , objedzie takie 1,5 TSI dwa razy zanim to 1,5 zacznie wigilię jechać. W tce to jeszcze jakoś było ale TSI to już kara z czasem reakcji.

Za to na autostradzie przy 120-140 na 6b wcisniecie gazu w Skyactive nie powoduje zadnej reakcji ;]


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  • Like 1
  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

No z tą żadna bym nie przesadzał, ale fakt przy 140 już puchnie (Wersja 120). Ale i tak silnik jest dużo przyjemniejszy w obyciu(moje odczucia). W 1,5tsi reakcja na gaz to już rekord. Turbo diesel reaguje natychniastowo w porównaniu z tym motorem.

Link to comment
Share on other sites

5 minut temu, irishpiter napisał:

No z tą żadna bym nie przesadzał, ale fakt przy 140 już puchnie (Wersja 120). Ale i tak silnik jest dużo przyjemniejszy w obyciu(moje odczucia). W 1,5tsi reakcja na gaz to już rekord. Turbo diesel reaguje natychniastowo w porównaniu z tym motorem.

Na początku poprawiali oprogramowanie. Może już trochę ożywili ten silnik.

Link to comment
Share on other sites

30 minut temu, Maciej__ napisał:


Za to na autostradzie przy 120-140 na 6b wcisniecie gazu w Skyactive nie powoduje zadnej reakcji ;]


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Redukcja i pojedzie 😁

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

Mam niby najnowsze, redukcja nie pomaga. Po prostu wciskasz gaz i liczysz spokojnie przy czterech auto zaczyna mocno ciągnąć ale światło już czerwone lub moment na wyprzedzanie minął;)

Więc różnie to z tymi turbo jest. Ale co do 1,0tsi to zgadzam się, całkiem ok to jeździ jak na taki mały silniczek.

 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

lubie silniki wolnossace, zwlaszcza wysokoobrotowe 😄. Jednak ku wlasnemu zdziwieniu stwierdzam ze autami z silnikami 1.0turbo calkiem dobrze mi sie jezdzilo (Civic i Golf). Maja przyjemniejsza, rowniejsza charakterystyke niz 1.4tsi i 1.5tsi bez turbodziury i nastepujacego po tym walniecia momentu. Natomiast wspolczesne wolnossace silniki bywaja zdlawione jakas ekologia czy czyms wiec z ta natychmiastowa reakcja na gaz to niekoniecznie. Choc nie wszystkie, bo np. poprzedni Civic z R18 mnie raczej draznil, Skyactive-X w nowych Mazdach niestety tez (zaloze sie ze tutaj to kwestia mapowania, wiec gdyby tak Mazda dodala przycisk "sport" ....) natomiast 1.6GDI w Ceed wydawal sie calkiem fajny.

 

Bawilem sie troche mapowaniem ECU w swojej MX5, efektem byla przyjemniejsza jazda wlasnie przez zywsza reakcje na gaz.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

12 godzin temu, Majkiel napisał:

 

Wbrew pozorom, taka szmata sporo daje. Niestety, teraz coraz więcej aut ma gołą maskę, a w starym Uniaczu mam grube wygłuszenie na całej powierzchni klapy ;)

 

 

Jak mawia kolega, "turbo jest dla tych, którym brakuje cylindrów", tyle że on ma 6 czy 8 po d maską ;)

 

Ja porównuje te same pojemności a nie 1.4tjet z 3.0 v6.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.